darowizna ziemi
Serdecznie witam i dziękuję za pomoc w mojej sprawie.O tym że należało wcześniej
wystosować pismo do obdarowanego o odwołaniu darowizny trochę za póżno się
dowiedziałam i od razu sprawę wuj skierował do sądu.Chociaż myśle że to pismo
raczej odniosłby mierny skutek.Czytałam kodeks cywilny i trochę
komentarzy ,ponadto skonsultowałam się z prawnikiem(telef)i on proponował aby
może spróbować częściowego ubezwłasnowolnienia i ja jako opiekun prawny zgodnie
z art.901 k.c.mogłam żądać rozwiąż.tej darowizny ze względu na to że wartość
świadczenia(7 ha ziemi uprawnej dobrej klasy jakościowej) i brak uzasadnionych
pobudek jest nadmierna.Ale dalej w kc jest napisane ze to może się odbyć w
przeciągu 2 lat od jej wykonania a darowizna była zrobiona 24,12,1999 czyli na
to to raczej jest za póżno.
dodam jeszcze że przez tą darowiznę mój wuj podupadł na zdrowiu i to
poważnie.Mój wuj przepisał na mnie latem tego roku dom i 1 ha ziemi którą sobie
zzostawił przy podpisywaniu tej darowizny.Z drugiej strony kupiłam 6 lat temu z
mężem od sąsiada działke 2 ha.,więc te 7 ha gruntów leżą pomiędzy moimi
działkami.Dodam jeszcze ze w akcie darowizny wartość tych gruntów została
zaniżona znacznie,bo były to tylko 2 tys.zlotych
Próbowałam napisać na Pani pocztę ale nie mogę się zalogować.Dziękuję raz
jeszcze za informacje bardzo serdecznie i za zainteresowanie moją sprawą i
proszę o dalszą pomoc jeśli to możliwe.Może zna Pani kogoś kto prowadził takie
sprawy i mógłby mi pomóc.Mieszkam na obrzeżach Puszczy
Białowieskiej .Pozdrawiam
Jola

     

  Fiskus kontra pracownicy Banku Handlowego cd.
Jezeli wezmiemy pod uwage kodeks cywilny lub administracyjny to faktycznie z
ich tresci wynika iz przedawnienie mija z dniem 2/01/2006.
Jednak pragne zwrocic uwage na zapisy umieszczone w ordynacji podatkowej.
Szczegolnie zwracam uwage na art.68 par.2 pkt.2, par.3, par.4, a nastepnie
art.70, par.1. Kochani, trzymajmy sie ziemi i nie dajmy sie zwariowac.
Ostatnio "ktos" (nie chce uzyc odpowiedniego okreslenia) zasial ziarno
niepokoju uslyszawszy ze ostatnio nastapila nowelizacja kodeksu karno-
skarbowego i na mocy tej nowelizacji teraz US i inne organa beda mogly scigac
pracownikow BH (bylych i obecnych) przez nastepne 10 lat.
Fajnie ze ktos wie ze gdzies dzwoni tylko nie wie w ktorym kosciele.
Jak tylko uslyszalem takiego newsa to spytalem sie co ma piernik do wiatraka.
Niestety nie otrzymalem odpowiedzi.
Reasumujac, zadajcie sobie sami pytanie. Dlaczego wiekszosc US dazy do tego by
wydac decyzje do 31/12/2005. Proste ?

  BUDYNEK D
Witam serdecznie

Co można zrobić? Najpierw wezwać do usunięcia usterek w terminie np. 21 od dnia
otrzymania wezwania, a potem:
Kodeks cywilny
Art. 480. § 1. W razie zwłoki dłużnika w wykonaniu zobowiązania czynienia,
wierzyciel może, zachowując roszczenie o naprawienie szkody, żądać upoważnienia
przez sąd do wykonania czynności na koszt dłużnika.
§ 3. W wypadkach nagłych wierzyciel może, zachowując roszczenie o naprawienie
szkody, wykonać bez upoważnienia sądu czynność na koszt dłużnika lub usunąć na
jego koszt to, co dłużnik wbrew zobowiązaniu uczynił.

A co do wycieraczek, to właśnie założyli:)

Poza tym kosze na śmieci są umiejscowione niezgodnie z przepisami Prawa budowlanego:
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 12 kwietnia 2002 r
§ 23. 1. Odległość miejsc na pojemniki i kontenery na odpady stałe powinna
wynosić co najmniej 10 m od okien i drzwi do budynków z pomieszczeniami
przeznaczonymi na pobyt ludzi.

U nas jest 5 m.

Poza tym w klatce 5 (mieszkania 26 - 32) przecieka dach w wózkowni. Mam
nadzieję, że jeśli Pan Rozmiarek czyta dalej nasze forum (a dotąd tak było) to
usunie zgłaszane przez nas usterki.

Co do drzwi do wozkowni to musimy to zrobić sami. PWD nie ma takiego interesu i
obowiązku, ale my możemy zebrać podpisy i kasę, żeby wstawić tam drzwi.

Zastanawiam się co robi nasz Zarządca:) To on będzie bowiem musiał występować w
naszym imieniu z ewentualnymi roszczeniami.

pozdr
marcin m.

  zmiana przeznaczenia lokalu
Kodeks Cywilny
art. 140 W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego
właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze
społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może
pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może
rozporządzać rzeczą.

1. możesz
2. nie może, ale może żądać dodatkowych opłat z tytułu np. sprzątania i wywozu
śmieci (art. 12 ust. 3 u.o.w.l. - Uchwała właścicieli może ustalić
zwiększenie obciążenia z tego tytułu właścicieli lokali użytkowych, jeżeli
uzasadnia to sposób korzystania z tych lokali; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia
20.06.1997 ( II CKN 226/97 , publikowany w OSNC 1998/1/6 )
" Wynikający z art. 12 ust. 2 w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca
1994 r. o własności lokali ( D.U. Nr 85, poz. 388 ) obowiązek właścicieli
lokali do ponoszenia w określonym stosunku wydatków związanych z utrzymaniem
ich lokali nie ozncza konieczności określania kwot tych obciążeń w jednakowej,
dla wszystkich tożsamej kwotowo, wysokości za 1 m2 powierzchni lokalu.
Konsekwencją powyższego jest możliwość określenia w uchwale zaliczek w
zróżnicowanej wysokości wobec poszcze- gólnych kategorii zobowiązanych . ")
3. żadne ( ale umowę najmu musisz zgłosić do opodatkowania )

     

  umowa wstepna sprzedazy dzialki
Kodeks Cywilny nie precyzuje w jakiej formie ma być złożone powiadomienie o
terminie zawarcia umowy przyrzeczonej. Ale proszę się nie martwić - jeśli
kupujący się nie stawi, zyskuje Pan na czasie. Notariusz zrobi protokół, a Pan
będzie mógł wezwać kupującego do podpisania umowy /notariusz wszystko wyjaśni/ -
wyznaczając mu termin, np. za 6 m-cy (maksymalnie rok, czyli do 31.12.2009).
Co ewentualnego zwracania przez Pana zadatku próbowałbym się powołać na artykuł
Kodeksu Cywilnego mówiący o zadatku, konkretnie na 2 zdaniu § 3 tego artykułu:
"ART. 394 KC
§ 3. W razie rozwiązania umowy zadatek powinien być zwrócony, a obowiązek
zapłaty sumy dwukrotnie wyższej odpada. TO SAMO DOTYCZY WYPADKU, gdy
niewykonanie umowy nastąpiło wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie
ponosi odpowiedzialności albo za które ponoszą odpowiedzialność obie strony."
Ale, jak pisze irma - najlepiej dążyć do ugody i po prostu podpisania aneksu do
umowy.

  prawo zasiedzenia
Kodeks cywilny
Art. 691. § 1. W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu
lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego
współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń
alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z
najemcą.
§ 2. Osoby wymienione w § 1 wstępują w stosunek najmu lokalu mieszkalnego,
jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci.
§ 3. W razie braku osób wymienionych w § 1 stosunek najmu lokalu mieszkalnego
wygasa.
Chyba, że zachodzą okoliczności:
Dz.U.2001.71.733 (U) Ochrona praw lokatorów, mieszkaniowy zasób gminy i zmiana
Kodeksu cywilnego.
Rozdział 5 Zmiany w przepisach obowiązujących, przepisy przejściowe i końcowe
Art. 30. 1. Osoba zajmująca lokal bez tytułu prawnego do dnia wejścia w życie
ustawy przez okres nie krótszy niż 10 lat wstępuje z mocy prawa w stosunek
najmu tego lokalu po upływie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej
ustawy, jeżeli właściciel nie wniesie w tym okresie powództwa o nakazanie tej
osobie przez sąd opróżnienia lokalu lub jeżeli w tym samym terminie nie
wniesiono powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku najmu.

2. W dniu nawiązania umowy najmu, o której mowa w ust. 1, czynsz najmu takich
lokali jest naliczany w wysokości 3% wartości odtworzeniowej.

Art. 31. Do osób, które do chwili śmierci najemcy lokalu sprawowały nad nim
opiekę na podstawie umowy zawartej z najemcą przed dniem 12 listopada 1994 r.,
spełniającej wymagania określone w art. 9 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974
r. - Prawo lokalowe (Dz. U. z 1987 r. Nr 30, poz. 165, z 1989 r. Nr 10, poz.
57, Nr 20, poz. 108, Nr 34, poz. 178 i Nr 35, poz. 192, z 1990 r. Nr 4, poz.
19, Nr 32, poz. 190 i Nr 34, poz. 198, z 1991 r. Nr 115, poz. 496 oraz z 1994
r. Nr 85, poz. 388), stosuje się art. 691 Kodeksu cywilnego w brzmieniu
obowiązującym przed dniem 12 listopada 1994 r.
Ustawa weszła w życie 10 lipca 2001r.

  Umowa zlecenie
"Wiec zeby sie czgo kolwiek domagac w sadzie pracy od pracodawcy to trzeba isc
do sadu pracy i sutalic stosunek pracy? czyli zmienic umowe zlecenie na umowe o
prace? Paragrfay mi nic nie pomagaja tylko logicznie przetlumaczenie tych
pargrafow:)"

Wprowadzaony został Zakaz zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.Z
taką sytuacją mamy do czynienia wtedy gdy zlceniobiorca wykonywanuje pracę
określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem w miejscu i
czasie wyznaczonym przez pracodawcę (art. 22 k.p.). Jeżeli mamy z tym do
czynienia to jest umowa o pracę a nie umowa zlecenia.W takim biegu sprawy na
podstawie art. 22 § 12 k.p. może Pani wystąpić do sądu pracy z pozwem o
ustalenie istnienia stosunku pracy, a co się z tym wiąże wszelkich uprawnień
wynikających z kodeksu pracy (np: urlop wypoczynkowy).Owszem, jeżeli z art.22
k.p wynika że obowiązuje "Zakaz zastępowania umów o pracę umowami
cywilnoprawnymi" - i jeżeli w świetle powyższego prawa pracy powinna mieć pani
umowe o prace - to jak najbardziej można wystąpić do sądu pracy.

"W sumie to on zatrudnia mnie na czarno czyz nie tak? Oczywiscie jak bym
potrzebowala isc na zwolnienie lekarskie to by mi powiedzial ze to umowa
zlecenie i ze nie moge. Jak sie z tego wyplatac? To jest nie uczicwe wobec
mnie."

Nie wiem jak mam się zwracać pan, pani ?.

Przypominam ponownie że Państwowa Inspekcja Pracy/Sąd pracy dotyczy tylko
pracowników zatrudnionych na umowe o prace i wszelkie roszczenia pracowników na
umowe-zlecenie nie dotyczą PIP i Sądu pracy.Poza jednym - jednynym -
wyjątkiem : ustalenia stosunku pracy.

Tak naprawde nic pan/pani nie musi ustalać, może pozostać pan na umowie
zlecenie, jeżeli jest to dla pana/pani poprostu wygodne.Natomiast jeżeli pani
stosunek pracy rzeczywiście narusza art. 22 k.p. to może/choć nie musi pan/pani
wystąpić do sądu pracy o ustalenie stosunku.

Roszczenia pracowników/zleceiodawców jak i zlecenioodbiorców rozpatruje sąd
cywilny, a nie Sąd pracy/Państwowa Inspekcja Pracy.Dlatego właśnie kodeks
cywilny reguluje przepisy o umowie-zlecenie - zgodnie z art. 734-751 - nie ma
to zastosowania do kodeksu pracy.

Jeżeli chodzi o składki na ZUS - już się wypowiadałem w tej kwestii.

"zeby sie czgo kolwiek domagac w sadzie pracy od pracodawcy to trzeba isc
do sadu pracy "

To logiczne.

Pozdrawiam.

  Prosze-pomozcie
> Mam taka sytuacje-od konca pazdziernika za czelam nowa prace. Na rozmowie
> kwalifikacyjnej powiedziano mi ze 1 mies-probny-bede pracowac na umowe
> zlecenie, a potem na umowe o prace na czas nieokreslony. Przyszlam do firmy-
> minal 1 dzien, potem 2, 3, 4 i kolejne. Dawno skonczyl sie pazdziernik a
> umowy jak nie widzialam tak nie widze....Zadnej.

Zacznijmy od tego, czy podpisywała Pani jaką kolwiek umowe z pracodawcą?.Jeżeli
żadnej umowy Pani nie podpisała i wykonuje Pani prace, to nazywa się to
popularnie "praca na czarno" i jeżeli tak się dzieje, proszę bezwłocznie
powiadomić Państwową Inspekcje Pracy o złamaniu przepisów Prawa Pracy przez
pracodawce.

Jeżeli umowa-zlecenia została zawarta na okres jednego miesiąca ( "od końca
pażdziernika" - 31.10.2005 ) to 31 listopada umowa się zakończy, jeśli umowa
się zakończy, wówczas wykonywanie pracy nie ma brzmienia prawnego.Za wykonane
zlecenie otrzymuje Pani ustalone w umowie wynagrodzenie.Zleceniodawca (szef)
może podpisać z Panią (zlecenioodbiorcą) kolejną umowe-zlecenia ( od 31.11 do
31.12 ).Jeżeli nie będzie chciał podpisać z Panią kolejnej umowy-zlecenia, to
ma pełne prawo tak uczynić, wówczas Pani przygoda z pracodawcą się kończy, nie
ma pracy, nie ma pieniążków.Nie musi również podpisywać z Panią umowy o prace (
wątpie żeby odrazu na czas nie określony ), prawo go do tego nie zmusza.

> 1. Czy to bedzie na pewno anonimowe? (zastrzege sobie)-ale czy jakos nie
> powiedza tam komus ze to ode mnie jest donos?

Może Pani zażądać anonimowości.W przypadku kontroli zakładu pracy przez PIP,
ich działania nie będą wskazywały że to Pani ich powiadomiła.

Na koniec proszę pamiętać że umowa-zlecenie jest umowa cywilnoprawną i nie
stosuje się do niej zapisów kodeksu pracy.Kodeks cywilny reguluje
przepisy o umowie-zlecenie - zgodnie z art. 734-751, a sprawami spornymi
zajmuje się sąd cywilny ( nie sąd pracy ).

  Celej: Adwokaci nie mogą być bezkarni
Odpowiedzialność adwokatów za szkodę.
Szanowny Panie Profesorze,
wypowiada się Pan bardzo niejasno ponieważ wspomina Pan coś o materialnej
odpowiedzialności urzędnika. Mowi Pan konkretnie tak: "W tym momencie bardzo
ostro lansuje się, i to jest już w Sejmie, żeby wprowadzić materialną
odpowiedzialność urzędnika za wydaną decyzję lub brak decyzji. Jeżeli w stosunku
do urzędników państwowych tak daleko się idzie, to dlaczego równolegle się nie
idzie, w stosunku do adwokatów?"
Pojęcie materialnej odpowiedzialności kojarzy mi się z materialną
odpowiedzialnością pracownika, ale może być tak, że się nie znam, bo jestem
tylko magistrem i do tego adwokatem. Możliwe zatem, że się po adwokacku czepiam
słówek, a wypowiedziane przecież zostały podczas radiowego wywiadu mającego
swoją dynamikę. Dlatego nie czepiajmy się słówek i przejdźmy do rzeczy.
Pewnie chodzi panu o projekt ustawy "o szczególnych zasadach odpowiedzialności
funkcjonariuszy publicznych za naruszenie prawa i o zmianie innych ustaw."
Zgodnie z art. 1:
" Ustawa normuje zasady odpowiedzialności odszkodowawczej funkcjonariuszy
publicznych za stanowiące kwalifikowane naruszenie prawa działania lub
zaniechania tych funkcjonariuszy przy rozstrzyganiu:
1) indywidualnych spraw administracyjnych, o których mowa w art. 1 pkt 1 i
2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku kodeks postępowania administracyjnego
(tekst jednolity Dz.U. nr 98 poz. 1071 z 2000 r. z późn. zm.),
2) indywidualnych spraw administracyjnych dotyczących zobowiązań
podatkowych,"

Co mają do rozstrzygnięć urzędników w sprawch adwokaci, którzy funkcjonariuszami
publicznymi nie są?

Pewnie chodzi Panu o to, aby analogiczne zasady tzn. zasady odpowiedzialności za
wyrządzoną szkodę stosować wobec adwokatów?

W takim razie informuje Pana uprzejmie, że takie zasady, mało tego! znacznie
surowsze zasady, dawno już obowiązują! Podstawą prawną odpowiedzialności
adwokata za szkodę jest art. 415 kodeksu cywilnego. Kodeks cywilny to taki zbiór
przepisów z 1964 r.regulujących m.in. kwestie roszczeń odszkodowawczych. Poważnie.
Adwokat ponosi odpowiedzialność za szkodę w pełnej wysokości i zasady tej
odpowiedzialności nie przewidują takich wyjątków jak ten z projektu ustawy:
"1. Odszkodowanie, o którym mowa w art. 6 ust. 5, ustala się w wysokości
szkody wyrządzonej podmiotowi odpowiedzialnemu, jednak nie wyższej niż kwota 12
krotności przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ogłaszanego przez
Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, za ostatni kwartał kalendarzowy
poprzedzający datę wyrządzenia szkody."

  udział - zł/m2
zarzadca napisał:

> abcd17 napisał:
>
> (...)
> > Zmiana sposobu rozliczania kosztow zarzadu nieruchomoscia wspolna
> > z "ustawowego" (udzialy) na inny (np. wzgledem powierzchni lokali) stanowi
>
> > zmiane sposobu zarzadu i powinna byc uchwalona (czy to w formie szczegolow
> ej
> > uchwaly, czy tez poprzez przyjecie statutu o okreslonej tresci) w szczegol
> nej
> > formie tj. z udzialem notariusza. (...)
>
>
> Chyba nie ma Pan racji.
>
> Zmiana sposobu zarządu nieruchomością wspólną może byc dokonana na
> podstawie art. 18 ust.1,2,2a ustawy o własnosci lokali (dalej: uwl)
> i może dotyczyć spraw okreslonych tylko w rozdziale 4 uwl.
> Sprawy związane z rozliczeniami kosztów i pożytków osiąganych z nieruchomosci
> wspólnej są określone w rozdziale 3 uwl (art.12 ust.2 uwl) "Prawa i obowiązki
> właścicieli lokali". Wobec powyższego jest to przepis ustawowy i nie powinien
> byc zmieniany.
>
> Pozdrawiam
>
> aloe
>
>
>
Mam wrażenie, że spierają się Panowie o pietruszkę. Przecież prawidłowe
wyliczenie udziałów to ZAWSZE wyliczenie na podstawie powierzchni użytkowych
lokali (przeważnie wraz z pomieszczeniami przynależnymi). Jeżeli w budynku jest
równe 2000 m.kw. w lokalach, a ja mam 100 m.kw., to mój udział wynosi 100/2000,
a nie 5,00% - jak błędnie rejestrują niektórzy notariusze (a za nimi - księgi
wieczyste). W tej sytuacji nie ma żadnej różnicy, czy rozliczenia będą
prowadzone według udziałów, czy według metrów kwadratowych.
Chyba że ... udziały wyliczono błędnie. W takim razie rzeczywiście będzie
potrzebna uchwała zaprotokołowana przez notariusza. Ale nie uchwała o zmianie
sposobu zarządu (bo nie o to chodzi), tylko uchwała "wyrażająca zgodę na zmianę
wysokości udziałów" (ustawa o własności lokali, art.22 ust.3 pkt 5a). Protokół
notarialny jest niezbędny, bo jest to zgoda na dokonanie zmian w stanie
majątkowym poszczególnych właścicieli. Takich zmian - nawet jeśli są to czysto
arytmetyczne poprawki - można dokonać tylko aktem notarialnym; a więc zgoda
właścicieli na tę zmianę - będąca w istocie pełnomocnictwem do dokonania
zmiany - też musi być dokonana aktem notarialnym (Kodeks cywilny, art.99
par.1).
I to jest - dodam nieskromnie - JEDYNA WŁAŚCIWA ODPOWIEDŹ na pytanie
postawione przez "grudziadz".

Pozdrawiam

  trochę wyroków do art. 415 kodeksu cywilnego
trochę wyroków do art. 415 kodeksu cywilnego
Trochę wyroków dotyczących odpowiedzialności za szkody
Art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej
naprawienia. ( kodeks cywilny )
Art. 471. Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z
niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie
lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik
odpowiedzialności nie ponosi. ( kodeks cywilny )

2004.06.02 wyrok SN IV CK 400/03 Wspólnota 2004/14/55
Samo niewykonanie umowy nie jest czynem niedozwolonym, który rodziłby
obowiązek naprawienia szkody. Istotne jest zachowanie kontrahenta w momencie
zawierania umowy.
2003.04.16 wyrok SN II CKN 1466/00
Nawet skuteczne powierzenie czynności osobie trzeciej, które na podstawie
art. 429 k.c. zwalnia od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez
przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem danych czynności, nie
wyklucza odpowiedzialności powierzającego za szkodę wyrządzoną jego własnym
zaniedbaniem; najczęściej odpowiedzialność ta oparta będzie na art. 415 k.c.
2002.12.06 wyrok SN IV CKN 1585/00
Gmina, działając jako inwestor nie ponosi odpowiedzialności za szkodę
wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem
powierzonych przez nią robót (art. 429 k.c.), nie jest natomiast zwolniona od
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną jej własnym zaniedbaniem.
2001.06.13 wyrok SN II CKN 507/00
Kontrahent umowy zawartej z jednym z małżonków, który celowo nie żąda jej
potwierdzenia przez drugiego małżonka (art. 37 § 2 k.r.o.) i wyrządza tym
szkodę osobie trzeciej, ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 415 k.c.
1997.05.28 wyrok SN III CKN 82/97
Niepodjęcie przez gminę działań koniecznych do usunięcia zagrożeń
bezpieczeństwa dla ludzi może być uznane za czyn niedozwolony.
Odpowiedzialności deliktowej gminy nie wyłącza okoliczność, że szkoda
powstała w wyniku działania obywatela podjętego w celu usunięcia tych
zagrożeń.

  koszty rozliczane inaczej niż udziałem
Wspólnota może podejmować uchwały jedynie dotyczące nieruchomości wspólnej.
Nie może podejmować uchwał dotyczących lokali, bowiem lokal jest zarządzany
(zazwyczaj) osobiście przez właściciela.

Zasady rozliczeń dotyczące nieruchomości wspólnej określone sa w Art. 12 p. 2
ustawy o własności lokali (ciężary związane z NW rozlicza się proporcjonalnie do
posiadanych udziałów).

Skoro zasady rozliczeń określa ustawa, to nie może ich zmieniać uchwała
wspólnoty (nawet nie zaskarżona), bowiem uchwała określająca inny sposób
rozliczeń niż ustawa jest nieważna w chwili jej podjęcia również na mocy ustawy
ale innej - Kodeks Cywilny.

Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście
ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w
szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej
wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.

Tym samym, moim zdaniem, nie ma potrzeby zaskarżać uchwały niezgodnej z ustawą.

Jakim paragrafem się podeprzeć, żeby
> uciążliwej właścicielce-dłużniczce udowodnić jednoznacznie, że jest to
> zgodne z prawem ?

Jak stwierdził dobud i serafin666, a także ja, uchwała nie jest zgodna z prawem
i tym samym nie ma takiego paragrafu, który by ją sankcjonował.

Na marginesie nie rozumiem dlaczego właściciel lokalu 30 m2 miałby płacić tyle
samo co właściciel lokalu 80 m2.

Przyznasz chyba, że głosując za podjęciem tej uchwały właściciele dużych lokali
zyskują znacznie - mając dużo większą siłę głosowania ustalają zasady dla
maluczkich.
Dlatego ustawodawca wprowadził ustawowy nakaz partycypowania w kosztach NW
zgodnie z posiadanymi udziałami, jako najbardziej sprawiedliwy.

  koszty rozliczane inaczej niż udziałem
W sporze pomiędzy wspólnotą a właścicielką lokalu odmawiającą zapłaty za
ochronę liczoną na lokal kluczową sprawą jest czy wspólnota podjęła uchwałę o
zaliczeniu kosztów ochrony do kosztów mediów i innych usług, a więc czy
wyłączyła tę pozycję z kosztów zarządzania nieruchomością wspólną. Jeśli tak,
to rację ma wspólnota, jeśli nie – to dłużniczka. Bowiem to jest warunkiem
zgodności z prawem rozliczania kosztu ochrony inaczej niż udziałem.

Decyzja w sprawie zaliczenia kosztów związanych z ochroną budynku do
kosztów zarządu nieruchomością wspólną stanowi czynność przekraczającą zakres
zwykłego zarządu, a zatem podejmowana jest przez właścicieli lokali w drodze
uchwały. Ustawa mówi bowiem, że czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego
zarządu jest w szczególności ustalenie w wypadkach nie uregulowanych
przepisami, części kosztów związanych z eksploatacją urządzeń lub części
budynku służących zarówno do użytku poszczególnych właścicieli lokali, jak i do
wspólnego użytku właścicieli co najmniej dwóch lokali, które zaliczane będą do
kosztów zarządu nieruchomością wspólną (art. 22., ust. 3, p.8). Koszt ochrony
jest właśnie takim kosztem.
Oznacza to, że jeżeli właściciele lokali uchwalą, że koszty związane z
ochroną zaliczone zostaną do kosztów zarządu nieruchomością wspólną, to
zgodnie z art. 12 ust. 2 UoWL pokrywać je będą wszyscy właściciele w proporcji
do posiadanych udziałów w nieruchomości wspólnej. Zasada określona w art. 12
ust. 2 UoWL ma charakter bezwzględnie obowiązujący, a zatem nie może zostać
zmieniona uchwałą właścicieli lokali.
Natomiast w przypadku, gdy jak w opisanej sytuacji uchwała właścicieli lokali
nie została zaskarżona do sądu w oparciu o art. 25 ust. 1 ustawy tj. w
terminie 6 tygodni od dnia jej podjęcia, to zastosowanie znajduje art. 58 ust.
1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16,
poz. 93 z późn. zm.), zgodnie z którym czynność prawna sprzeczna z ustawą albo
mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis
przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych
postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.
Jednakże wszystkie kwestie sporne powstałe na tle funkcjonowania wspólnot
mieszkaniowych rozstrzygane mogą być wyłącznie na drodze sądowej.

A kręte meandry decyzji naszych sądów są niezbadane :))

  PAJO os Soplicowo KOmorniki
Cóż, ja nie chcę ciągnąć wspólnoty do notariusza. Artykuł ten dość jednoznacznie
jednak określa sposób, w jaki można zmienić sposób zarządu ustalony w umowie o
wyodrębnieniu i sprzedaży lokalu: można to zrobić na podstawie uchwały
zaprotokołowanej przez notariusza. Nie mam pojęcia, jak inaczej można zrozumieć
ten artykuł. Może mi powiesz? Wierz mi, to nie jest mój wymysł, protokołowania
przez notariusza wymaga ustawa i ja nic na to nie poradzę. Zapewniam Cię, że
żadnego sędziego, mającego wpisać zmianę sposobu zarządu do księgi wieczystej
nie wzruszą nasze małe dzieci, ani hipoteki... Jeśli jesteś prawnikiem to wiesz,
co mówi Kodeks cywilny o formie czynności prawnych. I jeszcze jedno: widzę, ze
nie jest Ci znana ani teoria ani praktyka. Nie chodzi się w tym celu do
notariusza, tylko zaprasza się go na zebranie. I jest to tak, że podejmuje się
uchwałę, w której ustala się, ze zarząd będzie sprawowany wg art. 20 i kolejnych
UWL, czyli że zarząd będzie wybierany spośród osób fizycznych. Później notariusz
może iść do domu, a my podejmujemy już kolejne uchwały: że zarząd będzie złożony
z następujących osób:....... I wtedy zmiana składu zarządu nie wymaga już
protokołu sporządzonego przez notariusza.
Pytasz, gdzie ustawodawca mówi o tym, ze ponosimy koszty utrzymania
nieruchomości wspólnej proporcjonalnie do udziałów? Zaraz po tym pytaniu
cytujesz stosowny fragment - "Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej
służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem, a w części
przekraczającej te potrzeby przypadają właścicielom lokali w stosunku do ich
udziałów. W takim samym stosunku właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary
związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w części nie znajdującej pokrycia
w pożytkach i innych przychodach." Nie widzisz tego? A cytowany przez Ciebie
art. 14 w p. 5 mówi o tym, ze wynagrodzenie zarządu czy zarządcy jest elementem
kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej - nie widzisz tego? Koszty, o których
mowa w art. 12 i w art. 14 to te same koszty, tylko jeden art. opisuje, co się
na te koszty składa, a drugi o tym, jak je należy rozliczać. Poczytaj może
troszkę na ten temat zanim wdasz się w dyskusję.

  Jeszcze raz......Jaki sposób głosowania wybrać?
To nie jest interpretacja, to jest prawo !
Kodeks Cywilny
Art. 195. Własność tej samej rzeczy może przysługiwać NIEPODZIELNIE kilku
osobom (współwłasność).
Art. 196. § 1. Współwłasność jest albo współwłasnością w częściach ułamkowych,
albo współwłasnością łączną.
Art. 199. Do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które
przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich
współwłaścicieli.

UWL
Art. 23.2. Uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali, liczoną
według wielkości udziałów, chyba że w umowie lub w uchwale podjętej w tym
trybie postanowiono, że w określonej sprawie na każdego właściciela przypada
jeden głos.
Garaż (lokal)jako CAŁOŚĆ ma 12% udziału w NW i należy on łącznie do 30
współwłaścicieli. Nikt z tych współwłaścicieli nie nabył notarialnie 0,4%
udziału w NW. Nie ma udziału przypadającego na miejsce garażowe. Gdyby tak
było, to każdy WSPÓŁwłaściciel garażu mógłby brać udział w głosowaniach
wspólnoty na takich samych zasadach jak właściciel lokalu. Czyli w trybie
głosowania 1 właściciel=1 głos, każdy z 30 współwłaścicieli garażu nabyłby
takie prawa jak właściciel lokalu. Absurdalne!. Własność garażu nie ulega
podziałowi - to i udział w nieruchomości wspólnej nie ulega podziałowi.

Wszyscy właściciele miejsc postojowych mają łacznie 12 % udziałow:
wyznaczają jednego reprezentanta, który złoży jeden podpis na karcie głosowania
nad uchwałą, w rubryce lokal -garaż. We wspólnocie głosują wyłącznie
właściciele (nie współwłasciciele)lokali i nie jest ważny indywidualny udział
współwłaścicieli lokali we współwłasności części wspólnej ale udział wynikający
z posiadania lokalu (całego a nie w nim udziału). Właściciel lokalu, również
zbiorowy głosuje zatem jednoznacznie całym udziałem związanym z lokalem -
współwłasność lokalu, łączna czy rozłączna, nie ma znaczenia. Natomiast w
stosunku do lokalu będącego przedmiotem współwłasności i dysponowania swoimi
prawami przez współwłaścicieli mają zastosowanie przepisy KC co zresztą zostało
wyrażnie zapisane już w art.1 ust.2 UoWL.
Pozdrawiam

  działanie bezprawne
To i ja podam kilka artykułów:

Ustawa o własności lokali
Rozdział 3 - Prawa i obowiązki właścicieli lokali

Art.12 punkt 2
Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków
związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają
właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. W takim samym stosunku
właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem
nieruchomości wspólnej w części nie znajdującej pokrycia w pożytkach i innych
przychodach.

Art.13 punkt 1
Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, jest obowiązany
utrzymywać swój lokal w należytym stanie, przestrzegać porządku domowego,
uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej,
korzystać z niej w sposób nie utrudniający korzystania przez innych
współwłaścicieli oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego dobra.

Art. 15.
1. Na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie
bieżących opłat, płatne z góry do dnia 10 każdego miesiąca.
2. Należności z tytułu kosztów zarządu mogą być dochodzone w postępowaniu
upominawczym, bez względu na ich wysokość.

Kodeks cywilny
Dział IV - Współwłasność

Art. 207.
Pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w
stosunku do wielkości udziałów; w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą
wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną.

Moja konkluzja: czy się komuś podoba zarządca czy też nie ma obowiązek płacić za
swój lokal oraz za zarządzanie i utrzymanie części wspólnych.
Mnie osobiście zarządca Łubiński nie podobał się okropnie jednak zamiast
wstrzymać płacenie pomagałem go odwołać.

Pozdrawiam
ML

  Zakopane zapłaci za hazard? Izba Celna wszczyna...
Hehe to mam dla Ciebie prawdziwy majstersztyk:

Otóż art. 112 projektu ustawy o grach hazardowych stanowi, że w ustawie z dnia
27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych art. 12 otrzymuje brzmienie:

Art. 12. Do instrumentów pochodnych będących przedmiotem umów zawartych przez
fundusz inwestycyjny nie stosuje się przepisów ustawy z dnia … o grach
hazardowych oraz art. 413 Kodeksu cywilnego.”

Natomiast art. 115 projektu ustawy o grach hazardowych stanowi, że w ustawie z
dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi art. 19 ust. 2
otrzymuje brzmienie:

„2. Transakcja, której przedmiotem jest nabycie lub zbycie niebędących papierami
wartościowymi instrumentów finansowych dopuszczonych do obrotu zorganizowanego,
lub która prowadzi do powstania takich instrumentów, nie stanowi gry ani zakładu
w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, ani
też gry losowej lub zakładu wzajemnego w rozumieniu przepisów o grach
hazardowych, nawet jeżeli według wyraźnej lub dorozumianej woli stron
rzeczywiste spełnienie wzajemnych świadczeń jest wyłączone, a tylko jedna ze
stron jest obowiązana zapłacić różnicę między umówioną ceną sprzedaży a ceną
rynkową w czasie wykonania umowy.”

Gdyby „instrumenty finansowe” nie przypominały w niczym hazardu, to nie trzeba
byłoby się obawiać, że jakiś prokurator uzna, że mieszczą się one w hipotezie
którejś z norm prawnych zawartych w ustawie i grach hazardowych i „się
przyczepi”. Ale przypominają. I to bardzo. Więc żeby prokurator nie mógł czepiać
się „grubasów” trzeba wyraźnie napisać, że przepisów ustawy o grach hazardowych
z mocy prawa się nie stosuje do gry na giełdzie. Z mocy zdrowego rozsądku
stosować się powinno.

za. blog.gwiazdowski.pl

  Pomóżmy Annie i jej dziewięciorgu dzieciom
Pomóżmy Annie i jej dziewięciorgu dzieciom
A teraz zamiast użalania się nad złym światem parę konkretów;
Przepisy ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej(Dz.U. Nr 4, poz. 593
i Nr 99, poz. 1001 z późn.zm.)mówią,że:
Art. 72 ust. 5 Rodzina zastępcza zapewnia dziecku warunki rozwoju i wychowania
odpowiednie do jego stanu zdrowia i poziomu rozwoju, w tym:
1) odpowiednie warunki bytowe;
2) możliwości rozwoju fizycznego, psychicznego i społecznego;
3) możliwości zaspokojenia indywidualnych potrzeb dziecka;
4) możliwość właściwej edukacji i rozwoju zainteresowań;
5) odpowiednie warunki do wypoczynku i organizacji czasu wolnego.

Art. 73. ust 1 pkt. 7 Pełnienie funkcji rodziny zastępczej może być powierzone
małżonkom lub osobie niepozostającej w związku małżeńskim, jeżeli osoby te
spełniają następujące warunki: mają odpowiednie warunki mieszkaniowe oraz stałe
źródło utrzymania.

Art. 74 ust. 2 W zawodowej niespokrewnionej z dzieckiem wielodzietnej rodzinie
zastępczej umieszcza się w tym samym czasie nie mniej niż troje i nie więcej niż
sześcioro dzieci. W przypadku konieczności umieszczenia w rodzinie licznego
rodzeństwa liczba dzieci w wielodzietnej rodzinie zastępczej może się zwiększyć.

Art. 75 ust. 2 Z rodziną, która będzie pełniła funkcję zawodowej
niespokrewnionej z dzieckiem rodziny zastępczej, starosta zawiera umowę, do
której mają zastosowanie odpowiednio przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r.
- Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93, z późn. zm.)) dotyczące umowy zlecenia.
I ust. 3 tego artykułu: Zawodowa niespokrewniona z dzieckiem wielodzietna lub
specjalistyczna rodzina zastępcza otrzymuje wynagrodzenie z tytułu świadczonej
opieki i wychowania.
Wobec powyższego nie wiem co te dzieci jeszcze u niej robią. I dlaczego jest ich
9 a nie 6.
Poza tym pierwsze słyszę o zasiłkach celowych z pomocy społecznej na remont
domu. Gdyby dawali pół Polski by u nich stał pod drzwiami. Takiej pomocy ta pani
mogłaby się domagać tylko prowadząc rodzinny dom dziecka. No ale wtedy nie
mogłaby żyć z dziećmi po swojemu. Cokolwiek to znaczy.
A sanepid pojawia się w takich domach tylko przy odbiorze pomieszczeń i w razie
wypadku.
Poza tym 6000 + 1400 = 7400 : 10 = 740 zł na osobę. Znam wiele rodzin które tez
żyją za takie kwoty, a czasami i mniej i jakoś nikt o nich w gazetach nie pisze.

  czy trzynastoletni brat może odebrać siostrę
Nie tylko kodeks drogowy mówi co można 13 latkowi i za co odpowiada,
jest jeszcze kc i kk ... wystraczy wpisać w google "co może 13 latek"

Jeśli rodzic wyrazi wolę, aby jego 13 letnie dziecko odbierało swoje
rodzeństwo z przeszkola to przedszkole powinno to respektować.
Dziwię się rodzicom prawnikom, którzy nad tym tak długo debatują...

17 latek też jest niepełnoletni, czy waszym zdaniem jest tak
nieodpowiedzialny, że nie może przyprowadzić swojej siostry z
przedszkola ?

.......................................
1. Osoba małoletnia

Kodeks Cywilny

Prawo cywilne wyróżnia osoby małoletnie:

– którym brak całkowicie zdolności do czynności prawnych - osoby,
które nie ukończyły lat 13 (art. 12 k.c.) – nie mogą samodzielnie
dokonywać czynności prawnych;

– które mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych – osoby,
które ukończyły lat 13 a nie ukończyły jeszcze 18 roku życia (art.
15 k.c.) – mogą we wskazanym zakresie samodzielnie dokonywać
czynności prawnych, pod kontrolą przedstawiciela ustawowego.

Z chwilą ukończenia trzynastego roku życia małoletni naby¬wa tzw.
zdolność deliktową. Wyraża się ona w tym, że obowiązu¬jące przepisy
prawa przypisują takiemu małoletniemu zdolność działania z
rozeznaniem w zakresie czynów niedozwolonych (deliktów), a w
następstwie — ponoszenie odpowiedzialności za szko¬dę spowodowaną
danym czynem. Przepisy kodeksu cywilnego nie nakładają na sąd
obowiązku badania stopnia rozeznania sprawcy w każdym wypadku
wyrządzenia szkody przez małoletniego.
W dziedzinie zdolności deliktowej więc kodeks zrównuje małolet¬niego
powyżej trzynastu lat z osobami pełnoletnimi. Rozwiązanie przyjęte w
odniesieniu do czynów niedozwolonych małoletniego odbiega nieco od
unormowania w zakresie zdolności do czynności prawnych, ale też obie
kategorie działań różnią się w sposób istotny.

Kodeks Karny

Odpowiedzialność karna.

Odpowiedzialność karną nieletnich reguluje w zasadniczej części
ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich i kodeks karny.
Zgodnie z postanowieniami ustawy stosuje się ją do osób które nie
ukończyły 18 lat – w celu zapobiegania i zwalczania demoralizacji, w
stosunku do osób, które dopuściły się czynu karalnego po ukończeniu
13 lat, a nie ukończyły lat 17 ,i w stosunku do osób, wobec których
orzeczono środki wychowawcze lub poprawcze, nie dłużej jednak niż do
ukończenia przez te osoby 21 lat.

  dopłaty od BP a odstąpienie od umowy
Owszem, jest to rozwiązanie, jednak Neckermann Polska zastrzega
sobie prawo pobrania 33 euro/osoba opłaty manipulacyjnej (punkt 5.4
warunków uczestnictwa) - w tym przypadku będzie to 132 euro za całą
rezerwację, czyli dośc spora kwota.
Neckermann Polska nie przewiduje w swoich warunkach uczestnictwa
możliwości bezkosztowego odstąpienia od rezerwacji w przypadku
wzrostu kursów walut, opłat lotniskowych (i ma do tego prawo zgodnie
z Ustawą o usługach turystycznych, o czym napiszę dalej). Z tego
wynika, że w tym przypadku ma prawo potrącić jakąś kwotę tytułem
rezygnacji. Kwestią sporną będzie tutaj wysokość tej opłaty - otóż
Neckermann Polska zaznacza, że jeżeli rezygnacja nastąpi w terminie
do 30 dni przed wylotem, może potrącić 20% wartości całej
rezerwacji - w tym przypadku jest to kwota równa zaliczce. Niestety
(dla Neckermanna) jest to jedna z tzw. klauzul zabronionych (patrz
wykaz klauzul na stronie UOKiK). Biuro podróży ma obowiązek
przedstawić wykaz faktycznie poniesionych kosztów (wraz z dowodami
na ich poniesienie) i dopiero wtedy może wymagać jakiegokolwiek
zadośćuczynienia za rezygnację z winy klienta [Kodeks Cywilny (
m.in. art. 385(1), a w szczególności art. 385(3) pkt. 12, 17)].

Z punktu widzenia Ustawy o usługach turystycznych: mianowicie
dopuszcza ona w sposób wyraźny możliwość podwyższenia ceny imprezy
m.in. ze względu na zmianę kursu walut bez zapewnienia klientowi
możliwości bezkosztowej rezygnacji z umowy ( art.14 pkt 5 - wyraźnie
wyklucza z postanowienia art.17, czyli podwyżkę ze względu na wzrost
cen paliwa, kursy walut...).

Moja rada: najpierw zażądać od Neckermanna Polska wyliczenia
faktycznych kosztów rezygnacji chwilę (proszę brać pod uwagę fakt,
że z każdym dniem koszty mogą wzrastać, np. biuro może poczynić dla
Państwa rezerwację hotelu, biletu lotniczego...), a dopiero wtedy
podejmować decyzję o ewentualnym wycofaniu się z umowy, pozostaniu
przy niej z uwzględnieniem dopłat lub zmianie na inną - tańszą
(jednak i tu trzeba brać poprawkę na potencjalny wzrost kosztów,
ponieważ biuro rozlicza się z hotelami w obcych walutach).
Pozdrawiam!

  różne komentarze do UOWL - 22.08.2005
Piasecki K. Zakamycze 2003 stan prawny: 2003.10.01
Komentarz do art. 78 kodeksu cywilnego (Dz.U.64.16.93), [w:] K. Piasecki,
Kodeks cywilny. Księga pierwsza. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze, 2003.

Literatura: W. Kocot, Zawieranie umów sprzedaży według konwencji wiedeńskiej,
Warszawa 1998, s. 269 i n.; J. Stokłosa, Podpis elektroniczny można porównać do
pieczęci, Rzeczpospolita z dnia 2 marca 1998 r.; K. Przewalska, Zawieranie umów
ubezpieczenia metodą elektroniczną - wybrane zagadnienia, PA 2001, nr 2, s. 3 i
n.; K. Borowicz, Komentarz. Ustawa o podpisie elektronicznym (bez daty
wydania); A. Ambroziewicz, Podpis elektroniczny - pojęcie, i funkcje w obrocie,
PS 2001, nr 1, s. 95; J. Jacyszyn, J. Przetocki, A. Wittlin, S. Zakrzewski,
Podpis elektroniczny. Komentarz do ustawy z 18 września 2001 r., Warszawa 2002.
1. Dokument obejmujący czynność prawną może być sporządzony na maszynie do
pisania lub za pomocą innej techniki, jednakże podpis musi być własnoręczny.
Odtworzenie mechaniczne na piśmie procesowym wzoru podpisu nie czyni zadość
wymaganiu przewidzianemu w art. 126 § 1 pkt 4 k.p.c. (por. orz. SN z dnia 17
kwietnia 1967 r., II PZ 22/67, NP 1967, nr 12, s. 1720).
2. Podpis dokumentu służy do identyfikacji wystawcy i daje podstawę do jego
powiązania z treścią dokumentu. Dokumenty niepodpisane (anonimowe) nie stanowią
dokumentów prywatnych w sensie art. 245 k.p.c. Podpis to napisany lub
uwierzytelniony znak ręczny (odcisk palca). W zależności od okoliczności
wystarczy dla celów identyfikacyjnych podpis złożony z samego imienia lub
pseudonimu. Nie ma znaczenia, kto napisał dokument, istotny jest podpis na nim
złożony.
Co do podpisu - zob. Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, t. 2. Prawo
cywilne - cześć ogólna, pod red. Z. Radwańskiego, Warszawa 2002, s. 125.

  sąsiadka wariatka
a to Polska właśnie

KODEKS CYWILNY
Art. 13. § 1. Osoba, która ukończyła lat trzynaście, może być
ubezwłasnowolniona całkowicie, jeżeli wskutek choroby psychicznej, niedorozwoju
umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa
lub narkomanii, nie jest w stanie kierować swym postępowaniem.
§ 2. Dla ubezwłasnowolnionego całkowicie ustanawia się opiekę, chyba że
pozostaje on jeszcze pod władzą rodzicielską.

ORZECZNICTWO

1994.09.20 postanow. s.apel. w Białymstoku I ACr 143/94
Formy zachowań nie odpowiadające przyjętym w społeczeństwie kanonom obyczajowym
i moralnym (wstąpienie do sekty religijnej, zmiana światopoglądu i
dotychczasowego trybu życia), jeśli nie wiążą się z przyczyną w postaci
niedorozwoju umysłowego, choroby psychicznej bądź zaburzeń psychicznych, nie
uzasadniają ubezwłasnowolnienia osoby, która takie zachowanie prezentuje.

1983.12.29 postanow. SN I CR 377/83
Ubezwłasnowolnienie jest instytucją powołaną w wyłącznym interesie osoby
chorej, która z przyczyn określonych w art. 13 § 1 k.c. nie jest w stanie
kierować swoim postępowaniem albo z przyczyn określonych w art. 16 § 1 k.c.
potrzebuje pomocy do prowadzenia spraw życia codziennego. Instytucja
ubezwłasnowolnienia nie służy dobru wnoszącego o ubezwłasnowolnienie i rodziny
tegoż wnoszącego.

1969.11.10 uchwała SN III CZP 56/69 7 sędziów - zasada prawna
I. Ubezwłasnowolnionemu nie przysługuje uprawnienie do zgłoszenia wniosku o
wszczęcie postępowania o uchylenie lub zmianę ubezwłasnowolnienia. W wypadku
gdy skierowane przez ubezwłasnowolnionego do sądu pismo w tym przedmiocie nie
daje podstawy do wszczęcia postępowania z urzędu, przewodniczący zawiadamia o
tym przedstawiciela ustawowego osoby ubezwłasnowolnionej.
II. Ubezwłasnowolniony może wnieść skargę o wznowienie postępowania w sprawie,
w której orzeczono jego ubezwłasnowolnienie, tylko przez swego przedstawiciela
ustawowego. Skuteczność takiej skargi wniesionej przez samego
ubezwłasnowolnionego zależy od uzupełnienia braku w zakresie zdolności
procesowej.
III. Do zaskarżenia postanowienia w przedmiocie uchylenia lub zmiany
ubezwłasnowolnienia uprawniony jest również sam ubezwłasnowolniony.

  zadatek czy zaliczka? jak nie stracic pieniedzy?
Zadatek czy zaliczka
30.12.2006 13:03:40
konsument.obornikionline.pl/konsument/s/jzjr_zadatek_czy_zaliczka
Niby te same pieniądze, ale skutki wręczania wykonawcy zadatku i zaliczki są
inne. Różne są także przepisy prawne, które określają te obie formy
"przedpłaty". Gdy umowa nie zostanie zrealizowana, Kodeks cywilny (art.394)
precyzyjnie określa dalsze losy zadatku. O tym, co się dzieje z zaliczką, można
wywnioskować z ogólnych przepisów o wykonywaniu wzajemnych umów.
Z tych samych przyczyn kwota wręczona wykonawcy staje się zadatkiem tylko wtedy,
gdy zostanie to jasno określone w umowie - bez tego zaznaczenia - będzie to po
prostu zaliczka.

Zaliczka:
* po wykonaniu usługi zostaje wliczona w jej cenę;
* jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to oczywiście zwracają one
sobie wzajemne świadczenia, czyli zaliczka wraca do konsumenta;
* jeśli umowa zostaje rozwiązana z winy konsumenta, zaliczka pozostaje u
usługodawcy;
* jeśli umowę rozwiąże usługodawca, jest on oczywiście zobowiązany do zwrotu
pobranej zaliczki.

Inaczej rzecz ma się z zadatkiem. Zgodnie z art. 394 kodeksu cywilnego:
* jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to oczywiście zwracają one
sobie wzajemne świadczenia, czyli zadatek wraca do konsumenta.
* jeśli umowa została wykonana prawidłowo, zadatek zostaje zaliczony w poczet
ceny usługi;
* jeśli umowa nie została wykonana, bo konsument z niej zrezygnował, zadatek
przepada na rzecz usługodawcy;
* jeśli umowa nie została zrealizowana z przyczyn leżących po stronie wykonawcy
usługi, konsument może od umowy odstąpić i żądać zwrotu zadatku w podwójnej
wysokości.

  odpowiedzialność członków zarządu
> Problem w tym, że Sądy korzystają z bogatej gamy wiedzy, które w naszej ocenie
> nie widzimy żadnych zbieżności. Ustawodawcy tworząc uowl stworzyli „twór gdzie
> po 12-tu latach nie wiadomo do końca, i w jaki sposób tak naprawdę przyczepić
> WM! Fakt KSH również ma zastosowanie do wspólnot, o czym boleśnie przekonał się
> Paweł.

Wiesz, śmiem twierdzić, że taki sąd nie bardzo wie o co chodzi i nie rozróżnia
wspólnoty mieszkaniowej od wspólnoty pierwotnej. Wyrok jest wyrok i trzeba go
respektować lub próbować apelacji. Ale takie orzecznictwo jak wyżej, wynika z
KOMPLETNEJ niewiedzy jak funkcjonują wspólnoty oraz zastosowaniu prawa, jakie
sie zna w danej chwili...Wierz mi miałem okazje być "wokół" kilku takich spraw i
są Sądy, które znaja się na rzeczy i chcą rozwiązać problem ale są też niestety
na ogół sędziowie indolenci...
Sorrki ale to jest właśnie rzeczywistość w której sąd wydał nakaz zapłaty
"odprawy" dla byłej administratorki pomimo tego, że dostała NATYCHMIASTOWE
wypowiedzenie za defraudacje pieniędzy wspólnoty... ale co tam i tak ludzie
zapłacą...

Idąc dalej - zaraz sądy będą wydawać wyroki w sprawach wspólnot opierając się o
prawo o ruchu drogowym. A może lepiej kodeks Hammurabiego ?

A Kodeks Cywilny - jak najbardziej :

art1 UoWL :
Art. 1. 1. Ustawa określa sposób ustanawiania odrębnej własności samodzielnych
lokali mieszkalnych, lokali o innym przeznaczeniu, prawa i obowiązki właścicieli
tych lokali oraz zarząd nieruchomością wspólną.
2. W zakresie nie uregulowanym ustawą do własności lokali stosuje się przepisy
Kodeksu cywilnego.

Pozdrawiam,
M.

  Zamieszanie z komputerami
zaranin napisał:

> Co myślicie o pani wywołanej przez rzekome sprawdzanie przypadkowych
> mieszkań przez policję w ramach kampani antypirackiej? Kto wogóle wprowadził
> takie plotki powodując psychozę w Żarach jak i całym wojewódzki,
> umożliwiając jednocześnie oszustom (podszywaczom) okradanie mieszkań
> nieświadomych ludzi.

Kto? DZIENNIKARZE GAZETY LUBUSKIEJ I ZACHODNIEJ
Dlaczego? W POGONI ZA SENSACJA
A tak naprwde? Z POWODU NIEZNAJOMOSCI PRAWA /NIEUCTWA/
A moze cos jeszcze? LOBBING FIRM/SKLEPOW Z SOFTWARE`M?

Wiem, wiem - uzywanie nielegalnych kopii programow to taka sama kradziez jak
inne pospolite - twierdza producenci oprogramowania. No coz, niech wiec obniza
ceny programow do realnego poziomu (a pogramy w Polsce sa nawet drozsze niz na
Zachodzie - widac, ze z gory rekompensuja sobie straty z piractwa) Windows za
80 - 150 zł, Office za 100 - 180 zl i wtedy ludzie przestana "krasc". Sam mam
wiele programow orginalnych ale od mniejszych producentow (a nie od
monopolistow), ktorzy oferuja oryginaly w rozsadnych cenach - czesto mozna
trafic na promocje w niemieckich sklepach.
Poki co jesli nie kupowaliscie pirackich programow ani ich nie
sprzedawaliscie, nie byliscie zwiazani z osobami podejrzanymi o piractwo
(sprzedaz) to nie ma sie czym przejmowac, oczywiscie jesli sumienie Was nie
gryzie, ze nie dolozyliscie sie do miliarodwego majatku Billa Gates`a. Jesli
chodzi o MP3 to zawsze macie prawo posiadac dowolna ilosc kopii kupionych
przez siebie plyt a nawet udoststepniac je znajomym. Mnie MP3 zachecaja do
kupna oryginalnych CD - ktorych zakup, ze wzgledu na paskarskie ceny, staram
sie planowac do bolu racjonalnie.

Fragmenty artykulu Andrzeja Adamskiego:

Podstawy prawne zatrzymania sprzętu komputerowego
przez Policję w sprawach o piractwo komputerowe

Czy używanie nielegalnych kopii prawnie chronionych programów
komputerowych jest w Polsce przestępstwem?

Nie. Polski ustawodawca nie przyjął takiego rozwiązania (zalecanego przez
rekomendację Rady Europy nt. Przestępstw Komputerowych z 1989 r.).
Zdecydował się natomiast na objęcie zakazem karnym szeregu innych form
naruszeń autorskich praw majątkowych w odniesieniu do programów
komputerowych, takich jak ich nieuprawnione: zwielokrotnianie [art. 117
ustPrAut], kopiowanie [art. 278 § 2 k.k.], rozpowszechnianie [art. 116
ustPrAut]
oraz paserstwo [art. 118 ustPrAut , art. 293 k.k.].

Czy polskie prawo zna "zasadę proporcjonalności" ?
Tak. W celu wzmocnienia konstytucyjnych gwarancji praw i wolności osobistych
i gospodarczych do kodeksu postępowania karnego z 1997 r. wprowadzono
przepis (art. 227), który nakazuje władzom publicznym zachowanie umiaru i
poszanowanie godności osób oraz nie wyrządzanie niepotrzebnych szkód i
dolegliwości przy stosowaniu takich środków przymusu procesowego jak
przeszukanie i zatrzymanie.

Jakie konsekwencje prawne może powodować naruszenie nakazu
"zachowania umiaru"?
Nie wywołuje bezpośrednich skutków w sferze skuteczności przeszukania i
zatrzymania rzeczy. Zgodnie z art. 236 k.p.k., jest podstawą do złożenia
zażalenia na sposób przeprowadzenia tych czynności. Może też uzasadniać
wystąpienie z roszczeniem o odszkodowanie od Skarbu Państwa za szkody
wyrządzone przez funkcjonariuszy, jeżeli zatrzymanie sprzętu komputerowego
było niewspółmierne do wagi przestępstwa lub długotrwałe i wyrządziło
przedsiębiorstwu lub instytucji niepotrzebne szkody majątkowe. Wg orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2001 r., każdy ma prawo do wynagrodzenia
szkody, jaka została
mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.
Wina funkcjonariusza nie ma znaczenia dla
zasądzenia odszkodowania. Wystarczy niezgodność decyzji z przepisami
prawa. (J. Kroner, Kodeks cywilny bez art. 418
k.c., Rzeczpospolita z 2001.12.05; I. Lewandowska, Wystarczy
bezprawność decyzji, aby żądać odszkodowania od
władzy, Rzeczpospolita z 2002.01.09.).

Czy bez przeszukania pamięci komputera jego zatrzymanie przez
Policję jest dopuszczalne ?

W ramach przeszukania ?pomieszczeń i innych miejsc? Policja ma prawo
zatrzymania każdej rzeczy, w tym komputerów, urządzeń peryferyjnych i
nośników informacji, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że mogą one stanowić
dowód w sprawie lub podlegają zajęciu w postępowaniu karnym.5 Zatrzymanie
komputera podczas przeszukania pomieszczenia może zatem nastąpić nie
tylko w sprawie o jego kradzież, lecz także w celu odczytania i utrwalenia
do
potrzeb dowodowych znajdujących się w pamięci dyskowej komputera danych,
w tym programów komputerowych.

  Glowna przyczyna aborcji....
co do braku etyki ...innych spraw
1. Nie pisalem o zadnej konkretnej etyce - systemu uznawanych wartosci. Z gory
zalozylem, ze moga istniec rozne systemy wartosci niekoniecznie tylko
chrzescijanski. W tej dyskusji nie to chyba zreszta jest najwazniejsze.
Niebezpieczny jest brak jakiegokolwiek pozytywnego systemu wartosci, czyli
zycie bez zadnych wartosci. Nie chodzilo mi tez tylko o same teoretyczne
podstawy takiego systemu. To co mnie interesowalo to przelozenie praktyczne
wyznawanych zasad etycznych. Moj opis, celowo bardziej literacki niz
techniczny, dotyczyl dnia codziennego a nie dylematow wylacznie filozoficznych.
Nieszczesciem naszej cywilizacji jest rewolucyjne lub ewolucyjne ale jednak
konsekwentne pozbywanie sie zasad i wartosci i zanik ich praktycznego
stosowania w naszym zyciu.

2. W prawie polskim sprawy, o ktorych pisales do Oksany, reguluje ustawa z dnia
7 stycznia 1993 r. "o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach
dopuszczalności przerywania ciąży" (fragment przytaczam):
- Uznając, że życie jest fundamentalnym dobrem człowieka, a troska o życie i
zdrowie należy do podstawowych obowiązków państwa, społeczeństwa i obywatela;
uznając prawo każdego do odpowiedzialnego decydowania o posiadaniu dzieci oraz
prawo dostępu do informacji, edukacji, poradnictwa i środków umożliwiających
korzystanie z tego prawa, stanowi się, co następuje:
Art. 1.
Prawo do życia podlega ochronie, w tym również w fazie prenatalnej
Art. 4a.
1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:
1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże
prawdopodobieństwo
ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej
choroby zagrażającej jego życiu,
3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu
zabronionego,
2. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne
do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza
organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3 (lub 4,
jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

3. Co do zdolnosci do czynnosci prawnych - reguluje to Kodeks Cywilny:
Art. 8.
§ 1. Kazdy czlowiek od chwili urodzenia ma zdolnosc prawna.

Art. 446-1.Z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych
przed urodzeniem.
Dziecko nie może dochodzić tych roszczeń w stosunku do matki.

4. Odpowiedzialnosc karna reguluje Kodeks Karny.

W dyskusjach, ktore prowadzimy najczesciej pomija sie lub pomniejsza interes
i znaczenie samego dziecka albo bagatelizuje jego prawo do zycia (plod, zygota,
tkanki, komorki). Reszta jest wiec juz tylko konsekwencja tego zalozenia.
Zazwyczaj nikt powazny nie podpisze sie przeciez pod pogladem, ze jest za
zabijaniem dziecka.
Pozdrawiam.

  Piractwo wydawcy GO
Piractwo wydawcy GO
Janusz
Szostak
Sochaczew 12 czerwca 2003 rok
96-500 Sochaczew
Kożuszki Parcel 77
Biuro:
Sochaczew
Plac Kościuszki 14
Tel./fax(46) 862 15 82
e-mail: express-media@wp.pl

Szanowni Państwo

Wydawca Gazety Olsztyńskiej łamie prawo

Przesyłam Państwu informację na temat łamania moich praw do tytułu
prasowego REPORTER przez spółkę Edytor z Olsztyna wydawcę Gazety
Olsztyńskiej. Spółka ta od początku roku dodaje do piątkowego wydania Gazety
Olsztyńskiej i Dziennika Elbląskiego
periodyk zatytułowany REPORTER. Tytuł ten od grudnia 2001 roku jest wpisany
do rejestru dzienników i czasopism przeze mnie. I ja jestem jego wydawcą od
2002 roku. Tytuł ten jest zgłoszony jako znak słowno graficzny w Urzędzie
Patentowym RP.
W maju tego roku zorientowałem się o bezprawnych działaniach spółki
Edytor i próbowałem nakłonić ją do zaprzestania nielegalnego działania . bez
skutku.
prezes tej spółki utrzymuje, że jeśli tytuł jest dodatkiem to nie stosuje
się do niego prawo prasowym, autorskie, własności przemysłowej oraz ustawę o
nieuczciwej konkurencji. Pan prezes twierdzi, że można wydać dowolnie
zatytułowany dodatek np. WPROST czy POLITYKA bez jego sądowej rejestracji, co
jest oczywistą bzdurą. Można zatem wydawać dodatek Gazeta Olsztyńska do np.
Super Expressu? Nonsens.
Zgodnie z prasowym:
Art. 7.
1. Ustawa reguluje prasową działalność wydawniczą i dziennikarską.
2. W rozumieniu ustawy:
1.prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej,
jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone
stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności:
dzienniki i czasopisma,

Art. 20.
§ 1. Wydawanie dziennika lub czasopisma wymaga rejestracji w sądzie
wojewódzkim właściwym miejscowo dla siedziby wydawcy, zwanym dalej "organem
rejestracyjnym". Do postępowania w tych prawach stosuje się przepisy kodeksu
postępowania cywilnego o postępowaniu nieprocesowym, ze zmianami wynikającymi
z niniejszej ustawy.
Art. 21.
Organ rejestracyjny odmówi rejestracji, jeżeli wniosek nie zawiera danych, o
których mowa w art. 20 ust. 2, lub jej udzielenie stanowiłoby naruszenie
prawa do ochrony nazwy istniejącego już tytułu prasowego.
Art. 45.
Kto wydaje dziennik lub czasopismo bez rejestracji albo zawieszone podlega
grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
Zatem jak wynika z ustawy - prasą , jest każda publikacja periodyczna
oznaczona tytułem datą i numerem. Parsa powinna być rejestrowane, nie
zarejestrowanie jest karane. Nie może być dwóch identycznych tytułów
prasowych.
I nie ma tu rozróżnienia na dodatki bezpłatne czy też czasopisma sprzedawane.
Zastosowanie w tym przypadku mają także przepisy :
USTAWA z dnia 28 stycznia 1984 r. Prawo prasowe: Art. 7, Art. 20, Art. 21,
Art. 45.

USTAWA Prawo autorskie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
pokrewnych: Art. 1, Art. 17, Art. 78., Art. 79., Art. 80, Art. 115. Art. 121.
USTAWA z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.
U. z dnia 8 czerwca 1993 r.) Art. 3, Art. 5, Art. 6, Art.18, Art 18 Art 21,
Art 24, Art 25.
USTAWA z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z dnia
21 maja 2001r.): Art. 123, Art. 124, Art. 153, Art. 296, Art. 303.
Kodeks Cywilny: Art. 23, Art. 24.
W związku z bezprawnym działaniem spółki Edytor zawiadomiłem o tym procederze
wydział ds. zwalczania przestępstw gospodarczych KW Policji w Olsztynie oraz
właściwe Sądy.
Uważam, że to piractwo intelektualne, które uprawia wydawca Gazety
Olsztyńskiej kompromituje ten dziennik odbiera mu wiarygodność.
Z poważaniem
Janusz Szostak

1

  nielegalne oprogramowanie- status uzytkownika
nielegalne oprogramowanie- status uzytkownika c.d.
c.d.

wspomnianej zmiany ustawodawczej, przeszukanie zasobów systemu informatycznego
w trybie art. 219 k.p.k. nie znajduje podstaw prawnych. Na czynność taką
przysługuje zatem zażalenie (art. 236 k.p.k.).

8. Czy bez przeszukania .pamięci. komputera jego zatrzymanie przez Policję jest
dopuszczalne ?

W ramach przeszukania .pomieszczeń i innych miejsc. Policja ma prawo
zatrzymania każdej rzeczy, w tym komputerów, urządzeń peryferyjnych i nośników
informacji, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że mogą one stanowić dowód w
sprawie lub podlegają zajęciu w postępowaniu karnym.5 Zatrzymanie komputera
podczas przeszukania pomieszczenia może zatem nastąpić nie tylko w sprawie o
jego kradzież, lecz także w celu odczytania i utrwalenia do potrzeb
dowodowych znajdujących się w pamięci dyskowej komputera danych, w tym
programów komputerowych.

9. Czy polskie prawo procesowe zezwala na zatrzymanie danych komputerowych
przez ich
skopiowanie?
4 Tj. w sytuacji, gdy zwłoka spowodowana uzyskaniem postanowienia sądu lub
prokuratora mogłaby doprowadzić do ukrycia lub utraty rzeczy podlegających
zatrzymaniu.
5 Wg Regulaminu prokuratury ( § 122) - zatrzymanie rzeczy jest dopuszczalne,
jeżeli: 1) służyła ona lub była przeznaczona do popełnienia przestępstwa, 2)
zachowała na sobie ślady przestępstwa, 3) pochodzi bezpośrednio lub pośrednio z
przestępstwa, 4) może służyć jako środek dowodowy do wykrycia sprawcy czynu lub
ustalenia przyczyn i okoliczności przestępstwa, 5) jej posiadanie bez
zezwolenia jest zabronione.

Nie. Takiej alternatywnej metody zabezpieczenia dowodów przestępstwa, która nie
wymaga zatrzymania sprzętu komputerowego, nie przewidują przepisy polskiej
procedury karnej. .Zatrzymanie przez skopiowanie. zostało uznane za standard
międzynarodowy przez Konwencję Rady Europy w sprawie Cyberprzestępczości.
Ratyfikacja tej konwencji przez Polskę będzie wymagała dostosowania prawa
polskiego do jej postanowień.
10. Jakie są zalety tej nowej, dostosowanej do środowiska komputerowego, metody
gromadzenia materiału dowodowego w sprawach przestępstw związanych z
technologią informacyjną?
Dwie podstawowe. .Zatrzymanie przez skopiowanie. : 1) umożliwia szybkie i
efektywne zebranie .elektronicznych dowodów. przestępstw, gdy przedmiotem
przeszukania jest rozbudowany lub odległy system komputerowy, 2) pozwala na
respektowanie tzw. zasady proporcjonalności, czyli prowadzenie czynności
procesowych opartych na środkach przymusu bez wyrządzania niepotrzebnych szkód
i dolegliwości podmiotom dotkniętym tymi czynnościami. Na przykład pozbawienie
redakcji gazety możliwości korzystania z komputerów wyposażonych w pirackie
programy komputerowe nie jest konieczne, jeśli materiał dowodowy w sprawie o
nielegalne skopiowanie tych programów można zabezpieczyć w inny sposób.
11. Czy polskie prawo zna .zasadę proporcjonalności. ?
Tak. W celu wzmocnienia konstytucyjnych gwarancji praw i wolności osobistych i
gospodarczych do kodeksu postępowania karnego z 1997 r. wprowadzono przepis
(art. 227), który nakazuje władzom publicznym zachowanie umiaru i poszanowanie
godności osób oraz nie wyrządzanie niepotrzebnych szkód i dolegliwości przy
stosowaniu takich środków przymusu procesowego jak przeszukanie i
zatrzymanie.
12. Jakie konsekwencje prawne może powodować naruszenie nakazu .zachowania
umiaru.?
Nie wywołuje bezpośrednich skutków w sferze skuteczności przeszukania i
zatrzymania rzeczy. Zgodnie z art. 236 k.p.k., jest podstawą do złożenia
zażalenia na sposób przeprowadzenia tych czynności. Może też uzasadniać
wystąpienie z roszczeniem o odszkodowanie od Skarbu Państwa za szkody
wyrządzone przez funkcjonariuszy, jeżeli zatrzymanie sprzętu komputerowego
było niewspółmierne do wagi przestępstwa lub długotrwałe i wyrządziło
przedsiębiorstwu lub instytucji niepotrzebne szkody
majątkowe.6
6 Wg orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2001 r., każdy ma prawo
do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem
działanie organu władzy publicznej. Wina funkcjonariusza nie ma znaczenia dla
zasądzenia odszkodowania. Wystarczy niezgodność decyzji z przepisami prawa. (J.
Kroner, Kodeks cywilny bez art. 418 k.c., .Rzeczpospolita. z 2001.12.05; I.
Lewandowska, Wystarczy bezprawność decyzji, aby żądać odszkodowania od
władzy, .Rzeczpospolita. z 2002.01.09.).

  rozwalanie państwa od środka
Gość portalu: marynat napisał(a):

>
>
> Najpierw - o co poszło? Pozbierajmy fakty do kupy:
>
> Powodem procesu było opublikowany w lutym 2003 r. w „Życiu Warszawy”
> ; felieton,
> w którym Śpiewak zawarł swoje refleksje po zeznaniach prezes „Agory”
> ; Wandy
> Rapaczyńskiej przed komisją śledczą badającą sprawę Lwa Rywina.

Bardzo podoa mi się Twój wywód. A link z opisem sprawy "pewnego idioty"
należy przypominać przy każdej podobnej okazji. A ja wczoraj przeczytałam
w rzepie coś bardzo ciekawego na zbliżony temat:

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040709/prawo/prawo_a_15.html
fragment:
Są granice poznania

Prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk - tak
brzmi art. 6 ust. 1 ustawy z 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (dalej: p.p.).
Przepis ten wcale nie oznacza obowiązku przedstawienia prawdy materialnej
(arystotelesowskiej). Dziennikarza obowiązuje prawda materialna pomniejszona o
granice poznania dobrego dziennikarza, tzn. dziennikarza przestrzegającego
ustawowych standardów prasowych. Na tak pojmowanej prawdzie oparte jest
przytaczane orzeczenie Trybunału ("artykuły prasowe był oparte na wystarczająco
obiektywnych informacjach").

Dziennikarz podporządkowujący się wymogom z art. 12 ust. 1 pkt 1 p.p. nie ma
obowiązku przeprowadzania dowodu prawdy - ani w postępowaniu cywilnym, ani w
karnym. Jeśli nawet poda nieprawdę i przez to naruszy czyjeś dobra osobiste,
będzie się mógł powoływać na prawo do błędu nieodpartego i uniknie wszelkiej
odpowiedzialności prawnej. Logicznie rzecz biorąc, na podstawie przepisów
szczególnych (p.p.) otrzymał określone prawo podmiotowe nie po to, żeby później
nakładać na niego sankcje zawarte w przepisach ogólnych (kodeks cywilny czy
kodeks karny): qui iure suo utitur neminem laedit (kto korzysta ze swojego
prawa, nikogo nie krzywdzi). Domaganie się dowodu prawdy od dziennikarza
dopełniającego wymogu szczególnej staranności jest sprzeczne też z następną
paremią: lex neminem cogit ad impossibilia (prawo nie może zmuszać nikogo do
rzeczy niemożliwych). Dla racjonalnego ustawodawcy nie do przyjęcia jest
twierdzenie, że nawet po wyczerpaniu dostępnych dziennikarzowi sposobów
sprawdzenia prawdziwości materiału prasowego można go pociągnąć do
odpowiedzialności prawnej. Potwierdzenie tezy o prawie dziennikarza do błędu
nieodpartego znajdujemy w orzecznictwie strasburskim, np. w orzeczeniu
Trybunału z 28 września 1999 r. w sprawie Dalban przeciwko Rumunii (skarga nr
28114/95). Jak w tym orzeczeniu podkreśla Trybunał, nie do zaakceptowania jest
sytuacja, w której dziennikarz może formułować wypowiedzi prasowe wyłącznie pod
warunkiem, iż wykaże ich prawdziwość.

  Końcówka zimy, za 7 m-cy następna; lód na chodniku
Końcówka zimy, za 7 m-cy następna; lód na chodniku
Na stronie Urzędu Dzielnicy Włochy spotkałam taki tekst:

"CZYJ JEST ŚNIEG LEŻĄCY NA CHODNIKU?
Odśnieżanie i zapobieganie ślizgawicy na jezdni to obowiązek tego, kto
zarządza drogą (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Zarządy
Województw, Zarządy Powiatów, Prezydenci / Burmistrzowie / Wójtowie Gmin).
Uprzątnięcie śniegu i lodu z chodnika należy do właściciela (użytkownika,
zarządcy, władającego) przylegającej do chodnika nieruchomości. Za
niewywiązywanie się z tego obowiązku grozi kara grzywny.
A jeśli na nieodśnieżonym chodniku dojdzie do wypadku (np. poślizgnięcie i
złamanie nogi), osoba poszkodowana może dochodzić odszkodowania od właściciela
nieruchomości na ogólnych zasadach, określonych w Kodeksie cywilnym (art. 415
"Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej
naprawienia"). Najprostsze jest polubowne rozstrzygnięcie kwestii
odszkodowawczych poprzez uznanie roszczenia bądź w drodze ugody pozasądowej.

Podstawy prawne:
1. Ustawa z dnia 13 września 1996r. o utrzymaniu czystości i porządku w
gminach (tj. Dz. U. z 2005r. Nr 236, poz. 2008).
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z
późn. zm.).
3. Ustawa z dnia 20 maja 1971r. - Kodeks wykroczeń (Dz. U. Nr 12, poz. 114,
z późn.. zm.).
4. Uchwała Nr XXXIII/756/2004 Rady Miasta stołecznego Warszawy z dnia 8
lipca 2004 r. w sprawie szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku
oraz określenia wymagań wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie
bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych na terenie m.st. Warszawy
(Dz. Urz. Woj. Maz. Nr 203, poz 544"

Sorry, ale mnie to wygląda na typowe "umywanie rąk",
bo co z działkami, które są puste? pewnie mają właściciela, może w innym
mieście...
a co z posesjami osób starszych, chorych, niezamożnych?
Czy nie można zadbać raczej o to, ŻEBY PRZECHODNIE NIE ŁAMALI NÓG NA
CHODNIKACH, a dopiero potem zastanawiać się "czyj jest ten śnieg"??
Czy Rada Dzielnicy nie może podejść do tego problemu od tej właśnie strony?
A może by Rada uchwaliła ulgi w podatku od nieruchomości dla niezamożnych, pod
warunkiem, że opłacą sprzątanie śniegu?
Tylko mi proszę nie mówić, że się mogą wyprowadzić!! Nie z domku, w którym
spędzili całe życie...

We środę 15 marca o godz. 14.00 XL sesja Rady Dzielnicy Włochy, w budynku
urzędu al. Krakowska 257, sala konferencyjna nr 205, II piętro - jeśli ktoś
mający czas wybierze się, to może o ten śnieg zapyta?

Będę wdzięczna, bo obok naszego domu są dwie posesje, gdzie całą zimę nikt
łopatą nie ruszył i nadal nie można tam przejść, chodzimy jezdnią - jedni są
napewno zamożni, ale Straż Miejska nie reaguje na zgłoszenia, ale w drugim
domku widać biedę...

  Staż absolwencki - czy absolutorium wystarczy?
Tzn. miałam na myśli, że dyplom nie jest koniecznością.
Dla Ciebie istotne jest to kim jest bezrobotny w rozumieniu nowej ustawy, czy
spełniasz te warunki. NIe pźjdziesz na staż jeżeli jesteś studentem dziennym.

bezrobotny - oznacza to osobę, o której mowa w art. 1 ust. 3 pkt 1 i 2
lit. a-d lub cudzoziemca - członka rodziny obywatela polskiego,
niezatrudnioną i niewykonującą innej pracy zarobkowej, zdolną i gotową do
podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym w danym
zawodzie lub służbie albo innej pracy zarobkowej, bądź, jeśli jest osobą
niepełnosprawną, zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia co najmniej w
połowie tego wymiaru czasu pracy, nieuczącą się w szkole, z wyjątkiem
szkół dla dorosłych lub szkół wyższych w systemie wieczorowym albo
zaocznym, zarejestrowaną we właściwym dla miejsca zameldowania stałego lub
czasowego powiatowym urzędzie pracy oraz poszukującą zatrudnienia
lub innej pracy zarobkowej, jeżeli:
a) ukończyła 18 lat,
b) nie ukończyła 60 lat - kobieta lub 65 lat - mężczyzna,
c) nie nabyła prawa do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy,
renty szkoleniowej, renty socjalnej albo po ustaniu zatrudnienia, innej
pracy zarobkowej, zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności,
nie pobiera zasiłku przedemerytalnego, świadczenia przedemerytalnego,
świadczenia rehabilitacyjnego, zasiłku chorobowego lub macierzyńskiego,
d) nie jest właścicielem lub posiadaczem samoistnym lub zależnym
nieruchomości rolnej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia
1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 93, z późn. zm.)[2]
o powierzchni użytków rolnych przekraczającej 2 ha przeliczeniowe lub
nie podlega ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu stałej pracy
jako współmałżonek lub domownik w gospodarstwie rolnym o powierzchni
użytków rolnych przekraczającej 2 ha przeliczeniowe,
e) nie uzyskuje przychodów podlegających opodatkowaniu podatkiem
dochodowym z działów specjalnych produkcji rolnej, chyba że dochód z
działów specjalnych produkcji rolnej, obliczony dla ustalenia podatku
dochodowego od osób fizycznych, nie przekracza wysokości przeciętnego
dochodu z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 2 ha
przeliczeniowych ustalonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego
na podstawie przepisów o podatku rolnym, lub nie podlega ubezpieczeniom
emerytalnemu i rentowym z tytułu stałej pracy jako współmałżonek lub
domownik w takim gospodarstwie,
f) nie podjęła pozarolniczej działalności od dnia wskazanego w zgłoszeniu
do ewidencji do dnia wyrejestrowania tej działalności albo nie podlega
na podstawie odrębnych przepisów obowiązkowi ubezpieczenia społecznego,
z wyjątkiem ubezpieczenia społecznego rolników,
g) nie jest osobą tymczasowo aresztowaną lub nie odbywa kary pozbawienia
wolności,
h) nie uzyskuje miesięcznie przychodu w wysokości przekraczającej połowę
minimalnego wynagrodzenia za pracę, z wyłączeniem przychodów uzyskanych
z tytułu odsetek lub innych przychodów od środków pieniężnych
zgromadzonych na rachunkach bankowych,
i) nie pobiera na podstawie przepisów o pomocy społecznej zasiłku stałego,
j) nie pobiera, na podstawie przepisów o świadczeniach rodzinnych,
świadczenia pielęgnacyjnego lub dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu
samotnego wychowywania dziecka i utraty prawa do zasiłku dla
bezrobotnych na skutek upływu ustawowego okresu jego pobierania,
k) nie pobiera po ustaniu zatrudnienia świadczenia szkoleniowego, o którym
mowa w art. 70 ust. 6;
3) bezrobotnym do 25 roku życia - oznacza to bezrobotnego, który w roku
kalendarzowym zastosowania wobec niego usług lub instrumentów rynku pracy
nie ukończył 25 roku życia;

art.53 nowej ustawy
1.Bezrobotnego, o którym mowa w art. 49 pkt 1, (tj. do 25 roku przyp. moje)
starosta na wniosek lub za
zgodą tego bezrobotnego może skierować do odbycia u pracodawcy stażu przez
okres nieprzekraczający 12 miesięcy.
2. Do osoby zarejestrowanej jako bezrobotna w okresie do upływu 12 miesięcy od
dnia określonego w dyplomie, świadectwie lub innym dokumencie poświadczającym
ukończenie szkoły wyższej, która nie ukończyła 27 roku życia, ust. 1 (powyżej
przyp. moje) stosuje się odpowiednio.

  Umowa zlecenie
"Ta praca była jedyną,którą w tym
> czasie wykonywałam,więc składki powinny być płacone regularnie(wynagrodzenie
> było wyższe od średniej krajowej)?A jeśli tak to czy po kontroli będą mi te
> składki wyrównane, czy muszę to zgłosić do ZUS-u?"

Jeżeli umowa-zlecenie jest pani jedynym tytułem do ubezpieczenia, podlega pani
obowiązkowo ubezpieczeniu społecznemu.Pracodawca ma prawny obowiązek
odprowadzać od pani wynagrodzenia nie zbędne składki do ZUSu.Należy pamiętać że
pracodawca koniecznie musi zgłosić pracownika do ZUSu w terminie do 7 dni od
zatrudnienia pracownika na podstawie tej umowy.Można dodatkowo wspomnieć
o "RMU" - jest to odcinek który musi otrzymywać pracownik pracujący na umowe-
zlecenie.W odcinku tym uwzględnia się ilość przepracowanych godzin, stawke
godzinową, potrącenia z wynagrodzeń, odprowadzenie na ZUS, NFZ itd.

To na pracodawcy ciąży obowiązek zgłoszenia pracownika do ZUSu i odprowadzania
związku z tym nie zbędnych składek.

"jeśli sprawy dotyczące umowy zlecenie regulują przepisy
> kodeksu cywilnego to jak mogę zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy
> przeprowadzenie kontroli? Słyszałam,że najpierw musiałabym zwrócić się do
Sądu Pracy o ustalenie stosunku pracy i dopiero później do PIP."

Na wstępie przypominam, że umowa-zlecenie jest umowa cywilnoprawną i z racji
tego kodeks pracy nie ma do niej zastosowania.Roszczenia
pracowników/zleceiodawców jak i zlecenioodbiorców rozpatruje sąd cywilny, a nie
Sąd pracy/Państwowa Inspekcja Pracy.Dlatego właśnie kodeks cywilny reguluje
przepisy o umowie-zlecenie - zgodnie z art. 734-751 - nie ma to zastosowania do
kodeksu pracy.

Z jednym wyjątkiem : stosunek pracy.

Wprowadzaony został Zakaz zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.Z
taką sytuacją mamy do czynienia wtedy gdy zlceniobiorca wykonywanuje pracę
określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem w miejscu i
czasie wyznaczonym przez pracodawcę (art. 22 k.p.).

Jeżeli mamy z tym do czynienia to jest umowa o pracę a nie umowa zlecenia.W
takim biegu sprawy na podstawie art. 22 § 12 k.p. może Pani wystąpić do sądu
pracy z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy, a co się z tym wiąże
wszelkich uprawnień wynikających z kodeksu pracy (np: urlop wypoczynkowy).

"Jeszcze jedno-czy Państw.Insp.Pracy jest w stanie wykryć to, że przez miesiąc
> firma zatrudniała pracowników na czarno(bez umowy)skoro nie ma na to
> żadnych "papierów" i gdzie z tym się zgłosić? "

Musi pani pamiętać że umowa-zlecenie jest umowa cywilnoprawną i roszczenia
pracownika rozpatruje sąd cywilny, gdzie można np.wnieść sprawe z powództwa
cywilnego - można to ustalić.

"jeszcze jedno-firma która mnie zatrudniła nie wypłaciła mi umownej premii za
> ostatni miesiąc( za najlepsze wyniki w sprzedaży)-czy jest szansa,żeby mi to
> zwrócili?"

Jeżeli premia była umowna - określona w pani umowie-zlecenie, to ma pani pełne
prawo doagać się jej wypłacenia.

Można dodatkowo wspomnieć o "RMU" - jest to odcinek który musi otrzymywać
pracownik pracujący na umowe-zlecenie.W odcinku tym uwzględnia się ilość
przepracowanych godzin, stawke
godzinową, potrącenia z wynagrodzeń, odprowadzenie na ZUS, NFZ,pewmie - jest to
krótko mówiąc - rozliczenie finansów pracodawcy względem pracownika i na odwrót.

Kwestie premii uregulowane są najczęściej w regulaminach wynagradzania czy w
zbiorowych układach pracy i dotyczą pracowników tj. osób zatrudnionych na umowę
opracę.Umowa zlecenie nie jest umową o pracę i ewentualne zapisy dotyczące
prawa dla zlecenioborcy umieszczone są w umowie zlecenie.

  Umowa zlecenie/o dzieło a odejście z pracy
" olivia1980 napisała:

> Powiedzcie mi , czy pracodawca może w nieskończoność zatrudniać na umowę o
> dzieło i mówić pracownikowi, że etatowa forma zatrudnienia nie jest możliwa???
> Pracuję tak już 2 lata :("

Na samym wstępnie należy zaznaczyć że umowa o dzieło jest umową cywilno-prawną,
gdzie kodeks pracy nie ma do niej zastosowania.Umowe o dzieło reguluje Kodeks
Cywilny - odpowiednio Art. 627 - 646,a sprawami z tym związanymi - Sąd cywilny.

Zatem przyjrzyjmy się jak wygląda prawo cywilne.

Art.627. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do
wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Zapis określa czym jest umowa o dzieło w świetle prawa cywilnego.Jest
zobowiązaniem pracownika do wykonania dzieła ( zadania ) na rzecz
pracodawcy.Jeżeli wykonywana przez Panią praca na rzecz pracodawcy, ma głównie
charakter "zadaniowy" ( gdzie wynikiem pracy jest efekt końcowy ), to pracodawca
jak najbardziej może w "nieskończoność" zatrudnić Panią na umowe o dzieło.

Przepisy prawa cywilnego nie określają okresów długości umów o dzieło.Zatem
pracodawca może Panią zatrudniać na umowe o dzieło "w nieskończoność".

Z art. 22 § 1 - 12 k.p. wprowadzaony został Zakaz zastępowania umów o pracę
umowami cywilnoprawnymi.Z taką sytuacją mamy do czynienia wtedy gdy
zlceniobiorca wykonywanuje pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod
jego kierownictwem w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę (art. 22
k.p.).Jeżeli mamy z tym do czynienia to jest umowa o pracę a nie umowa o
dzieło.W takim biegu sprawy na podstawie art. 22 § 12 k.p. może Pani wystąpić do
sądu pracy z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy, a co się z tym wiąże
wszelkich uprawnień wynikających z kodeksu pracy (np: urlop wypoczynkowy).

Jeżeli z art.22 k.p. wykonywana przez Panią praca "powinna" być nie umową o
dzieło lecz umową o prace ( w świetle zapisów prawa ), to może Pani o to
wystąpić do odpowiednich instytucji z tytułem roszczenia swoich praw.

Przypominam ponownie że Państwowa Inspekcja Pracy/Sąd pracy dotyczy tylko
pracowników zatrudnionych na umowe o prace i wszelkie roszczenia pracowników na
umowe-zlecenie nie dotyczą PIP i Sądu pracy.Poza jednym wyjątkiem : ustalenia
stosunku pracy - dot.umów cywilnoprawnych.

Jeżeli sąd ustali że pracuje Pani na umowe o dzieło to sprawe przekazuje do
sądu grodzkiego, gdzie sąd grodzki zażąda opłaty wpisowej.Natomiast jeżeli
ustali że pracuje Pani na umowe o prace to sprawa dalej się ciągnie i nie
ponosi Pani żadnych kosztów.Jednak przed podjęciem jakiej kolwiek decyzji w tej
sprawie proszę skontować się z PIP w ramach konsultacji.

  Pośba do Niemców na tym forum
Gość portalu: Jurgen napisał(a):

> Ok może być 1% - ale mówimy o byłych ziemiach niemieckich,a nie o waszym
> podlasiu, Nasze rekompensaty od naszego rządu to nasza sprawa - to była pomoc
> potrzebna do tego aby przezyć po utraceniu wszystkiego! Wy macie płacic za to
> co nakradliście - wiesz ile miliardow w EURO? wasz dług to przy tym nic.
> Jeszcze Twoje praprawnuki będa utrzymywać moje praprawnuki.

Odpowiedź ministra spraw zagranicznych na interpelację nr 3401
w sprawie roszczeń dotyczących polskich ziem północnych i zachodnich,
zgłaszanych przez niemieckie organizacje ziomkowskie

Szanowny Panie Marszałku! W związku z interpelacją pani poseł Haliny Szustak
(pismo nr SPS-0202-3401/03 z dn. 11 kwietnia 2003 r.) w sprawie roszczeń
dotyczących polskich ziem północnych i zachodnich zgłaszanych przez niemieckie
organizacje ziomkowskie uprzejmie informuję:

Dobrosąsiedzkie stosunki między Polską a Niemcami oparte są na
obowiązujących, dwustronnych umowach międzynarodowych i dotyczą kontaktów
między państwami. Roszczenia pojedynczych obywateli nie mają wpływu na stan
stosunków międzypaństwowych ani na oficjalną interpretację obowiązujących umów
dwustronnych. Natomiast posłowie Parlamentu Europejskiego mają zagwarantowane
prawo wypowiadania się we wszystkich, ich zdaniem, istotnych kwestiach. Dotyczy
to również spraw o charakterze historycznym.

Na gruncie prawa wspólnotowego obywatele Niemiec nie mają podstaw prawnych
do dochodzenia swoich roszczeń rewindykacyjnych lub odszkodowawczych
dotyczących polskich ziem północnych i zachodnich.

Porządek prawny ustanowiony w traktatach zawartych między Polską a Republiką
Federalną Niemiec, regulujący stosunki dwustronne we wszystkich aspektach, w
tym w sprawie granic, nie jest przez władze RFN kwestionowany. Dlatego rząd RP
nie podejmuje żadnych oficjalnych działań w stosunku do roszczeń zgłaszanych
przez obywateli niemieckich w odniesieniu do Ziem Odzyskanych.

Prawo własności obywateli polskich chronione jest przez art. 21 Konstytucji
RP. Ochrona ta ma charakter bezwzględny i jest wykonywana aktami rangi
ustawowej, np. ustawą Kodeks cywilny z dnia 23 kwietnia 1964 r. Aby wzmocnić tę
ochronę, jeszcze przed podpisaniem Traktatu akcesyjnego w dniu 11 kwietnia 2003
r. Sejm przyjął ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego.

Podejmowane przez MSZ gromadzenie ekspertyz nie ma bezpośredniego wpływu na
ochronę własności, lecz wiąże się z wypracowaniem stanowiska polskiego w razie
politycznej dyskusji w przedmiotowej kwestii.

W przytaczanym przez panią poseł H. Szustak fragmencie listu minister K.
Skubiszewski odnosi się do obowiązujących na terenie Unii Europejskiej swobód
leżących u podstaw prawa wspólnotowego. Swoboda przepływu osób przyznaje
obywatelom państw członkowskich prawo przemieszczania się i przebywania na
terytorium innego państwa członkowskiego. Korzystając z kolei ze swobody
przepływu kapitału, obywatele Unii Europejskiej mają prawo nabywania
nieruchomości położonych w państwach członkowskich UE. O takich właśnie
możliwościach pisał minister K. Skubiszewski.

Traktat akcesyjny, podpisany 16 kwietnia br. w Atenach, obejmuje w swym
zakresie wymienione zagadnienia. W odniesieniu do nabywania nieruchomości przez
cudzoziemców traktat ten zawiera ponadto rozwiązania przejściowe, które Polska
uzyskała w wyniku negocjacji akcesyjnych. Pięcioletnim okresem przejściowym
objęto nabywanie drugich domów. Natomiast nieruchomości rolne i leśne zostały
objęte 12-letnim okresem przejściowym.

Z zakresu 12-letniego okresu przejściowego, w trakcie którego nabywanie
nieruchomości rolnych i leśnych przez cudzoziemców jest możliwe tylko za zgodą
ministra spraw wewnętrznych i administracji RP, wyłączeni zostali jedynie ci
rolnicy z krajów UE, którzy legalnie zamieszkują w Polsce oraz dzierżawią
ziemię i pracują na zasadzie samozatrudnienia (samodzielnie uprawiają ziemię).
Mogą oni jednak nabyć ziemię, którą sami uprawiają, dopiero po 3 latach (w
województwach wschodnich Polski) lub 7 latach (w województach Polski zachodniej
i północnej) dzierżawienia tej ziemi. Okres ten liczy się od momentu zawarcia
umowy z datą pewną, tj. umowy posiadającej jakiekolwiek urzędowe potwierdzenie
w formie pisemnej. Przyjęte rozwiązanie pozwala ocenić rzeczywiste intencje
potencjalnych nabywców, tzn. uprawiając ziemię samodzielnie potwierdzają oni,
że nie nabyli jej w celach spekulacyjnych.

Uzyskane przez Polskę okresy przejściowe pozwolą zachować kontrolę nad
obrotem najbardziej newralgicznymi kategoriami nieruchomości i uchronią polski
rynek przed ewentualnymi negatywnymi zjawiskami, które mogłyby wystąpić w
związku z pełną liberalizacją obrotu ziemią od dnia członkostwa.
Z wyrazami szacunku;Minister Włodzimierz Cimoszewicz ,Warszawa,dnia 22 maja
2003 r.

  zajęcie nieruchomości wspólnej
Odnośnie obowiązku budowy miejsc postojowych:
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r w sprawie
warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.
U. Nr 75 poz. 690 z dnia 15 czerwca 2002 r. z późniejszymi zmianami), stanowi,
że:
§ 18. 1. Zagospodarowując działkę budowlaną, należy urządzić, stosownie do jej
przeznaczenia i sposobu zabudowy, miejsca postojowe dla samochodów użytkowników
stałych i przebywających okresowo, w tym również miejsca postojowe dla
samochodów, z których korzystają osoby niepełnosprawne.
2. Liczbę i sposób urządzenia miejsc postojowych należy dostosować do wymagań
ustalonych w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, z
uwzględnieniem potrzebnej liczby miejsc, z których korzystają osoby
niepełnosprawne.

Z powyższego wynika, że developer projektując i zarządzając miejscami
postojowymi powinien zapewnić użytkownikom stałym (a więc mieszkańcom) dostęp
do miejsc postojowych.
Obowiązek ten wynika z przytoczonego powyżej par. 18 rozporządzenia.

Powinien Pan poprosić zarządcę nieruchomości o udostępnienie Decyzji o
warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, która wydawana jest przez
odpowiednią komórkę urzędu miasta (gminy) we wstępnej fazie realizacji
inwestycji.
W decyzji tej powinny być określone m.in. szczegółowe warunki dotyczące miejsc
postojowych. Dodatkowe informacje wraz z mapką terenu może Pan również obejrzeć
w opisie technicznym do projektu budowlanego lub w oddzielnym projekcie
zagospodarowania terenu. Dokumentacja projektowa do czasu zakończenia budowy
znajduje się u wykonawcy, a po jej zakończeniu u zarządcy nieruchomości.

Odnośnie sprzedaży miejsc parkingowych przez developera:
Wraz ze sprzedażą lokalu mieszkalnego (przeniesieniem odrębnej własności
lokalu) nabywca staje się równocześnie współwłaścicielem nieruchomości na
której położony jest budynek z wyodrębnionymi lokalami.
W związku z tym staje się on również współwłaścicielem wszystkich części
składowych tej nieruchomości (np. chodników, i również miejsc parkingowych).

Jeżeli sprzedaje się udział w nieruchomości, to nie ma możliwości sprzedaży
konkretnej części tej nieruchomości, jeżeli nie została ona wyodrębniona (jak
np. wyodrębniony lokal). Aby istniała możliwość sprzedaży konkretnego miejsca
postojowego, musiałoby ono stanowić odrębną własność, a więc musiałoby być
odrębną nieruchomością.

Ustawa o własności lokali mówi:
Art. 3. 1. W razie wyodrębnienia własności lokali właścicielowi lokalu
przysługuje udział w nieruchomości wspólnej jako prawo związane z własnością
lokali. Nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej,
dopóki trwa odrębna własność lokali.
2. Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które
nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali.

Miejsca parkingowe zatem, jako położone na gruncie, który stanowi współwłasność
właścicieli lokali wyodrębnionych, nie mogą być ponownie ani sprzedane
(Patrz Kodeks Cywilny Art. 158. Umowa zobowiązująca do przeniesienia własności
nieruchomości powinna być zawarta w formie aktu notarialnego), ani w żaden inny
sposób dysponowane (dzierżawione, najmowane) przez osobę nie będącą ich
właścicielem.
Zasady zarządzania nieruchomością wspólną określone są w Ustawie o własności
lokali i Kodeksie Cywilnym.
Proszę wystąpić na piśmie do zarządcy nieruchomości o podanie podstawy prawnej
wyłączenia przez niego ze współużytkowania, przedmiotowych miejsc parkingowych.

Należy pamiętać, że najwyższą władzą we wspólnocie jest zebranie właścicieli,
które może zarówno zmienić zarządcę nieruchomości jak i podjąć uchwałę o
sposobie zarządzania miejscami postojowymi.

Pozdrawiam.

  Akustyka
Akustyka
Warszawa, 11 kwietnia 2005r.
PW-RK-6341-29/718/05/JS

Pan Krzysztof Schiff
kschiff@usk.pk.edu.pl

Dotyczy: przepuszczalności akustycznej lokalu mieszkalnego

W odpowiedzi na Pana pytanie przesłane pocztą elektroniczną - Miejski
Rzecznik Konsumentów przedstawia jak następuje:
W zakresie ochrony przed hałasem budynek mieszkalny powinien spełniać
wymagania przewidziane w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12
kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać
budynki i ich usytuowanie (Dz. U. nr 75
z 2002r. poz. 690 ze zmian.) zwanym dalej Rozporządzeniem. W Rozporządzeniu
tym ochronie przed hałasem i drganiami poświęcony jest cały Dział IX. Ogólne
warunki jakie powinien spełniać budynek mieszkalny w zakresie ochrony przed
hałasem i drganiami określa § 323. 1 przytoczonego rozporządzenia:
„§ 323. 1. Budynek i urządzenia z nim związane powinny być zaprojektowane i
wykonane
w taki sposób, aby poziom hałasu, na który będą narażeni użytkownicy lub
ludzie znajdujący się w ich sąsiedztwie, nie stanowił zagrożenia dla ich
zdrowia, a także umożliwiał im pracę, odpoczynek i sen w zadowalających
warunkach.”
A następnie § 326, pkt.1-3 cyt. Rozporządzenia:
„§ 326. 1. Poziom hałasu oraz drgań przenikających do pomieszczeń w budynkach
mieszkalnych, (...), nie może przekraczać wartości dopuszczalnych, określonych
w Polskich Normach dotyczących ochrony przed hałasem pomieszczeń w budynkach
oraz oceny wpływu drgań na ludzi w budynkach.
2. W budynkach, o których mowa w ust. 1, przegrody zewnętrzne i wewnętrzne, a
także elementy budowlane powinny mieć izolacyjność akustyczną:
1) od dźwięków powietrznych dla: ścian zewnętrznych, stropodachów, ścian
wewnętrznych, okien w przegrodach zewnętrznych, drzwi i okien wewnętrznych,
2) od dźwięków powietrznych i uderzeniowych dla stropów,
nie mniejszą od określonej w Polskiej Normie dotyczącej izolacyjności
akustycznej przegród w budynkach oraz izolacyjności akustycznej elementów
budowlanych.
3. (...)”
Doprecyzowaniem zapisów cytowanego Rozporządzenia, jest Polska Norma
opatrzona numerem PN-B-02151-3:1999, która w swej treści ujmuje:
- akustykę budowlaną,
- ochronę przed hałasem w budynkach,
- izolacyjność akustyczną przegród w budynkach oraz izolacyjność akustyczną
elementów budowlanych.

W zakresie wymagań co do ochrony przed hałasem generowanym przez
przepływającą wodę w instalacji wodociągowej zdaniem Rzecznika zastosowanie
będzie miał § 327. 2. Rozporządzenia:
„2. Instalacje i urządzenia, stanowiące techniczne wyposażenie budynku
mieszkalnego, zamieszkania zbiorowego i użyteczności publicznej, nie mogą
powodować powstawania nadmiernych hałasów i drgań, utrudniających
eksploatację lub uniemożliwiających ochronę użytkowników pomieszczeń przed
ich oddziaływaniem.”

Konkludując - wykonawca lokalu (budynku) mieszkalnego w trakcie jego
realizacji powinien w zakresie ochrony przed hałasami i drganiami dopełnić
warunki i wymagania określone w przytoczonych powyżej przepisach prawnych.

W odpowiedzi na Pana pytanie o „przepisy prawne, które chronią
lokatora w takiej sytuacji” Miejski Rzecznik Konsumentów wyjaśnia jak poniżej.
Jeśli budynek mieszkalny, który Pan użytkuje nie spełnia warunków
stawianych
w przytoczonych powyżej przepisach prawa i Polskich Normach, to zachodzi
możliwość, że jest obarczony wadą fizyczną o której mowa a art. 556 §1
Kodeksu Cywilnego. Sprzedawca użytkowanego przez Pana lokalu użytkowego
(mieszkania) jest zobowiązany z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy
sprzedanej, której warunki określa Kodeks Cywilny w art. 556-576.
W przypadku wad fizycznych budynku ustawodawca określił w art. 568 § 1 KC,
termin ochrony nabywcy z tytułu rękojmi przez 3 lata liczone od dnia
przekazania lokalu kupującemu.
W myśl art. 560 § 1 i § 3 KC jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący
może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może
od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie (w znaczeniu: bez zbędnej
zwłoki) wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad, albo niezwłocznie wady
usunie. Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej,
obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od
wad pozostaje do jej wartości obliczonej
w uwzględnieniem istniejących wad.
W przedstawionej przez Pana sytuacji właściwym jest aby skierował Pan
swoje roszczenie wraz z uzasadnieniem faktycznym do sprzedawcy, na warunkach
jak powyżej. Rzecznik zaleca, aby zwrócił Pan również uwagę, na możliwość
istnienia gwarancji udzielonej przez sprzedawcę na zakupiony przez Pana
lokal. Jeśli taki dokument występuje w sprawie, to zalecana jest jego
dokładna analiza pod kątem uprawnień w nim zawartych.

Małgorzata Rothert
Miejski Rzecznik Konsumentów

  Wykorzystanie wspólnej klatki schodowej
Cham, ale bedziecie sasiadami...
Skoro zamiast bezskutecznie dobijac sie do sumienia sasiada chcesz sie odwolac
sie do Prawa, kilka wskazowek:

Ustawa o własnosci lokali
Rozdzial 1: PRZEPISY OGOLNE
Art. 3. 1. W razie wyodrębnienia własności lokali właścicielowi lokalu
przysługuje udział w nieruchomości wspólnej jako prawo związane z własnością
lokali. Nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej,
dopóki trwa odrębna własność lokali.
2. Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które
nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali.
3. Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada
stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń
przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z
pomieszczeniami do nich przynależnymi. Udział właściciela samodzielnych lokali
niewyodrębnionych w nieruchomości wspólnej odpowiada stosunkowi powierzchni
użytkowej tych lokali wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej
powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami do nich
przynależnymi.

Rozdzial 3: PRAWA I OBOWIAZKI WLASCICIELI LOKALI
Art. 12. 1. Właściciel lokalu ma prawo do współkorzystania z nieruchomości
wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem.
2. Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków
związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają
właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. W takim samym stosunku
właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem
nieruchomości wspólnej w części nie znajdującej pokrycia w pożytkach i innych
przychodach.
3. Uchwała właścicieli może ustalić zwiększenie obciążenia z tego tytułu
właścicieli lokali użytkowych, jeżeli uzasadnia to sposób korzystania z tych
lokali.

Rozdzial 4: ZARZAD NIERUCHOMOSCIA WSPOLNA
Art. 19. Jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych,
należących nadal do dotychczasowego właściciela, nie jest większa niż siedem,
do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy
Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego o współwłasności.

KODEKS CYWILNY:
Dział 4: WSPÓŁWŁASNOŚĆ
Art. 200. Każdy ze współwłaścicieli jest obowiązany do współdziałania w
zarządzie rzeczą wspólną.
Art. 204. Większość współwłaścicieli oblicza się według wielkości udziałów.
Art. 209. Każdy ze współwłaścicieli może wykonywać wszelkie czynności i
dochodzić wszelkich roszczeń, które zmierzają do zachowania wspólnego prawa.

A w wielkim skrocie - albo bedzie z Toba wspolpracowal, albo bedziecie musieli
stawac w sadzie.

pomocne linki:
Ustawa o wlasnosci lokali
www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.80.903.html
Kodeks Cywilny
bap-psp.lex.pl/serwis/kodeksy/akty/64.16.93.htm
Kodeks Postepowania Cywilnego
bap-psp.lex.pl/serwis/kodeksy/akty/64.43.296.htm
ps. mam zupelnie innego sasiada ;-)
POWODZENIA

  Psychopatka się mnie uczepiła!!!
NA LITOŚĆ BOSKĄ, NIE SŁUCHAJ TEJ RADY:

> Probowałes na spokojnie, wyjasniles
> jej wszystko, a ona mimo to psuje Ci smaochód i wyzywa od
> najgorszych. Musisz to rozwiazac na ostro: po jednym z takich
> obrazliwych smsów albo telefonow, jedziesz do niej wywlekasz
> na zewnatrz, jedziesz na ostro, wyzywasz od k**** i szmat,
> grozisz policją, wiezieniem, a w razie wrobienia na dziecko
> detektywem Monkiem i tyle, zadziała na pewno.

JESZCZE RAZ: NIE SŁUCHAJ TEJ IDIOTYCZNEJ RADY!

Jeśli dojdzie do jakiegokolwiek "wywlekania na zewnątrz" czy wyzywania z twojej strony, BĘDZIESZ MIAŁ AUTOMATYCZNIE PRZERĄBANE W SĄDZIE, bez względu na to, co ona ci robiła wcześniej. Jeśli będziesz "groził policją, więzieniem" i niewłaściwie sformułujesz swoją wypowiedź - ryzykujesz p.12 art. 115 KK (groźba bezprawna). Natomiast jeśli zachowasz zimną krew, masz szansę wykazać, że to JEJ czyny wyczerpują ustawowe znamiona "przemocy w rodzinie" (tinyurl.com/hurl8) - nie jesteście rodziną, ale ustawa włącza też "osoby najbliższe" i ona się zalicza, jeśli np. razem zamieszkiwaliście (nie znam dokładnie szczegółów definicji "osoby najbliższej" - sprawdź, czy w waszym przypadku się stosuje). Tak czy owak - to, co ona robi, napewno jest obsesyjnym prześladowaniem, czyli stalkingiem. W Polsce nie ma karnych regulacji antystalkingowych, więc trzeba zadowolić się tym, co oferuje Kodeks Cywilny - zbadaj swoje możliwości.

W sądzie facet ma pod górkę w tego rodzaju bataliach, ale nie jesteś całkiem bez szans. Gromadź dowody i świadków. Nie groź policją, tylko DZWOŃ na policję i nagrywaj rozmowę z osobą przyjmującą zgłoszenie (sprawdź w ustawach, czy musisz poinformować, że nagrywasz - jeśli tak, informuj i nagrywaj) - ale tylko po takich incydentach, przy których ty i ona byliście rozdzieleni przestrzennie lub czasowo (telefony do pracy, rysowanie lakieru), bo inaczej to ONA cię wrobi w przemoc, jeśli tylko była JAKAKOLWIEK fizyczna lub słowna samoobrona z twojej strony. Domagaj się wypełnienia Niebieskiej Karty. Gdyby nie chcieli przyjąć zgłoszenia lub wypełnić NK ze względu na to, że jesteś mężczyzną, idź z taśmą do Rzecznika Praw Obywatelskich i do prawicowych mediów - mogą zechcieć nagłośnić. Zadzwoń też na NIEBIESKĄ LINIĘ - procedura identyczna, przy czym dodatkowo powinieneś DOMAGAĆ SIĘ możliwości skorzystania z BEZPŁATNEJ POMOCY PRAWNEJ dla ofiar przemocy w związkach i stalkingu. Na mocy Konstytucji RP oraz wszelkich aktów prawnych sankcjonujących działalność Niebieskiej Linii MASZ TAKIE PRAWO bez względu na płeć, ponieważ litera polskiego prawa (w przeciwieństwie np. do amerykańskiego) jest w tym zakresie "ślepa na płeć".

Tyle mam pomysłów na dziś.

Bottom line: w żadnym wypadku nie daj się sprowokować!

  UWAGA - Ziorek - Allegro
Gość portalu: greg_ona napisał(a):

> owszem jest mozliwosc zwrotu do 10dni, tyle, ze zwrotu towaru NIUZYWANEGO.

Tak, to prawda, ale TYLKO w przypadku towaru pełnowartościowego (nota bene
zwrot może nastąpić w ciągu 10 dni, a jeżeli konsument nie został o tym prawie
uprzedzony, to w ciągu 3 miesięcy), zgodnego z umową. Jeżeli towar zgodny z
umową nie jest, przysługuje 2 miesięczny termin zwrotu OD CZASU zauważenia
przez klienta niezgodności (podróbka, wady). Nie dotyczy szybko psujących się
produktów (spożywczych).

> Tak samo jest w sklepach internetowych, np eris. a nie takiego np pudru
guerlain
> meteorites, ktory widac byl uzyty wiele razy. I co mam z nim zrobic?

Jako sprzedawcę obowiązują cię przepisy dot. sprzedaży konsumenckiej. Możesz
oczywiście nie uznać reklamacji i nie przyjąć towaru.
Na pytanie "co mam z tym zrobić" odpowiadam - nic nie musisz z tym zrobić. To
twoja działalność gospodarcza, ponosisz stratę (jeżeli masz pełną księgowość,
możesz to uwzględnić, jeżeli ryczałt, to nie). Prowadzenie jakiejkolwiek
działalności gospodarczej wiąże się z ryzykiem strat.

> ja akurat mam wieksze obawy, czy mi ktos zaplaci, czy tylko bede
> stratna 13zl za kazda aukcje z wyroznieniem,

Może (ma prawo) nie zapłacić. Sprzedaż wysyłkowa - klient 10 dni na odstąpienie
od umowy. Powinien cię w ciągu tego czasu o tym powiadomić.

> Jezeli chodzi o Twoje obawy, to przeczytaj uwaznie poprzedni post- gdy ktos
Cie
>
> okradnie, masz prawo od allegro domagac sie zwrotu (jesli zglosisz to na
> policje). mi natomiast pozostaje wystawienie negatynego komentarza, a w
> przyszlosci oddaje sprawe do sadu - moze strach przed przed rozprawa uchroni
> mnie i innych sprzedajacych od takich bezmyslnych klientek.

Sądy od tego są - zalecam udanie się do sądu! Zwłaszcza jeżeli masz:
zarejestrowaną działalność, płacisz ZUS i podatki. W innym przypadku radzę nie
narzekać, bo efekt pójścia na policję kupującego może być zdecydowanie gorszy:

po pierwsze:
a) Kto, zawierając umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, nie okazuje
konsumentowi dokumentu potwierdzającego prowadzenie działalności gospodarczej
oraz dokumentu tożsamości, podlega karze grzywny.
b) Prowadzenie działalności gospodarczej bez wymaganego zezwolenia - kara
grzywny lub ograniczenia wolności
c) Prowadzenie sprzedaży na odległość bez spełnienia warunków USTAWY z dnia 19
listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej, art 12 - kara grzywny
d) Uchylanie się od płacenia podatku należnego - wykroczenie lub przestępstwo
karno - skarbowe (Ordynacja podatkowa oraz Kodeks Karny Skarbowy) - grzywna do
25 000 zł, ograniczenie wolności, koszta postępowania sądowego

po drugie:
Ustawa konsumencka (spójrz niżej) mówi, że zabezpieczeniem dla kupującego w
sieci jest zasada, że umowa nie może nakładać na niego obowiązku zapłaty ceny
przed otrzymaniem towaru. Umowa powinna określać miejsce i sposób składania
reklamacji, bez powodowania nadmiernych trudności lub kosztów po stronie
konsumenta. Dodatkowo, jeżeli sprzedawca nie podał terminu dostawy, powinna ona
zostać zrealizowana najpóźniej w terminie trzydziestu dni od złożenia
zamówienia przez internet.

Podstawy prawne:
Kodeks Karny, Kodeks Cywilny, Ordynacja podatkowa, Kodeks Karny Skarbowy,
ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów i inne

  koszty rozliczane inaczej niż udziałem
>Wspólnota może podejmować uchwały jedynie dotyczące nieruchomości wspólnej.
>nie może podejmować uchwał dotyczących lokali, bowiem lokal jest zarządzany
>zazwyczaj) osobiście przez właściciela.

B: Rzecz dotyczy ochrony budynku, a nie indywidualnych lokali. Jest to więc
element kosztów zarządzania nieruchomością wspólną

>zasady rozliczeń dotyczące nieruchomości wspólnej określone sa w Art. 12 p. 2
>stawy o własności lokali (ciężary związane z NW rozlicza się proporcjonalnie do
>posiadanych udziałów).

>Skoro zasady rozliczeń określa ustawa, to nie może ich zmieniać uchwała
>wspólnoty (nawet nie zaskarżona)

B: Art. 25. 1. Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu
jej niezgodności z przepisami prawa ….

>, bowiem uchwała określająca inny sposób
>rozliczeń niż ustawa jest nieważna w chwili jej podjęcia również na mocy ustawy
>ale innej - Kodeks Cywilny.

B: Jeśli tak jest, to jest to odpowiedź, której szukam. Ale jeśli tak, to jak
przypuszczam w 99% wspólnot może być podobna sytuacja: coś się rozlicza na
lokal, coś na osobę itp., itd. Ale nie jestem prawnikiem i mam wątpliwości:
„uchwała określająca inny sposób rozliczeń niż ustawa jest nieważna w chwili
jej podjęcia” – skąd masz co do tego pewność ? Zatwardziała dłużniczka powie,
że wcale tak nie jest i co, dalej jesteśmy w punkcie wyjścia ?

>Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście
>ustawy ….

B: ona nie ma takiego celu, większość właścicieli uznała, że taki sposób
rozliczania ochrony jest bardziej właściwy.

 jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w
>szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej
>wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.

>Tym samym, moim zdaniem, nie ma potrzeby zaskarżać uchwały niezgodnej z ustawą.

B: Twoim zdaniem ? Mamy to powiedzieć dłużniczce ? Patrz: art. 25, ust. 1 UoWL,
wyżej cytowany. Co prawda „może”… Nie musi ? Ach ta precyzja prawna….

>Jakim paragrafem się podeprzeć, żeby
> uciążliwej właścicielce-dłużniczce udowodnić jednoznacznie, że jest to
> zgodne z prawem ?

>Jak stwierdził dobud i serafin666, a także ja, uchwała nie jest zgodna z prawem
>i tym samym nie ma takiego paragrafu, który by ją sankcjonował.

B: Art. 25. 1. Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej
niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli
narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny
sposób narusza jego interesy.
1a. Powództwo, o którym mowa w ust. 1, może być wytoczone przeciwko
wspólnocie mieszkaniowej w terminie 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały na
zebraniu ogółu właścicieli albo od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo o
treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów.

Minęło 6 tygodni ...

>Na marginesie nie rozumiem dlaczego właściciel lokalu 30 m2 miałby płacić tyle
samo co właściciel lokalu 80 m2.

B: I nie musisz: uchwały zapadają większością głosów (udziałów). Jest wiele
kontrowersyjnych decyzji wspólnoty, ale finalnie decyduje większość. Np. ci co
mieszkają wyżej może powinni płacić mniej niż ci z parteru, bo są (ci z góry)
mniej narażeni na kradzieże ? Nie ma tu salomonowego rozwiązania. Mniejszości
można współczuć, ale oni również nie muszą rozumieć.

>Przyznasz chyba, że głosując za podjęciem tej uchwały właściciele dużych lokali
>zyskują znacznie - mając dużo większą siłę głosowania ustalają zasady dla
>maluczkich.

B: przyznam. Ale nie posuwa mnie to do przodu w roztrząsaniu tego problemu.

>Dlatego ustawodawca wprowadził ustawowy nakaz partycypowania w kosztach NW
>zgodnie z posiadanymi udziałami, jako najbardziej sprawiedliwy.
B: a pisałeś że dotyczy to lokalu: „Wspólnota może podejmować uchwały jedynie
dotyczące nieruchomości wspólnej. Nie może podejmować uchwał dotyczących lokali”

Na koniec jeszcze raz mój problem: dłużniczka ma w nosie uchwały wspólnoty, bo
przeczytała, że we wspólnocie koszty rozlicza się udziałami. I w tym momencie
ani nie interesuje jej reklamacja takiej uchwały w ciągu 6 tygodni, ani co
członkowie wspólnoty wymodzili na swoim zebraniu. Ma być udziałami i koniec i
kropka. Wspólnota: na drzewo !