|
|
| Widzisz wypowiedzi znalezione dla frazy: Kodeks cywilny art 12 |
|
|
| darowizna ziemi | |
Serdecznie witam i dziękuję za pomoc w mojej sprawie.O tym że należało wcześniej wystosować pismo do obdarowanego o odwołaniu darowizny trochę za póżno się dowiedziałam i od razu sprawę wuj skierował do sądu.Chociaż myśle że to pismo raczej odniosłby mierny skutek.Czytałam kodeks cywilny i trochę komentarzy ,ponadto skonsultowałam się z prawnikiem(telef)i on proponował aby może spróbować częściowego ubezwłasnowolnienia i ja jako opiekun prawny zgodnie z art.901 k.c.mogłam żądać rozwiąż.tej darowizny ze względu na to że wartość świadczenia(7 ha ziemi uprawnej dobrej klasy jakościowej) i brak uzasadnionych pobudek jest nadmierna.Ale dalej w kc jest napisane ze to może się odbyć w przeciągu 2 lat od jej wykonania a darowizna była zrobiona 24,12,1999 czyli na to to raczej jest za póżno. dodam jeszcze że przez tą darowiznę mój wuj podupadł na zdrowiu i to poważnie.Mój wuj przepisał na mnie latem tego roku dom i 1 ha ziemi którą sobie zzostawił przy podpisywaniu tej darowizny.Z drugiej strony kupiłam 6 lat temu z mężem od sąsiada działke 2 ha.,więc te 7 ha gruntów leżą pomiędzy moimi działkami.Dodam jeszcze ze w akcie darowizny wartość tych gruntów została zaniżona znacznie,bo były to tylko 2 tys.zlotych Próbowałam napisać na Pani pocztę ale nie mogę się zalogować.Dziękuję raz jeszcze za informacje bardzo serdecznie i za zainteresowanie moją sprawą i proszę o dalszą pomoc jeśli to możliwe.Może zna Pani kogoś kto prowadził takie sprawy i mógłby mi pomóc.Mieszkam na obrzeżach Puszczy Białowieskiej .Pozdrawiam Jola | |
| Fiskus kontra pracownicy Banku Handlowego cd. | |
Jezeli wezmiemy pod uwage kodeks cywilny lub administracyjny to faktycznie z ich tresci wynika iz przedawnienie mija z dniem 2/01/2006. Jednak pragne zwrocic uwage na zapisy umieszczone w ordynacji podatkowej. Szczegolnie zwracam uwage na art.68 par.2 pkt.2, par.3, par.4, a nastepnie art.70, par.1. Kochani, trzymajmy sie ziemi i nie dajmy sie zwariowac. Ostatnio "ktos" (nie chce uzyc odpowiedniego okreslenia) zasial ziarno niepokoju uslyszawszy ze ostatnio nastapila nowelizacja kodeksu karno- skarbowego i na mocy tej nowelizacji teraz US i inne organa beda mogly scigac pracownikow BH (bylych i obecnych) przez nastepne 10 lat. Fajnie ze ktos wie ze gdzies dzwoni tylko nie wie w ktorym kosciele. Jak tylko uslyszalem takiego newsa to spytalem sie co ma piernik do wiatraka. Niestety nie otrzymalem odpowiedzi. Reasumujac, zadajcie sobie sami pytanie. Dlaczego wiekszosc US dazy do tego by wydac decyzje do 31/12/2005. Proste ? | |
| BUDYNEK D | |
Witam serdecznie Co można zrobić? Najpierw wezwać do usunięcia usterek w terminie np. 21 od dnia otrzymania wezwania, a potem: Kodeks cywilny Art. 480. § 1. W razie zwłoki dłużnika w wykonaniu zobowiązania czynienia, wierzyciel może, zachowując roszczenie o naprawienie szkody, żądać upoważnienia przez sąd do wykonania czynności na koszt dłużnika. § 3. W wypadkach nagłych wierzyciel może, zachowując roszczenie o naprawienie szkody, wykonać bez upoważnienia sądu czynność na koszt dłużnika lub usunąć na jego koszt to, co dłużnik wbrew zobowiązaniu uczynił. A co do wycieraczek, to właśnie założyli:) Poza tym kosze na śmieci są umiejscowione niezgodnie z przepisami Prawa budowlanego: ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 12 kwietnia 2002 r § 23. 1. Odległość miejsc na pojemniki i kontenery na odpady stałe powinna wynosić co najmniej 10 m od okien i drzwi do budynków z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi. U nas jest 5 m. Poza tym w klatce 5 (mieszkania 26 - 32) przecieka dach w wózkowni. Mam nadzieję, że jeśli Pan Rozmiarek czyta dalej nasze forum (a dotąd tak było) to usunie zgłaszane przez nas usterki. Co do drzwi do wozkowni to musimy to zrobić sami. PWD nie ma takiego interesu i obowiązku, ale my możemy zebrać podpisy i kasę, żeby wstawić tam drzwi. Zastanawiam się co robi nasz Zarządca:) To on będzie bowiem musiał występować w naszym imieniu z ewentualnymi roszczeniami. pozdr marcin m. | |
| zmiana przeznaczenia lokalu | |
Kodeks Cywilny art. 140 W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. 1. możesz 2. nie może, ale może żądać dodatkowych opłat z tytułu np. sprzątania i wywozu śmieci (art. 12 ust. 3 u.o.w.l. - Uchwała właścicieli może ustalić zwiększenie obciążenia z tego tytułu właścicieli lokali użytkowych, jeżeli uzasadnia to sposób korzystania z tych lokali; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.06.1997 ( II CKN 226/97 , publikowany w OSNC 1998/1/6 ) " Wynikający z art. 12 ust. 2 w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali ( D.U. Nr 85, poz. 388 ) obowiązek właścicieli lokali do ponoszenia w określonym stosunku wydatków związanych z utrzymaniem ich lokali nie ozncza konieczności określania kwot tych obciążeń w jednakowej, dla wszystkich tożsamej kwotowo, wysokości za 1 m2 powierzchni lokalu. Konsekwencją powyższego jest możliwość określenia w uchwale zaliczek w zróżnicowanej wysokości wobec poszcze- gólnych kategorii zobowiązanych . ") 3. żadne ( ale umowę najmu musisz zgłosić do opodatkowania ) | |
| umowa wstepna sprzedazy dzialki | |
Kodeks Cywilny nie precyzuje w jakiej formie ma być złożone powiadomienie o terminie zawarcia umowy przyrzeczonej. Ale proszę się nie martwić - jeśli kupujący się nie stawi, zyskuje Pan na czasie. Notariusz zrobi protokół, a Pan będzie mógł wezwać kupującego do podpisania umowy /notariusz wszystko wyjaśni/ - wyznaczając mu termin, np. za 6 m-cy (maksymalnie rok, czyli do 31.12.2009). Co ewentualnego zwracania przez Pana zadatku próbowałbym się powołać na artykuł Kodeksu Cywilnego mówiący o zadatku, konkretnie na 2 zdaniu § 3 tego artykułu: "ART. 394 KC § 3. W razie rozwiązania umowy zadatek powinien być zwrócony, a obowiązek zapłaty sumy dwukrotnie wyższej odpada. TO SAMO DOTYCZY WYPADKU, gdy niewykonanie umowy nastąpiło wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności albo za które ponoszą odpowiedzialność obie strony." Ale, jak pisze irma - najlepiej dążyć do ugody i po prostu podpisania aneksu do umowy. | |
| prawo zasiedzenia | |
Kodeks cywilny „Art. 691. § 1. W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. § 2. Osoby wymienione w § 1 wstępują w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci. § 3. W razie braku osób wymienionych w § 1 stosunek najmu lokalu mieszkalnego wygasa. Chyba, że zachodzą okoliczności: Dz.U.2001.71.733 (U) Ochrona praw lokatorów, mieszkaniowy zasób gminy i zmiana Kodeksu cywilnego. Rozdział 5 Zmiany w przepisach obowiązujących, przepisy przejściowe i końcowe Art. 30. 1. Osoba zajmująca lokal bez tytułu prawnego do dnia wejścia w życie ustawy przez okres nie krótszy niż 10 lat wstępuje z mocy prawa w stosunek najmu tego lokalu po upływie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, jeżeli właściciel nie wniesie w tym okresie powództwa o nakazanie tej osobie przez sąd opróżnienia lokalu lub jeżeli w tym samym terminie nie wniesiono powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku najmu. 2. W dniu nawiązania umowy najmu, o której mowa w ust. 1, czynsz najmu takich lokali jest naliczany w wysokości 3% wartości odtworzeniowej. Art. 31. Do osób, które do chwili śmierci najemcy lokalu sprawowały nad nim opiekę na podstawie umowy zawartej z najemcą przed dniem 12 listopada 1994 r., spełniającej wymagania określone w art. 9 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. - Prawo lokalowe (Dz. U. z 1987 r. Nr 30, poz. 165, z 1989 r. Nr 10, poz. 57, Nr 20, poz. 108, Nr 34, poz. 178 i Nr 35, poz. 192, z 1990 r. Nr 4, poz. 19, Nr 32, poz. 190 i Nr 34, poz. 198, z 1991 r. Nr 115, poz. 496 oraz z 1994 r. Nr 85, poz. 388), stosuje się art. 691 Kodeksu cywilnego w brzmieniu obowiązującym przed dniem 12 listopada 1994 r. Ustawa weszła w życie 10 lipca 2001r. | |
| Umowa zlecenie | |
"Wiec zeby sie czgo kolwiek domagac w sadzie pracy od pracodawcy to trzeba isc do sadu pracy i sutalic stosunek pracy? czyli zmienic umowe zlecenie na umowe o prace? Paragrfay mi nic nie pomagaja tylko logicznie przetlumaczenie tych pargrafow:)" Wprowadzaony został Zakaz zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.Z taką sytuacją mamy do czynienia wtedy gdy zlceniobiorca wykonywanuje pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę (art. 22 k.p.). Jeżeli mamy z tym do czynienia to jest umowa o pracę a nie umowa zlecenia.W takim biegu sprawy na podstawie art. 22 § 12 k.p. może Pani wystąpić do sądu pracy z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy, a co się z tym wiąże wszelkich uprawnień wynikających z kodeksu pracy (np: urlop wypoczynkowy).Owszem, jeżeli z art.22 k.p wynika że obowiązuje "Zakaz zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi" - i jeżeli w świetle powyższego prawa pracy powinna mieć pani umowe o prace - to jak najbardziej można wystąpić do sądu pracy. "W sumie to on zatrudnia mnie na czarno czyz nie tak? Oczywiscie jak bym potrzebowala isc na zwolnienie lekarskie to by mi powiedzial ze to umowa zlecenie i ze nie moge. Jak sie z tego wyplatac? To jest nie uczicwe wobec mnie." Nie wiem jak mam się zwracać pan, pani ?. Przypominam ponownie że Państwowa Inspekcja Pracy/Sąd pracy dotyczy tylko pracowników zatrudnionych na umowe o prace i wszelkie roszczenia pracowników na umowe-zlecenie nie dotyczą PIP i Sądu pracy.Poza jednym - jednynym - wyjątkiem : ustalenia stosunku pracy. Tak naprawde nic pan/pani nie musi ustalać, może pozostać pan na umowie zlecenie, jeżeli jest to dla pana/pani poprostu wygodne.Natomiast jeżeli pani stosunek pracy rzeczywiście narusza art. 22 k.p. to może/choć nie musi pan/pani wystąpić do sądu pracy o ustalenie stosunku. Roszczenia pracowników/zleceiodawców jak i zlecenioodbiorców rozpatruje sąd cywilny, a nie Sąd pracy/Państwowa Inspekcja Pracy.Dlatego właśnie kodeks cywilny reguluje przepisy o umowie-zlecenie - zgodnie z art. 734-751 - nie ma to zastosowania do kodeksu pracy. Jeżeli chodzi o składki na ZUS - już się wypowiadałem w tej kwestii. "zeby sie czgo kolwiek domagac w sadzie pracy od pracodawcy to trzeba isc do sadu pracy " To logiczne. Pozdrawiam. | |
| Prosze-pomozcie | |
> Mam taka sytuacje-od konca pazdziernika za czelam nowa prace. Na rozmowie > kwalifikacyjnej powiedziano mi ze 1 mies-probny-bede pracowac na umowe > zlecenie, a potem na umowe o prace na czas nieokreslony. Przyszlam do firmy- > minal 1 dzien, potem 2, 3, 4 i kolejne. Dawno skonczyl sie pazdziernik a > umowy jak nie widzialam tak nie widze....Zadnej. Zacznijmy od tego, czy podpisywała Pani jaką kolwiek umowe z pracodawcą?.Jeżeli żadnej umowy Pani nie podpisała i wykonuje Pani prace, to nazywa się to popularnie "praca na czarno" i jeżeli tak się dzieje, proszę bezwłocznie powiadomić Państwową Inspekcje Pracy o złamaniu przepisów Prawa Pracy przez pracodawce. Jeżeli umowa-zlecenia została zawarta na okres jednego miesiąca ( "od końca pażdziernika" - 31.10.2005 ) to 31 listopada umowa się zakończy, jeśli umowa się zakończy, wówczas wykonywanie pracy nie ma brzmienia prawnego.Za wykonane zlecenie otrzymuje Pani ustalone w umowie wynagrodzenie.Zleceniodawca (szef) może podpisać z Panią (zlecenioodbiorcą) kolejną umowe-zlecenia ( od 31.11 do 31.12 ).Jeżeli nie będzie chciał podpisać z Panią kolejnej umowy-zlecenia, to ma pełne prawo tak uczynić, wówczas Pani przygoda z pracodawcą się kończy, nie ma pracy, nie ma pieniążków.Nie musi również podpisywać z Panią umowy o prace ( wątpie żeby odrazu na czas nie określony ), prawo go do tego nie zmusza. > 1. Czy to bedzie na pewno anonimowe? (zastrzege sobie)-ale czy jakos nie > powiedza tam komus ze to ode mnie jest donos? Może Pani zażądać anonimowości.W przypadku kontroli zakładu pracy przez PIP, ich działania nie będą wskazywały że to Pani ich powiadomiła. Na koniec proszę pamiętać że umowa-zlecenie jest umowa cywilnoprawną i nie stosuje się do niej zapisów kodeksu pracy.Kodeks cywilny reguluje przepisy o umowie-zlecenie - zgodnie z art. 734-751, a sprawami spornymi zajmuje się sąd cywilny ( nie sąd pracy ). | |
| Celej: Adwokaci nie mogą być bezkarni | |
Odpowiedzialność adwokatów za szkodę. Szanowny Panie Profesorze, wypowiada się Pan bardzo niejasno ponieważ wspomina Pan coś o materialnej odpowiedzialności urzędnika. Mowi Pan konkretnie tak: "W tym momencie bardzo ostro lansuje się, i to jest już w Sejmie, żeby wprowadzić materialną odpowiedzialność urzędnika za wydaną decyzję lub brak decyzji. Jeżeli w stosunku do urzędników państwowych tak daleko się idzie, to dlaczego równolegle się nie idzie, w stosunku do adwokatów?" Pojęcie materialnej odpowiedzialności kojarzy mi się z materialną odpowiedzialnością pracownika, ale może być tak, że się nie znam, bo jestem tylko magistrem i do tego adwokatem. Możliwe zatem, że się po adwokacku czepiam słówek, a wypowiedziane przecież zostały podczas radiowego wywiadu mającego swoją dynamikę. Dlatego nie czepiajmy się słówek i przejdźmy do rzeczy. Pewnie chodzi panu o projekt ustawy "o szczególnych zasadach odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za naruszenie prawa i o zmianie innych ustaw." Zgodnie z art. 1: " Ustawa normuje zasady odpowiedzialności odszkodowawczej funkcjonariuszy publicznych za stanowiące kwalifikowane naruszenie prawa działania lub zaniechania tych funkcjonariuszy przy rozstrzyganiu: 1) indywidualnych spraw administracyjnych, o których mowa w art. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. nr 98 poz. 1071 z 2000 r. z późn. zm.), 2) indywidualnych spraw administracyjnych dotyczących zobowiązań podatkowych," Co mają do rozstrzygnięć urzędników w sprawch adwokaci, którzy funkcjonariuszami publicznymi nie są? Pewnie chodzi Panu o to, aby analogiczne zasady tzn. zasady odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę stosować wobec adwokatów? W takim razie informuje Pana uprzejmie, że takie zasady, mało tego! znacznie surowsze zasady, dawno już obowiązują! Podstawą prawną odpowiedzialności adwokata za szkodę jest art. 415 kodeksu cywilnego. Kodeks cywilny to taki zbiór przepisów z 1964 r.regulujących m.in. kwestie roszczeń odszkodowawczych. Poważnie. Adwokat ponosi odpowiedzialność za szkodę w pełnej wysokości i zasady tej odpowiedzialności nie przewidują takich wyjątków jak ten z projektu ustawy: "1. Odszkodowanie, o którym mowa w art. 6 ust. 5, ustala się w wysokości szkody wyrządzonej podmiotowi odpowiedzialnemu, jednak nie wyższej niż kwota 12 krotności przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, za ostatni kwartał kalendarzowy poprzedzający datę wyrządzenia szkody." | |
| udział - zł/m2 | |
zarzadca napisał: > abcd17 napisał: > > (...) > > Zmiana sposobu rozliczania kosztow zarzadu nieruchomoscia wspolna > > z "ustawowego" (udzialy) na inny (np. wzgledem powierzchni lokali) stanowi > > > zmiane sposobu zarzadu i powinna byc uchwalona (czy to w formie szczegolow > ej > > uchwaly, czy tez poprzez przyjecie statutu o okreslonej tresci) w szczegol > nej > > formie tj. z udzialem notariusza. (...) > > > Chyba nie ma Pan racji. > > Zmiana sposobu zarządu nieruchomością wspólną może byc dokonana na > podstawie art. 18 ust.1,2,2a ustawy o własnosci lokali (dalej: uwl) > i może dotyczyć spraw okreslonych tylko w rozdziale 4 uwl. > Sprawy związane z rozliczeniami kosztów i pożytków osiąganych z nieruchomosci > wspólnej są określone w rozdziale 3 uwl (art.12 ust.2 uwl) "Prawa i obowiązki > właścicieli lokali". Wobec powyższego jest to przepis ustawowy i nie powinien > byc zmieniany. > > Pozdrawiam > > aloe > > > Mam wrażenie, że spierają się Panowie o pietruszkę. Przecież prawidłowe wyliczenie udziałów to ZAWSZE wyliczenie na podstawie powierzchni użytkowych lokali (przeważnie wraz z pomieszczeniami przynależnymi). Jeżeli w budynku jest równe 2000 m.kw. w lokalach, a ja mam 100 m.kw., to mój udział wynosi 100/2000, a nie 5,00% - jak błędnie rejestrują niektórzy notariusze (a za nimi - księgi wieczyste). W tej sytuacji nie ma żadnej różnicy, czy rozliczenia będą prowadzone według udziałów, czy według metrów kwadratowych. Chyba że ... udziały wyliczono błędnie. W takim razie rzeczywiście będzie potrzebna uchwała zaprotokołowana przez notariusza. Ale nie uchwała o zmianie sposobu zarządu (bo nie o to chodzi), tylko uchwała "wyrażająca zgodę na zmianę wysokości udziałów" (ustawa o własności lokali, art.22 ust.3 pkt 5a). Protokół notarialny jest niezbędny, bo jest to zgoda na dokonanie zmian w stanie majątkowym poszczególnych właścicieli. Takich zmian - nawet jeśli są to czysto arytmetyczne poprawki - można dokonać tylko aktem notarialnym; a więc zgoda właścicieli na tę zmianę - będąca w istocie pełnomocnictwem do dokonania zmiany - też musi być dokonana aktem notarialnym (Kodeks cywilny, art.99 par.1). I to jest - dodam nieskromnie - JEDYNA WŁAŚCIWA ODPOWIEDŹ na pytanie postawione przez "grudziadz". Pozdrawiam | |
| trochę wyroków do art. 415 kodeksu cywilnego | |
trochę wyroków do art. 415 kodeksu cywilnego Trochę wyroków dotyczących odpowiedzialności za szkody Art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. ( kodeks cywilny ) Art. 471. Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. ( kodeks cywilny ) 2004.06.02 wyrok SN IV CK 400/03 Wspólnota 2004/14/55 Samo niewykonanie umowy nie jest czynem niedozwolonym, który rodziłby obowiązek naprawienia szkody. Istotne jest zachowanie kontrahenta w momencie zawierania umowy. 2003.04.16 wyrok SN II CKN 1466/00 Nawet skuteczne powierzenie czynności osobie trzeciej, które na podstawie art. 429 k.c. zwalnia od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem danych czynności, nie wyklucza odpowiedzialności powierzającego za szkodę wyrządzoną jego własnym zaniedbaniem; najczęściej odpowiedzialność ta oparta będzie na art. 415 k.c. 2002.12.06 wyrok SN IV CKN 1585/00 Gmina, działając jako inwestor nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem powierzonych przez nią robót (art. 429 k.c.), nie jest natomiast zwolniona od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną jej własnym zaniedbaniem. 2001.06.13 wyrok SN II CKN 507/00 Kontrahent umowy zawartej z jednym z małżonków, który celowo nie żąda jej potwierdzenia przez drugiego małżonka (art. 37 § 2 k.r.o.) i wyrządza tym szkodę osobie trzeciej, ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 415 k.c. 1997.05.28 wyrok SN III CKN 82/97 Niepodjęcie przez gminę działań koniecznych do usunięcia zagrożeń bezpieczeństwa dla ludzi może być uznane za czyn niedozwolony. Odpowiedzialności deliktowej gminy nie wyłącza okoliczność, że szkoda powstała w wyniku działania obywatela podjętego w celu usunięcia tych zagrożeń. | |
| koszty rozliczane inaczej niż udziałem | |
Wspólnota może podejmować uchwały jedynie dotyczące nieruchomości wspólnej. Nie może podejmować uchwał dotyczących lokali, bowiem lokal jest zarządzany (zazwyczaj) osobiście przez właściciela. Zasady rozliczeń dotyczące nieruchomości wspólnej określone sa w Art. 12 p. 2 ustawy o własności lokali (ciężary związane z NW rozlicza się proporcjonalnie do posiadanych udziałów). Skoro zasady rozliczeń określa ustawa, to nie może ich zmieniać uchwała wspólnoty (nawet nie zaskarżona), bowiem uchwała określająca inny sposób rozliczeń niż ustawa jest nieważna w chwili jej podjęcia również na mocy ustawy ale innej - Kodeks Cywilny. Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Tym samym, moim zdaniem, nie ma potrzeby zaskarżać uchwały niezgodnej z ustawą. Jakim paragrafem się podeprzeć, żeby > uciążliwej właścicielce-dłużniczce udowodnić jednoznacznie, że jest to > zgodne z prawem ? Jak stwierdził dobud i serafin666, a także ja, uchwała nie jest zgodna z prawem i tym samym nie ma takiego paragrafu, który by ją sankcjonował. Na marginesie nie rozumiem dlaczego właściciel lokalu 30 m2 miałby płacić tyle samo co właściciel lokalu 80 m2. Przyznasz chyba, że głosując za podjęciem tej uchwały właściciele dużych lokali zyskują znacznie - mając dużo większą siłę głosowania ustalają zasady dla maluczkich. Dlatego ustawodawca wprowadził ustawowy nakaz partycypowania w kosztach NW zgodnie z posiadanymi udziałami, jako najbardziej sprawiedliwy. | |
| koszty rozliczane inaczej niż udziałem | |
W sporze pomiędzy wspólnotą a właścicielką lokalu odmawiającą zapłaty za ochronę liczoną na lokal kluczową sprawą jest czy wspólnota podjęła uchwałę o zaliczeniu kosztów ochrony do kosztów mediów i innych usług, a więc czy wyłączyła tę pozycję z kosztów zarządzania nieruchomością wspólną. Jeśli tak, to rację ma wspólnota, jeśli nie – to dłużniczka. Bowiem to jest warunkiem zgodności z prawem rozliczania kosztu ochrony inaczej niż udziałem. Decyzja w sprawie zaliczenia kosztów związanych z ochroną budynku do kosztów zarządu nieruchomością wspólną stanowi czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu, a zatem podejmowana jest przez właścicieli lokali w drodze uchwały. Ustawa mówi bowiem, że czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu jest w szczególności ustalenie w wypadkach nie uregulowanych przepisami, części kosztów związanych z eksploatacją urządzeń lub części budynku służących zarówno do użytku poszczególnych właścicieli lokali, jak i do wspólnego użytku właścicieli co najmniej dwóch lokali, które zaliczane będą do kosztów zarządu nieruchomością wspólną (art. 22., ust. 3, p.8). Koszt ochrony jest właśnie takim kosztem. Oznacza to, że jeżeli właściciele lokali uchwalą, że koszty związane z ochroną zaliczone zostaną do kosztów zarządu nieruchomością wspólną, to zgodnie z art. 12 ust. 2 UoWL pokrywać je będą wszyscy właściciele w proporcji do posiadanych udziałów w nieruchomości wspólnej. Zasada określona w art. 12 ust. 2 UoWL ma charakter bezwzględnie obowiązujący, a zatem nie może zostać zmieniona uchwałą właścicieli lokali. Natomiast w przypadku, gdy jak w opisanej sytuacji uchwała właścicieli lokali nie została zaskarżona do sądu w oparciu o art. 25 ust. 1 ustawy tj. w terminie 6 tygodni od dnia jej podjęcia, to zastosowanie znajduje art. 58 ust. 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.), zgodnie z którym czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Jednakże wszystkie kwestie sporne powstałe na tle funkcjonowania wspólnot mieszkaniowych rozstrzygane mogą być wyłącznie na drodze sądowej. A kręte meandry decyzji naszych sądów są niezbadane :)) | |
| PAJO os Soplicowo KOmorniki | |
Cóż, ja nie chcę ciągnąć wspólnoty do notariusza. Artykuł ten dość jednoznacznie jednak określa sposób, w jaki można zmienić sposób zarządu ustalony w umowie o wyodrębnieniu i sprzedaży lokalu: można to zrobić na podstawie uchwały zaprotokołowanej przez notariusza. Nie mam pojęcia, jak inaczej można zrozumieć ten artykuł. Może mi powiesz? Wierz mi, to nie jest mój wymysł, protokołowania przez notariusza wymaga ustawa i ja nic na to nie poradzę. Zapewniam Cię, że żadnego sędziego, mającego wpisać zmianę sposobu zarządu do księgi wieczystej nie wzruszą nasze małe dzieci, ani hipoteki... Jeśli jesteś prawnikiem to wiesz, co mówi Kodeks cywilny o formie czynności prawnych. I jeszcze jedno: widzę, ze nie jest Ci znana ani teoria ani praktyka. Nie chodzi się w tym celu do notariusza, tylko zaprasza się go na zebranie. I jest to tak, że podejmuje się uchwałę, w której ustala się, ze zarząd będzie sprawowany wg art. 20 i kolejnych UWL, czyli że zarząd będzie wybierany spośród osób fizycznych. Później notariusz może iść do domu, a my podejmujemy już kolejne uchwały: że zarząd będzie złożony z następujących osób:....... I wtedy zmiana składu zarządu nie wymaga już protokołu sporządzonego przez notariusza. Pytasz, gdzie ustawodawca mówi o tym, ze ponosimy koszty utrzymania nieruchomości wspólnej proporcjonalnie do udziałów? Zaraz po tym pytaniu cytujesz stosowny fragment - "Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. W takim samym stosunku właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w części nie znajdującej pokrycia w pożytkach i innych przychodach." Nie widzisz tego? A cytowany przez Ciebie art. 14 w p. 5 mówi o tym, ze wynagrodzenie zarządu czy zarządcy jest elementem kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej - nie widzisz tego? Koszty, o których mowa w art. 12 i w art. 14 to te same koszty, tylko jeden art. opisuje, co się na te koszty składa, a drugi o tym, jak je należy rozliczać. Poczytaj może troszkę na ten temat zanim wdasz się w dyskusję. | |
| Jeszcze raz......Jaki sposób głosowania wybrać? | |
To nie jest interpretacja, to jest prawo ! Kodeks Cywilny Art. 195. Własność tej samej rzeczy może przysługiwać NIEPODZIELNIE kilku osobom (współwłasność). Art. 196. § 1. Współwłasność jest albo współwłasnością w częściach ułamkowych, albo współwłasnością łączną. Art. 199. Do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. UWL Art. 23.2. Uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali, liczoną według wielkości udziałów, chyba że w umowie lub w uchwale podjętej w tym trybie postanowiono, że w określonej sprawie na każdego właściciela przypada jeden głos. Garaż (lokal)jako CAŁOŚĆ ma 12% udziału w NW i należy on łącznie do 30 współwłaścicieli. Nikt z tych współwłaścicieli nie nabył notarialnie 0,4% udziału w NW. Nie ma udziału przypadającego na miejsce garażowe. Gdyby tak było, to każdy WSPÓŁwłaściciel garażu mógłby brać udział w głosowaniach wspólnoty na takich samych zasadach jak właściciel lokalu. Czyli w trybie głosowania 1 właściciel=1 głos, każdy z 30 współwłaścicieli garażu nabyłby takie prawa jak właściciel lokalu. Absurdalne!. Własność garażu nie ulega podziałowi - to i udział w nieruchomości wspólnej nie ulega podziałowi. Wszyscy właściciele miejsc postojowych mają łacznie 12 % udziałow: wyznaczają jednego reprezentanta, który złoży jeden podpis na karcie głosowania nad uchwałą, w rubryce lokal -garaż. We wspólnocie głosują wyłącznie właściciele (nie współwłasciciele)lokali i nie jest ważny indywidualny udział współwłaścicieli lokali we współwłasności części wspólnej ale udział wynikający z posiadania lokalu (całego a nie w nim udziału). Właściciel lokalu, również zbiorowy głosuje zatem jednoznacznie całym udziałem związanym z lokalem - współwłasność lokalu, łączna czy rozłączna, nie ma znaczenia. Natomiast w stosunku do lokalu będącego przedmiotem współwłasności i dysponowania swoimi prawami przez współwłaścicieli mają zastosowanie przepisy KC co zresztą zostało wyrażnie zapisane już w art.1 ust.2 UoWL. Pozdrawiam | |
| działanie bezprawne | |
To i ja podam kilka artykułów: Ustawa o własności lokali Rozdział 3 - Prawa i obowiązki właścicieli lokali Art.12 punkt 2 Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. W takim samym stosunku właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w części nie znajdującej pokrycia w pożytkach i innych przychodach. Art.13 punkt 1 Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, jest obowiązany utrzymywać swój lokal w należytym stanie, przestrzegać porządku domowego, uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, korzystać z niej w sposób nie utrudniający korzystania przez innych współwłaścicieli oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego dobra. Art. 15. 1. Na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie bieżących opłat, płatne z góry do dnia 10 każdego miesiąca. 2. Należności z tytułu kosztów zarządu mogą być dochodzone w postępowaniu upominawczym, bez względu na ich wysokość. Kodeks cywilny Dział IV - Współwłasność Art. 207. Pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów; w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną. Moja konkluzja: czy się komuś podoba zarządca czy też nie ma obowiązek płacić za swój lokal oraz za zarządzanie i utrzymanie części wspólnych. Mnie osobiście zarządca Łubiński nie podobał się okropnie jednak zamiast wstrzymać płacenie pomagałem go odwołać. Pozdrawiam ML | |
| Zakopane zapłaci za hazard? Izba Celna wszczyna... | |
Hehe to mam dla Ciebie prawdziwy majstersztyk: Otóż art. 112 projektu ustawy o grach hazardowych stanowi, że w ustawie z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych art. 12 otrzymuje brzmienie: „Art. 12. Do instrumentów pochodnych będących przedmiotem umów zawartych przez fundusz inwestycyjny nie stosuje się przepisów ustawy z dnia … o grach hazardowych oraz art. 413 Kodeksu cywilnego.” Natomiast art. 115 projektu ustawy o grach hazardowych stanowi, że w ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi art. 19 ust. 2 otrzymuje brzmienie: „2. Transakcja, której przedmiotem jest nabycie lub zbycie niebędących papierami wartościowymi instrumentów finansowych dopuszczonych do obrotu zorganizowanego, lub która prowadzi do powstania takich instrumentów, nie stanowi gry ani zakładu w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, ani też gry losowej lub zakładu wzajemnego w rozumieniu przepisów o grach hazardowych, nawet jeżeli według wyraźnej lub dorozumianej woli stron rzeczywiste spełnienie wzajemnych świadczeń jest wyłączone, a tylko jedna ze stron jest obowiązana zapłacić różnicę między umówioną ceną sprzedaży a ceną rynkową w czasie wykonania umowy.” Gdyby „instrumenty finansowe” nie przypominały w niczym hazardu, to nie trzeba byłoby się obawiać, że jakiś prokurator uzna, że mieszczą się one w hipotezie którejś z norm prawnych zawartych w ustawie i grach hazardowych i „się przyczepi”. Ale przypominają. I to bardzo. Więc żeby prokurator nie mógł czepiać się „grubasów” trzeba wyraźnie napisać, że przepisów ustawy o grach hazardowych z mocy prawa się nie stosuje do gry na giełdzie. Z mocy zdrowego rozsądku stosować się powinno. za. blog.gwiazdowski.pl | |
| Pomóżmy Annie i jej dziewięciorgu dzieciom | |
Pomóżmy Annie i jej dziewięciorgu dzieciom A teraz zamiast użalania się nad złym światem parę konkretów; Przepisy ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej(Dz.U. Nr 4, poz. 593 i Nr 99, poz. 1001 z późn.zm.)mówią,że: Art. 72 ust. 5 Rodzina zastępcza zapewnia dziecku warunki rozwoju i wychowania odpowiednie do jego stanu zdrowia i poziomu rozwoju, w tym: 1) odpowiednie warunki bytowe; 2) możliwości rozwoju fizycznego, psychicznego i społecznego; 3) możliwości zaspokojenia indywidualnych potrzeb dziecka; 4) możliwość właściwej edukacji i rozwoju zainteresowań; 5) odpowiednie warunki do wypoczynku i organizacji czasu wolnego. Art. 73. ust 1 pkt. 7 Pełnienie funkcji rodziny zastępczej może być powierzone małżonkom lub osobie niepozostającej w związku małżeńskim, jeżeli osoby te spełniają następujące warunki: mają odpowiednie warunki mieszkaniowe oraz stałe źródło utrzymania. Art. 74 ust. 2 W zawodowej niespokrewnionej z dzieckiem wielodzietnej rodzinie zastępczej umieszcza się w tym samym czasie nie mniej niż troje i nie więcej niż sześcioro dzieci. W przypadku konieczności umieszczenia w rodzinie licznego rodzeństwa liczba dzieci w wielodzietnej rodzinie zastępczej może się zwiększyć. Art. 75 ust. 2 Z rodziną, która będzie pełniła funkcję zawodowej niespokrewnionej z dzieckiem rodziny zastępczej, starosta zawiera umowę, do której mają zastosowanie odpowiednio przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93, z późn. zm.)) dotyczące umowy zlecenia. I ust. 3 tego artykułu: Zawodowa niespokrewniona z dzieckiem wielodzietna lub specjalistyczna rodzina zastępcza otrzymuje wynagrodzenie z tytułu świadczonej opieki i wychowania. Wobec powyższego nie wiem co te dzieci jeszcze u niej robią. I dlaczego jest ich 9 a nie 6. Poza tym pierwsze słyszę o zasiłkach celowych z pomocy społecznej na remont domu. Gdyby dawali pół Polski by u nich stał pod drzwiami. Takiej pomocy ta pani mogłaby się domagać tylko prowadząc rodzinny dom dziecka. No ale wtedy nie mogłaby żyć z dziećmi po swojemu. Cokolwiek to znaczy. A sanepid pojawia się w takich domach tylko przy odbiorze pomieszczeń i w razie wypadku. Poza tym 6000 + 1400 = 7400 : 10 = 740 zł na osobę. Znam wiele rodzin które tez żyją za takie kwoty, a czasami i mniej i jakoś nikt o nich w gazetach nie pisze. | |
| czy trzynastoletni brat może odebrać siostrę | |
Nie tylko kodeks drogowy mówi co można 13 latkowi i za co odpowiada, jest jeszcze kc i kk ... wystraczy wpisać w google "co może 13 latek" Jeśli rodzic wyrazi wolę, aby jego 13 letnie dziecko odbierało swoje rodzeństwo z przeszkola to przedszkole powinno to respektować. Dziwię się rodzicom prawnikom, którzy nad tym tak długo debatują... 17 latek też jest niepełnoletni, czy waszym zdaniem jest tak nieodpowiedzialny, że nie może przyprowadzić swojej siostry z przedszkola ? ....................................... 1. Osoba małoletnia Kodeks Cywilny Prawo cywilne wyróżnia osoby małoletnie: – którym brak całkowicie zdolności do czynności prawnych - osoby, które nie ukończyły lat 13 (art. 12 k.c.) – nie mogą samodzielnie dokonywać czynności prawnych; – które mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych – osoby, które ukończyły lat 13 a nie ukończyły jeszcze 18 roku życia (art. 15 k.c.) – mogą we wskazanym zakresie samodzielnie dokonywać czynności prawnych, pod kontrolą przedstawiciela ustawowego. Z chwilą ukończenia trzynastego roku życia małoletni naby¬wa tzw. zdolność deliktową. Wyraża się ona w tym, że obowiązu¬jące przepisy prawa przypisują takiemu małoletniemu zdolność działania z rozeznaniem w zakresie czynów niedozwolonych (deliktów), a w następstwie — ponoszenie odpowiedzialności za szko¬dę spowodowaną danym czynem. Przepisy kodeksu cywilnego nie nakładają na sąd obowiązku badania stopnia rozeznania sprawcy w każdym wypadku wyrządzenia szkody przez małoletniego. W dziedzinie zdolności deliktowej więc kodeks zrównuje małolet¬niego powyżej trzynastu lat z osobami pełnoletnimi. Rozwiązanie przyjęte w odniesieniu do czynów niedozwolonych małoletniego odbiega nieco od unormowania w zakresie zdolności do czynności prawnych, ale też obie kategorie działań różnią się w sposób istotny. Kodeks Karny Odpowiedzialność karna. Odpowiedzialność karną nieletnich reguluje w zasadniczej części ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich i kodeks karny. Zgodnie z postanowieniami ustawy stosuje się ją do osób które nie ukończyły 18 lat – w celu zapobiegania i zwalczania demoralizacji, w stosunku do osób, które dopuściły się czynu karalnego po ukończeniu 13 lat, a nie ukończyły lat 17 ,i w stosunku do osób, wobec których orzeczono środki wychowawcze lub poprawcze, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez te osoby 21 lat. | |
| dopłaty od BP a odstąpienie od umowy | |
Owszem, jest to rozwiązanie, jednak Neckermann Polska zastrzega sobie prawo pobrania 33 euro/osoba opłaty manipulacyjnej (punkt 5.4 warunków uczestnictwa) - w tym przypadku będzie to 132 euro za całą rezerwację, czyli dośc spora kwota. Neckermann Polska nie przewiduje w swoich warunkach uczestnictwa możliwości bezkosztowego odstąpienia od rezerwacji w przypadku wzrostu kursów walut, opłat lotniskowych (i ma do tego prawo zgodnie z Ustawą o usługach turystycznych, o czym napiszę dalej). Z tego wynika, że w tym przypadku ma prawo potrącić jakąś kwotę tytułem rezygnacji. Kwestią sporną będzie tutaj wysokość tej opłaty - otóż Neckermann Polska zaznacza, że jeżeli rezygnacja nastąpi w terminie do 30 dni przed wylotem, może potrącić 20% wartości całej rezerwacji - w tym przypadku jest to kwota równa zaliczce. Niestety (dla Neckermanna) jest to jedna z tzw. klauzul zabronionych (patrz wykaz klauzul na stronie UOKiK). Biuro podróży ma obowiązek przedstawić wykaz faktycznie poniesionych kosztów (wraz z dowodami na ich poniesienie) i dopiero wtedy może wymagać jakiegokolwiek zadośćuczynienia za rezygnację z winy klienta [Kodeks Cywilny ( m.in. art. 385(1), a w szczególności art. 385(3) pkt. 12, 17)]. Z punktu widzenia Ustawy o usługach turystycznych: mianowicie dopuszcza ona w sposób wyraźny możliwość podwyższenia ceny imprezy m.in. ze względu na zmianę kursu walut bez zapewnienia klientowi możliwości bezkosztowej rezygnacji z umowy ( art.14 pkt 5 - wyraźnie wyklucza z postanowienia art.17, czyli podwyżkę ze względu na wzrost cen paliwa, kursy walut...). Moja rada: najpierw zażądać od Neckermanna Polska wyliczenia faktycznych kosztów rezygnacji chwilę (proszę brać pod uwagę fakt, że z każdym dniem koszty mogą wzrastać, np. biuro może poczynić dla Państwa rezerwację hotelu, biletu lotniczego...), a dopiero wtedy podejmować decyzję o ewentualnym wycofaniu się z umowy, pozostaniu przy niej z uwzględnieniem dopłat lub zmianie na inną - tańszą (jednak i tu trzeba brać poprawkę na potencjalny wzrost kosztów, ponieważ biuro rozlicza się z hotelami w obcych walutach). Pozdrawiam! | |
| różne komentarze do UOWL - 22.08.2005 | |
Piasecki K. Zakamycze 2003 stan prawny: 2003.10.01 Komentarz do art. 78 kodeksu cywilnego (Dz.U.64.16.93), [w:] K. Piasecki, Kodeks cywilny. Księga pierwsza. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze, 2003. Literatura: W. Kocot, Zawieranie umów sprzedaży według konwencji wiedeńskiej, Warszawa 1998, s. 269 i n.; J. Stokłosa, Podpis elektroniczny można porównać do pieczęci, Rzeczpospolita z dnia 2 marca 1998 r.; K. Przewalska, Zawieranie umów ubezpieczenia metodą elektroniczną - wybrane zagadnienia, PA 2001, nr 2, s. 3 i n.; K. Borowicz, Komentarz. Ustawa o podpisie elektronicznym (bez daty wydania); A. Ambroziewicz, Podpis elektroniczny - pojęcie, i funkcje w obrocie, PS 2001, nr 1, s. 95; J. Jacyszyn, J. Przetocki, A. Wittlin, S. Zakrzewski, Podpis elektroniczny. Komentarz do ustawy z 18 września 2001 r., Warszawa 2002. 1. Dokument obejmujący czynność prawną może być sporządzony na maszynie do pisania lub za pomocą innej techniki, jednakże podpis musi być własnoręczny. Odtworzenie mechaniczne na piśmie procesowym wzoru podpisu nie czyni zadość wymaganiu przewidzianemu w art. 126 § 1 pkt 4 k.p.c. (por. orz. SN z dnia 17 kwietnia 1967 r., II PZ 22/67, NP 1967, nr 12, s. 1720). 2. Podpis dokumentu służy do identyfikacji wystawcy i daje podstawę do jego powiązania z treścią dokumentu. Dokumenty niepodpisane (anonimowe) nie stanowią dokumentów prywatnych w sensie art. 245 k.p.c. Podpis to napisany lub uwierzytelniony znak ręczny (odcisk palca). W zależności od okoliczności wystarczy dla celów identyfikacyjnych podpis złożony z samego imienia lub pseudonimu. Nie ma znaczenia, kto napisał dokument, istotny jest podpis na nim złożony. Co do podpisu - zob. Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, t. 2. Prawo cywilne - cześć ogólna, pod red. Z. Radwańskiego, Warszawa 2002, s. 125. | |
| sąsiadka wariatka | |
a to Polska właśnie KODEKS CYWILNY Art. 13. § 1. Osoba, która ukończyła lat trzynaście, może być ubezwłasnowolniona całkowicie, jeżeli wskutek choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa lub narkomanii, nie jest w stanie kierować swym postępowaniem. § 2. Dla ubezwłasnowolnionego całkowicie ustanawia się opiekę, chyba że pozostaje on jeszcze pod władzą rodzicielską. ORZECZNICTWO 1994.09.20 postanow. s.apel. w Białymstoku I ACr 143/94 Formy zachowań nie odpowiadające przyjętym w społeczeństwie kanonom obyczajowym i moralnym (wstąpienie do sekty religijnej, zmiana światopoglądu i dotychczasowego trybu życia), jeśli nie wiążą się z przyczyną w postaci niedorozwoju umysłowego, choroby psychicznej bądź zaburzeń psychicznych, nie uzasadniają ubezwłasnowolnienia osoby, która takie zachowanie prezentuje. 1983.12.29 postanow. SN I CR 377/83 Ubezwłasnowolnienie jest instytucją powołaną w wyłącznym interesie osoby chorej, która z przyczyn określonych w art. 13 § 1 k.c. nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem albo z przyczyn określonych w art. 16 § 1 k.c. potrzebuje pomocy do prowadzenia spraw życia codziennego. Instytucja ubezwłasnowolnienia nie służy dobru wnoszącego o ubezwłasnowolnienie i rodziny tegoż wnoszącego. 1969.11.10 uchwała SN III CZP 56/69 7 sędziów - zasada prawna I. Ubezwłasnowolnionemu nie przysługuje uprawnienie do zgłoszenia wniosku o wszczęcie postępowania o uchylenie lub zmianę ubezwłasnowolnienia. W wypadku gdy skierowane przez ubezwłasnowolnionego do sądu pismo w tym przedmiocie nie daje podstawy do wszczęcia postępowania z urzędu, przewodniczący zawiadamia o tym przedstawiciela ustawowego osoby ubezwłasnowolnionej. II. Ubezwłasnowolniony może wnieść skargę o wznowienie postępowania w sprawie, w której orzeczono jego ubezwłasnowolnienie, tylko przez swego przedstawiciela ustawowego. Skuteczność takiej skargi wniesionej przez samego ubezwłasnowolnionego zależy od uzupełnienia braku w zakresie zdolności procesowej. III. Do zaskarżenia postanowienia w przedmiocie uchylenia lub zmiany ubezwłasnowolnienia uprawniony jest również sam ubezwłasnowolniony. | |
| zadatek czy zaliczka? jak nie stracic pieniedzy? | |
Zadatek czy zaliczka 30.12.2006 13:03:40 konsument.obornikionline.pl/konsument/s/jzjr_zadatek_czy_zaliczka Niby te same pieniądze, ale skutki wręczania wykonawcy zadatku i zaliczki są inne. Różne są także przepisy prawne, które określają te obie formy "przedpłaty". Gdy umowa nie zostanie zrealizowana, Kodeks cywilny (art.394) precyzyjnie określa dalsze losy zadatku. O tym, co się dzieje z zaliczką, można wywnioskować z ogólnych przepisów o wykonywaniu wzajemnych umów. Z tych samych przyczyn kwota wręczona wykonawcy staje się zadatkiem tylko wtedy, gdy zostanie to jasno określone w umowie - bez tego zaznaczenia - będzie to po prostu zaliczka. Zaliczka: * po wykonaniu usługi zostaje wliczona w jej cenę; * jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to oczywiście zwracają one sobie wzajemne świadczenia, czyli zaliczka wraca do konsumenta; * jeśli umowa zostaje rozwiązana z winy konsumenta, zaliczka pozostaje u usługodawcy; * jeśli umowę rozwiąże usługodawca, jest on oczywiście zobowiązany do zwrotu pobranej zaliczki. Inaczej rzecz ma się z zadatkiem. Zgodnie z art. 394 kodeksu cywilnego: * jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to oczywiście zwracają one sobie wzajemne świadczenia, czyli zadatek wraca do konsumenta. * jeśli umowa została wykonana prawidłowo, zadatek zostaje zaliczony w poczet ceny usługi; * jeśli umowa nie została wykonana, bo konsument z niej zrezygnował, zadatek przepada na rzecz usługodawcy; * jeśli umowa nie została zrealizowana z przyczyn leżących po stronie wykonawcy usługi, konsument może od umowy odstąpić i żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. | |
| odpowiedzialność członków zarządu | |
> Problem w tym, że Sądy korzystają z bogatej gamy wiedzy, które w naszej ocenie > nie widzimy żadnych zbieżności. Ustawodawcy tworząc uowl stworzyli „twór gdzie > po 12-tu latach nie wiadomo do końca, i w jaki sposób tak naprawdę przyczepić > WM! Fakt KSH również ma zastosowanie do wspólnot, o czym boleśnie przekonał się > Paweł. Wiesz, śmiem twierdzić, że taki sąd nie bardzo wie o co chodzi i nie rozróżnia wspólnoty mieszkaniowej od wspólnoty pierwotnej. Wyrok jest wyrok i trzeba go respektować lub próbować apelacji. Ale takie orzecznictwo jak wyżej, wynika z KOMPLETNEJ niewiedzy jak funkcjonują wspólnoty oraz zastosowaniu prawa, jakie sie zna w danej chwili...Wierz mi miałem okazje być "wokół" kilku takich spraw i są Sądy, które znaja się na rzeczy i chcą rozwiązać problem ale są też niestety na ogół sędziowie indolenci... Sorrki ale to jest właśnie rzeczywistość w której sąd wydał nakaz zapłaty "odprawy" dla byłej administratorki pomimo tego, że dostała NATYCHMIASTOWE wypowiedzenie za defraudacje pieniędzy wspólnoty... ale co tam i tak ludzie zapłacą... Idąc dalej - zaraz sądy będą wydawać wyroki w sprawach wspólnot opierając się o prawo o ruchu drogowym. A może lepiej kodeks Hammurabiego ? A Kodeks Cywilny - jak najbardziej : art1 UoWL : Art. 1. 1. Ustawa określa sposób ustanawiania odrębnej własności samodzielnych lokali mieszkalnych, lokali o innym przeznaczeniu, prawa i obowiązki właścicieli tych lokali oraz zarząd nieruchomością wspólną. 2. W zakresie nie uregulowanym ustawą do własności lokali stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. Pozdrawiam, M. | |
| Zamieszanie z komputerami | |
zaranin napisał: > Co myślicie o pani wywołanej przez rzekome sprawdzanie przypadkowych > mieszkań przez policję w ramach kampani antypirackiej? Kto wogóle wprowadził > takie plotki powodując psychozę w Żarach jak i całym wojewódzki, > umożliwiając jednocześnie oszustom (podszywaczom) okradanie mieszkań > nieświadomych ludzi. Kto? DZIENNIKARZE GAZETY LUBUSKIEJ I ZACHODNIEJ Dlaczego? W POGONI ZA SENSACJA A tak naprwde? Z POWODU NIEZNAJOMOSCI PRAWA /NIEUCTWA/ A moze cos jeszcze? LOBBING FIRM/SKLEPOW Z SOFTWARE`M? Wiem, wiem - uzywanie nielegalnych kopii programow to taka sama kradziez jak inne pospolite - twierdza producenci oprogramowania. No coz, niech wiec obniza ceny programow do realnego poziomu (a pogramy w Polsce sa nawet drozsze niz na Zachodzie - widac, ze z gory rekompensuja sobie straty z piractwa) Windows za 80 - 150 zł, Office za 100 - 180 zl i wtedy ludzie przestana "krasc". Sam mam wiele programow orginalnych ale od mniejszych producentow (a nie od monopolistow), ktorzy oferuja oryginaly w rozsadnych cenach - czesto mozna trafic na promocje w niemieckich sklepach. Poki co jesli nie kupowaliscie pirackich programow ani ich nie sprzedawaliscie, nie byliscie zwiazani z osobami podejrzanymi o piractwo (sprzedaz) to nie ma sie czym przejmowac, oczywiscie jesli sumienie Was nie gryzie, ze nie dolozyliscie sie do miliarodwego majatku Billa Gates`a. Jesli chodzi o MP3 to zawsze macie prawo posiadac dowolna ilosc kopii kupionych przez siebie plyt a nawet udoststepniac je znajomym. Mnie MP3 zachecaja do kupna oryginalnych CD - ktorych zakup, ze wzgledu na paskarskie ceny, staram sie planowac do bolu racjonalnie. Fragmenty artykulu Andrzeja Adamskiego: Podstawy prawne zatrzymania sprzętu komputerowego przez Policję w sprawach o piractwo komputerowe Czy używanie nielegalnych kopii prawnie chronionych programów komputerowych jest w Polsce przestępstwem? Nie. Polski ustawodawca nie przyjął takiego rozwiązania (zalecanego przez rekomendację Rady Europy nt. Przestępstw Komputerowych z 1989 r.). Zdecydował się natomiast na objęcie zakazem karnym szeregu innych form naruszeń autorskich praw majątkowych w odniesieniu do programów komputerowych, takich jak ich nieuprawnione: zwielokrotnianie [art. 117 ustPrAut], kopiowanie [art. 278 § 2 k.k.], rozpowszechnianie [art. 116 ustPrAut] oraz paserstwo [art. 118 ustPrAut , art. 293 k.k.]. Czy polskie prawo zna "zasadę proporcjonalności" ? Tak. W celu wzmocnienia konstytucyjnych gwarancji praw i wolności osobistych i gospodarczych do kodeksu postępowania karnego z 1997 r. wprowadzono przepis (art. 227), który nakazuje władzom publicznym zachowanie umiaru i poszanowanie godności osób oraz nie wyrządzanie niepotrzebnych szkód i dolegliwości przy stosowaniu takich środków przymusu procesowego jak przeszukanie i zatrzymanie. Jakie konsekwencje prawne może powodować naruszenie nakazu "zachowania umiaru"? Nie wywołuje bezpośrednich skutków w sferze skuteczności przeszukania i zatrzymania rzeczy. Zgodnie z art. 236 k.p.k., jest podstawą do złożenia zażalenia na sposób przeprowadzenia tych czynności. Może też uzasadniać wystąpienie z roszczeniem o odszkodowanie od Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy, jeżeli zatrzymanie sprzętu komputerowego było niewspółmierne do wagi przestępstwa lub długotrwałe i wyrządziło przedsiębiorstwu lub instytucji niepotrzebne szkody majątkowe. Wg orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2001 r., każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. Wina funkcjonariusza nie ma znaczenia dla zasądzenia odszkodowania. Wystarczy niezgodność decyzji z przepisami prawa. (J. Kroner, Kodeks cywilny bez art. 418 k.c., Rzeczpospolita z 2001.12.05; I. Lewandowska, Wystarczy bezprawność decyzji, aby żądać odszkodowania od władzy, Rzeczpospolita z 2002.01.09.). Czy bez przeszukania pamięci komputera jego zatrzymanie przez Policję jest dopuszczalne ? W ramach przeszukania ?pomieszczeń i innych miejsc? Policja ma prawo zatrzymania każdej rzeczy, w tym komputerów, urządzeń peryferyjnych i nośników informacji, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że mogą one stanowić dowód w sprawie lub podlegają zajęciu w postępowaniu karnym.5 Zatrzymanie komputera podczas przeszukania pomieszczenia może zatem nastąpić nie tylko w sprawie o jego kradzież, lecz także w celu odczytania i utrwalenia do potrzeb dowodowych znajdujących się w pamięci dyskowej komputera danych, w tym programów komputerowych. | |
| Glowna przyczyna aborcji.... | |
co do braku etyki ...innych spraw 1. Nie pisalem o zadnej konkretnej etyce - systemu uznawanych wartosci. Z gory zalozylem, ze moga istniec rozne systemy wartosci niekoniecznie tylko chrzescijanski. W tej dyskusji nie to chyba zreszta jest najwazniejsze. Niebezpieczny jest brak jakiegokolwiek pozytywnego systemu wartosci, czyli zycie bez zadnych wartosci. Nie chodzilo mi tez tylko o same teoretyczne podstawy takiego systemu. To co mnie interesowalo to przelozenie praktyczne wyznawanych zasad etycznych. Moj opis, celowo bardziej literacki niz techniczny, dotyczyl dnia codziennego a nie dylematow wylacznie filozoficznych. Nieszczesciem naszej cywilizacji jest rewolucyjne lub ewolucyjne ale jednak konsekwentne pozbywanie sie zasad i wartosci i zanik ich praktycznego stosowania w naszym zyciu. 2. W prawie polskim sprawy, o ktorych pisales do Oksany, reguluje ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. "o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży" (fragment przytaczam): - Uznając, że życie jest fundamentalnym dobrem człowieka, a troska o życie i zdrowie należy do podstawowych obowiązków państwa, społeczeństwa i obywatela; uznając prawo każdego do odpowiedzialnego decydowania o posiadaniu dzieci oraz prawo dostępu do informacji, edukacji, poradnictwa i środków umożliwiających korzystanie z tego prawa, stanowi się, co następuje: Art. 1. Prawo do życia podlega ochronie, w tym również w fazie prenatalnej Art. 4a. 1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: 1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, 2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, 3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, 2. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3 (lub 4, jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni. 3. Co do zdolnosci do czynnosci prawnych - reguluje to Kodeks Cywilny: Art. 8. § 1. Kazdy czlowiek od chwili urodzenia ma zdolnosc prawna. Art. 446-1.Z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem. Dziecko nie może dochodzić tych roszczeń w stosunku do matki. 4. Odpowiedzialnosc karna reguluje Kodeks Karny. W dyskusjach, ktore prowadzimy najczesciej pomija sie lub pomniejsza interes i znaczenie samego dziecka albo bagatelizuje jego prawo do zycia (plod, zygota, tkanki, komorki). Reszta jest wiec juz tylko konsekwencja tego zalozenia. Zazwyczaj nikt powazny nie podpisze sie przeciez pod pogladem, ze jest za zabijaniem dziecka. Pozdrawiam. | |
| Piractwo wydawcy GO | |
Piractwo wydawcy GO Janusz Szostak Sochaczew 12 czerwca 2003 rok 96-500 Sochaczew Kożuszki Parcel 77 Biuro: Sochaczew Plac Kościuszki 14 Tel./fax(46) 862 15 82 e-mail: express-media@wp.pl Szanowni Państwo Wydawca Gazety Olsztyńskiej łamie prawo Przesyłam Państwu informację na temat łamania moich praw do tytułu prasowego REPORTER przez spółkę Edytor z Olsztyna wydawcę Gazety Olsztyńskiej. Spółka ta od początku roku dodaje do piątkowego wydania Gazety Olsztyńskiej i Dziennika Elbląskiego periodyk zatytułowany REPORTER. Tytuł ten od grudnia 2001 roku jest wpisany do rejestru dzienników i czasopism przeze mnie. I ja jestem jego wydawcą od 2002 roku. Tytuł ten jest zgłoszony jako znak słowno graficzny w Urzędzie Patentowym RP. W maju tego roku zorientowałem się o bezprawnych działaniach spółki Edytor i próbowałem nakłonić ją do zaprzestania nielegalnego działania . bez skutku. prezes tej spółki utrzymuje, że jeśli tytuł jest dodatkiem to nie stosuje się do niego prawo prasowym, autorskie, własności przemysłowej oraz ustawę o nieuczciwej konkurencji. Pan prezes twierdzi, że można wydać dowolnie zatytułowany dodatek np. WPROST czy POLITYKA bez jego sądowej rejestracji, co jest oczywistą bzdurą. Można zatem wydawać dodatek Gazeta Olsztyńska do np. Super Expressu? Nonsens. Zgodnie z prasowym: Art. 7. 1. Ustawa reguluje prasową działalność wydawniczą i dziennikarską. 2. W rozumieniu ustawy: 1.prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, Art. 20. § 1. Wydawanie dziennika lub czasopisma wymaga rejestracji w sądzie wojewódzkim właściwym miejscowo dla siedziby wydawcy, zwanym dalej "organem rejestracyjnym". Do postępowania w tych prawach stosuje się przepisy kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu nieprocesowym, ze zmianami wynikającymi z niniejszej ustawy. Art. 21. Organ rejestracyjny odmówi rejestracji, jeżeli wniosek nie zawiera danych, o których mowa w art. 20 ust. 2, lub jej udzielenie stanowiłoby naruszenie prawa do ochrony nazwy istniejącego już tytułu prasowego. Art. 45. Kto wydaje dziennik lub czasopismo bez rejestracji albo zawieszone podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Zatem jak wynika z ustawy - prasą , jest każda publikacja periodyczna oznaczona tytułem datą i numerem. Parsa powinna być rejestrowane, nie zarejestrowanie jest karane. Nie może być dwóch identycznych tytułów prasowych. I nie ma tu rozróżnienia na dodatki bezpłatne czy też czasopisma sprzedawane. Zastosowanie w tym przypadku mają także przepisy : USTAWA z dnia 28 stycznia 1984 r. Prawo prasowe: Art. 7, Art. 20, Art. 21, Art. 45. USTAWA Prawo autorskie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Art. 1, Art. 17, Art. 78., Art. 79., Art. 80, Art. 115. Art. 121. USTAWA z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z dnia 8 czerwca 1993 r.) Art. 3, Art. 5, Art. 6, Art.18, Art 18 Art 21, Art 24, Art 25. USTAWA z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z dnia 21 maja 2001r.): Art. 123, Art. 124, Art. 153, Art. 296, Art. 303. Kodeks Cywilny: Art. 23, Art. 24. W związku z bezprawnym działaniem spółki Edytor zawiadomiłem o tym procederze wydział ds. zwalczania przestępstw gospodarczych KW Policji w Olsztynie oraz właściwe Sądy. Uważam, że to piractwo intelektualne, które uprawia wydawca Gazety Olsztyńskiej kompromituje ten dziennik odbiera mu wiarygodność. Z poważaniem Janusz Szostak 1 | |
| nielegalne oprogramowanie- status uzytkownika | |
nielegalne oprogramowanie- status uzytkownika c.d. c.d. wspomnianej zmiany ustawodawczej, przeszukanie zasobów systemu informatycznego w trybie art. 219 k.p.k. nie znajduje podstaw prawnych. Na czynność taką przysługuje zatem zażalenie (art. 236 k.p.k.). 8. Czy bez przeszukania .pamięci. komputera jego zatrzymanie przez Policję jest dopuszczalne ? W ramach przeszukania .pomieszczeń i innych miejsc. Policja ma prawo zatrzymania każdej rzeczy, w tym komputerów, urządzeń peryferyjnych i nośników informacji, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że mogą one stanowić dowód w sprawie lub podlegają zajęciu w postępowaniu karnym.5 Zatrzymanie komputera podczas przeszukania pomieszczenia może zatem nastąpić nie tylko w sprawie o jego kradzież, lecz także w celu odczytania i utrwalenia do potrzeb dowodowych znajdujących się w pamięci dyskowej komputera danych, w tym programów komputerowych. 9. Czy polskie prawo procesowe zezwala na zatrzymanie danych komputerowych przez ich skopiowanie? 4 Tj. w sytuacji, gdy zwłoka spowodowana uzyskaniem postanowienia sądu lub prokuratora mogłaby doprowadzić do ukrycia lub utraty rzeczy podlegających zatrzymaniu. 5 Wg Regulaminu prokuratury ( § 122) - zatrzymanie rzeczy jest dopuszczalne, jeżeli: 1) służyła ona lub była przeznaczona do popełnienia przestępstwa, 2) zachowała na sobie ślady przestępstwa, 3) pochodzi bezpośrednio lub pośrednio z przestępstwa, 4) może służyć jako środek dowodowy do wykrycia sprawcy czynu lub ustalenia przyczyn i okoliczności przestępstwa, 5) jej posiadanie bez zezwolenia jest zabronione. Nie. Takiej alternatywnej metody zabezpieczenia dowodów przestępstwa, która nie wymaga zatrzymania sprzętu komputerowego, nie przewidują przepisy polskiej procedury karnej. .Zatrzymanie przez skopiowanie. zostało uznane za standard międzynarodowy przez Konwencję Rady Europy w sprawie Cyberprzestępczości. Ratyfikacja tej konwencji przez Polskę będzie wymagała dostosowania prawa polskiego do jej postanowień. 10. Jakie są zalety tej nowej, dostosowanej do środowiska komputerowego, metody gromadzenia materiału dowodowego w sprawach przestępstw związanych z technologią informacyjną? Dwie podstawowe. .Zatrzymanie przez skopiowanie. : 1) umożliwia szybkie i efektywne zebranie .elektronicznych dowodów. przestępstw, gdy przedmiotem przeszukania jest rozbudowany lub odległy system komputerowy, 2) pozwala na respektowanie tzw. zasady proporcjonalności, czyli prowadzenie czynności procesowych opartych na środkach przymusu bez wyrządzania niepotrzebnych szkód i dolegliwości podmiotom dotkniętym tymi czynnościami. Na przykład pozbawienie redakcji gazety możliwości korzystania z komputerów wyposażonych w pirackie programy komputerowe nie jest konieczne, jeśli materiał dowodowy w sprawie o nielegalne skopiowanie tych programów można zabezpieczyć w inny sposób. 11. Czy polskie prawo zna .zasadę proporcjonalności. ? Tak. W celu wzmocnienia konstytucyjnych gwarancji praw i wolności osobistych i gospodarczych do kodeksu postępowania karnego z 1997 r. wprowadzono przepis (art. 227), który nakazuje władzom publicznym zachowanie umiaru i poszanowanie godności osób oraz nie wyrządzanie niepotrzebnych szkód i dolegliwości przy stosowaniu takich środków przymusu procesowego jak przeszukanie i zatrzymanie. 12. Jakie konsekwencje prawne może powodować naruszenie nakazu .zachowania umiaru.? Nie wywołuje bezpośrednich skutków w sferze skuteczności przeszukania i zatrzymania rzeczy. Zgodnie z art. 236 k.p.k., jest podstawą do złożenia zażalenia na sposób przeprowadzenia tych czynności. Może też uzasadniać wystąpienie z roszczeniem o odszkodowanie od Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy, jeżeli zatrzymanie sprzętu komputerowego było niewspółmierne do wagi przestępstwa lub długotrwałe i wyrządziło przedsiębiorstwu lub instytucji niepotrzebne szkody majątkowe.6 6 Wg orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2001 r., każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. Wina funkcjonariusza nie ma znaczenia dla zasądzenia odszkodowania. Wystarczy niezgodność decyzji z przepisami prawa. (J. Kroner, Kodeks cywilny bez art. 418 k.c., .Rzeczpospolita. z 2001.12.05; I. Lewandowska, Wystarczy bezprawność decyzji, aby żądać odszkodowania od władzy, .Rzeczpospolita. z 2002.01.09.). | |
| rozwalanie państwa od środka | |
Gość portalu: marynat napisał(a): > > > Najpierw - o co poszło? Pozbierajmy fakty do kupy: > > Powodem procesu było opublikowany w lutym 2003 r. w „Życiu Warszawy” > ; felieton, > w którym Śpiewak zawarł swoje refleksje po zeznaniach prezes „Agory” > ; Wandy > Rapaczyńskiej przed komisją śledczą badającą sprawę Lwa Rywina. Bardzo podoa mi się Twój wywód. A link z opisem sprawy "pewnego idioty" należy przypominać przy każdej podobnej okazji. A ja wczoraj przeczytałam w rzepie coś bardzo ciekawego na zbliżony temat: www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040709/prawo/prawo_a_15.html fragment: Są granice poznania Prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk - tak brzmi art. 6 ust. 1 ustawy z 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (dalej: p.p.). Przepis ten wcale nie oznacza obowiązku przedstawienia prawdy materialnej (arystotelesowskiej). Dziennikarza obowiązuje prawda materialna pomniejszona o granice poznania dobrego dziennikarza, tzn. dziennikarza przestrzegającego ustawowych standardów prasowych. Na tak pojmowanej prawdzie oparte jest przytaczane orzeczenie Trybunału ("artykuły prasowe był oparte na wystarczająco obiektywnych informacjach"). Dziennikarz podporządkowujący się wymogom z art. 12 ust. 1 pkt 1 p.p. nie ma obowiązku przeprowadzania dowodu prawdy - ani w postępowaniu cywilnym, ani w karnym. Jeśli nawet poda nieprawdę i przez to naruszy czyjeś dobra osobiste, będzie się mógł powoływać na prawo do błędu nieodpartego i uniknie wszelkiej odpowiedzialności prawnej. Logicznie rzecz biorąc, na podstawie przepisów szczególnych (p.p.) otrzymał określone prawo podmiotowe nie po to, żeby później nakładać na niego sankcje zawarte w przepisach ogólnych (kodeks cywilny czy kodeks karny): qui iure suo utitur neminem laedit (kto korzysta ze swojego prawa, nikogo nie krzywdzi). Domaganie się dowodu prawdy od dziennikarza dopełniającego wymogu szczególnej staranności jest sprzeczne też z następną paremią: lex neminem cogit ad impossibilia (prawo nie może zmuszać nikogo do rzeczy niemożliwych). Dla racjonalnego ustawodawcy nie do przyjęcia jest twierdzenie, że nawet po wyczerpaniu dostępnych dziennikarzowi sposobów sprawdzenia prawdziwości materiału prasowego można go pociągnąć do odpowiedzialności prawnej. Potwierdzenie tezy o prawie dziennikarza do błędu nieodpartego znajdujemy w orzecznictwie strasburskim, np. w orzeczeniu Trybunału z 28 września 1999 r. w sprawie Dalban przeciwko Rumunii (skarga nr 28114/95). Jak w tym orzeczeniu podkreśla Trybunał, nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której dziennikarz może formułować wypowiedzi prasowe wyłącznie pod warunkiem, iż wykaże ich prawdziwość. | |
| Końcówka zimy, za 7 m-cy następna; lód na chodniku | |
Końcówka zimy, za 7 m-cy następna; lód na chodniku Na stronie Urzędu Dzielnicy Włochy spotkałam taki tekst: "CZYJ JEST ŚNIEG LEŻĄCY NA CHODNIKU? Odśnieżanie i zapobieganie ślizgawicy na jezdni to obowiązek tego, kto zarządza drogą (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Zarządy Województw, Zarządy Powiatów, Prezydenci / Burmistrzowie / Wójtowie Gmin). Uprzątnięcie śniegu i lodu z chodnika należy do właściciela (użytkownika, zarządcy, władającego) przylegającej do chodnika nieruchomości. Za niewywiązywanie się z tego obowiązku grozi kara grzywny. A jeśli na nieodśnieżonym chodniku dojdzie do wypadku (np. poślizgnięcie i złamanie nogi), osoba poszkodowana może dochodzić odszkodowania od właściciela nieruchomości na ogólnych zasadach, określonych w Kodeksie cywilnym (art. 415 "Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia"). Najprostsze jest polubowne rozstrzygnięcie kwestii odszkodowawczych poprzez uznanie roszczenia bądź w drodze ugody pozasądowej. Podstawy prawne: 1. Ustawa z dnia 13 września 1996r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tj. Dz. U. z 2005r. Nr 236, poz. 2008). 2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.). 3. Ustawa z dnia 20 maja 1971r. - Kodeks wykroczeń (Dz. U. Nr 12, poz. 114, z późn.. zm.). 4. Uchwała Nr XXXIII/756/2004 Rady Miasta stołecznego Warszawy z dnia 8 lipca 2004 r. w sprawie szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku oraz określenia wymagań wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych na terenie m.st. Warszawy (Dz. Urz. Woj. Maz. Nr 203, poz 544" Sorry, ale mnie to wygląda na typowe "umywanie rąk", bo co z działkami, które są puste? pewnie mają właściciela, może w innym mieście... a co z posesjami osób starszych, chorych, niezamożnych? Czy nie można zadbać raczej o to, ŻEBY PRZECHODNIE NIE ŁAMALI NÓG NA CHODNIKACH, a dopiero potem zastanawiać się "czyj jest ten śnieg"?? Czy Rada Dzielnicy nie może podejść do tego problemu od tej właśnie strony? A może by Rada uchwaliła ulgi w podatku od nieruchomości dla niezamożnych, pod warunkiem, że opłacą sprzątanie śniegu? Tylko mi proszę nie mówić, że się mogą wyprowadzić!! Nie z domku, w którym spędzili całe życie... We środę 15 marca o godz. 14.00 XL sesja Rady Dzielnicy Włochy, w budynku urzędu al. Krakowska 257, sala konferencyjna nr 205, II piętro - jeśli ktoś mający czas wybierze się, to może o ten śnieg zapyta? Będę wdzięczna, bo obok naszego domu są dwie posesje, gdzie całą zimę nikt łopatą nie ruszył i nadal nie można tam przejść, chodzimy jezdnią - jedni są napewno zamożni, ale Straż Miejska nie reaguje na zgłoszenia, ale w drugim domku widać biedę... | |
| Staż absolwencki - czy absolutorium wystarczy? | |
Tzn. miałam na myśli, że dyplom nie jest koniecznością. Dla Ciebie istotne jest to kim jest bezrobotny w rozumieniu nowej ustawy, czy spełniasz te warunki. NIe pźjdziesz na staż jeżeli jesteś studentem dziennym. bezrobotny - oznacza to osobę, o której mowa w art. 1 ust. 3 pkt 1 i 2 lit. a-d lub cudzoziemca - członka rodziny obywatela polskiego, niezatrudnioną i niewykonującą innej pracy zarobkowej, zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym w danym zawodzie lub służbie albo innej pracy zarobkowej, bądź, jeśli jest osobą niepełnosprawną, zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia co najmniej w połowie tego wymiaru czasu pracy, nieuczącą się w szkole, z wyjątkiem szkół dla dorosłych lub szkół wyższych w systemie wieczorowym albo zaocznym, zarejestrowaną we właściwym dla miejsca zameldowania stałego lub czasowego powiatowym urzędzie pracy oraz poszukującą zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, jeżeli: a) ukończyła 18 lat, b) nie ukończyła 60 lat - kobieta lub 65 lat - mężczyzna, c) nie nabyła prawa do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, renty szkoleniowej, renty socjalnej albo po ustaniu zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności, nie pobiera zasiłku przedemerytalnego, świadczenia przedemerytalnego, świadczenia rehabilitacyjnego, zasiłku chorobowego lub macierzyńskiego, d) nie jest właścicielem lub posiadaczem samoistnym lub zależnym nieruchomości rolnej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 93, z późn. zm.)[2] o powierzchni użytków rolnych przekraczającej 2 ha przeliczeniowe lub nie podlega ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu stałej pracy jako współmałżonek lub domownik w gospodarstwie rolnym o powierzchni użytków rolnych przekraczającej 2 ha przeliczeniowe, e) nie uzyskuje przychodów podlegających opodatkowaniu podatkiem dochodowym z działów specjalnych produkcji rolnej, chyba że dochód z działów specjalnych produkcji rolnej, obliczony dla ustalenia podatku dochodowego od osób fizycznych, nie przekracza wysokości przeciętnego dochodu z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 2 ha przeliczeniowych ustalonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o podatku rolnym, lub nie podlega ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu stałej pracy jako współmałżonek lub domownik w takim gospodarstwie, f) nie podjęła pozarolniczej działalności od dnia wskazanego w zgłoszeniu do ewidencji do dnia wyrejestrowania tej działalności albo nie podlega na podstawie odrębnych przepisów obowiązkowi ubezpieczenia społecznego, z wyjątkiem ubezpieczenia społecznego rolników, g) nie jest osobą tymczasowo aresztowaną lub nie odbywa kary pozbawienia wolności, h) nie uzyskuje miesięcznie przychodu w wysokości przekraczającej połowę minimalnego wynagrodzenia za pracę, z wyłączeniem przychodów uzyskanych z tytułu odsetek lub innych przychodów od środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych, i) nie pobiera na podstawie przepisów o pomocy społecznej zasiłku stałego, j) nie pobiera, na podstawie przepisów o świadczeniach rodzinnych, świadczenia pielęgnacyjnego lub dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dziecka i utraty prawa do zasiłku dla bezrobotnych na skutek upływu ustawowego okresu jego pobierania, k) nie pobiera po ustaniu zatrudnienia świadczenia szkoleniowego, o którym mowa w art. 70 ust. 6; 3) bezrobotnym do 25 roku życia - oznacza to bezrobotnego, który w roku kalendarzowym zastosowania wobec niego usług lub instrumentów rynku pracy nie ukończył 25 roku życia; art.53 nowej ustawy 1.Bezrobotnego, o którym mowa w art. 49 pkt 1, (tj. do 25 roku przyp. moje) starosta na wniosek lub za zgodą tego bezrobotnego może skierować do odbycia u pracodawcy stażu przez okres nieprzekraczający 12 miesięcy. 2. Do osoby zarejestrowanej jako bezrobotna w okresie do upływu 12 miesięcy od dnia określonego w dyplomie, świadectwie lub innym dokumencie poświadczającym ukończenie szkoły wyższej, która nie ukończyła 27 roku życia, ust. 1 (powyżej przyp. moje) stosuje się odpowiednio. | |
| Umowa zlecenie | |
"Ta praca była jedyną,którą w tym > czasie wykonywałam,więc składki powinny być płacone regularnie(wynagrodzenie > było wyższe od średniej krajowej)?A jeśli tak to czy po kontroli będą mi te > składki wyrównane, czy muszę to zgłosić do ZUS-u?" Jeżeli umowa-zlecenie jest pani jedynym tytułem do ubezpieczenia, podlega pani obowiązkowo ubezpieczeniu społecznemu.Pracodawca ma prawny obowiązek odprowadzać od pani wynagrodzenia nie zbędne składki do ZUSu.Należy pamiętać że pracodawca koniecznie musi zgłosić pracownika do ZUSu w terminie do 7 dni od zatrudnienia pracownika na podstawie tej umowy.Można dodatkowo wspomnieć o "RMU" - jest to odcinek który musi otrzymywać pracownik pracujący na umowe- zlecenie.W odcinku tym uwzględnia się ilość przepracowanych godzin, stawke godzinową, potrącenia z wynagrodzeń, odprowadzenie na ZUS, NFZ itd. To na pracodawcy ciąży obowiązek zgłoszenia pracownika do ZUSu i odprowadzania związku z tym nie zbędnych składek. "jeśli sprawy dotyczące umowy zlecenie regulują przepisy > kodeksu cywilnego to jak mogę zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy > przeprowadzenie kontroli? Słyszałam,że najpierw musiałabym zwrócić się do Sądu Pracy o ustalenie stosunku pracy i dopiero później do PIP." Na wstępie przypominam, że umowa-zlecenie jest umowa cywilnoprawną i z racji tego kodeks pracy nie ma do niej zastosowania.Roszczenia pracowników/zleceiodawców jak i zlecenioodbiorców rozpatruje sąd cywilny, a nie Sąd pracy/Państwowa Inspekcja Pracy.Dlatego właśnie kodeks cywilny reguluje przepisy o umowie-zlecenie - zgodnie z art. 734-751 - nie ma to zastosowania do kodeksu pracy. Z jednym wyjątkiem : stosunek pracy. Wprowadzaony został Zakaz zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.Z taką sytuacją mamy do czynienia wtedy gdy zlceniobiorca wykonywanuje pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę (art. 22 k.p.). Jeżeli mamy z tym do czynienia to jest umowa o pracę a nie umowa zlecenia.W takim biegu sprawy na podstawie art. 22 § 12 k.p. może Pani wystąpić do sądu pracy z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy, a co się z tym wiąże wszelkich uprawnień wynikających z kodeksu pracy (np: urlop wypoczynkowy). "Jeszcze jedno-czy Państw.Insp.Pracy jest w stanie wykryć to, że przez miesiąc > firma zatrudniała pracowników na czarno(bez umowy)skoro nie ma na to > żadnych "papierów" i gdzie z tym się zgłosić? " Musi pani pamiętać że umowa-zlecenie jest umowa cywilnoprawną i roszczenia pracownika rozpatruje sąd cywilny, gdzie można np.wnieść sprawe z powództwa cywilnego - można to ustalić. "jeszcze jedno-firma która mnie zatrudniła nie wypłaciła mi umownej premii za > ostatni miesiąc( za najlepsze wyniki w sprzedaży)-czy jest szansa,żeby mi to > zwrócili?" Jeżeli premia była umowna - określona w pani umowie-zlecenie, to ma pani pełne prawo doagać się jej wypłacenia. Można dodatkowo wspomnieć o "RMU" - jest to odcinek który musi otrzymywać pracownik pracujący na umowe-zlecenie.W odcinku tym uwzględnia się ilość przepracowanych godzin, stawke godzinową, potrącenia z wynagrodzeń, odprowadzenie na ZUS, NFZ,pewmie - jest to krótko mówiąc - rozliczenie finansów pracodawcy względem pracownika i na odwrót. Kwestie premii uregulowane są najczęściej w regulaminach wynagradzania czy w zbiorowych układach pracy i dotyczą pracowników tj. osób zatrudnionych na umowę opracę.Umowa zlecenie nie jest umową o pracę i ewentualne zapisy dotyczące prawa dla zlecenioborcy umieszczone są w umowie zlecenie. | |
| Umowa zlecenie/o dzieło a odejście z pracy | |
" olivia1980 napisała: > Powiedzcie mi , czy pracodawca może w nieskończoność zatrudniać na umowę o > dzieło i mówić pracownikowi, że etatowa forma zatrudnienia nie jest możliwa??? > Pracuję tak już 2 lata :(" Na samym wstępnie należy zaznaczyć że umowa o dzieło jest umową cywilno-prawną, gdzie kodeks pracy nie ma do niej zastosowania.Umowe o dzieło reguluje Kodeks Cywilny - odpowiednio Art. 627 - 646,a sprawami z tym związanymi - Sąd cywilny. Zatem przyjrzyjmy się jak wygląda prawo cywilne. Art.627. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zapis określa czym jest umowa o dzieło w świetle prawa cywilnego.Jest zobowiązaniem pracownika do wykonania dzieła ( zadania ) na rzecz pracodawcy.Jeżeli wykonywana przez Panią praca na rzecz pracodawcy, ma głównie charakter "zadaniowy" ( gdzie wynikiem pracy jest efekt końcowy ), to pracodawca jak najbardziej może w "nieskończoność" zatrudnić Panią na umowe o dzieło. Przepisy prawa cywilnego nie określają okresów długości umów o dzieło.Zatem pracodawca może Panią zatrudniać na umowe o dzieło "w nieskończoność". Z art. 22 § 1 - 12 k.p. wprowadzaony został Zakaz zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.Z taką sytuacją mamy do czynienia wtedy gdy zlceniobiorca wykonywanuje pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę (art. 22 k.p.).Jeżeli mamy z tym do czynienia to jest umowa o pracę a nie umowa o dzieło.W takim biegu sprawy na podstawie art. 22 § 12 k.p. może Pani wystąpić do sądu pracy z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy, a co się z tym wiąże wszelkich uprawnień wynikających z kodeksu pracy (np: urlop wypoczynkowy). Jeżeli z art.22 k.p. wykonywana przez Panią praca "powinna" być nie umową o dzieło lecz umową o prace ( w świetle zapisów prawa ), to może Pani o to wystąpić do odpowiednich instytucji z tytułem roszczenia swoich praw. Przypominam ponownie że Państwowa Inspekcja Pracy/Sąd pracy dotyczy tylko pracowników zatrudnionych na umowe o prace i wszelkie roszczenia pracowników na umowe-zlecenie nie dotyczą PIP i Sądu pracy.Poza jednym wyjątkiem : ustalenia stosunku pracy - dot.umów cywilnoprawnych. Jeżeli sąd ustali że pracuje Pani na umowe o dzieło to sprawe przekazuje do sądu grodzkiego, gdzie sąd grodzki zażąda opłaty wpisowej.Natomiast jeżeli ustali że pracuje Pani na umowe o prace to sprawa dalej się ciągnie i nie ponosi Pani żadnych kosztów.Jednak przed podjęciem jakiej kolwiek decyzji w tej sprawie proszę skontować się z PIP w ramach konsultacji. | |
| Pośba do Niemców na tym forum | |
Gość portalu: Jurgen napisał(a): > Ok może być 1% - ale mówimy o byłych ziemiach niemieckich,a nie o waszym > podlasiu, Nasze rekompensaty od naszego rządu to nasza sprawa - to była pomoc > potrzebna do tego aby przezyć po utraceniu wszystkiego! Wy macie płacic za to > co nakradliście - wiesz ile miliardow w EURO? wasz dług to przy tym nic. > Jeszcze Twoje praprawnuki będa utrzymywać moje praprawnuki. Odpowiedź ministra spraw zagranicznych na interpelację nr 3401 w sprawie roszczeń dotyczących polskich ziem północnych i zachodnich, zgłaszanych przez niemieckie organizacje ziomkowskie Szanowny Panie Marszałku! W związku z interpelacją pani poseł Haliny Szustak (pismo nr SPS-0202-3401/03 z dn. 11 kwietnia 2003 r.) w sprawie roszczeń dotyczących polskich ziem północnych i zachodnich zgłaszanych przez niemieckie organizacje ziomkowskie uprzejmie informuję: Dobrosąsiedzkie stosunki między Polską a Niemcami oparte są na obowiązujących, dwustronnych umowach międzynarodowych i dotyczą kontaktów między państwami. Roszczenia pojedynczych obywateli nie mają wpływu na stan stosunków międzypaństwowych ani na oficjalną interpretację obowiązujących umów dwustronnych. Natomiast posłowie Parlamentu Europejskiego mają zagwarantowane prawo wypowiadania się we wszystkich, ich zdaniem, istotnych kwestiach. Dotyczy to również spraw o charakterze historycznym. Na gruncie prawa wspólnotowego obywatele Niemiec nie mają podstaw prawnych do dochodzenia swoich roszczeń rewindykacyjnych lub odszkodowawczych dotyczących polskich ziem północnych i zachodnich. Porządek prawny ustanowiony w traktatach zawartych między Polską a Republiką Federalną Niemiec, regulujący stosunki dwustronne we wszystkich aspektach, w tym w sprawie granic, nie jest przez władze RFN kwestionowany. Dlatego rząd RP nie podejmuje żadnych oficjalnych działań w stosunku do roszczeń zgłaszanych przez obywateli niemieckich w odniesieniu do Ziem Odzyskanych. Prawo własności obywateli polskich chronione jest przez art. 21 Konstytucji RP. Ochrona ta ma charakter bezwzględny i jest wykonywana aktami rangi ustawowej, np. ustawą Kodeks cywilny z dnia 23 kwietnia 1964 r. Aby wzmocnić tę ochronę, jeszcze przed podpisaniem Traktatu akcesyjnego w dniu 11 kwietnia 2003 r. Sejm przyjął ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego. Podejmowane przez MSZ gromadzenie ekspertyz nie ma bezpośredniego wpływu na ochronę własności, lecz wiąże się z wypracowaniem stanowiska polskiego w razie politycznej dyskusji w przedmiotowej kwestii. W przytaczanym przez panią poseł H. Szustak fragmencie listu minister K. Skubiszewski odnosi się do obowiązujących na terenie Unii Europejskiej swobód leżących u podstaw prawa wspólnotowego. Swoboda przepływu osób przyznaje obywatelom państw członkowskich prawo przemieszczania się i przebywania na terytorium innego państwa członkowskiego. Korzystając z kolei ze swobody przepływu kapitału, obywatele Unii Europejskiej mają prawo nabywania nieruchomości położonych w państwach członkowskich UE. O takich właśnie możliwościach pisał minister K. Skubiszewski. Traktat akcesyjny, podpisany 16 kwietnia br. w Atenach, obejmuje w swym zakresie wymienione zagadnienia. W odniesieniu do nabywania nieruchomości przez cudzoziemców traktat ten zawiera ponadto rozwiązania przejściowe, które Polska uzyskała w wyniku negocjacji akcesyjnych. Pięcioletnim okresem przejściowym objęto nabywanie drugich domów. Natomiast nieruchomości rolne i leśne zostały objęte 12-letnim okresem przejściowym. Z zakresu 12-letniego okresu przejściowego, w trakcie którego nabywanie nieruchomości rolnych i leśnych przez cudzoziemców jest możliwe tylko za zgodą ministra spraw wewnętrznych i administracji RP, wyłączeni zostali jedynie ci rolnicy z krajów UE, którzy legalnie zamieszkują w Polsce oraz dzierżawią ziemię i pracują na zasadzie samozatrudnienia (samodzielnie uprawiają ziemię). Mogą oni jednak nabyć ziemię, którą sami uprawiają, dopiero po 3 latach (w województwach wschodnich Polski) lub 7 latach (w województach Polski zachodniej i północnej) dzierżawienia tej ziemi. Okres ten liczy się od momentu zawarcia umowy z datą pewną, tj. umowy posiadającej jakiekolwiek urzędowe potwierdzenie w formie pisemnej. Przyjęte rozwiązanie pozwala ocenić rzeczywiste intencje potencjalnych nabywców, tzn. uprawiając ziemię samodzielnie potwierdzają oni, że nie nabyli jej w celach spekulacyjnych. Uzyskane przez Polskę okresy przejściowe pozwolą zachować kontrolę nad obrotem najbardziej newralgicznymi kategoriami nieruchomości i uchronią polski rynek przed ewentualnymi negatywnymi zjawiskami, które mogłyby wystąpić w związku z pełną liberalizacją obrotu ziemią od dnia członkostwa. Z wyrazami szacunku;Minister Włodzimierz Cimoszewicz ,Warszawa,dnia 22 maja 2003 r. | |
| zajęcie nieruchomości wspólnej | |
Odnośnie obowiązku budowy miejsc postojowych: Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75 poz. 690 z dnia 15 czerwca 2002 r. z późniejszymi zmianami), stanowi, że: § 18. 1. Zagospodarowując działkę budowlaną, należy urządzić, stosownie do jej przeznaczenia i sposobu zabudowy, miejsca postojowe dla samochodów użytkowników stałych i przebywających okresowo, w tym również miejsca postojowe dla samochodów, z których korzystają osoby niepełnosprawne. 2. Liczbę i sposób urządzenia miejsc postojowych należy dostosować do wymagań ustalonych w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, z uwzględnieniem potrzebnej liczby miejsc, z których korzystają osoby niepełnosprawne. Z powyższego wynika, że developer projektując i zarządzając miejscami postojowymi powinien zapewnić użytkownikom stałym (a więc mieszkańcom) dostęp do miejsc postojowych. Obowiązek ten wynika z przytoczonego powyżej par. 18 rozporządzenia. Powinien Pan poprosić zarządcę nieruchomości o udostępnienie Decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, która wydawana jest przez odpowiednią komórkę urzędu miasta (gminy) we wstępnej fazie realizacji inwestycji. W decyzji tej powinny być określone m.in. szczegółowe warunki dotyczące miejsc postojowych. Dodatkowe informacje wraz z mapką terenu może Pan również obejrzeć w opisie technicznym do projektu budowlanego lub w oddzielnym projekcie zagospodarowania terenu. Dokumentacja projektowa do czasu zakończenia budowy znajduje się u wykonawcy, a po jej zakończeniu u zarządcy nieruchomości. Odnośnie sprzedaży miejsc parkingowych przez developera: Wraz ze sprzedażą lokalu mieszkalnego (przeniesieniem odrębnej własności lokalu) nabywca staje się równocześnie współwłaścicielem nieruchomości na której położony jest budynek z wyodrębnionymi lokalami. W związku z tym staje się on również współwłaścicielem wszystkich części składowych tej nieruchomości (np. chodników, i również miejsc parkingowych). Jeżeli sprzedaje się udział w nieruchomości, to nie ma możliwości sprzedaży konkretnej części tej nieruchomości, jeżeli nie została ona wyodrębniona (jak np. wyodrębniony lokal). Aby istniała możliwość sprzedaży konkretnego miejsca postojowego, musiałoby ono stanowić odrębną własność, a więc musiałoby być odrębną nieruchomością. Ustawa o własności lokali mówi: Art. 3. 1. W razie wyodrębnienia własności lokali właścicielowi lokalu przysługuje udział w nieruchomości wspólnej jako prawo związane z własnością lokali. Nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej, dopóki trwa odrębna własność lokali. 2. Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali. Miejsca parkingowe zatem, jako położone na gruncie, który stanowi współwłasność właścicieli lokali wyodrębnionych, nie mogą być ponownie ani sprzedane (Patrz Kodeks Cywilny Art. 158. Umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości powinna być zawarta w formie aktu notarialnego), ani w żaden inny sposób dysponowane (dzierżawione, najmowane) przez osobę nie będącą ich właścicielem. Zasady zarządzania nieruchomością wspólną określone są w Ustawie o własności lokali i Kodeksie Cywilnym. Proszę wystąpić na piśmie do zarządcy nieruchomości o podanie podstawy prawnej wyłączenia przez niego ze współużytkowania, przedmiotowych miejsc parkingowych. Należy pamiętać, że najwyższą władzą we wspólnocie jest zebranie właścicieli, które może zarówno zmienić zarządcę nieruchomości jak i podjąć uchwałę o sposobie zarządzania miejscami postojowymi. Pozdrawiam. | |
| Akustyka | |
Akustyka Warszawa, 11 kwietnia 2005r. PW-RK-6341-29/718/05/JS Pan Krzysztof Schiff kschiff@usk.pk.edu.pl Dotyczy: przepuszczalności akustycznej lokalu mieszkalnego W odpowiedzi na Pana pytanie przesłane pocztą elektroniczną - Miejski Rzecznik Konsumentów przedstawia jak następuje: W zakresie ochrony przed hałasem budynek mieszkalny powinien spełniać wymagania przewidziane w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. nr 75 z 2002r. poz. 690 ze zmian.) zwanym dalej Rozporządzeniem. W Rozporządzeniu tym ochronie przed hałasem i drganiami poświęcony jest cały Dział IX. Ogólne warunki jakie powinien spełniać budynek mieszkalny w zakresie ochrony przed hałasem i drganiami określa § 323. 1 przytoczonego rozporządzenia: „§ 323. 1. Budynek i urządzenia z nim związane powinny być zaprojektowane i wykonane w taki sposób, aby poziom hałasu, na który będą narażeni użytkownicy lub ludzie znajdujący się w ich sąsiedztwie, nie stanowił zagrożenia dla ich zdrowia, a także umożliwiał im pracę, odpoczynek i sen w zadowalających warunkach.” A następnie § 326, pkt.1-3 cyt. Rozporządzenia: „§ 326. 1. Poziom hałasu oraz drgań przenikających do pomieszczeń w budynkach mieszkalnych, (...), nie może przekraczać wartości dopuszczalnych, określonych w Polskich Normach dotyczących ochrony przed hałasem pomieszczeń w budynkach oraz oceny wpływu drgań na ludzi w budynkach. 2. W budynkach, o których mowa w ust. 1, przegrody zewnętrzne i wewnętrzne, a także elementy budowlane powinny mieć izolacyjność akustyczną: 1) od dźwięków powietrznych dla: ścian zewnętrznych, stropodachów, ścian wewnętrznych, okien w przegrodach zewnętrznych, drzwi i okien wewnętrznych, 2) od dźwięków powietrznych i uderzeniowych dla stropów, nie mniejszą od określonej w Polskiej Normie dotyczącej izolacyjności akustycznej przegród w budynkach oraz izolacyjności akustycznej elementów budowlanych. 3. (...)” Doprecyzowaniem zapisów cytowanego Rozporządzenia, jest Polska Norma opatrzona numerem PN-B-02151-3:1999, która w swej treści ujmuje: - akustykę budowlaną, - ochronę przed hałasem w budynkach, - izolacyjność akustyczną przegród w budynkach oraz izolacyjność akustyczną elementów budowlanych. W zakresie wymagań co do ochrony przed hałasem generowanym przez przepływającą wodę w instalacji wodociągowej zdaniem Rzecznika zastosowanie będzie miał § 327. 2. Rozporządzenia: „2. Instalacje i urządzenia, stanowiące techniczne wyposażenie budynku mieszkalnego, zamieszkania zbiorowego i użyteczności publicznej, nie mogą powodować powstawania nadmiernych hałasów i drgań, utrudniających eksploatację lub uniemożliwiających ochronę użytkowników pomieszczeń przed ich oddziaływaniem.” Konkludując - wykonawca lokalu (budynku) mieszkalnego w trakcie jego realizacji powinien w zakresie ochrony przed hałasami i drganiami dopełnić warunki i wymagania określone w przytoczonych powyżej przepisach prawnych. W odpowiedzi na Pana pytanie o „przepisy prawne, które chronią lokatora w takiej sytuacji” Miejski Rzecznik Konsumentów wyjaśnia jak poniżej. Jeśli budynek mieszkalny, który Pan użytkuje nie spełnia warunków stawianych w przytoczonych powyżej przepisach prawa i Polskich Normach, to zachodzi możliwość, że jest obarczony wadą fizyczną o której mowa a art. 556 §1 Kodeksu Cywilnego. Sprzedawca użytkowanego przez Pana lokalu użytkowego (mieszkania) jest zobowiązany z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej, której warunki określa Kodeks Cywilny w art. 556-576. W przypadku wad fizycznych budynku ustawodawca określił w art. 568 § 1 KC, termin ochrony nabywcy z tytułu rękojmi przez 3 lata liczone od dnia przekazania lokalu kupującemu. W myśl art. 560 § 1 i § 3 KC jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie (w znaczeniu: bez zbędnej zwłoki) wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad, albo niezwłocznie wady usunie. Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej w uwzględnieniem istniejących wad. W przedstawionej przez Pana sytuacji właściwym jest aby skierował Pan swoje roszczenie wraz z uzasadnieniem faktycznym do sprzedawcy, na warunkach jak powyżej. Rzecznik zaleca, aby zwrócił Pan również uwagę, na możliwość istnienia gwarancji udzielonej przez sprzedawcę na zakupiony przez Pana lokal. Jeśli taki dokument występuje w sprawie, to zalecana jest jego dokładna analiza pod kątem uprawnień w nim zawartych. Małgorzata Rothert Miejski Rzecznik Konsumentów | |
| Wykorzystanie wspólnej klatki schodowej | |
Cham, ale bedziecie sasiadami... Skoro zamiast bezskutecznie dobijac sie do sumienia sasiada chcesz sie odwolac sie do Prawa, kilka wskazowek: Ustawa o własnosci lokali Rozdzial 1: PRZEPISY OGOLNE Art. 3. 1. W razie wyodrębnienia własności lokali właścicielowi lokalu przysługuje udział w nieruchomości wspólnej jako prawo związane z własnością lokali. Nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej, dopóki trwa odrębna własność lokali. 2. Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali. 3. Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi. Udział właściciela samodzielnych lokali niewyodrębnionych w nieruchomości wspólnej odpowiada stosunkowi powierzchni użytkowej tych lokali wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi. Rozdzial 3: PRAWA I OBOWIAZKI WLASCICIELI LOKALI Art. 12. 1. Właściciel lokalu ma prawo do współkorzystania z nieruchomości wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem. 2. Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. W takim samym stosunku właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w części nie znajdującej pokrycia w pożytkach i innych przychodach. 3. Uchwała właścicieli może ustalić zwiększenie obciążenia z tego tytułu właścicieli lokali użytkowych, jeżeli uzasadnia to sposób korzystania z tych lokali. Rozdzial 4: ZARZAD NIERUCHOMOSCIA WSPOLNA Art. 19. Jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych, należących nadal do dotychczasowego właściciela, nie jest większa niż siedem, do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego o współwłasności. KODEKS CYWILNY: Dział 4: WSPÓŁWŁASNOŚĆ Art. 200. Każdy ze współwłaścicieli jest obowiązany do współdziałania w zarządzie rzeczą wspólną. Art. 204. Większość współwłaścicieli oblicza się według wielkości udziałów. Art. 209. Każdy ze współwłaścicieli może wykonywać wszelkie czynności i dochodzić wszelkich roszczeń, które zmierzają do zachowania wspólnego prawa. A w wielkim skrocie - albo bedzie z Toba wspolpracowal, albo bedziecie musieli stawac w sadzie. pomocne linki: Ustawa o wlasnosci lokali www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.80.903.html Kodeks Cywilny bap-psp.lex.pl/serwis/kodeksy/akty/64.16.93.htm Kodeks Postepowania Cywilnego bap-psp.lex.pl/serwis/kodeksy/akty/64.43.296.htm ps. mam zupelnie innego sasiada ;-) POWODZENIA | |
| Psychopatka się mnie uczepiła!!! | |
NA LITOŚĆ BOSKĄ, NIE SŁUCHAJ TEJ RADY: > Probowałes na spokojnie, wyjasniles > jej wszystko, a ona mimo to psuje Ci smaochód i wyzywa od > najgorszych. Musisz to rozwiazac na ostro: po jednym z takich > obrazliwych smsów albo telefonow, jedziesz do niej wywlekasz > na zewnatrz, jedziesz na ostro, wyzywasz od k**** i szmat, > grozisz policją, wiezieniem, a w razie wrobienia na dziecko > detektywem Monkiem i tyle, zadziała na pewno. JESZCZE RAZ: NIE SŁUCHAJ TEJ IDIOTYCZNEJ RADY! Jeśli dojdzie do jakiegokolwiek "wywlekania na zewnątrz" czy wyzywania z twojej strony, BĘDZIESZ MIAŁ AUTOMATYCZNIE PRZERĄBANE W SĄDZIE, bez względu na to, co ona ci robiła wcześniej. Jeśli będziesz "groził policją, więzieniem" i niewłaściwie sformułujesz swoją wypowiedź - ryzykujesz p.12 art. 115 KK (groźba bezprawna). Natomiast jeśli zachowasz zimną krew, masz szansę wykazać, że to JEJ czyny wyczerpują ustawowe znamiona "przemocy w rodzinie" (tinyurl.com/hurl8) - nie jesteście rodziną, ale ustawa włącza też "osoby najbliższe" i ona się zalicza, jeśli np. razem zamieszkiwaliście (nie znam dokładnie szczegółów definicji "osoby najbliższej" - sprawdź, czy w waszym przypadku się stosuje). Tak czy owak - to, co ona robi, napewno jest obsesyjnym prześladowaniem, czyli stalkingiem. W Polsce nie ma karnych regulacji antystalkingowych, więc trzeba zadowolić się tym, co oferuje Kodeks Cywilny - zbadaj swoje możliwości. W sądzie facet ma pod górkę w tego rodzaju bataliach, ale nie jesteś całkiem bez szans. Gromadź dowody i świadków. Nie groź policją, tylko DZWOŃ na policję i nagrywaj rozmowę z osobą przyjmującą zgłoszenie (sprawdź w ustawach, czy musisz poinformować, że nagrywasz - jeśli tak, informuj i nagrywaj) - ale tylko po takich incydentach, przy których ty i ona byliście rozdzieleni przestrzennie lub czasowo (telefony do pracy, rysowanie lakieru), bo inaczej to ONA cię wrobi w przemoc, jeśli tylko była JAKAKOLWIEK fizyczna lub słowna samoobrona z twojej strony. Domagaj się wypełnienia Niebieskiej Karty. Gdyby nie chcieli przyjąć zgłoszenia lub wypełnić NK ze względu na to, że jesteś mężczyzną, idź z taśmą do Rzecznika Praw Obywatelskich i do prawicowych mediów - mogą zechcieć nagłośnić. Zadzwoń też na NIEBIESKĄ LINIĘ - procedura identyczna, przy czym dodatkowo powinieneś DOMAGAĆ SIĘ możliwości skorzystania z BEZPŁATNEJ POMOCY PRAWNEJ dla ofiar przemocy w związkach i stalkingu. Na mocy Konstytucji RP oraz wszelkich aktów prawnych sankcjonujących działalność Niebieskiej Linii MASZ TAKIE PRAWO bez względu na płeć, ponieważ litera polskiego prawa (w przeciwieństwie np. do amerykańskiego) jest w tym zakresie "ślepa na płeć". Tyle mam pomysłów na dziś. Bottom line: w żadnym wypadku nie daj się sprowokować! | |
| UWAGA - Ziorek - Allegro | |
Gość portalu: greg_ona napisał(a): > owszem jest mozliwosc zwrotu do 10dni, tyle, ze zwrotu towaru NIUZYWANEGO. Tak, to prawda, ale TYLKO w przypadku towaru pełnowartościowego (nota bene zwrot może nastąpić w ciągu 10 dni, a jeżeli konsument nie został o tym prawie uprzedzony, to w ciągu 3 miesięcy), zgodnego z umową. Jeżeli towar zgodny z umową nie jest, przysługuje 2 miesięczny termin zwrotu OD CZASU zauważenia przez klienta niezgodności (podróbka, wady). Nie dotyczy szybko psujących się produktów (spożywczych). > Tak samo jest w sklepach internetowych, np eris. a nie takiego np pudru guerlain > meteorites, ktory widac byl uzyty wiele razy. I co mam z nim zrobic? Jako sprzedawcę obowiązują cię przepisy dot. sprzedaży konsumenckiej. Możesz oczywiście nie uznać reklamacji i nie przyjąć towaru. Na pytanie "co mam z tym zrobić" odpowiadam - nic nie musisz z tym zrobić. To twoja działalność gospodarcza, ponosisz stratę (jeżeli masz pełną księgowość, możesz to uwzględnić, jeżeli ryczałt, to nie). Prowadzenie jakiejkolwiek działalności gospodarczej wiąże się z ryzykiem strat. > ja akurat mam wieksze obawy, czy mi ktos zaplaci, czy tylko bede > stratna 13zl za kazda aukcje z wyroznieniem, Może (ma prawo) nie zapłacić. Sprzedaż wysyłkowa - klient 10 dni na odstąpienie od umowy. Powinien cię w ciągu tego czasu o tym powiadomić. > Jezeli chodzi o Twoje obawy, to przeczytaj uwaznie poprzedni post- gdy ktos Cie > > okradnie, masz prawo od allegro domagac sie zwrotu (jesli zglosisz to na > policje). mi natomiast pozostaje wystawienie negatynego komentarza, a w > przyszlosci oddaje sprawe do sadu - moze strach przed przed rozprawa uchroni > mnie i innych sprzedajacych od takich bezmyslnych klientek. Sądy od tego są - zalecam udanie się do sądu! Zwłaszcza jeżeli masz: zarejestrowaną działalność, płacisz ZUS i podatki. W innym przypadku radzę nie narzekać, bo efekt pójścia na policję kupującego może być zdecydowanie gorszy: po pierwsze: a) Kto, zawierając umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, nie okazuje konsumentowi dokumentu potwierdzającego prowadzenie działalności gospodarczej oraz dokumentu tożsamości, podlega karze grzywny. b) Prowadzenie działalności gospodarczej bez wymaganego zezwolenia - kara grzywny lub ograniczenia wolności c) Prowadzenie sprzedaży na odległość bez spełnienia warunków USTAWY z dnia 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej, art 12 - kara grzywny d) Uchylanie się od płacenia podatku należnego - wykroczenie lub przestępstwo karno - skarbowe (Ordynacja podatkowa oraz Kodeks Karny Skarbowy) - grzywna do 25 000 zł, ograniczenie wolności, koszta postępowania sądowego po drugie: Ustawa konsumencka (spójrz niżej) mówi, że zabezpieczeniem dla kupującego w sieci jest zasada, że umowa nie może nakładać na niego obowiązku zapłaty ceny przed otrzymaniem towaru. Umowa powinna określać miejsce i sposób składania reklamacji, bez powodowania nadmiernych trudności lub kosztów po stronie konsumenta. Dodatkowo, jeżeli sprzedawca nie podał terminu dostawy, powinna ona zostać zrealizowana najpóźniej w terminie trzydziestu dni od złożenia zamówienia przez internet. Podstawy prawne: Kodeks Karny, Kodeks Cywilny, Ordynacja podatkowa, Kodeks Karny Skarbowy, ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów i inne | |
| koszty rozliczane inaczej niż udziałem | |
>Wspólnota może podejmować uchwały jedynie dotyczące nieruchomości wspólnej. >nie może podejmować uchwał dotyczących lokali, bowiem lokal jest zarządzany >zazwyczaj) osobiście przez właściciela. B: Rzecz dotyczy ochrony budynku, a nie indywidualnych lokali. Jest to więc element kosztów zarządzania nieruchomością wspólną >zasady rozliczeń dotyczące nieruchomości wspólnej określone sa w Art. 12 p. 2 >stawy o własności lokali (ciężary związane z NW rozlicza się proporcjonalnie do >posiadanych udziałów). >Skoro zasady rozliczeń określa ustawa, to nie może ich zmieniać uchwała >wspólnoty (nawet nie zaskarżona) B: Art. 25. 1. Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa …. >, bowiem uchwała określająca inny sposób >rozliczeń niż ustawa jest nieważna w chwili jej podjęcia również na mocy ustawy >ale innej - Kodeks Cywilny. B: Jeśli tak jest, to jest to odpowiedź, której szukam. Ale jeśli tak, to jak przypuszczam w 99% wspólnot może być podobna sytuacja: coś się rozlicza na lokal, coś na osobę itp., itd. Ale nie jestem prawnikiem i mam wątpliwości: „uchwała określająca inny sposób rozliczeń niż ustawa jest nieważna w chwili jej podjęcia” – skąd masz co do tego pewność ? Zatwardziała dłużniczka powie, że wcale tak nie jest i co, dalej jesteśmy w punkcie wyjścia ? >Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście >ustawy …. B: ona nie ma takiego celu, większość właścicieli uznała, że taki sposób rozliczania ochrony jest bardziej właściwy. jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w >szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej >wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. >Tym samym, moim zdaniem, nie ma potrzeby zaskarżać uchwały niezgodnej z ustawą. B: Twoim zdaniem ? Mamy to powiedzieć dłużniczce ? Patrz: art. 25, ust. 1 UoWL, wyżej cytowany. Co prawda „może”… Nie musi ? Ach ta precyzja prawna…. >Jakim paragrafem się podeprzeć, żeby > uciążliwej właścicielce-dłużniczce udowodnić jednoznacznie, że jest to > zgodne z prawem ? >Jak stwierdził dobud i serafin666, a także ja, uchwała nie jest zgodna z prawem >i tym samym nie ma takiego paragrafu, który by ją sankcjonował. B: Art. 25. 1. Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy. 1a. Powództwo, o którym mowa w ust. 1, może być wytoczone przeciwko wspólnocie mieszkaniowej w terminie 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały na zebraniu ogółu właścicieli albo od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów. Minęło 6 tygodni ... >Na marginesie nie rozumiem dlaczego właściciel lokalu 30 m2 miałby płacić tyle samo co właściciel lokalu 80 m2. B: I nie musisz: uchwały zapadają większością głosów (udziałów). Jest wiele kontrowersyjnych decyzji wspólnoty, ale finalnie decyduje większość. Np. ci co mieszkają wyżej może powinni płacić mniej niż ci z parteru, bo są (ci z góry) mniej narażeni na kradzieże ? Nie ma tu salomonowego rozwiązania. Mniejszości można współczuć, ale oni również nie muszą rozumieć. >Przyznasz chyba, że głosując za podjęciem tej uchwały właściciele dużych lokali >zyskują znacznie - mając dużo większą siłę głosowania ustalają zasady dla >maluczkich. B: przyznam. Ale nie posuwa mnie to do przodu w roztrząsaniu tego problemu. >Dlatego ustawodawca wprowadził ustawowy nakaz partycypowania w kosztach NW >zgodnie z posiadanymi udziałami, jako najbardziej sprawiedliwy. B: a pisałeś że dotyczy to lokalu: „Wspólnota może podejmować uchwały jedynie dotyczące nieruchomości wspólnej. Nie może podejmować uchwał dotyczących lokali” Na koniec jeszcze raz mój problem: dłużniczka ma w nosie uchwały wspólnoty, bo przeczytała, że we wspólnocie koszty rozlicza się udziałami. I w tym momencie ani nie interesuje jej reklamacja takiej uchwały w ciągu 6 tygodni, ani co członkowie wspólnoty wymodzili na swoim zebraniu. Ma być udziałami i koniec i kropka. Wspólnota: na drzewo ! | |