obrońcy węzła małżenskiego
Troche sie znam na prawie kanonicznym i pragne Cie poinformowac ze w Kosciele Katolickim mozna
uzyskac stwierdzenie niewaznosci malzenstwa a nie uniewaznic malzenstwo.Niby drobne
przejezyczenie ale zasadnicza roznica.Sprawa w I instancji wg.Kodeksu Prawa Kanonicznego powinna
trwac najdluzej 1rok,natomiast w II instancji pol roku.Jednak jak widac jest to tylko teoria.II instancja
jest tylko wtedy gdy pierwsza instancja jest za stwierdzeniem niewaznosci.Mam jeszcze pytanie.Pisza tu
niektorzy ze ksiadz im kazal wpisac w pozwie np. ze nie chcieli miec dzieci to wpisali.Jaki ma to
sens,jezeli nie bylo tak naprawde.Po co oszukiwac jezeli jest sie wierzacym.Po to aby wziac nowy slub?
Bezsensu jak dla mnie.Jezeli malzenstwo bylo waznie zawarte to jest wazne a nie wy wymyslacie jakies
bzdurne pomysly aby tylko uzaskac to stwierdzenie niewaznosci.Czy nie macie wyrzutow sumienia z
tego powodu?Przeciez mozna wziac rozwod cywilny i po sprawie.

     

  Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpuszcz...
Typowy byly wlascieciel ktory ma w 4literach prawo
Po pierwsze w Polsce nie ma "swietego prawa wlasnosci" bowiem wystarczy
przeczytac kodeks cywilny by to zauwazyc. Po drugie bardzo zaluje ze w czasie
wojny jakos zniknely wszystkie papiery dot. hipotek na nieruchomosciach Jasnie
Panow.Ciekawe czy teraz by z taka chcecia jak zadaja zwrotu nieruchomosci
spalacali swoje zobowiazania? A po trzecie ja sie tylko dziwie tym mieszkncom
ze ktorys z nich jeszcze do sadu nie zlozyl pozwu wobec tego chama pozal sie
boze wlasciciela.

  Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpuszcz...
hernandez napisał:

> Po pierwsze w Polsce nie ma "swietego prawa wlasnosci" bowiem wystarczy
> przeczytac kodeks cywilny by to zauwazyc. Po drugie bardzo zaluje ze w czasie
> wojny jakos zniknely wszystkie papiery dot. hipotek na nieruchomosciach
Jasnie
> Panow.Ciekawe czy teraz by z taka chcecia jak zadaja zwrotu nieruchomosci
> spalacali swoje zobowiazania? A po trzecie ja sie tylko dziwie tym mieszkncom
> ze ktorys z nich jeszcze do sadu nie zlozyl pozwu wobec tego chama pozal sie
> boze wlasciciela.
Powiedz mi w takim razie co byś zrobił gdyby nagle zmienił się ustrój i Państwo
zakwaterowałoby w Twoim /kupionym przez Ciebie za niemałe przecież pieniądze/
mieszkaniu. Kazaliby Ci mieszkać w Twoim mieszkaniu z trzema rodzinami, które
przyjechały ze wsi do pracy w fabryce w Warszawie.
I co byś zrobił gdyby szczęśliwie znowu zmienił się ustrój, który zniósłby
możliwość kwaterowania w Twoim domu nowych lokatorów, ale zostawił Ci tych co
ich zakwaterował i kazał z nimi dalej mieszkać bo Państwo nie ma pieniędzy żeby
ich od Ciebie zabrać.

  Pozew Polaka przeciwko Niemcom za II wojnę świa...
witaj Jasio,
to nie tak - Ziemie Zabrane dane zostaly Polsce w zarzad!! a nie w posiadanie.
A to jest istotna roznica. W Polsce reguluje te sprawy Kodeks Cywilny, poczytaj
prosze.
A co do Kresow - to nie Niemcy je zabrali tylko zgodnie z realiami przyznane
zostaly narodom, ktore stanowily tam wiekszosc etniczna. Kropka.
Te regulacje wprowadzili alianci juz po I-szej wojnie swiatowej, Anglik, Lord
Curzon wytyczyl i zaproponowal te granice. To, ze bylo to dla Polakow bardzo
bolesne jest fakte oczywistym - miasta w wiekszosci byly polskie, duza czesc
majtkow rowniez ale czy to oznacza ze Litwini, Rusini, Ukraincy nie mieli do
tych ziem czy tez wlasnej panstwowosci prawa?
Zdaniem Rosjan Polska jako panstwo nie powinno istniec, to tylko
Prywisliensskij Kraj, jedna z wielu guberni Wielkiej Rosji - czy zgodzisz sie z
takim rozumowaniem?
Uwazam, ze jest oczywistym ze Niemcy a wlasciwie SOCJALISCI (brunatni) do
spolki z Rosjanami (SOCJALISTAMI czerwonymi) wywolali II-ga wojne swiatowa ale
to nie powod, zeby zatruwac na wieki stosunki polsko-niemieckie, tym bardziej,
ze alianci zachodni to az tak bardzo Polakow nie lubia.
Podany przyklad linii Curzona czy tez zostawienia Polski samej sobie we
wrzesniu 1939 roku lub tez sprzedanie jej Rosji w Jalcie sa dobitnym przykladem
faktu, ze Polska MUSI sie ulozyc z sasiadami a nie liczyc na jakies cudowne
zbawienie przez Eskimosow.
I dlatego polska racja stanu jest zamkniecie rozliczen z Niemcami na zasadzie
opcji zerowej by nie doszlo za kilkadziesiat lat do kolejnego, 5-tego rozbioru
Polski przez Rosje na spolke z Frankofilami.
Przemysl moje tezy - rzeczowa odpowiedz mile widziana :-)

     

  rozprawa Tomasz B. kontra Tomasz G.
tutaj mamy do czynienia z zupelnie inna sprawa. mylicie postepowanie karne czy post. o wykroczenie (Gorzow) z postepowaniem cywilnym. To, ze Gollob zostal ukarany nie ma w tym przypadku zadnego znaczenia. nie ma zadnego znaczenia spoleczna szkodliwosc czynu i inne okolicznosci dotyczace prawa karnego. tutaj stosuje sie kodeks cywilny a to zupelnie inna bajka. tutaj nie chodzi o ukaranie golloba a o zaplate odszkodowania. o ile w przypadku gorzowskim mozna bylo ukrecic leb sprawie o tyle w tym przypadku wszystko zalezy od determinacji bajerskiego i jego prawnikow. nie oczekuje wielkiej kwoty ale mysle, ze kilka - kilkanascie tysiecy bajerski otrzyma.

  Separacja
Separacja jest nową instytucją, która po latach nie obecności w polskim systemie
prawnym pojawiła się nowelą z 21.05.1999 r., dotyczącą zmiany w ustawie: Kodeks
rodzinny i opiekuńczy, Kodeks cywilny, Kodeks postępowania cywilnego oraz
niektórych innych ustaw. (Dz.U.99.52.532)

  Sądy to nie państwo w Państwie - to służba
Słyszałem o konstytucyjnej równości wobec prawa. Taka jest konstytucja, jaką
napiszą prawnicy i uchwali parlament. W jednej konstytucji był nawet zapis o
wiecznej przyjaźni i braterstwie z ZSRR. Wojsko podlega szczególnym prawom,
istniał (napewno w latach 60-tych) wojskowy kodeks karny, prokuratury wojskowe
i sądy. Nie wyobrażam sobie aby cywilny przełożony mógł zamykać do aresztu
cywilnego pracownika albo, w warunkach bojowych, zastrzelić go w razie odmowy
wykonania rozkazu. Gdyby takich praw w wojsku nie było, to nie było by wojska.
Żołnierze są funkcjonariuszami państwowymi i całe społeczeństwo utrzymuje ich w
czasie pokoju po to, aby to oni szli do boju w razie potrzeby. Podobnie z
innymi funkjonariuszami państwowymi - wymiar sprawiedliwości ma być wzorem
przestrzegania prawa i nawet drobne wykroczenie - n.p. złe parkowanie powinno
ich dyskwalifikować. Dopiero gdy wszyscy, także funkcjonariusze państwowi, będa
musieli przestrzegać wszystkich praw, powstanie nadzieja, że to prawo będzie
tworzone z sensem i dla ludzi. Jakiś idiota wymyslił, że nie wolno pić piwa na
świeżym powietrzu i kto to jest w stanie wyegzekwować? Inne prawo zakazuje
przeklinania w miejscach publicznych. I co? Wystarczy wyjśc na ulicę, aby
usłyszeć piętrowe steki wyzwisk. Czy ktokolwiek reaguje?
W Małym Księciu był król, który nie wydawał rozkazów, których wykonania nie był
w stanie wyegzekwować. Nasi prawodawcy usiłowali przepchnąć ustawę, która by
uprawniała dzieci do miłości.

  Wara Żydom od majątku Polaków.
kyle_broflovski napisał:
> jestes tego pewien? gdzie totakich przepisow nalezy szukac? wiec to znaczy ze
> nawet po 372 lub 532 latch mozna odebrac wlasnosc? to kolejka ludzi po mienie
> bedzie dlug np. Potomkowie Polakow wywlszczonych za udzial w powstaniach i
> wywiezionych na Syberie.
> czy jest to exkluzywne prawo zysdow. swoja droga dziwie sie ze indianie i
> eskimosi nie przesli na judaizm dawno mieliby spowrotem to co im zabrano
>
> poza tym jak odbierano to nie dzialo sie to w prozni prawnej, wiec w teorii
> powinii dostac odszkodowanie. w bylym DDR kompensowano tylko tych ktozy w
> latach nacjonalizacji nie dostali odszkodowqan

Synek, czytaj uważnie i pomyśl.
W POLSKIM SYSTEMIE PRAWNYM PRAWO WŁASNOŚCI NIE ULEGA PRZEDAWNIENIU ANI
ROSZCZENIE O JEGO ZWROT.
Kodeks Cywilny.

Nie w carskim.
Nie w żydowskim (bo takiego nie ma)
Nie ma specjalnych praw dla Żydów.

A jak czegoś nie rozumiesz to powstrzymaj swą płodną naturę przed pisaniem
pierdół.

  PAMIĘĆ POLSKA I PAMIĘĆ ŻYDOWSKA
Polska jest państwem prawa. Są odpowiednie procedury, obowiązują kodeksy:
cywilny, administracyjny i postępowania administracyjnego. Tam wszelkie
procedury dziedziczenia, rekompensat i zwrotów są uregulowane. Żadna grupa
narodowościowa nie może być uprzywilejowana. Wszyscy muszą być traktowani tak
samo przez prawo - nawet Żydzi!
P.S. Są też sądy.

  Kościół i cmentarz nie podlegają egzekucji
Do Panów Dokowskiego i Krzysia
Panowie,

nie jestem adwokatem KK. Czarnych, jak ich nazywacie, stać na lepszych

Ja też jestem antyklerykałem , co może Was zdziwi. Mnie tylko denerwuje
ignorancka argumentacja. Czy naprawdę sądziliście, bodaj przez chwilę, że Sąd
REJONOWY może inaczej zinterpretować kodeks cywilny niż Sąd Najwyższy w 1969r?
Pozbył się kłopotu i już. Zgadzam się z tym co napisał eliot. Sam zresztą
pisałem, że to nie kończy sprawy.

Co do przekrętów w Diecezji Elbląskiej - zgoda Krzysiu. Tam sądy, według tego
co czytałem w prasie, wydały skandaliczne orzeczenia.

Natomiast nie można wprowadzić odpowiedzialności diecezji za długi parafii.
Byłoby to złamanie podstawowych reguł zachodniego prawa. Nie mam ochoty głębiej
tego argumentować, ale jako ludzie inteligentni, na prywatny użytek, dojdziecie
do tego sami.

  Szanowni forumowicze!!!
institoris1 napisał:

> Proszę jasno określić, czy GIWI i inni otrzymują wynagrodzenie. Jeżeli nie
> otrzymują mam zamiar zainteresować sprawą Inspekcję Pracy."
>

Umowa zlecenia

Treścią tej umowy jest wykonanie lub wykonywanie przez przyjmującego zlecenie
określonej czynności prawnej lub faktycznej dla dającego zlecenie. Umowa
zlecenia, podobnie jak umowa o pracę, jest umową starannego działania. Strony
mogą uzgodnić jej nieodpłatność oraz korzystanie przy jej wykonywaniu z pomocy
osób trzecich.

Artykuł 735 par. 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku kodeks cywilny (Dz.U. nr
16, poz. 93 z późn. zm.) stanowi, że jeżeli ani z umowy, ani z okoliczności nie
wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, za
wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie.

Czyli nie musisz się fatygować do Inspekcji Pracy.

(Informacje uzyskane w Gazecie Prawnej)

A.

  ZNP o najnowszych zmianach w Karcie Nauczyciela
Wszystkie przywileje trzeba znieść
Czy Karta czy inna nazwa ustawy - wszystkie przywileje trzeba znieść zgodnie z Konstytucyjnym wymogiem równości ludzi wobec prawa. Policjanci i wojskowi jako specjalni urzędnicy państwowi dysponujący prawem do stosowania przemocy mogą mieć specjalne ustawy. Ludzie działający w tych dziedzinach gdzie wolny rynek się sprawdza (np. szkolnictwo) nie powinni mieć żadnych specjalnych ustaw - normalne kodeksy: karny i cywilny itp. ich działalność dobrze regulują.

  ocalcie Kazimierz! nowa zabudowa przy ulicy Kupa!
wysokość jako element spójnej wizji artystycznej
Cześć, cześć...
Budynek Moneo też jest wyższy od sąsiednich, a czy jego wysokość jest elementem
spójnej wizji artystycznej, nie wiem. Nie wiem też, jakie są odpowiednie
analogie do problemu kamieniczek na Kazimierzu. Każdy kolejny przykład, który
podaję, zostaje zdyskredytowany stwierdzeniem w rodzaju: no tak, ale to jest
stolica, albo - tamten miał sławę światową i był architektem rządowym, albo -
Zygmunt I Stary to był lepszy inwestor... Usiłuję też wytłumaczyć szanownych
adwersarzom, że nie wiem co oznacza zwrot "budynek za wysoki", bo nie wiem,
jakimi kryteriami mamy to OBIEKTYWNIE ocenić. "Miłość do kapuchy" wydaje mi się
spokrewniona z "badylarzem" i "prywatną inicjatywą", które - jak podejrzewam -
obaj pamiętamy z dzieciństwa. Właściwa skala nie jest określana przez prawników
tylko przez autorów planów miejscowych, prawa budowlanego i kodeks cywilny. A
przełożenia są, tak jak zawsze były i będą, co nie znaczy, że jestem ich
miłośnikiem.
Niezależnie od powyższego, serdecznie pozdrowienia po latach.
PL

  Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy!
za co odpowiada pośrednik
Pisze, ze biuro:
nie bierze żadnej odpowiedzialności za ewentualne usterki czy nie
> dotrzymania terminów i warunków umowy więc się pytam po co są.
1.Żadna agencja nie bierze odpowiedzialnosci za usterki techniczne
nieruchomości. kwestie odpwoiedzialnosci Zbywcy reguluje Kodeks Cywilny i dobre
obyczaje. Jesli stan techniczny nieruchomości nie jest b. dobry zawsze zachęcam
kupujacego do kilku oględzin z różnymi fachowcami a najlepiej ekspertem
budowlanym.
2.Pośrednik bierze odpowiedzialność za stan prawny nieruchomości - ma
odpowiednie narzędzia aby to sprawdzić. Każda agencja z która współpracuje i
która znam w moim mieście (450 tys mieszkańców) - ok. 60 agencji - wszyscy
BRADZO dokładnie sprawdzają co tylko mogą, nawet w dniu aktu i są w tej kwesti
bardzo staranni. Na wypadek błędu - kazdy z nas jest ubezpieczony od
odpowiedzialności cywilnej - na duże kwoty.
3.Nie odpowiadamy natomiast za dotrzymanie umów. Poniewaz NIE jestesmy ich
stroną. Umawiaja sie w umowie przedwstępnej Zbywający i Kupujący. I wiąze ich
zadatek. Rolą pośrednika jest znalezienie dla Klienta nieruchomości,
sprawdzenie jej stanu prawnego i technicznego, pomoc w przeprowadzeniu
transakcji.
I za to sie płaci. Jeśli komus za drogo - przeciez korzystanie z naszych usług
nie jest obowiązkowe.
al- pośrednik

  ceny
Komuna wiecznie zywa
z innego watku ale na temat:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=37287692&a=37407395
Nadzwyczajny zjazd uchwalil:
"REGULAMIN STOSOWANIA TABEL OKREŚLAJĄCYCH WYSOKOŚĆ HONORARIUM ZA USŁUGI
ŚWIADCZONE PRZEZ ARCHITEKTÓW ORAZ ZA UDZIELENIE LICENCJI NA KORZYSTANIE Z
UTWORÓW OBJĘTYCH OCHRONĄ PRAWA AUTORSKIEGO"

Ciekawe jakie przewidziane sa kary za "zlamanie" regulaminu.
Cialo zjazdowe nameczylo sie by wypocic 72 strony regulaminu - by na stronie 5,
w pagrafie 4 punkcie 3 napisac "O ile nie zostało to inaczej ustalone w formie
pisemnej w treści umowy, obowiązują stawki minimalne." Czyli cale 72 strony
warte funta klakow bo i tak wszyscy ustalaja swoje ceny w zaleznosci od
ekonomii 101: pobyt i podaz. Wiele w nim wzmianek co co jest
obowiazkiem "ZAMAWIAJACEGO" a tak naprawde to jedyny obowiazek to dogadac sie z
pracownia i zaplacic za zrobione prace - ale to juz reguluje kodeks cywilny.

R

  Gwarancja - przedłużenie
Gość portalu: Gal napisał(a):

> Czy zaoferowanie samochodu zastępczego zwalnia ich z odpowiedzialności
> z § 2, tzn. czy mogą twierdzić, że nie byłem pozbawiany możliwości
> korzystania z "rzeczy objętej gwarancją"?

Traktując zapis literalnie (czyli dosłownie) - nie zwalnia ich z
odpowiedzialności. Ale w sądzie w tej sprawie raczej nie wygrasz bez dobrego
prawnika - sędziowie często interpretują przepisy biorąc pod uwagę
okoliczności, a one są przeciw Tobie (miałeś przecież czym jeździć).

Co do samej skrzyni - sprawa jest bezdyskusyjna. Normalnie zaczynam sie
wstydzić tego, że jeżdżę Renaultem. Renault liczy po prostu na to, że odpuścisz
dla świętego spokoju. Zanim jednak dasz zarobić prawnikowi, wyslij najpierw
pismo polecone do Renaulta o tresci "Na podstawie art. takiego i takiego proszę
o natychmiastowe wywiązanie się z obowiązku świadczenia gwarancyjnego itp... W
przeciwnym przypadku podejmę odpowiednie kroki prawne." albo coś w tym stylu.
Wierz mi, to działa. Juz kilka takich spraw wygrałem pisząc same pisma podparte
odpowiednimi przepisami (chodziło głównie o ubezpieczenia). No, chyba że nie
masz czasu na pisaninę a pare stówek dla prawnika to nie problem. Prawnicy też
muszą z czegoś żyć :)

Kodeks cywilny masz np. tu: prawo.w.interia.pl/pobierz.html

1 stycznia 2003 roku co prawda nastąpiła rewolucja w rękojmi i gwarancji, ale
skoro kupiłes i naprawiałeś auto "pod rządami" starych przepisów, to w Twojej
sprawie one dalej obowiązują.

  ALE MAMY PAŃSTWO PRAWA
Wraca wątek poruszony wcześniej.Nikłe zainteresowanie.Napisany tekst aktualny.
Kodeks cywilny określa formę doręczenia pism,wezwań.Tamże nie wymienia
się:włożony za wycieraczkę.Tak jakby listonosz miast doręczyć Ci list polecony
włożył go pod "wycieraczkę domową".Ale zauważyłem że kontrolerzy robią foto
aparatem cyfrowym ,stać firmę na taki.Instytut Ekspertyz Sądowych Kraków w
swoim wydawnictwie wymienia tytuł:Skutki prawne nieuiszczenia należności za
płatne parkowanie.Opracowanie R.A.Stefański.Próbuję dotrzeć i poczytać.Tamże
wiele innych publikacji np.Niektóre ułomności systemu prawnego,dotyczącego
ruchu drogowego.

  Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pieniędz
Jest tak....
Rady forumowiczow-widzialy galy co braly znajduja zastosowanie moze w
Afganistanie albo Albanii.
Kodeks cywilny w uproszczeniu mowi-w przypadku swiadomego zatajenia wad
technicznych kupujacy moze żądac usuniecia wad,zwrotu czesci pieniedzy lub
odstapiena od umowy.Klauzula "znany jest mi stan..." nie ma wartosci prawnej i
nie dotyczy sytacji w ktorej umyslnie zatajono wady.Rowniez mechanicy nie sa
strona w sprawie.W praktyce najczesciej zdarza sie umyslne zatajenie
wczesniejszych uszkodzen pojazdu w wypadkach lub wyzszego przebieg.
W Twojej sytuacji proponuje:jezeli bedzie dzwonil odmowic i zabronic dalszego
nachodzenia. Jezeli nie przestanie zglosic sprawe odpowiednim organom.
Idealnym rozwiazaniem byloby oczywiscie zatrudnienie adwokata.Mysle,ze
wystarczylby jeden list od niego.

  sprzedaż auta-wycofanie się z umowy
Istnieja podtsawy formalno prawne do wzruszenia takiej umowy. Kodeks cywilny
przewiduje taką możliwość gdzy jedna ze stron działała pod wpływem groźby ,
błędy braku świadomości lub swobody - sa to przesłanki do uznania takiej uomy
za niezawrtą (nie niesie ona ze soba żadnych skutków prawnych dla każdej ze
stron). Nalezy jednak pamiętac o tym, że jedynym organem mogącym taką umowę
zweryfikować, stwierdzic iz zaszły jakieś zdardznia wyłąączające swobode lub
świadomośc strony - jest sąd. POstepowaniae takie jak mozna sobie wyobrazić
jest czasochłonne a proces dowodowy ( w tej sytuacji) trudny żeby niepowiedzieć
niemozliwy, Moim zdniem nie ożna tutaj mówić o działaniu sprzedających w złej
wierze ( oile prawda jest ,że skłaniali oni kupującego do odłożenia tej
czynnośc ina inny termin) mozna byłoby mówic tutaj co najwyżej o niedbalstwie
co może ewntulanie wpłynąć na decyzje sadu - w czsie postępowania sądowego.

  Pytanie o ubezpieczenie i kolizje z czyjejs winy
> koszt naprawy przekroczy 70% wartosci auta (mimo ze uszkodzenia

szkoda z OC = naprawa do wartości pojazdu, 70% to wymysł na potrzeby AC. Swego
czasu Warta stosowała nawet 40, czy 50%. Rozliczyć jako szkodę całkowitą mogą,
ale po naprawie różnicę dopłacić muszą.

> Czy jest jakis przepis na to ? Jak nalezaloby

oczywiście, kodeks cywilny, paragrafów nie znam ale coś w stylu "kto wyrządził
szkodę zobowiązany jest do jej naprawienia, a jeżeli nie jest to możliwe do
zwrotu poniesionych strat" czy jakoś tak. Poza tym masa wyroków sądowych i na
nie bym się powołał pisząc odwołanie.

> zadzialac w takiej sytuacji zeby wygrac sprawe (pomijam sad bo to mogloby
> trwac latami) ?

ostatnio znajomy założył sprawę przeciw ubezpieczalni, pierwsza rozprawa
odbyła się po pół roku, więc nie tak źle, a poza tym, samo założenie sprawy,
lub wzięcie adwokata skutkuje wypłatą należnej części

>Czy to ze kolega mial auto wziete na kredyt to ma jakies znaczenie ?

Jeśli bank jest wpisany w dowód, to on jest jego prawnym właścicielem i on
podejmuje decyzje. jak nie to oczywiście nie ma

a, i poczytaj tu: www.rzu.gov.pl.

  bank sprzedal moja wierzytelnosc krukowi
Nic sie nie przejmuj.Banki i firmy windykacyjne nie sa takie cwane jak im sie
wydaje.
1.Firma windykacyjna nie ma prawa cie nachodzic,nie mususz nikogo takiego nawet
wpuscic za prog.
2.Jezeli beda cie nachodzic mozesz ich oskarzyc o "naruszenie miru domowego"
(kodeks cywilny )
3.Zabrac ci cokolwiek domu moze tylko komornik,ale dopiero majac w rece nakaz
sadu i prychodzac w towarzystwie umundurowanego policjanta-w innym przypadku
nie ma prawa przestapic przez prog twojego mieszkania.
4.W wypadku wyroku sadu komornik moze ci zabrac do 50% wynagrodzenia,ale musi
ci zostac minimum socjalne na zycie.
5.Komornik nie moze ci zabrac reczy potrzebnych do codziennego zycia-
lodowka,pralka.posciel,ubrania.
6.Jeeli mozesz to splacaj co miesiac tyle ile mozesz (chocby nawet 15-20zl) to
wtedy sad stanie po twojej stronie widzac twoja dobra wole
7.Rozmawiaj tylko z bankiem -sam zostalem kiedys wyrolowany przez firme
windykacyjna na 800zl

  Czy prawne jest pobieranie 15zł przez Inteligo?
Czy prawne jest pobieranie 15zł przez Inteligo?
Witam wszystkich
Bank inteligo za niesplacenie debetu pobiera kwote 15zł. Jest to moim zdaniem
bezprawne. Napisalem do nich reklamacje, która UZNALI. Podparłem sie tym, iz
kodeks cywilny za zobowiazania pieniężne nie moze pobierac kary czyli 15zł -
moze pobierac tylko karne odsetki.
W tym roku 2 razy sie spoznilem ze splata debetu - 2 razy uznano moja racje.
Jestem przekonany, iż Bank od nieswiadomych klientów pobiera kare 15 zl - tak
nie powinno byc!!

  Umowa o dzieło z małżonką ??
Umowa o dzieło nie rodzi dla ....
Umowa o dzieło nie rodzi dla zamawiającego obowiązku opłacania jakichkolwiek
ubezpieczeń społecznych. Zaliczka na podatek dochodowy wynosi 20 proc.
należności pomniejszonej o koszty uzyskania przychodów. Koszty wynoszą 20 proc.
uzyskanego przychodu, ale mogą wynosić 50 proc., jeżeli dzieło ma charakter
działalności twórczej.

Podstawa prawna: Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z dnia
18 maja 1964)

  Umowa o dzieło - prawo autorskie
autor, niestety kompletnie nie masz racji, wyjaśniam poniżej.

> ,,Nigdzie nie jest powiedziane, że stroną umowy o dzieło musi być artysta! "
> jest powiedziane

otóż nie, nigdzie nie jest tak powiedziane. wykonawcą jakiegokolwiek dzieła
może być każda osoba fizyczna.
umowę o dzieło reguluje kodeks cywilny, polecam lekturę.
jeżeli znajdziesz tam jakiś zapis, iż umowę o dzieło można podpisać jedynie z
artystą, to podziel się tu na forum - będzie to sensacja na skalę kraju...

> ,,Prawa autorskie
> jak najbardziej należą się wykładowcy w tym przypadku. "
> należa sie prawa autorskie ,ale czy należy sie koszt uzykania przychodu 50%?
>
tak, należy się, ponieważ w każdym przypadku, kiedy przenoszone są prawa do
tzw. utworu (dzieła), w tym przypadku np. treści wykładu, koszty uzyskania
przychodu ustalone są na poziomie 50%. Jest to uregulowane przepisami. Jakimi??
Poszperaj, bo coś widzę, że wydaje Ci się że tyle wiesz, a jednak nie wiesz...

> umycie okna to tez dzieło ,konkretna usługa
> a nie mazna jej zrobic na umowe o dzieło

oczywiście, że można. na umowę o dzieło można wykonać mnóstwo usług - szyć
ubrania, wykonać remont, przeszkolić, sporządzić bilans, zorganizować koncert
lub wystawę...
>
> wiec nie pitol,nie wprowadzaj zamieszania,poucz się troche ,i zastanów nim
> cos spłodzisz

taką propozycję jestem zmuszona skierować do Ciebie, niestety. przestudiuj
przepisy, zanim zaczniesz krytykowac innych.

  Rękojmia na części wspólne-dach
Rękojmia na części wspólne-dach
Rękojmia jest z mocy prawa w budownictwie trzy letnia od daty wydania tak
mówi
Kodeks cywilny. Borykam się z takim problemem, a kwestia sporna
dotyczy daty od której należy liczyć początek biegu okresu rękojmi na części
wspólne. Inwestor uważa że są to trzy lata od daty odbioru przez niego
budynku
od wykonawcy, a ja obstaję za datą otrzymania przez inwestora od Wydziału
Architektury Urzędu Gminy potwierdzenia zawiadomienia o przystąpieniu do
urzytkowania gdyż ta data jest póżniejsza od daty wydania mi kluczy do
mieszkania i umożliwiłaby mi wyegzekwowanie naprawy w ramach rękojmi.
Słyszałam też o opcji że może należłoby liczyć ten okres od momentu powstania
Wspólnoty Mieszkaniowej czyli daty sporządzenia pierwszego aktu notarialnego
ustanawiającego odrębną własność lokalu i określającego udział w części
niewyodrebionej-a tym samym ustanawiającego część wspólną nieruchomości.
Proszę o pomoc w rozwiązaniu tego zagadnienia, może ktoś wie coś o uściśleniu
początku terninu rękojmi na części wspólne budynku mieszkalnego
wielorodzinnego. Proszę o interesujące informacje na ten temat też na adres
ira_b@poczta.onet.pl
Z góry wszystkim serdecznie dziękuję.

  Jak to jest pracą dydaktyczną?
Kruczki?
Ustawa pozwala pracowac na jednym dodatkowym etacie, z warunkiem - powiadomienie
Rektora w ciągu 7 dni. Powiadomienie, nie zgoda. O umowach cywilno-prawnych nie
trzeba powiadamiać - czyli na dzień dzisiejszy, Uczelnia X jest Twoim jedynym
miejscem pracy. (praca=umowa o pracę=Kodeks Pracy, a umowa-zlecenie i umowa o
dzieło to Kodeks Cywilny)

  Kilka refleksji
Nie, nie rozkleiłem się, ale jestem coraz bardziej tym wszystkim rozczarowany.
Zauważyłem bowiem, że w innych wątkach Ty i inni "szargają" moim nazwiskiem.
Gdybym powiadomił o tym administratora forum, moglibyście nawet zostać
odłączeni od niego, a przynajmniej dostalibyście upomnienie. Wbrew pozorom
takie powiadomienie jest bardzo proste - wystarczy wysłać email. Możliwe jest
także powiadomienie Waszego prowajdera czy nawet złożenie wniosku do sądu.
Radzę więc trochę zastanowić się nad swoim postępowaniem.

Pozdrawiam, andrzej

Kodeks cywilny

Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć,
swoboda sumienia, NAZWISKO lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji,
nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i
racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony
przewidzianej w innych przepisach.

Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem,
może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie
dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się
naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w
szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej
formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać
zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na
wskazany cel społeczny.
[...]

  WERSAL PODLASKI - KEN III etap
M&M, lansujesz nowe teorie, niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Już w
pierwszym zdaniu, zarzucając nieporozumienie, wykazujesz daleko idący brak
zrozumienia istoty rzeczy i mieszasz pojęcia zarządu, zarządcy i
administratora. W konsekwencji niewłaściwie przypisujesz im prawa i obowiązki.
Przestudiuj dokładnie ustawy o własności lokali i o gospodarce
nieruchomościami, do tego jeszcze Kodeks cywilny.
Życzę przyjemnej lektury!

  Polnord-Dom, Dom Morski, ul. Bukowińska
oj, czaviar. Z umowami cywilno-prawnymi to nie jest tak że im dłuższa to
lepsza. Uważam że wręcz odwrotnie. Po prostu to co nie jest konkretnie
określone w umowie to reguluje kodeks cywilny. Lub jeżeli jest to określone
niezgodnie z kodeksem cywilnym to tez reguluje to kodeks cywilny.
Ja bym nie ufał tak tej umowie. Idź do prawnika a go nie udawaj i nie baw się w
zgadywanki prawnicze, których wynik poznasz na własnej skórze, a to może byc
bolesne.
Pozdrawiam
falafel

  sprawa o odszkodowanie?
a jakie mas zzapisy w akcie odnośnie kar za zwłoke (jak zwłoka to lepiej dla
ciebie) albo za opóźnienia? generalnie jak chcesz odszkodowanie za zasadach
ogólnych to musisz poczytac kodeks cywilny. z tego co sie orientuje to bedziesz
musiala wykazac ze poniosłas straty np ze poniosłas koszty związane z wynajmem
lokalu za te kilka miesięcy dłuzej....niestety nie wiem jak wygląda w praktyce
skladanie pozwu etc ale wydaje mi sie ze najlepiej takie pismo informujace o
tym ze masz zamiar ubiegac sie o odszkodowanie powiinas wyslas do dewelopera
zeby wiedzieli. byc moze sami cos zaprponuja (wątpliwe) . najlepiej zwrócic sie
do prawnika, moze masz kogos znajomego? a jak nie to i tak warto zaplacic.
zadzwoń do polskiego stowarzyszenia budowniczych domów oni maja prawników
specjalizujacych sie w tego typu sprawach, czasami porady daja za darmo ale z
reguly trzeba płacic, natomisat telefon zawsze warto wykonac tel do nich to 828-
30-43 (44), mam tez numer do jednej prawniczki od nich pani agnieszka woźniak
0501-274-906 wydaje mi sie ze warto zadzwonic zeby pogadac
pozdrawiam

  Niezgodnpow. mieszkania na planie wykonawczym
dlaczego zaraz eksperta od prawa?...
Przeczytaj swoją umowę. Powinny być sformułowania o powierzchni mieszkania.
Jesli kupowałeś mieszkanie na etapie projektu budowlano-architektonicznego to
deweloper powinien umiescic w umowie zdanie o możliwej zmianie powierzchni.
Poza tym często w umowach jest zdanie o tym, ze jesli rzeczywista pow. rózni
sie o np. +/- 1,5-2% to placisz tyle ile wg projektu.
Projekt wykonawczy czesto rózni sie od architektonicznego, np. wychodzą "do
mieszkania" piony wentylacyjne itp.
Jesli kupowales mieszkanie na etapie wykonywania przez dewelopera to powinienes
miec podana pow. wg projektu wykonawczego bo w przeciwnym wypadku (gdy pow.
różni sie na twoją niekorzysc) deweloer celowo wprowadził cie w błąd i mozesz
żądac zmiany umowy, obnizenia ceny itp (patrz Kodeks cywilny).

JerzyR

  Umowa przedwstępna i akt notarialny. To możliwe :)
Umowa przedwstępna i akt notarialny. To możliwe :)
Grzebię sobie w wypocinach naszego ukochanego ustawodawcy w poszukiwaniu
świętego graala i co widzę? Ano jest wytrych na developerów :)
Można zmusić developera do podpisania umowy przedwstępnej w formie aktu
notarialnego i ten nie może odmówić. Jak? A tak:

Dz.U.1964.16.93 (U) KODEKS CYWILNY.
KSIĘGA PIERWSZA CZĘŚĆ OGÓLNA
Tytuł IV. CZYNNOŚCI PRAWNE
Dział III. FORMA CZYNNOŚCI PRAWNYCH

Art. 80. Jeżeli osoba nie mogąca czytać ma złożyć oświadczenie woli na
piśmie, oświadczenie powinno być złożone w formie aktu notarialnego.

A tu sie otwiera pole do popisu dla wyobraźni. Ja na przykład mam niewidomego
sąsiada. Ustanawiam go notarialnie jako pełnomocnika i załatwione.

Gadam głupoty? :)

  BUDOTEX - czy ktos chce tam kupic?
Cześć,

Czy zgłaszaleś usterki do firmy?
ustnie czy pisemnie?

Odradzam rozmowę, na to będzie zawsze czas.
Najpierw musisz mieć na nich "papiery", i to szybko, ZANIM
mina 3 lata od dnia podpisania protokołu odbioru,
zatem
a)napisz listem poleconym
specyfikację usterek,
b)napisz też wyraźnie czego sie domagasz i w jakim terminie,

Dotychczas rękojmia na mieszkania wynosila 3 lata od daty odbioru mieszkania,
(kodeks cywilny),
miałeś świete prawo domagać się usunięcia usterki,obniżenia ceny
rekompensaty finansowej, itd,
przy czym to Ty miales prawo wybrac rodzaj zadośćuczynienia.

Ostatnio jednak zmieniono przepisy dotyczące gwarancji i reklamacji,
nie mam pojęcia w jakim zakresie dotyczy to mieszkań.
Dlatego zwróć się po porade prawną do Federacji Konsumentów, jakie dziś są
Twoje uprawnienia w tym zakresie.

trzymaj się,
jeśli mogę cos jeszcze doradzić to chętnie służę,
Aha, mam pytanie: ile placisz za 1 m3 cieplej wody
pozdrawiam
Jagoda

  Zarząd SM nie dopuszcza do zwołania grupy członk.
Pozdrawiam,

Art. 5. Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze
społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia
społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za
wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.

KODEKS CYWILNY

W takim ujęciu Statut żadnej spółdzielni nie może stanowić płaszczyzny prawnej
sporu jeżeli jest wykorzystywany jako narzędzie przeciwko spółdzielcom

SPÓŁDZIELNIA I JEJ STATUT

Art. 1.
§ 1.
Spółdzielnia jest dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób, o
zmiennym składzie osobowym i zmiennym funduszu udziałowym, które w interesie
swoich członków prowadzi wspólną działalność gospodarczą.

Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście
ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w
szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej
wchodzą odpowiednie przepisy ustawy./K.C./

§ 2. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

§ 3. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność
pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż
bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

K.C.

  Weryfikujemy prognozy rządu dotyczące budownict...
Weryfikujemy
1. Ministra Marka Pola nikt normalny w tym kraju nie traktuje poważnie.
2. Rozwój budownictwa mieszkaniowego może zapewnić tylko sektor prywatny.
3. Państwo z jego deficytem budżetowym i rozbudowanymi funkcjami socjalnymi nie
jest w stanie zbudować odpowiedniej liczby mieszkań.
4. Aby sektor prywatny skłonić do budowy mieszkań trzeba zmienić przepisy
prawa, kodeks cywilny, praktykę egzekucji prawa i urynkowić czynsze.

Dobrego Nowego Roku życzy
ajax

  Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych
Popieram w pełni wypowiedzi "Janusza" i "yol_ka". Spółdzielnie
istnieją głównie do trwonienia pieniędzy niczego nie
podejrzewających lub nic nie mogących zrobić członków.
Mam też pytanie do "yol_ka" jako, że napisał iż ma wykształcenie
prawnicze: Czy całe "Prawo Spółdzielcze" w obecnym kształcie
jest zgodne z Konstytucją. Wydaje mi się (nie jestem
prawnikiem), że Konstytucja RP gwarantuje jednakowe prawa stron.
Nie można tego jednak powiedzieć o spółdzielniach, gdzie prawa
członka są ustawowo ograniczone wobec praw spółdzielni. Wydaje
mi się, że taka ustawa jest sprzeczna z konstytucją. Przecież w
spółdzielni członek musi to, musi tamto, a spółdzielnia
ewentualnie może, a jak nie zrobi też nikt za to
odpowiedzialności nie poniesie.
Wydaje mi się, że najprościej było by podciągnąć prawo
spółdzielcze pod Kodeks Cywilny. Rozwiązało by to, myślę,
większość problemów, a przede wszystkim pozwoliło skutecznie
wyciągać konsekwencje wobec osób winnych różnorakich przekrętów.

  ogrodzenie w granicy dzialki-mozna???
Witam.
Znalazłem coś na ten temat - może się przyda:
www2.gazeta.pl/dom/
Ogrodzenia
Cezary Jankowski, Ładny Dom 11-01-2001 22:16
"...Ogrodzenie musi znajdować się na terenie naszej działki, a nie, jak to
często bywa, przechodzić osiowo przez linię rozgraniczenia. Jeżeli porozumiemy
się z sąsiadami, możemy wspólnymi siłami stawiać płoty w linii granicznej.
Jeśli jednak nie mamy na to zgody, ogrodzenie w całości musi stać na naszym
terenie. Przepisy prawa budowlanego nie stawiają specjalnych wymagań
ogrodzeniom między działkami (jeżeli ich wysokość nie przekracza 2,2 m). Sprawy
te reguluje kodeks cywilny, który normuje ogólne zasady dotyczące sąsiadujących
nieruchomości - ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla ludzi i zwierząt
oraz utrudniać użytkowania działki, np. przez ograniczenie nasłonecznienia..."
pzdr.

  wymówienie wynajęcia mieszkania -jak wg prawa??
Sorry, ale to Ty wprowadzasz zamieszanie.
1)Posługujesz się art. 11 ust. 2 pkt.2 UoK. Jest w nim mowa o terminie
wypowiedzenia, natomiast Jagodzie chodzi o coś zupełnie innego, mianowicie o
natychmiastowe wypowiedzenie bez tych terminów. Sprawa bowiem dotyczy OKRESÓW
POZOSTAWANIA W ZWŁOCE Z ZAPŁATĄ CZYNSZU, A NIE TERMINÓW WYPOWIEDZENIA UMOWY.
Podałeś więc złą podstawę prawną zaistniałej sytuacji.
2) Wynajęcie lokalu firmie sugeruje, że chodzi o lokal użytkowy. Zastosowanie
będą miały więc przepisy Kodeksu cywilnego, a w szczególności art. 672 i 687.
W obydwu mowa jest o zwłoce z zapłatą czynszu ZA 2 (!!!) PEŁNE OKRESY
PŁATNOŚCI.
3) Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że lokal użytkowy się dzierżawi, a
nie wynajmuje. Nie sądzę, żeby 80% prawników w Polsce sie myliło. Wydaje mi
się, że nie odróżniasz tych dwóch umów. W umowie najmu to wynajmujący pobiera
czynsz, czyli pożytek cywilny. Natomiast istotą umowy dzierżawy jest m.in. to,
że także dzierżawca, oprócz używania rzeczy, takie pożytki może z przedmiotu
umowy pobierać (w przeciwieństwie do najemcy).
Pozdrawiam.

  darowizna ziemi
Serdecznie witam i dziękuję za pomoc w mojej sprawie.O tym że należało wcześniej
wystosować pismo do obdarowanego o odwołaniu darowizny trochę za póżno się
dowiedziałam i od razu sprawę wuj skierował do sądu.Chociaż myśle że to pismo
raczej odniosłby mierny skutek.Czytałam kodeks cywilny i trochę
komentarzy ,ponadto skonsultowałam się z prawnikiem(telef)i on proponował aby
może spróbować częściowego ubezwłasnowolnienia i ja jako opiekun prawny zgodnie
z art.901 k.c.mogłam żądać rozwiąż.tej darowizny ze względu na to że wartość
świadczenia(7 ha ziemi uprawnej dobrej klasy jakościowej) i brak uzasadnionych
pobudek jest nadmierna.Ale dalej w kc jest napisane ze to może się odbyć w
przeciągu 2 lat od jej wykonania a darowizna była zrobiona 24,12,1999 czyli na
to to raczej jest za póżno.
dodam jeszcze że przez tą darowiznę mój wuj podupadł na zdrowiu i to
poważnie.Mój wuj przepisał na mnie latem tego roku dom i 1 ha ziemi którą sobie
zzostawił przy podpisywaniu tej darowizny.Z drugiej strony kupiłam 6 lat temu z
mężem od sąsiada działke 2 ha.,więc te 7 ha gruntów leżą pomiędzy moimi
działkami.Dodam jeszcze ze w akcie darowizny wartość tych gruntów została
zaniżona znacznie,bo były to tylko 2 tys.zlotych
Próbowałam napisać na Pani pocztę ale nie mogę się zalogować.Dziękuję raz
jeszcze za informacje bardzo serdecznie i za zainteresowanie moją sprawą i
proszę o dalszą pomoc jeśli to możliwe.Może zna Pani kogoś kto prowadził takie
sprawy i mógłby mi pomóc.Mieszkam na obrzeżach Puszczy
Białowieskiej .Pozdrawiam
Jola

  Dziennikarz ma prawo oskarżać
Gość portalu: Jagnieszka napisał (a):
>
> Na szczęście w Polsce obowiązuje nie "lex Osiatyński", tylko
> kodeks cywilny, wsparty orzecznictwem Sądu Najwyższego, z jego
> znamiennym niedawnym wyrokiem w sprawie "Życie" kontra
> Kwaśniewski. Na szczęście w Polsce obowiązuje nie "lex Osiatyński", tylko
> kodeks cywilny, wsparty orzecznictwem Sądu Najwyższego, z jego
> znamiennym niedawnym wyrokiem w sprawie "Życie" kontra
> Kwaśniewski.<
>
To o czym piszesz dotyczy sprawiedliwości proceduralnej, oprócz której istnieje
także, a może przede wszystkim, sprawiedliwość materialna i o tej zdaje się
mówić prof. Osiatyński. Przy okazji, wyroki nawet Sądu Najwyższego nie są
źródłem prawa i nie potrafią jak dotąt skutecznie bronić się w Trybunale w
Strasburgu.
pzdr.

  Billing. Z kim rozmawiała dziewczyna z białym k...
A w Polsce: rok temu mój brat, który pracuje w policji, ale jako cywilny
pracownik od 4 lat, prosił szefa, zeby w końcu dano mu urlop na wyjazd z synem
w wakacje (ferie zimowe) - chodziło o tydzień, zeby w ferie szkolne wyjechac w
góry z żoną i synem. Odmowa. Ponieważ wprowadzono (wtedy) rok wcześniej dwa dni
urlopu tzw. na żądanie, to powiedział, że chce je wziąć tak, aby złozyć z
sobotą i niedzielą. Kodeks pracy - prawo , było nie było, to gwarantuje.
Odpowiedź przełożonego policyjnego - jak pan te dni weźmie, to do pracy nie ma
pan już po co wracać. To jak mają pilnować przestrzegania prawa, jak sami je
łamią?? Brat trzy kolejne wakacje nie mógł wyjechać z żoną i 12 letnim synem.

  Krakowska Szkoła Wyższa im. Andrzeja Frycza Mod...
KSW udowodniłem Dziekanowi celowe łamanie prawa
Witam

Byłem studentem KSW wydziału prawo. Nie polecam - własnie udowodniłem
Dziekanowi tego wydziału działania łamiace kilka przpeisów prawa - Kodeks
Postepowania Administracyjnego, Kodeks Cywilny, statut i Regulamin uczelni.
Poprzez nielegalne decyzje administracyjne uczelnia usiłowała wymusić na mnie
zapłatę nienaleznego podwójnego czesnego. Najprawdopodobniej sprawę skieruje do
sądu bo z powodu ich winy (ewidentnie udowodniłem łamanie prawa co potwierdził
rektor na piśmie w odpowiedzi na mój zarzut) po 2 i pół roku studiów mam u nich
zaliczony jeden semestr ! ! ! Nie wiem jak jest na innych wydziałach wiec nie
będę oceniał, ale powiem tyle - na prawo nikomu nie polecam. Nie chciałbym mieć
dyplomu uczelni w której moj dziekan (konkretnie tutaj znajomość prawa)
wykazuje złą wole w działce w której ma tytuł dr i naucza. Żenada! Pozatym co
to znaczy ze Rektor przyznaje racje co do złamania prawa lecz nie zamierza w
żaden sposób naprawić powstałej szkody?

jakby ktos miał pytania lub podobny problem to zapraszam -
eurohit@poczta.onet.pl

  Gwarancja na podzespoły - Opel
Witam, wszystko co jest sprzedawane podlega zapisom prawnym o gwarancji i
rękojmii za towary i usługi, wiec jeżeli mechanik powiedział, że te
amortyzatory są na gwarancji, a inne nie są to się mylił. Wszystko co sprzedał
podlega rękojmii (Kodeks cywilny)która biegnie rówolegle do gwarancji. Prosimy
goscia o jakiś rachunek czy fakturę za wymianę i to jest dowód w sprawie przed
sądem konsumenckim (o ile komuś chce się bawić w takie rzeczy z przysłowiowym
grzebieniem). Wyjątek od zasady stanowi gwarancja lub informacja na piśmie, że
gwarancja np. gwarancja na cos trwa tyle ale na jedna część tylko połowę tego
czasu, ale klient musi się pod tym podpisać wyrazając swoją zgode lub odmówić
przyjęcia np rachunku czy faktury z taką informacją. Dla przykładu telefon
komórkowy NOKIA pkt1 sam telefon 12 miesięcy, pkt2 akumulator i akcesoria 6
miesięcy, niezgadzasz się? pkt 8 nieprawidłowo lub niekompletnie wypełniona
gwarancja jest nieważna. i co wtedy? wtedy mamy dowód zakupu i rękojmię na
takich samych prawach jak gwarancja... kwadratura koła naszych przepisów.
Ciekawostka: kupujemy paliwo, jest dowód zakupu,po wyjeżdżeniu zawartosci
zbiornika ide do sprzedawcy i mówię ta benzyna była niedobra i co wtedy?

  plus - opłaty za niewykonaną usługę
plus - opłaty za niewykonaną usługę
Witam serdecznie!

Plus GSM ma przykrą manierę dodawania sobie do rachunków opłat za
monitorowanie spłat w wypadku, gdy występują przeterminowania. Niestety -
opłata nie wiąże się z wykonaniem żadnej usługi, nie oznacza ani przesłania
zestawienia ani czyjegokolwiek telefonu - ma charakter czegoś w rodzaju
odsetek za przeterminowane płatności - ale nimi nie jest. W mojej opinii
Plus nie ma prawa pobierać opłat za usługi, których nie wykonuje, nawet
jesli jest to zapisane w regulaminie (co innego odsetki - na to pozwala
Kodeks Cywilny zdaje się - ale Plus inaczej zdecydował).

Co na to prawo? Czy mam szanse w sporze z Plusem?
Dziękuję i pozdrawiam

  Zwrot programu komputerowego
Witam ponownie.
Moja nieznajomość prawa jest ogromna. Jak rozumiem to, że nie zawarłem umowy ze
sprzedawcą nie oznacza, że taka umowa nie istnieje. Jeżeli tak to skąd mam
teraz wiedzieć czy odpowiedzialność sprzedawcy nie została wyłączona ? Czy mam
rozumieć, że jadyną umową jaka mnie łączy ze sprzedawcą jest właśnie kodeks
cywilny ?
Z pozdrowieniami
Mariusz

  meble bez instrukcji montażu
Na wstępie: nikt nie ma obowiązku wystawiania gwarancji.

W tym przypadku na miejscu Kolegi odstąpiłbym od umowy kupna-sprzedaży w ciągu
10 dni od jej zawarcia, została bowiem zawarta na odległość. Bez podania przyczyny.

Zachęcam do zapoznania się z następującymi aktami prawnymi:
- ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
(Dz. U. z dnia 18 maja 1964 r., Nr 16, poz. 93 ze zmianami),
- ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego
(Dz. U. z dnia 5 września 2002 r., Nr 141, poz. 1176 ze zmianami),
- ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny
(Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r., Nr 22, poz. 271 ze zmianami).

  zagubiona karta gwarancyjna
Jeśli jest Pan konsumentem to sprzedawca odpowiada z tytułu
niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową (Ustawa z dnia 27 lipca
2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej). Jeśli
jest Pan przedsiębiorcą, to - pomijając już, że jest to Forum dla
konsumentów - sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi (Ustawa z dnia
23 kwietnia 1964 r. kodeks cywilny).

Prawdopodobieństwo wydania duplikatu karty gwarancyjnej jest nikłe.
Poza tym zwykle warunki gwarancji nie są tak korzystne jak
uprawnienia wynikające z wyżej wskazanych przepisów prawa.

  Prawo przewozowe
Prawo przewozowe oraz kodeks cywilny stanowią własciwą podstawę prawną do
rozstrzygnięcia kwestii nienależytego wykonania zobowiązania oraz zasad
odpowiedzialności przewoźnika. Moim zdaniem przewoźnik rzeczywiście nie miał
obowiązku wypłaty odszkodowania, chyba że przewóz nastąpił w klasie niższej. W
takim przypadku byłby zobowiązany do zwrotu różnicy w cenie biletu.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk

  Odszkodowanie za uszkodzone samochody może obej...
Po raz kolejny widać ignorancję prawną. Uchwała SN, o której
mowa, nie jest niczym nowym, nie otworzyła nagle możliwości dla
poszkodowanych. Od kilku (co najmniej 8) lat prowadzę takie
sprawy i nie mam z nimi problemów. Poza tym, trudno aby
informacja o takiej możliwości była w owu ubezpieczenia OC, bo o
odszkodowaniu decyduje Kodeks Cywilny (tylko i wyłącznie)! Celem
autora było wykazanie, że firmy ubezpieczeniowe z własnej
inicjatywy nie wypłacają tej części odszkodowania. W stosunkach
cywilnych, jeśli ktoś czegoś nie chce, to nie znam wypadku, aby
dłużnik z własnej inicjatywy coś płacił. Brak żądania oznacza
brak opóżnienia i co za tym idzie odsetek. Firma ubezpieczeniowa
jest takim samym podmiotem gospodarczym, jak spółka handlująca
pietruszką. Być może moje poglądy wynikają z tego, że żyję z
procesów przeciwko takim firmom, ale trudno.:))

  UOKiK: Prowizje za rachunki TPSA zgodne z prawem
Odnośnie faktu, czy TePsa ma obowiązek przyjmować wpłaty w swoich siebibach
chciałem zaznaczyć, iż w mojej opinii jak najbardziej ma taki obowiązek.
Należność wynikająca z rachunku telefonicznego jest należnością z gruntu prawa
cywilnego. Wszelkie należności cywilne o ile nie jest umówione inaczej
(ewentualnie trzeba sprawdzić ich regulamin) można regulować w siedzibie
wierzyciela gotówką (o ile chodzi o zobowiązanie w pieniądzu oczywiście).

Kodeks cywilny pochodzi z okresu, kiedy jeszcze nie było tyle rachunkow
bankowych i jak sąsaiad od sąsiada pożyczył stówę do potem szedł do niego do
chałupy i mu tę stówę oddawał i nie musiał iść na pocztę aby wpłacić to na
rachunek tamtego...

W dodatku przy wpłacie w siedzibie wierzyciela ten drugi nie ma prawa pobierać
prowizji (nie wiem czy TepSa to robi), bo wówczas wyglądałoby to na sytuację,
kiedy dłużnik wpłaca do ich kasy więcej niż wynosi jego zobowiązanie.
Przyjęcie pieniędzy przez TepSę nie może być absolutnie rozumiane jako kolejna
usługa dla abonenta.

Podsumowując nawet jesli TePsa zlikwiduje okienka kasowe u siebie to tylko ich
problem. Można wówczas za pokwitowaniem przekazać pieniądze sekretarce
(korzystającej z domyślnego pełnomocnictwa też regulowanego przez KC)i olać
ich. A jak wyłączą telefon później za niezapłacone rachunki to podać ich do
sądu za jakieś straty (tu kreatywność już należy do abonenta).

Czy ktoś z prawdziwych prawników może skomentować ten wywód?

Pozdrawiam

  Orlenów dwóch
Gość portalu: Stawik napisał(a):

> Patent jest a ze dzialaja w dwoch roznych branazach to nie ma
> znaczenia. To ja moze jutro zaaloze firme skladajaca kompy o
> nazwie Coca Cola. W koncu Coca Cola sprzedaje napoje a ja bede
> sprzedawal kompy nie ma konfliktu interesów.

1. Na pewno nie patent, bo ten chroni wynalazki, a nie znaki towarowe.
2. Tutaj sprawa nie dotyczy praw chronionych prawem własności przemysłowej
(pwp) tylko prawa do firmy chronionego przez Kodeks cywilny (od 25.09 -
wczesniej kodeks handlowy).
3. Znak coca-cola jest renomowanym znakiem towarowym w rozumieniu pwp, a poza
tym przypuszczam, ze jest zarejestrowany we wszelkich klasach towarowych, wiec
nie ma mozliwosci, abys mogl go swobodnie uzywac. Dodatkowo w omawianej
sprawie dochodzi element pierwszeństwa używania, ktory w twoim przykladzie nie
istnieje
Ergo, poucz sie zanim zaczniesz sie wypowiadac.

  Komisja Europejska: Polak przez internet nic ni...
Jezeli tworzysz oprogramowanie i jestes pracownikiem firmy to każdy produkt
jest własnością firmy w ktorej pracujesz(przerabiałem na własnej skórze (kodeks
cywilny,prawo pracy)), co do Twoich poprzednich postów to : nie jestem
przeciwnikiem patentow i jestem kapitalistą ;)
- masz prawo dzielić łącze w lokalu w którym mieszkasz(np w TPSA),są routery DSL
na USB i Ethernet (do wyboru ... troche poszukac, jak nie znajdziesz to napisz
...sprzedam Ci jeden ;))
- bede popierał prawo patentowe które np obowiązuje w Polsce (chyba jedeny dobry
produkt prawny ;))
- jestem przeciwnikiem durnoty patentowej istniejącej np w USA(klikniecie
myszka, odnosnik na stronie www)gdzie prawo pozwala na opatentowanie koła
- składam wniosek patentowy na słowa: IF, IP,WHILE,DO,THEN,MAIN,FOR,oraz litery:
abcdefghijklmnoprstuwz wraz z ich modyfikacjami (starożytni nie złożyli wniosku
wiec ja bede miał z tego profity)
Jezeli chodzi zas o programy to skutecznie chroni je prawo autorskie

  DPČ - "dohoda o provedení činnosti"- jak po polsk
Ja również w tym przypadku wybrałabym umowę zlecenie.
Odnośnie takich komplikacji z wyborem proponuję następujące rozwiązanie.
W prawie polskim zasadniczą różnicą między umową zleceniem i umową o dzieło a umową o pracę, jest to, że te dwie pierwsze to są umowy cywilno-prawne i są regulowane przez kodeks cywilny. Umowa o pracę jest regulowana przez kodeks pracy. Uważam, wiec że przy domyślaniu się jakim rodzajem umowy jest umowa czeska (jeśli nic nam jej nazwa nie mówi) właśnie takie kryterium należy wziąć pod uwagę - jakim rodzajem kodeksu dana umowa jest w prawie czeskim regulowana i czy ma charakter cywilno-prawny czy ma jednak charakter stosunku pracy. Co do tego, że wg. prawa czeskiego dana praca jest pracą dodatkową poza głównym stosunkiem pracy - w prawie polskim taka dodatkowa praca może być również uregulowana kodeksem pracy czyli umową o pracę. Można być przecież zatrudnionym na 2 etatach na umową o pracę. Proponuję więc sięgać do kryterium jakim czeskim kodeksem jest regulowana czeska umowa i wtedy konsekwentnie - jeśli cywilnym to jest to umowa o dzieło lub umowa zlecenie, jeśli natomiast kodeksem pracy - jest to umowa o pracę. W razie wątpliwości najlepiej zapytać o to czeskiego prawnika lub po prostu czeską kadrową. Pozdrawiam

  Kontynuowal ktos nauke prawa w Kanadzie ?
Beznadziejny to jest twoj post dziewczyno. To tak na marginesie.

W Kanadzie akurat w Quebecu obowiazuje ciagle Kodeks Napoleona czyli cywilny
zmodyfikowany ale zalozenie pozostalo to samo. A Jak ktos chcialby glebiej
szukac to i nawet dokopalby sie do Prawa Rzymskiego....

Kazdy prawnik wie dobrze, ze systemy moze sa inne ale metoda uczenia pozostaje
bardzo podobna. Zdolny prawnik bez zadnego problemu bedzie zaglowal pomiedzy
tradycja francuska i angielska. Zreszta znajomosc obu daje unikalne
doswiadczenie i bezprecedensowa znajomosc prawa.

Zostana ci kolego zaliczone wszystkie przedmioty, ktore na kazdym wydziale
prawnym swiata istnieja, typu podstawy nauk politycznych, nauki polityczne,
prawo rzymskie, filozofia, jezyk rosyjski, socjologia prawa (profesor
Podgorecki z UW przez dlugie lata wykladal na prawie w Ottawie!)i pewnie
jeszcze kilka innych. W zwiazku z tym jedyne co bedziesz studiowal, to samo
prawo.
Powodzenia i przeczytaj sobie moj ponizszy post.

Chcialabym abys na zawsze zapamietal, ze Kanadyjczycy, to sa tacy sami ludzie
jak wszyscy inni, ani madrzejsi ani glupsi, tylko niestety lepiej od Ciebie
poinformowani, bo zyja tu od zawsze...
Warto to pamietac na wypadek, gdyby ktos chcial ci cos na sile wmawiac....

  Własność prywatna to złudzenie?
Po zastanowieniu uzupełnię swoją definicję, które to uzupenienie jak
się wydaje likwiduje uprzednie definicyjne braki.

Własność to prawo do zarządzania danym obiektem, łącznie z prawem
do zarządzania samym prawem do zarządzania tym obiektem.

( w skrajnym przypadku prawo do zarządzania łącznie z prawem do
przekazania prawa do zarządzania może być przekazane innemu zgodnie
z ogólnie przyjętymi zasadami przekazywania takiego prawa )

***

A tak w ogóle to pewnie w naszym prawie ( kodeks cywilny ?) jest też
prawna definicja własności ...

  Wlasciwy ubior na slub cywilny
Wlasciwy ubior na slub cywilny
Witam,
mam pytanie czy jakikolwiek kodeks lub inny przepis reguluje lub przynajmniej
podkresla jaki jest wlasciwy ubior na slub cywilny. Ostatnio spotkalam sie z
uwaga pani kierownik usc, ze z powodu nieodpowiedniego stroju nie powinna
udzielic slubu. A potem jeszcze kazala panu mlodemu zsunac nogi, bo jej sie
nie podobalo jak siedzial. Dodam, ze z tym nieodpowiednim strojem odwolywala
sie do kodeksu.
Jakos mi sie nie chce wierzyc, zeby kodeks ujmowal takie rzeczy. Na pewno nie
kodeks rodzinny, bo go przeczytalam dokladnie.
Moze maja jakis swoj regulamin czy cos. No nic prosze o podstawe prawna. Tak
to smieszne, ale komentarze pani urzednik byly moim zdaniem nie na miejscu i
nieco przykre.

Serendepity.

  Wlasciwy ubior na slub cywilny
serendepity napisała:

> Witam,
> mam pytanie czy jakikolwiek kodeks lub inny przepis reguluje lub przynajmniej
> podkresla jaki jest wlasciwy ubior na slub cywilny. Ostatnio spotkalam sie z
> uwaga pani kierownik usc, ze z powodu nieodpowiedniego stroju nie powinna
> udzielic slubu. A potem jeszcze kazala panu mlodemu zsunac nogi, bo jej sie
> nie podobalo jak siedzial. Dodam, ze z tym nieodpowiednim strojem odwolywala
> sie do kodeksu.
> Jakos mi sie nie chce wierzyc, zeby kodeks ujmowal takie rzeczy. Na pewno nie
> kodeks rodzinny, bo go przeczytalam dokladnie.
> Moze maja jakis swoj regulamin czy cos. No nic prosze o podstawe prawna. Tak
> to smieszne, ale komentarze pani urzednik byly moim zdaniem nie na miejscu i
> nieco przykre.
>
> Serendepity.

nie wierze ze cos takiego moglo sie wydarzyc !! ale jezeli tak to niestety
pania kierowniczke nalezy natychmiast pozbawic stanowiska !!
tak z czystej ciekawosci,w jakim miescie to sie wydarzylo??

  życie poczęte - pytania
Gość portalu: wiktoria21 napisał(a):

>
>
> Dlaczego używasz słowa "płód",przecież wg tych wszystkich "wielkich(zapewne
> tylko z nazwy)obrońców życia poczętego" nie jest to płód tylko pełnoprawny
> obywatel i w pełni przygotowany do życia człowiek,więc chyba należy mu się
> ubezpieczenie.Zaprzeczasz sam sobie.

A co ma wspołnego odszkodowanie z religią, czy KK w szczególności ?
Tu wchodzi w grę kodeks cywilny, a nie kanoniczny. Z dwoma, czy 3 szczególnymi
wyjątkami, płód nie ma zdolności prawnej, inaczej mówiąc nie jest podmiotem
praw i obowiązków cywilnoprawnych.

  Czym jest związek partnerski?
Gość portalu: Luke napisał(a):

>
> Drogi KR$, jaką ty się chcesz dzielić władzą i przywilejami? Skąd ci
przyszedł
> do głowy głupawy pomysł, że czymkolwiek się dzielisz? Czyżbyś uważał, że
> istnieją przywileje dane ci z racji przynależności do jakiejś płci? No to
> muszę cię zmartwić, z racji przynależności do narodu polskiego masz obowiązki
> i prawa dokładnie równe tym, które przysługują twojej żonie. Tak to zapisano
w
> kodeksie cywilnym.

Ave,
dzięki za objaśnienie. Teraz więc dlaczego z taką rewerencją traktuje się Jolkę
Kwaśniewską - bo kodeks cywilny każe splendor posady jej męża dzielić między
ich dwoje :o).
T.

  Czym jest związek partnerski?
titus_flavius napisał:

> Gość portalu: Luke napisał(a):
>
> >
> > Drogi KR$, jaką ty się chcesz dzielić władzą i przywilejami? Skąd ci
> przyszedł
> > do głowy głupawy pomysł, że czymkolwiek się dzielisz? Czyżbyś uważał, że
> > istnieją przywileje dane ci z racji przynależności do jakiejś płci? No to
> > muszę cię zmartwić, z racji przynależności do narodu polskiego masz obowią
> zki
> > i prawa dokładnie równe tym, które przysługują twojej żonie. Tak to zapisa
> no
> w
> > kodeksie cywilnym.
>
> Ave,
> dzięki za objaśnienie. Teraz więc dlaczego z taką rewerencją traktuje się
Jolkę
>
> Kwaśniewską - bo kodeks cywilny każe splendor posady jej męża dzielić między
> ich dwoje :o).
> T.
Poczytaj też trochę o protokole dyplomatycznym. Wtedy będziesz miał pełną
jasność.

  kościelny czy cywilny?
No widzisz, z tym państwem a Kościołem, to jednak Kościół ma tę przewagę, że
jest strukturą dobrowolną, a państwo jest przymusowe - ale to rzeczywiście inny
wątek.

Natomiast niestety, ślub cywilny to po prostu czynność prawna o skutkach
szczegółowo określonych w art 23-54 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Ślub
kościelny natomiast - to jest sakrament, obietnica Bożego błogosławieństwa i
Bożej opieki nad małżonkami. To są sprawy trudno porównywalne, bo pochodzą z
dwóch zupełnie różnych porządków.

  kościelny czy cywilny?
Gość portalu: Anton napisał(a):

> Natomiast niestety, ślub cywilny to po prostu czynność prawna o skutkach
> szczegółowo określonych w art 23-54 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Ślub
> kościelny natomiast - to jest sakrament, obietnica Bożego błogosławieństwa i
> Bożej opieki nad małżonkami. To są sprawy trudno porównywalne, bo pochodzą z
> dwóch zupełnie różnych porządków.

Szczerze mowiac, nie wiem co chcesz powiedziec. Uwazsz, ze slub w Kosciele
jest wiecej wart niz cywilny? Mozesz mi wyjasnic o co ci chodzi?

Dla mnie w obu przypadkach dwoje ludzi oficjalnie deklaruje swoja milosc. I to
wszystko. Albo az tyle.

  Zatrudnienie studenta na umowę zlecenia
Umowa zlecenie jest oparta o Kodeks Cywilny, a nie o Kodeks Pracy, więc poza
ZUSem zatrudnionemu na umowę zlecenie nie przysługują prawa wynikające z umowy
o pracę (urlop, zaliczenie do stażu pracy itd. itd. itd.). Ale w sumie plusy
są po obu stronach, np. większa jest niezalezność zleceniobiorcy niż
pracownika, możliwość wykonania zlecenia przez osoby trzecie jeśli inaczej nie
zaznaczono w umowie i inne. No i oczywiście zazwyczaj więcej kasy na rękę, niż
to byłoby możliwe dla pracodawcy, gdyby musiał zapłacić ZUS. Choć to
zwolnienie ze sładek obowiązuje tylko w wypadku studentów do 26 roku życia.

  Technika
Sposobów rozwiązania tego problemu może być kilka.
Zgłaszamy usterkę do wykonawcy, a ten zobowiazany jest ją zweryfikować i
przyjąć lub odrzucić.Jeżeli reklamację akceptuje to powinien ją naprawić.
Jeżeli reklamacją odrzuca to pozostaje tylko sądowa droga wyegzekwowania
usunięcia usterki. Podstawą jest tutak Kodeks Cywilny, Prawo Budowlane i pare
innych ustaw - ale o tym powinien wiedzieć nasz spółdzielniany radca prawny bo
nie są to żadne tajemne sprawy.
W naszym przypadku należy jednak rozgraniczyć występujące usterki, na te
wykonane przez generalnego wykonawcę czyli WIR-PRIM i wykonane przez firmy
zatrudnione bezpośrednio przez spółdzielnię. Za usterki wykonane przez firmy
zatrudnione przez Generalnego wykonawcę odpowiada generalny wykonawca i to od
niego spółdzielnia powinna domagać się usunięcia usterek.
Narazie

  Sobecka: wzywam do protestu przed kancelarią pr...
Widzę, że normalność ma różne odcienie. Dla niektórych normalne jest
wyciąganie ręki po wszystko, zamiast wykazać chociaż trochę dziecięcej
dociekliwości.
A więc Panie "Normalny" - w najprostszym wydaniu ustawa o działalności
gospodarczej obowiązująca każdego chcącego zarabiać własnym śrubokrętem.
Jednak rozmiary tej działalności kwalifikują rzeczonego w nieco inna kategorię
podmiotów gospodarczych nakładających znacznie poważniejsze zobowiązania.
Dalej prawo podatkowe, ustawa karno skarbowa, kodeks cywilny, kodeks karny.
Pomijam tu już przepisy szczegółowe wydawane na podstawie delegacji
ustawowych. Uregulowanie te muszą być znane każdemu "śróbokręciarzowi"
prowadzącemu własną działalność gospodarczą. A więc wręcz nie przyzwoitym jest
więc robienie z Rydzyka człowieka nie dorastającego do
poziomu "śróbokręciarza". Sądziłem, że masz nieco wyższe mniemanie o tym
idolu :-)). Osobiście zakwalifikował bym to jako świadome i celowe unikanie
obowiązków wynikających z obowiązującego prawa i bardzo ścisłe sposoby
rozwiązanie tego problemu znajdziesz w postepowaniu podatkowym. Ale na milość
boską zacznij co kolwiek czytać, bo z modlitw radiowych nie rozstrzygniesz
trapiących Cię wątpliwoęci. Pamiętaj, że oprócz rozciągliwego sumienia,
niezbędne są też i inne zazwyczaj cenione zalety, o czym uprzjmie Cię
informuję.

  Zadręczyć nauczyciela
Dyrektor, który pozwala na takie zachowania, nie reagując na
skargi anglisty ewentualnie, jeżeli nie wie co się dzieje u
niego w szkole nigdy nie powinien być dyrektorem, mało tego, on
powinien być poddany badaniom psychologicznym czy nadaje się
być w gronie pedagogów, ludzi odpowiedzialnych za krzewienie
wiedzy i kultury, nigdy chamstwa, agresji i przestępczości.
Co do wychowawcy to moim zdaniem postępowanie wobec niego
powinno być jeszcze bardziej rygorystyczne. Co do młodzieży,
która ma być przyszłością narodu to zacząłbym odzilelać ziarno
od plew może coś jeszcze da się uratować. Ponadto jest przecież
KODEKS CYWILNY droga młodzieży i PRAWO, które obowiązuje
wszystkich, oczywiście poza tymi, którzy ze względu na chorobę
przed majestatem prawa odpowiadać nie mogą z przyczyn
oczywistych.

  Były piłkarz Legii oskarżony o bigamię
Gość portalu: ich1 napisał(a):

> Tobie może być wszystko jedno, ale twoim dzieciom i twoim wierzycielom
> niekoniecznie.

Niby dlaczego moim dzieciom ma nie być wszystko jedno? Dla nich to będzie normalne. Niektórzy mają jedną żonę a niektórzy 5. A wierzyciele? Co im do mojego życia osobistego?

Ustawodawca stara się chronić społeczeństwo przed takimi
> luzakami jak ty.

No właśnie, bo ustawodawca to stary, konserwatywny zgred.

Monogamia, intelektualisto, ma znaczenie w przypadku
> dziedziczenia beztestamentowego.

Przepisy można zmienić bez najmniejszego problemu.

Jak uważasz, że stworzenie odpowiednich
> przepisów jest takie proste, to otwórz sobie kodeks cywilny, domorosły
> Ulpianie i spróbuj zrozumieć te, które obowiązują obecnie.

Studiuję na wydziale prawa i administracji. Jeszcze coś?

  DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ
maksimum napisał:

> kataryna.kataryna napisała:
>
> > maksimum napisał:
> >
> > > Nikt
> > > >
> > > > się nie zabezpiecza dodatkowymi kwitami na wypadek, gdyby kiedyś
> czyi
> > mś
> > > > spadkobiercom się coś odwidziało. Poza tym młody Michnik nie ma
> żadny
> > ch pr
> > > aw
> > > do czegoś czego jego ojciec nigdy nie posiadał.
> > >
> > > Pisalas chyba,ze byl glownym udzialowcem w sp z o.o.
> >
> >
> >
> > Nie pisałam, że głównym. Już Ci pisałam o zależności między udziałami w
> jednej
> > i drugiej i nie będę się powtarzać skoro najwyraźniej i tak nie czytasz sk
> oro
> > się ani słowem nie odnosisz.
> >
> >
> > > > A roszczenie Michnika przedawniło się dwa lata po zarejstrowani
> u Ago
> > ra SA
> > > .
> > >
> > > Mylisz statut Agory z prawem cywilnym.
> >
> > Odsyłam do Kodeksu spółek handlowych.
>
> To jest tylko KSH ,a jesli masz jakiekolwiek problemy z jakakolwiek spolka,ze
> postapila nie tak jak powinna,to uzywasz do egzekucji swoich roszczen prawa
> cywilnego.

Tak, kodeks cywilny ma szczególne zastosowanie przy zaskarżaniu uchwał w
podejmowaniu których się uczestniczyło i je podpisało.

  Grzywny za znieważenie Żydów i ambasadora Izraela
Kazdy ma prawo do krytyki. O ile mi wiadomo Pan Szewach Weiss
(przepraszam jesli zrobiłem błąd w pisowni nazwiska)już nie jest
ambasadorem Izraela w Polsce, a więc tym samym nie jest
dyplomatą pełniącym obowiązki. Jeśli promuje swoją książkę
prywatnie - a zpewnością tak było to jest osobą prywatną. Po
drugie: to, że młodzież jest krótko ostrzyżona to jest jej
sprawa. Pan S.Weiss nosi jarmułkę ( to jego sprawa), a w
artykule tego nie napisano. To, że żydzi w Izraelu prowadzą
politykę antypalestyńską jest znane całemu światu.
Niejednokrotnie na forum ONZ tylko amerykanie bronili ich przed
potępieniem stałych członków Rady, korzystając z prawa weta.
Reasumując, protest który miał miejsce w Białymstoku winien być
jedynie zaliczony do nieszkodliwego zakłócenia imprezy o
charakterze prywatnym. Uważam, że kary, które im zasądzono są
kary są bezzasadne, a rozprawa nie powinna miweć wogóle miejsca.
Może sędzia raczyłby "odświeżyć" sobie kodeks cywilny!!! Dla
mnie jest to po prostu płaszczenie się przed wiecznie i tylko
pokrzywdzonymi wyznawcami mojżeszowymi. Nikogo natomiast nie
obchodzą krzywdy zadawane przez nich innym nacjom.

  "Nie wolno zabijać dzieci"
otym pisze nieuku
Nasciturus, dziecko poczęte, lecz nie urodzone, które na podstawie przepisów ustawy uzyskuje warunkową zdolność prawną, tzn. ma zdolność prawną, jednak prawa i obowiązki majątkowe uzyskuje pod warunkiem, że urodzi się żywe (kodeks cywilny). Domniemywa się ponadto, że dziecko przyszło na świat żywe. Dla ochrony praw nasciturusa może być ustanowiony kurator (kodeks rodzinny).

  Napastnik miał wspólnika
Kodeks cywilny wyrażnie określa ze umowy cywilno - prawne zawarte z
intencją wprowadzenia w błąd lub oszukania , z naruszeniem zasady
równowagi stron oraz z naruszeniem zasady poprawności norm społecznych
są nieważane. O tym wiedzą prokuratorzy i wymiar sprawiedliwości
który jak zwykle nic nie robi.

  Napastnik miał wspólnika
Gość portalu: kika napisał(a):

> Kodeks cywilny wyrażnie określa ze umowy cywilno - prawne zawarte z
> intencją wprowadzenia w błąd lub oszukania , z naruszeniem zasady
> równowagi stron oraz z naruszeniem zasady poprawności norm społecznych
> są nieważane. O tym wiedzą prokuratorzy i wymiar sprawiedliwości
> który jak zwykle nic nie robi.

Z tego, że czynność prawna jest nieważna nie wynika automatycznie, że jest
przestęstwem. Nie przyszło ci to do głowy?

  Pozwy zabużan katastrofą dla Skarbu Państwa?
Słuchaj no kochany prawniku!
Przepraszam za porównanie (doktor Mengele), ale nie lubię jak ktoś kto się
przedstawia za prawnika, wypisuje takie głupstwa (przeczytaj swój poprzedni
post), co pokazuje jego kompletną indolencję prawną w sprawie do której pisze
komentaż, już nie mówiąc o kompletnym braku świadomości co to jest Państwo
Prawa (ale chętnie mogę na ten temat podyskutować). Teraz pewnie rozmuniem
dlaczego Państwo nasze przegrywa kolejne procesy o odszkodowania i to nie tylko
z Zabużanami, ale też z byłymi właścicielami znacjonalizowanego po wojnie
mienia (jeśli tacy prawnicy jak Ty w tych sprawach go reprezentują).
A co do wymiaru sprawiedliwości, chętnie go poznam i wymienię się z Tobą
adresami absolwencie prawa, cytując Twój obraźliwy komentarz do mojej wypowiedzi
("ty zabuzanin co ty dupcysz a kto placi pensje senatora swiety
mikolaj? Jak ci sie nie podoba i nic nie zdazyles po wojnie
nagrabic u niemca to teraz siedz cicho a jak nie droga na
bialorus wolna tam sobie mozesz dochodzic swoich praw"), choć w głowie mi się
nie mieści używanie takich zwrotów przez prawnika.
Więc tak bardzo się nie zapędzaj, bo tak się składa, że ja też znam kodeks
cywilny.
A więc lepiej Ty się weź do roboty i ponownie przestudiuj prawo, bo narazie
wykazujesz w tym względzie kardynalny brak wiedzy!!!!!!!!!!!!!!
Z poważaniem

  Trzeba rozluźnić reguły konkursu na Muzeum sztu...
Drodzy Panowie Jurkowski i Grochulski,

jeszcze raz zapytam, jakie prawo macie na myśli ?

czy proponowany przez Was konkurs ma być przyrzeczeniem publicznym tak jak
stanowi prawo zamówień publicznych, a więc ma być przyrzeczeniem nieodwołanym
pod względem prawnym zgodnie z kodeksem cywilnym,

czy też w imię "rozluźnienia", które proponujecie, Wasz konkurs ma ma być polem
do kolejnych nadużyć ? Czy przypadkiem nie poprzewracało się Wam w głowach,
podobnie jak urzędnikom warszawskiego urzędu. I korzystając z okazji krytyki
warszawskiego urzędu proponujecie takie same równie absurdalne rozwiązania
prawne ? Które prowadzą do tego samego skutku - kontroli nad rezultatem
konkursu przez eliminację konkurecji.

Konkurs to przyrzeczenie publiczne, którego nie można odwołać i trzeba
dotrzymać bez względu na wszelkie okoliczności, które organizator konkursu musi
przewidzieć pod rygorem odpowidzialności za zmianę warunków przyrzeczenia.

Czy Panowie czujeci się tak samo bezkarni, jak warszwscy urzędnicy i doprawdy
proponujecie zmianę warunków konkursu, które miasto Warszawa przyrzekło w
ogłoszeniu konkursu skierowanym do publiczności ? Czy też Panowie proponujecie
inną mniej czytelną spekulację ?

Przed publicznymi wypowiedziami dla prasy najpierw przeczytajcie prawo zamówień
publicznych i kodeks cywilny, bo w świetle polskiego prawa konkurs jest
przyrzeczenim publicznym, którego nie można odwołać pod względem prawnym nawet
w trybie obecnego skandalu,

gratuluję Panom tupetu i dobrego samopoczucia,

  EuroComfort
a po taki, że forum jest z mojego miasta i jest ogólnodostępne. poza tym, widzę,
że nie zdajecie sobie sprawy z tego, że nie jesteście na przegranej pozycji, bo
macie za sobą przepisy prawa pracy i kodeks cywilny. do tego, zakładacie co
chwilę inny wątek na forum, chociaż wciąż piszecie to samo. narzekacie, że Was
źle traktują, to dlaczego jesteście tam, gdzie Wam źle. w ten sposób zgadzacie
się na złe traktowanie.
wiem też, że są osoby, które bez nadzoru nie pracowałyby solidnie. takim,
niestety, trzeba zapewnić odpowiednich przełożonych, bo inaczej przerwa na WC,
papierosa czy jakakolwiek inna trwałyby w nieskończoność, a tu o pracę chodzi.
a o tych, którzy mnie atakują tu na tym forum, wyrobiłem sobie zdanie na
podstawie ich wypowiedzi. szkoda słów :(

  Utrata zasiłku przez utratę ważności orzeczenia
Trzeba złożyć pozew do sądu
Ktoś inny miał podobny problem i zaskarżył decyzję administracyjną
do sądu administracyjnego. Sąd ten skierował pytanie do Trybunału
Konstytucyjnego. Trybunał orzekł o niezgodności odpowiednich
przepisów z Konstytucją:
prawo.money.pl/orzecznictwo/trybunal-konstytucyjny/wyrok;z;dnia;2007-10-23,p,28,07,3702,orzeczenie.html

W oparciu o wyrok Trybunału Konstytucyjnego można skarżyć Skarb
Państwa o odszkodowanie za szkody powstałe wskutek wydanie aktu
normatywnego niezgodnego z Konstytucją (na podst. art. 417 kodeksu
cywilnego).
Wyrok Trybunału jest. Wystarczy złożyć pozew do Sądu Rejonowego,
Wydział Cywilny. Jeśli sam nie umiesz napisać pozwu, musi Ci ktoś
pomóc, adwokat, radca prawny lub osoba znająca się na rzeczy.
Znam jednego prawnika, mogę zapytać czy pomoże i ile to kosztuje.
Na ile wyceniasz swoje straty?
Pozdrawiam

  WSM Ochota - "nieprawidłowości"..?
Zgadzam się z Tobą w zupełności, że takie działania przedstawiciela spółdzielni
świadczą o nieznajomości prawa w tym zakresie (do czego ma prawo) i o całkowitym
braku szacunku dla członków spółdzielni, do czego prawa już nie ma. Sam fakt, że
powiedział coś takiego nie jest jeszcze w tym przypadku naruszeniem prawa, warto
przy tej okazji jednak poprosić faceta o pisemne uzasadnienie takiej informacji,
że będzie wyjmowana korespondencja ze skrzynek. Może facet jest na usługach
jakichś tajnych służ i ma do tego ustawowe prawo. To żart, a tak na poważnie, to
uważam, że taka wypowiedź, dyskredytuje takiego człowieka jako przedstawiciela
bądź pracownika spółdzielni i członkowie spółdzielni mają pełne prawo
doprowadzić do pozbawienia takiego "durnia" przedstawicielstwa. Przynajmniej
zaproponujcie takiej osobie, żeby poczytała sobie kodeks cywilny (art. 23 i 43 -
przynajmniej), Europejską Konwencję Praw Człowieka z Protokołem 1 i kodeks
karny, który przewiduje odpowiednie sankcje za naruszenie czyjejś prywatności.

  Jak wyploszyc...
Kodeks cywilny
Aktem prawnym, odpowiednim do rozpatrywania sporów o miedzę, wydaje mi się być
kodeks cywilny, który w artykule 154 stanowi:

Art.154. $ 1. Domniemywa się, że mury, płoty, miedze, rowy i inne urządzenia
podobne, znajdujące się na granicy gruntów sąsiadujących, służą do wspólnego
użytku sąsiadów. To samo dotyczy drzew i krzewów na granicy.

$ 2. Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić wspólnie koszty
ich utrzymania.

Warto też zapoznać się z treścią artykułów poprzedzających, bo mówią o
stosunkach sąsiedzkich w kontekście używania ogrodów.

Pomachiwajki

Stary Zgred

  Prezydent może powstrzymać wyprzedaż lokali kom...
Pani Barbaro, Pani miesza pojęcia. Wszyscy chcieliby przerwać łańcuch korupcji,
ale w ustach "polityka" który zresztą oświadczył, że jest prawnikiem bo
studiuje prawo taki wniosek jest jak herezja. Na jakiej podstawie prawnej
miałby Pan Prezydent wykorzystać otrzymane informacje i gdzie są podstawy do
rozwiązania stosunku najmu ? W którym miejscu ustawa o ochronie praw najemcy
lub Kodeks Cywilny mówi o możliwości rozwiązania najmu z powodu działań
korupcyjnych ? A może teraz przepisy prawa stanowi Pan Kowalski ? Ma rację Pani
przedmówca - nikt kto zna choć trochę prawo, jakkolwiek je oceniamy -
zakwalifikuje wniosek Pana Kowalskiego jako kompromitujący zarówno jego jak też
władze miasta, której jest przedstawicielem.Miasto nie może podejmować działań
pozaprawnych, bo byłoby tym samym co kiedyś tak zwane tajne służby.

  Kurator oświaty wybrany
Politycznie już zabito a wskrzecił się jak wampir :)))

Jeśli chodzi o odpowiedzialność p. Wampira
to
na gruncie prawa cywilnego
państwo polskie (tutaj prokurator) powinien mu i innym wytoczyć proces cywilny
o naprawienie szkody jaka zostaly spowodowana w związku z powtarzaniem matury
a maturzyści, nauczyciele też mogliby dochodzić swoich praw za straty moralne i
niezapłacony czas poświęcony na powrórną poprawę

a za sprawstwo kierownicze w wielkim przekręcie z maturami i cudownym
zmartwychwstaniu to może ponosić najwyżej na podstawie kodeksu karnego np. za
ujaawnienie tajemnicy w celach zarobkowych, lub niedopełnienie obowiązków
służbowych (może trafiłby do kolegów którzy już tam są)

elentualnie jakby jego rezygnacja nie została przyjęta, to zostałby wywalony
dyscyplinarinie z pracy na podsstawie przepisów prawa pracy w związku z ciężkim
naruszeniem obowiązków (tutaj odwołany)!

etc.

Prawo nie jest pokrętne, tylko albo próbuje sie je pokrętnie wykorzystać,
albo trzeba się dokształcać i je próbować zrozumieć.
To jest sztuka jak każda inna, tak jak budowanie dróg, tworzenie muyzki,
uczenie biologi etc. Muzykowi trudno wypowiadać się o moście, bo się na tym nie
zna:)! Ale jeśli trochę poczyta i pouczy się to może być świetnym inżynierem:)

  Prokuratura:nazwiska osób (komputery) z Forum (TT)
Tak mowi kodeks cywilny:

Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć,
swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji,
nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i
racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony
przewidzianej w innych przepisach.
Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem,
może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie
dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się
naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w
szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej
formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać
zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na
wskazany cel społeczny.
§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda
majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.
§ 3. Przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych
przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.

Kodeks karny tez mowi o dobrach osobistych ale tam pod katem pomowienia,
zniewazenia itd.

  Terminy zakupu materiałów do wykończenia mieszkani
W rozliczeniu rocznym za 2003 rok, odlicza się te wydatki, które finansowane
są w ramach inwestycji na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych.
Warunkiem odliczenia jest kwestia zachowania 3-letniego terminu, licząc od
końca roku kalendarzowego w którym uzyskano pozwolenie na budowę (w rozumieniu
prawa budowlanego) a zakończenie inwestycji nastąpiło nie wcześniej niż w 2002
roku.
Deweloper zawarł umowę na wybudowanie lokalu i przeniesienie następnie jego
własności w formie aktu notarialnego (ustawa o własności lokali, kodeks
cywilny). Przed podpisaniem umowy notarialnej deweloper przekazał ww. lokal
(celem wykończenia). Juz od momentu przekazania lokalu, niekoniecznie musi to
być akt własności, może Pan odliczać wszystkie koszty związane z jego
wykończeniem, co stanowi ciągłośc iwnestycji, aż do momentu zameldowania, co
równa się z zasiedleniem wspomnianego lokalu. Pani w US miała rację. Umowa
przedwstępna upoważnia do takich odliczeń.

  ulga odsetkowa
Genralnie
według postanowień kodeksu cywilnego, ze współwłasnością mamy do czynienia w
sytuacji, gdy prawo do tej samej rzeczy służy kilku osobom. Kodeks cywilny
reguluje współwłasność łączną. Według współwłasności łącznej istnieje
domniemanie, że udziały współwłaścicieli są równe.
Wielkość udziałów w częściach ułamkowych wynika z treści czynności prawnej lub
innego zdarzenia. Na przykład umowa kupna, jak w tym przypadku.
Dlatego tak uregulowane prawo, stanowi, iż podatnicy, którzy posiadają
współwłasność w częściach ułamkowych (50/50) mogą oni odliczać w ten sposób
wydatki na remont i również rozliczać odsetki, w jakiej części zostali
właścicielami lokalu (zwłaszcza, że
nie są małżeństwem).

  Z zycia publicznego kandydatow do Unii
Co tam Komentatorowi PRAWO, wystarczy WAAADZA...
Gość portalu: Sibylle napisał(a):

>
> Komentator napisal:
>
> "...ze nie dalej jak 3 tygodnie temu Unia Europejska pod
> szczegolowym przegladzie polskiego prawodawstwa oficjalnie uznala gotowosc
> Polski do akcesji potwierdzajac zgodnosc polskiego systemu prawnego ze
> wszelkimi kryteriami zachodnioeuropejskimi"
>
> Komentator w swej unijnej euforii zdaje sie nie zauwazac jednego -
> Kodeks Karny lub Cywilny to jedno, a funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwosci
> nie zawsze odbywa sie zgodnie z obowiazujacym prawem.
> Marazm polskiej jurysdykcji jest jednym z glownych ( obok rolnictwa)
> tematem krytyki ekspertow unijnych wobec Polski - zwlaszcza jesli chodzi
> o walke z korupcja.

No właśnie...

No to niech nam teraz ppor. Komentator przytoczy te zachodnioeuropejskie
kryteria obejmujące wprowadzanie podatnika w błąd, zatajanie przed elektoratem
prawa uchwalonego przez parlament, zaproszenie do korupcji i bezdenną pogardę
dla własnych obywateli. Zachodnie kryteria? Z zachodniej Mongolii chyba?
Bezdenną ulgę mi sprawia, że nie jestem podatnikiem Unii Europejskiej i nie
muszę finansować tej kultury politycznej białych Mongołów.

  Pleśnieją mieszkania w TBS Nasz Dom
Hej mialam chwilke i znalazlam cos takiego! postaram sie dotrzec do tekstow
tych ustaw tylko czy jest sens podawania Ci ich na forum jesli podasz mejla to
gdy znajde tekst ustaw o Ci go podesle
Pozdrawiam
Monika :)

Oto co znalazlam :
Zakładanie i funkcjonowanie Towarzystw Budownictwa Społecznego umożliwiła
ustawa z 26 października 1995 roku o niektórych formach popierania budownictwa
mieszkaniowego (tekst jednolity Dz. U. z 2000r. Nr 98, poz. 1070 z późn.
zmianami). Rozdział 4 tej ustawy poświęcony jest Towarzystwom Budownictwa
Społecznego. Są tam uregulowane podstawowe kwestie związane z ich zakładaniem,
przedmiotem i zakresem działalności oraz wynajmem mieszkań. Aktem wykonawczym
do ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego jest
rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 kwietnia 2004r. w sprawie warunków i
trybu udzielania kredytów i pożyczek ze środków Krajowego Funduszu
Mieszkaniowego oraz niektórych wymagań dotyczących lokali i budynków
finansowanych przy udziale tych środków (Dz. U. Nr 86, poz. 803). Towarzystwa
Budownictwa Społecznego mogą funkcjonować jako spółki handlowe lub spółdzielnie
osób prawnych, dlatego podstawą prawną będzie Kodeks spółek handlowych z 15
września 2000r. (Dz. U. Nr 94 poz. 1037 z późn. zmianami). Oprócz tego w
sprawach w sprawach nie uregulowanych ma zastosowanie ustawa z 21 czerwca 2001
roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu
cywilnego (Dz. U. Nr 71, poz. 733 z późn. zmianami) oraz Kodeks cywilny.

  kijaszek w mrowisko
jotembi napisała :
no i zarzut, który zostawiłam sobie na koniec, bo jest z gatunku tych
poważnych: że mianowicie obrażam godność ludzką. wielkie to słowa, tyle że - w
tym akurat miejscu - nie całkiem trafne merytorycznie. godność to podstawowe
prawo człowieka, oczywiście - ale prawa człowieka odnoszą się do relacji
jednostka - państwo, a nie do stosunków między poszczególnymi jednostkami.
więc w takim ujęciu zarzut jest bezprzedmiotowy...

Godność człowieka chroni Kodeks pracy
Art. 111. Pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra osobiste
pracownika.

i Kodeks cywilny
Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć,
swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji,
nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i
racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony
przewidzianej w innych przepisach.

A teraz powróć do swojego ulubionego zajęcia wpisopisarstwa i kaznodziejstwa.

Forward

  Wolne dni z okazji ślubu.
Gość portalu: natka napisał(a):

> Trzy lata temu wzięliśmy ślub cywilny. W tym miesiącu bierzemy kościelny, a
> przy okazji chrzcimy dziecko.
> Jak to jest z dwoma dniami wolnymi od pracy? Oczywiście przy okazji ślubu
> cywilnego wykorzystałam je. A co teraz? W Kodeksie pracy jest napisane, że
> przysługują 2 dni wolne od pracy z okazji ślubu. Nie jest napisane, jakiego.
> Czy teraz będę mogłą wykorzystać te 2 dni? To tylko ślub kościelny.
> Raczej wątpię, ale może ktoś jest lepiej zorientowany.
> Pomóżcie.

wg prawa pracy - naleza ci sie 2 dni wolne z okazji wlasnego slubu, nie ma
znaczenia "rodzaj" slubu, ani ilosc zawartych malzenstw. Warunkiem jest
wykorzystanie ww. dni zgodnie z ich przeznaczeniem tzn. w czasie najblizszym
daty zawarcia zwiazku malzenskiego. Pracodawca ma prawo odmowic ci tych dni
jesli poprosisz o ich wykorzystanie np. 2 m-ce po lub przed slubem.

  Referencje
Umowa zlecenia nie podlega przepisom Kodeksu pracy, bo to umowa cywilno-prawna
(Kodeks cywilny).
Świadectwa pracy na pewno nie dostaniesz, natomiast o referencje możesz
zleceniodawcę poprosić - tam będzie napisane co robisz, na jakiej zasadzie,
jak układa się współpraca, ile czasu juz współpracujesz itd. Nie wydaje mi
się, żeby ci odmówiono takiego pisma.
Do stażu pracy liczyć ci się nie będzie, ale do doświadczenia - tak

  Umowa zlecenie-moge odmowic organizacji imprezy?
Umowa-zlecenia jest umową cywilnoprawną i i nie stosuje się do niej zapisów
kodeksu pracy, gdzie kodeks mówi o dodatkowym wynagrodzeniu za dodatkowo
przepracowany czas pod grożbą grzywny.Umowy cywilno-prawne polegają na
uzyskaniu określonego rezultatu i pracodawce nie interesuje w jakim czasie ktoś
tego dokona.Wynagrodzenie dla zleceniobiorcy powinno być dokładnie określone w
umowie zlecenia (art. 735 § 1 k.c.) - może być to wynagrodzenie za godzine
pracy jak i z miesiąc pracy uwględniając zapis umowy-zlecenia ( przeprowadzenie
trzech lekcji z tygodniu ).Nie zapominajmy, że zakres obowiązków zleceniodawcy
powinien być uwzględniowy w umowie.

"§ 1. Zleceniodawca zleca, a Zleceniobiorca przyjmuje do wykonania ..."
"§ 2. Termin wykonania zlecenia ustala się na dzień od.. do.."
"§ 3. Wynagrodzenie za wykonanie zlecenia ustalono w wysokości..."

Na warunki w umowie musi się zgodzić zlecenioodbiorca i zleceniodawca.

proszę nie zapominać, że w kwestiach nie uregulowanych umową mają zastosowanie
przepisy Kodeksu Cywilnego, a sprawami spornymi zajmuje się sąd cywilny.

  koszty uzyskania przychodu - podstawa prawna???
"muszę mu chyba sypnąć paragrafami, bo z zapłatą też się spóźnia."

Umowa o dzieło jest umową-cywilnoprawną i zapisy kodeksu pracy nie mają do niej
zastosowania.Prawne uregulowanie umowy o dzieło stanowi Kodeks Cywilny.

Art. 627 K.C. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do
wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Po wykonaniu określonego dzieła, zamawiający zobowiązuje się do wypłaty
wynagrodzenia za wykonanie dzieła.Jeżeli dzieło zostało prawidłowo wykonane i
oddane zamawiającemu, zatem musi on wypłacić wynagrodzenie za wykonaną prace.

"bo zleceniodawca w umowie policzył koszty jak z umowy zlecenie -
> czyli 20% (czyli mam parę złoty w plecy) ponieważ stwierdził, że 50%"

Pracodawca może policzyć 50% np.przy korzystaniu przez twórców dzieła z praw
autorskich i artystów wykonawców.

  Nocne pobudki - szczekanie
nie wazne czy w dzien czy w nocy taki halas przeszkadza. W swietle prawa
wlasciciel powinien tak wychowac psy, zeby nie sprawialy klopotu innym mieszkancom.
Masz prawo do zglaszania zaklucania spokoju na 986 albo 997 i oni maja obowiazek
przyjechac na interwencje.
Ostatnio wizialam w TV program WERDYKT i byla taka sprawa, tylko, zamiast psow
byl majsterkowicz, ktory codziennie stukal od 18 do 21.30.
Tak wiec nie musi to byc cisza nocna, zebys mial spokoj :-) przynajmniej
teoretycznie.
W sumie mozesz przestudiowac kodeks cywilny i jak bedziesz dzwonil na 986 to
mozesz od razu artykulem rucic, zeby cie nie puscili na drzewo, bo maja do tego
tendencje...

Sama mam psa ale ma wszystko w d..., natomiast przeszkadza mi ujadanie psow z
bloku obok, ktore calymi dniami siedza w ogrodku i nikt przejsc nie moze bez ich
"obstawy".

Pozdr,
Ewa

  jak zrobić z pragi...
jeszcze raz link
tinyurl.com/cc2r8
A tak na marginesie - jak spytaliśmy się jakie my mamy prawa odnośnie umowy i
jaki mamy okres wypowiedznia to Pani powiedziała (już nie wice-dyrektor ale
jakas kolejna)

"proszę sobie poczytać kodeks cywilny".

  umowa agencyjna
umowa agencyjna
Witajcie
Mam wielki problem i szybko potrzebuję porady prawnika cywilisty a jak łatwo
się domyślić na kancelarię mnie nie stać
2,5 roku temu, po 2 latach pracy rozwiązałam umowe agencyjną na świadczenie
usług dla pewnej firmy ubezpieczeniowej. W umowie były wyszczególnione
wypadki kiedy te prowizje trzeba bedzie zwrócic będąc agentem. Nie było mowy
o tym, co sie będzie działo kiedy sie przestanie byc agentem. Na końcu tylko
jest zapis, ze sprawy nieuregulowane w tej umowie reguluje kodeks cywilny.
No i po tychze 2ipół roku kiedy nie jestem juz agentem firma postanowiła
odebrac prowizje za umowy które "padły" w pierwszym roku swojego trwania,
ale po rozwiazaniu ze mną umowy agencyjnej. Nadmienię, ze na wypadek właśnie
ewentualnego "lapsa" zatrzymywano 15 % takiej prowizji. Odchodząc z firmy
moich klientów przejął inny agent, nie mniej pierwszoroczna prowizja
należała sie mnie.Czy jest jakaś szansa na wybronienie sie z takiej
płatności czy lepiej zapłacić i nie przeciągac? Grożą sądem a termin
płatności 2 tygodnie. Jest to kwota mojej pensji, ale za mała by opłacało
sie ryzykować przegraniem sprawy sądowej
Bardzo proszę o pomoc.
Z góry dziękuję
Granna

  mobbing w pracy - jakie szanse wygrania?
Odpowiedź na zadane w tytule pytanie brzmi - marne.

W obecnym stanie prawnym nie istnieje pojęcie mobbingu. Można pokusić się o
cywilny proces z ochrony dóbr osobistych i żądać zadośćuczynienia, ale to
bardzo długi i trudny proces. W dodatku bez gwarancji na wygraną. Bez fachowej
pomocy adwokata albo radcy prawnego (a to jak wiadomo kosztuje niemało) ani
rusz.

W rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy jest mowa o
odszkodowaniu, którego będzie mógł żądać od pracodawcy mobbingowany pracownik.
Wysokość tego odszkodowania nie będzie mogła być niższa niż minimalne
wynagrodzenie. Trudno powiedzieć, czy regulacja w takim właśnie kształcie
pomyślnie przebrnie przez całą ścieżkę legislacyjną. Lobby pracodawców jest
dość silne i ze zrozumiałych względów protestuje przeciw powyższemu unormowaniu.

Pozdrawiam.
Paulina

  Bebiaczku napisz proszę o umowie zniesienia
Cześć Opinio_twórco:)

opinio_tworca napisał:

> ten lokal ma juz od dawna ksiege wieczysta, w ktorej jako wlasciele wpisani
>sa ojcice i syn - to napisalem w poprzednim poscie, uzywajac slow: lokal
>stanowi odrebna nieruchomosc.

Jasne - chciałam to tylko doprecyzować.

> Opisz jak zniesc te wspolwlasnosc na mocy umowy zniesienia wspolwlasnosci.
> Napisalas, że "cala nieruchomosc zostaje przyznana synowi" - co to znaczy?
> "przyznac komus nieruchomosć" - co oznacza ten termin?
> W jakim akcie prawnym moge o nim poczytac?
> Jaka to jest czynnosc prawna to "przyznanie nieruchomosci" ? - wiem co sie
> rozumie przez umowe sprzedazy, albo darowizny, lub zamiany.

Opinio_twórco, ja sobie to tak nazwałam, ale gdybym to miała w umowie napisać
to napisałabym:
"Strony oświadczyły, że znoszą współwłasność danej nieruchomości w ten sposób,
że nieruchomość tę nabywa Pan X".
To jest nabycie nieruchomości w wyniku zniesienia współwłasności: albo
nieodpłatne albo odpłatne (o tych spłatach pisałam poprzednio).
Problem mam z odesłaniem Cię gdzieś, gdzie mógłbyś sobie o tym poczytać (kodeks
cywilny reguluje w zasadzie sądowe zniesienie współwłasności, ale nie zakazuje
znoszenia współwłasności w drodze umowy). Jak znajdę w wolnej chwili (z tym, że
z takimi u mnie problem) coś ciekawego do poczytania to Ci to wskażę. Możemy
się tak umówić?
Pozdrowionka serdeczne Ci wysyłam:) B.

  mieszkanie komunalne po babci
W stosunek najmu po zmarłym najemcy wstępują tylko osoby bliskie, do których
wnuki nie są zaliczane (art. 691 kodeksu cywilnego). Jedynym wyjątkiem jest
możliwość wstąpienia w stosunek najmu po zmarłym najemcy, będącym dla nas
dziadkiem lub babcią, a nawet osobą obcą, jeżeli łączyła nas z nim umowa
o opiekę. Była ona uregulowana w art. 9 ust. 2 ustawie prawo lokalowe z 1974
roku. Zgodnie z tym przepisem, główny najemca mógł zawrzeć, z mieszkającą z nim
osobą trzecią, umowę
o opiekę, poprzedzoną zgodą organu administracji wyrażoną w formie decyzji. Taka
umowa uprawniała opiekuna, do tego, aby po śmierci najemcy wstąpił w stosunek
najmu.
Pomimo utraty mocy przez ustawę Prawo lokalowe z 1974r., umowy o opiekę w
dalszym ciągu wywierają skutki prawne. Zgodnie z art. 31 obecnie obowiązującej
ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i zmianie kodeksu
cywilnego, osoby, które do chwili śmierci najemcy lokalu sprawowały nad nim
opiekę na podstawie umowy o opiekę mogą wstąpić w stosunek najmu na takich
samych zasadach jak osoby bliskie.
Obecnie nie ma już jednak możliwości zawarcia nowych umów o opiekę, które
dawałyby możliwość wstąpienia w stosunek najmu po osobie innej niż bliska.
Niestety kodeks cywilny uważa konkubentów za osoby bliskie a wnuków za takie nie
uważa. Pisze Pani, że rodzice nie żyją, więc może jakiś zdolny adwokat mógłby
doprowadzić do orzeczenia obowiązku alientacyjnego babci względem któregoś z
życiowo niezaradnych wnuków. Wówczas mógłby ten wnuk wstąpic, po jej najdłuższym
życiu, w stosunek najmu.

  Czy spół.-lokatorskie w spół.własnościow
Moim zdaniem, ze względu na przewidywane nowelizacje ustawy o spółdzielniach
mieszkaniowych, lepiej czekać.
Coraz więcej osób uważa, że poprzednie wladze zarówno państwowe jak i
spółdzielcze dopuściły się złodziejstwa na rzadko spotykaną skalę jeśli chodzi
o własność mieszkań w zasobach spółdzielni.
Następna rozprawa Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie chyba we wrześniu.
I dlatego warto publicznie nagłaśniać te sprawy i żadać ich uporządkowania
zgodnie z obowiązującym prawem (kodeks cywilny, ustawa o podatku dochodowym od
osób prawnych) chociażby przez masowe wysyłanie maili do ustawodawców i
odpowiednich władz zarówno w kraju jak i za granicą - do Międzynarodowego
Związku Spółdzielczego. Bez szerokiego nacisku miną kolejne lata i sprawa nie
zostanie wyprostowana.

  Uzytkowanie Wieczyste
Gość portalu: Jack napisał(a):

> ne zawierane z developerami były ważne to muszą być spełnione warunki:
3. developer jest WŁAŚCICIELEM gruntu!

błagam....proponuje poczytac chocby Kodeks cywilny tn. UW i nie opowiadac bzdur.

prawo użytkowania wieczystego jest tak samo zbywalne jak prawo własnosci.
jedyne różnica jest w opłatach. w praktyce oznacza że przed upłynięciem okresu
użytkowania wieczystego, użytkownik wnosi o przedłużenie UW na kolejne 99lat i
wykonuje się to decyzjąz automatu. Gmina i Skarb Państwa nie ma prawa odmówić.

wiekszosc gruntów w centrach dużych miast jest objętych prawem UW.

  Małoletni a nabycie neiruchomości?
Małoletni a nabycie nieruchomości?
Kodeks Cywilny Art. 11. stanowi, że „Pełną zdolność do czynności prawnych
nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletności”.
Tak, więc małoletni nie posiada zdolności do czynności prawnej, w jego imieniu
może występować przedstawiciel ustawowy.

  Uniewaznienie aktu darowizny
jck.x napisał:

> > ja bym jeszcze rozważyła odwołanie darowizny przez darczyńców. Takie
> odwołanie
> > darczyńcy winni Ci przedstawić na piśmie (nie wymagane jest uzasadnienie)
> i
> ono
> >
> > po Twojej stronie rodzi obowiązek zwrotu przedmiotu darowizny
>
> Proszę o podanie podstawy prawnej.
Kodeks cywilny art,898. par 1 wykonaną darowiznę można odwołać gdy obdarowany
dopuścił się rażącej niewdzięczności wobec darczyncy. Koleżanka pisze, że nie
chce utrzymywać kontaktów z rodziną więc rodzina może spokojnie uznać ją za
rażąco niewdzięczną;)
qwerty

  przysięga małżeńska
Gość portalu: Malwina napisał(a):

> w kodeksie rodzinnym (prawo cywilne)

Ile osób czyta kodeks cywilny przed ślubem? A i po ślubie pewnie nie sięgają do
niego, dopóki nie muszą się rozwieść. Jeśli nie jest się prawnikiem, to
przepisy wydają się skomplikowane, język prawniczy nie jest językiem
przeciętnego pana/panny młodej.
Chyba masz większą wiedzę na ten temat niż ja. Powiedz, ale tak "po ludzku", co
prócz obowiązków wymienionych w przysiędze kościelnej, jeszcze tam się
znajduje. A co z prawami? Wiem, że mogę zajrzeć do pierwszego z brzegu serwisu
prawnego i poczytać. Ale nie o to mi chodzi.
I interesuje mnie również Twoje prywatne zdanie - odpowiedź na pytania
postawione w pierwszym poście.

Pozdrawiam Cię ciepło (jaka pogoda we Francji, bo u nas mróz jak się patrzy):)

  Kim jest Clara Veritas?
;-)
Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda
sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji,
nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i
racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony
przewidzianej w innych przepisach. (Kodeks cywilny, art. 23)

  Ignorantia iuris nocet
Ignorantia iuris nocet
Nieznajomość prawa szkodzi.
Właśnie w ramach pracy domowej z firmy (która uszczęśliwiła mnie wolnymi
dniami podczas szczytowania) grzebie w wyszukiwarce i szukam przepisów do
rozmaitych zestawień i wykładni.
Stwierdzam, ze przeciętny zjadacz chleba nie ma pojęcia o istniejącym w
naszym kraju systemie prawnym.
Obiecuję sobie, że podczas urlopu kuknę w Kodeks Karny, Cywilny i Prawo Pracy.

  trochę OT po świętach (o carze)
trochę OT po świętach (o carze)
Służebność na jeziorze Serwy

Przepisy utrzymujące w mocy nadaną ukazem carskim w 1864 r. służebność połowu
ryb na jeziorze Serwy dla mieszkańców wsi Mołowiste, Macharce i Podmacharce
są zgodne z konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny.

Sąd Rejonowy w Augustowie ustalił, że mieszkańcom wsi Mołowiste, Macharce i
Podmacharce przysługuje prawo połowu ryb w należącym do Skarbu Państwa
Jeziorze Serwy na co Agencja Nieruchomości Rolnych poskarżyła się do TK. Ten
zauważył, że chłopi z powyższych wsi zostali uwłaszczeni ukazem carskim z
1864 r. o urządzeniu włościan. Prawo to w kwietniu 1871 r. wpisano do księgi
hipotecznej i od tego czasu, mimo następujących zmian prawnych, nie zostało z
niej wykreślone. Prawa tego nie zniosły ani przepisy wprowadzające prawo
rzeczowe z 1946 r., ani normy wprowadzające kodeks cywilny z 23 kwietnia 1964
r.

Dlatego teraz dzięki carowi mogą sobie do woli i za darmochę odławiać rybki
na Serwach. A przecież o carze, którego i Sosnowiec doświadczył, tak różnie
mówili...

Źródło: Wyrok TK z 21 marca 2005 r., sygn. akt SK 24/04

  Siemianowicka Policja monitoruje FORUM!!!
Molochy chce żebyś wiedział trzy rzeczy po pierwsze twoja świadomość prawna
jest zerowa. Zarówno kodeks cywilny jak i kodeks karny zakładają możliwość
pozwania osoby, która cię obraziła, znieważyła etc. Po drugie ramy o których
piszesz są zapewne ale ani ty ani ja ich nie znamy. Dla ciebie słowo padlina
może nie jest obraźliwe, ale dla Pani Becker już jest. Po trzecie słowo nuda
jest mi raczej obce. A jeśli już takowe stany pojawiają się w moim życiu to na
pewno nie siadam wtedy do kompa, żeby wypisywac jak to nazwałeś BZDURY.

  KOŚCIÓŁ KATOLICKI W POLSCE I NACJONALIZM

> Wybacz, nie widzę związku między pełną wolnością słowa a warunkami
wpływającymi
>
> na kształtowanie świadomości człowieka.

Czyżby? To przeciez od "słowa" zaczyna się wszystko. Mozna mówić słowa "dobre",
można "złe". Dlatego słowa wzywające do przemocy powinny być zakazane.

Poza tym nawet kasując z kodeksu
> karnego odpowiednie paragrafy zawsze istnieje kodeks cywilny. Prawda? Nie
widzę (znów) ograniczania wolności w dochodzeniu swoich praw na drodze cywilnej.

Tak. Ciekawi mnie (bo nie do końca Cię rozumiem) - kto stanowiłby prawo w
państwie niedemokratycznym?

> To na zasadzie czarnej owcy. Pytanie czy naprawdę chcemy żyć w systemie w
> którym etyczne i moralne zachowanie czyni bohaterem/bohaterką.

Nie. Chcemy zyć w ssystemie, gdzie etyczne i moralne zachowanie jest normą.
Zakłada to jednak tworzenie prawa przez ludzi etycznych i moralnych. Czy zatem
nie jest tak, iż Twoje normy chciałbyś narzucic innym ludziom saemu tworząc - w
sumie - przymus?

> Idealnym jak dla kogo. Na pewno spójniejszym logicznie niż nasz obecny.

Ja rzumiem ideał jako system, gdzie obywatele działają na zasadzie
dobrowolności.
>
>
>
>
>
>

  Zbigniew Boniek: - Nie mamy żadnych problemów
To nie bzdura, to nasz Kodeks Cywilny, to wyraz poszanowania pewnosci w obrocie.. To klasyczna akcja paulianska, uzywana od czasow prawa rzymskiego...
Dluznikiem jest nastepca prawny, ten, ktory wchodzi w ogol praw(miejsce w lidze) jak rowniez obowiazkow(dlugi) poprzednika w prawie...
Jezeli bys choc troszke znal prawo, no tak odrobinke, wiedzialbys, ze nie liczy sie ilosc poszczegolnych ogniw... Liczy sie to, kto jest nastepca prawnym... No i oczywiscie polecam lekture przepisow ustawy szczegolnej czyli Ustawy o Kulturze Fizycznej....
pozdr. hm`

  z czego sie uczyc do egz wstepnych??
Z perspektywy II roku prawa mogę Ci tylko powiedzieć, że na kazusy jest jedna
metoda: praktyka - czy wydział rozprowadza jakieś przykłady??????
Co do przykładowych rozwiązań to pojawiają się w zbiorach kazusów dla
studentów, ale dotyczą rzeczy, o które nie będą was pytać (typu Kodeks cywilny
czy karny ewentualnie prawo rzymskie)
Życzę powodzenia

  Egzam - Cywil - Help
Dla mnie prawo cywilne jest najprostsze z wszystkich gałęzi prawa. Mamy z nim do
czynienia na codzień ;-) Kilka razy przeczytałam Kodeks Cywilny + Kodeks
Rodzinny i Opiekuńczy, dodatkowo do części ogólnej p.c. komentarz i do całości -
notatki z zajęć.

> pytanie czy jest jakas madra metoda na nauczenie sie, zrozumienie i
> opanowanie materiału?? jak wy sie uczyliscie? podobno trzeba trzeba miec
> jakis system nauki i bedzie dobrze ..tylko jaki!!!

Nie miałam żadnej specjalnej metody, zawsze uczę się tzw. "metoda skojarzeń" -
staram się odnosić przepisy prawa do konkretnej sytuacji, a tam gdzie to nie
jest możliwe - poprostu staram się zrozumieć ;-)

Życzę powodzenia na examie, ja mam go już za sobą...
Pozdrawiam!

  Kto zdaje egzam na prawo UJ 30.VI ?
Hejja, cóż ... na egzaminie wstępnym interpretacja tekstów prawnych ... kazusy
itp no i znajomość wyrazów obcych, polecam kodeks cywilny i administracyjny
oraz duuużo czytanka ... książki, gazety przy towarzystwie słownika wyrazów
obcych.., już 2 rok uczęszczam na kursy przygotowawcze i przede wszystkim to
jest zalecane. Jak ktoś ma ochote na pogadanko .. mój nr gg 3360417, dziś
jestem na impr , pzdr Adamooo

  KSW ma najlepszy kampus...
Studiowałem na tej uczelni a teraz sie z nią sądzę. Po trzech latach poświeconych na KSW mam zaliczony 1 semestr!!! Z powodu błędów administracyjnych kadry!!! Dziekance prawa udowodniłm że podejmowała "z głowy" decyzje w mojej sprawie łamiac Kodeks Postępowania Administracyjnego, Kodeks Cywilny i nawet Regulamin uczelni. Składałem skargi do rektora - dopiero ta w której zagroziłem prokurator z powodu przywłaszczenia moich pieniedzy (tak, przyjeli za nastepny semestr, wywalili mnie i nie chcieli oddać oficjalnie twierdząc że "zgodnie z prawem i regulaminem przepadło" - bzdura!!!) doczekała se odpowiedzi. Rektor potwierdził błędy dziekanki i postępowanie w rażąco złej woli przeciw prawu (na wydziale PRAWA o zgrozo!!!!!). Po czym... po tygodniu otrzymałem pismo iż zostaje usunięty z uczelni!!!!!

KSW prowadzi złodziejska i hamska politykę, gdy tylko człowiek wpłaci nalezność miłe panie zamieniają sie we wredne nastawione chyba na eksterminacje studentów hetery. Nikomu nie polecam!!! Tymbardziej że kadra niby z UJ ale cos sie nie starają w KSW.

Zaznaczę iz mnie takze tolerowano do dnia gdy stanął nowy budynek KSW, potem moje pieniadze (choc tak jak wspominałem oddać i tak nie chcieli) juz im zwyczajnie nie były potrzebne.

DROBNY APEL - jeśli ktokolwiek czuje sie oszukany z powodu działania KSW (wydział i zakres dowolny) prosze o kontakt - eurohit@poczta.onet.p

  Ecco Holiday BANKRUTEM!
oczywiscie masz prawo myslec co innego niz ja

ale jakos na moja glupote nie uskarzal sie UOKIK ktory zajol sie sprawa i
przyznal mi racje

i pocztaj troche aktów prawnych: Kodeks Cywilny (co do postanowien umownych
niezgodnych z prawerm), ustawa o uslugach turystycznych i dyrektywy unijne
moze wtedy bedzisz ciut wiecej wiedzial
a wtedy pogadamy o glupocie - twojej

  Ecco Holiday BANKRUTEM!
> ale jakos na moja glupote nie uskarzal sie UOKIK ktory zajol sie sprawa i
> przyznal mi racje
Wiesz, mówią ,że nalezy im przytakiwać, bo nie wiadomo co zrobia, nie nalezy
im mówić nie. Tak słyszałem przynajmniej.

> i pocztaj troche aktów prawnych: Kodeks Cywilny (co do postanowien umownych
> niezgodnych z prawerm), ustawa o uslugach turystycznych i dyrektywy unijne
Nie mam takiej potrzeby- gdybyś czytała umowę i trochę myslała-również nie
miałabys potrzeby werowania kodeksów. Ja jadę odpocząć a nie prowadzać się po
sądach w z góry przegranych sprawach i chwalić Allacha ,że małe szanse na
spotkanie z Tobą na wakacjach. Mówić Ci mogą-każdy prawnik Ci powie ,że jeśli
podpisałaś tą umowę moszesz sobie pisać na Berdyczów.

> a wtedy pogadamy o glupocie - twojej
Nie pogadamy, ostatni mój post w Twojej głupiej sprawie. Nie dyskutuję
z "myślącymi inaczej" .Nie zauważyłaś ,że nie ma tutaj nawet jednej osoby,
która przyznałaby Ci rację? Nie daje Ci to do myślenia?

  Odmowa sprzedaży a konsekwencje
> A wiesz może z jakiej ustawy (rozporządzenia?) to wynika?

kodeks cywilny, przepisy o czynnościach prawnych art. (chyba) 70 i nastepne.

> Bo wydaje mi się dziwne, że np. klient ma prawo zrezygnować z zakupu, a
sprzeda
> wca nie może zrezygnować ze sprzedaży.

A to już trochę inna sprawa, zresztą nie w każdych warunkach.

  Imię i nazwisko w nazwie firmy - konieczne?
Kodeks Cywilny

Art. 43. (2) § 1. Przedsiębiorca działa pod firmą.
§ 2. Firmę ujawnia się we właściwym rejestrze, chyba że przepisy
odrębne stanowią inaczej.

Art. 43. (3) § 1. Firma przedsiębiorcy powinna się odróżniać
dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność
na tym samym rynku.
§ 2. Firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby
przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca
działalności, źródeł zaopatrzenia.

Art. 43. (4) Firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko. Nie
wyklucza to włączenia do firmy pseudonimu lub określeń wskazujących
na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia
oraz innych określeń dowolnie obranych.

Art. 43. (5) § 1. Firmą osoby prawnej jest jej nazwa.

  wystąpienie wspólnika ze spółki
wspolnik 'prawie ma racje' ale prawie robi róznice:)Otóz przy
wystapieniu wspolnika ze spolki cywilnej ( zakladajac ze spolka ma
wiecej niz 2 wspolnikow i bedzie kontynuowac dzialalnosc) powinien
zostać mu zwrócony wniesiony wkład, a nastepnie przpadajaca na niego
procentowa czesc pozostałego majatku ( oczywiscie po odliczeniu od
dzielonej wartosci - wkladów pozostałych wspolników)
O ile sie nie myle podstawa prawna to kodeks cywilny, a jak znam
zycie najwiecej problemów bedzie z ustaleniem wartosci częsci
majątku wspolnego 'do podziału', bo zwykle juz sama wycena wzbudza
spore emocje :(( pozdr

  Zmarła druga ofiara zamieszek w Łodzi
istnieją określone procedury postępowania mające na celu stwierdzenie śmierci
mózgu, GW napisała to wyraźnie (nie jestem specem od prawa cywilnego, ale w tej
materii decyduje chyba nie kodeks cywilny ale określone procedury medyczne)

  jak się nie dać oszukać i nie być frajerem...
Sprawy dotyczące OC reguluje kodeks cywilny. Jeżeli firma ubezpieczeniowa
będzie chciała Ci wypłacić mniej niż 100 % wartości samochodu to poproś o
podstawę prawną tej wyceny. Dam głowę, że nie będą mieli a jeżeli podają to
będą to ich wewnętrzne przepisy.

  protest przeciwko izbie arch. i inż. bud.
Oj, oj rooti! Chyba się rozpędziłeś. Prawo budowlane wyraźnie wskazuje kto
jest odpowiedzialny za projekt i w jakim zakresie. Inaczej zbędne byłyby
uprawnienia budowlane w poszczególnych branżach. Za wszystko odpowiedzialny
byłby ARCHITEKT lub GENERALNY PROJEKTANT, albo obydwaj w jednej osobie.
Wybacz, ale to co piszesz o możliwości podpisywania nie sporządzanych przez
siebie projektów to czysta herezja granicząca z przestępstwem. Nie mówimy
przecież o asystentach lecz o projektantach. A gdzie prawa autorskie (choć to
inny temat).
W sprawie ubezpieczeń także pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Co innego prowizja
od przekonania Inwestora do zakupu tej a nie konkurencyjnej ceramiki, a co
innego prowizja od NARZUCENIA obowiązku ubezpieczenia się w konkretnym
towarzystwie ubezpieczeniowym. Myślę, że to rozumiesz. A jeśli jesteśmy przy
temacie ubezpieczeń. Dlaczego akurat nasze zawody maja podlegać obowiązkowi
ubezpieczenia OC? Czy np piekarz, kucharz nie mogą spowodować szkody? Mogą
oczywiście i poszkodowany może domagać się odszkodowania. W państwie prawa
Sprawy te regulują przecież: Kodeks Cywilny, a w niektórych przypadkach Kodeks
Karny. Jest jeszcze lepszy przykład. URZĘDNIK. Ten dopiero może narobić szkód
(i niestety wykorzystuje tę możliwość). Dlaczego nie musi należeć do Izby,
która czuwać będzie nad należytym sprawowaniem funkcji oraz nie ma obowiązku
ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej za szkody wynikłe z tytułu
wykonywania zawodu? Za jego błędy nawet najbardziej kosztowne płacimy my
wszyscy za pośrednictwem budżetu państwa.
Wreszcie sprawa ostatnia. Gdzie w liście i uzasadnieniu znalazłeś wątki
sensacyjne? Ja ich tam nie znajduję. Osobiście napisałbym to mocniej. Kilka z
wątków wręcz uważam za zbyt zawoalowane.
Trudno mi zrozumieć czy w odniesieniu do protestu nie popierasz treści czy
formy?

  umowa leasingu
Gość portalu: mat napisał(a):

> Często mam do czynienia z klientami poszkodowanymi przez firmy leasingujące
> pojazdy. Pomijając, że umowy niektórymi puntkami naruszają kodeks cywilny,
> często oni sami naruszają prawo. Sytuacje w jakich znalazło się kilkuset
> użytkujących na Śląsku mówią o tym, że leasing jest bardzo niekorzystną formą
> nabycia pojazdu.
> Nie da się konkretnie napisać, na jakie kruczki powinieneś zwrócić uwagę,
> ponieważ każda firma ma inną umowę. Nawet jeśli przeanalizujesz ją z
> prawnikiem - każdy, nawet amator powie, że jest to bardzo ryzykowny krok.

Zawarcie umowy leasignwowej, jak każdej innej, jest obarczone ryzykiem. Jeżeli
wywiązujesz się sumiennie z obowiązków wobec firmy leasingowej - nic nie ma
prawa Ci się stać. No chyba, że firma leasingowa padnie i wejdzie do niej
syndyk, wtedy faktycznie możesz stracić nawet prawie spłacone auto. Ale tu
jedynym zabezpieczeniem jest wybór firmy w dobrej kondycji finansowej, o czym
pisałem wyżej. Inną sprawą jest, że firma leasingowa najczęściej jest sporo
silniejsza od klienta i w momencie ewentualnego sporu na drodze prawnej ma dużo
większe możliwości niż przysłowiowy Kowalski. Ale nawet wtedy sytuacj nie jest
beznadziejna. Odżegnywałbym się jednak od stwierdzeń, że wszystkie firmy
leasingowe to oszuści i kanciarze, szukający tylko okazji, jak tu wydymać
biednego klienta, taka retoryka pachnie mi Lepperem i inną Ligą Polskich Rodzin.
Przy okazji - leasing nie jest "metodą nabycia", taką metodą jest zakup w
sklepie/salonie. Leasing to metoda finansowania środków trwałych, w swej
specyfice zbliżona do umowy dzierżawy/najmu, dająca tylko możliwość zakupu
użytkowanego środka trwałego po zakończeniu umowy, z której klient nie musi
korzystać.