ale odkrycie, kto by sie spodzeiewał... no no no
khaki3 napisała:

> Jakiego wieznia?Byl zatrzymanym.

Był podejrzanym o popelnienie wykroczenia jezeli juz chcesz cos poprawiac khaki.

Nie wiezniem.Idac Twoim tokiem rozumowania
> kradziez to nie przestepstwo tylko wykroczenie?30zl to wykroczenie ale 100zl to
>
> przestepstwo?Kradziez to kradziez powinna byc tak samo surowo karana jesli sie
> kradnie 10 zl jak i 800zl.

Chyba musisz napisać nowy kodeks karny, kodeks wykroczeń chyba byłby ci zbędny
z tego co widać. A kolega " idzie tokiem rozumowania kodeksu a to chyba dobre
posuniecie w tym wypadku.

Skoro dziecko zaczyna krasc to widocznie cos nie
>
> tak bylo w wychowaniu,cos nie tak w domu, i cos nie tak z jego rodzicami.I to
> jest patologia.Proponuje jednak wizyte na Patologii Spolecznej moze wtedy
> pojmiesz szersze znaczenie patologii.

Akurat ty sprawiasz wrazenie braku pojęcia o patologiach społecznych. wychowanie
jest tylko jedym z wielu czynnikow które wplywaja na przestepstwa polopełniane
przez nieletnich i młodocianych przestepców. Ostro weź się za nauke koleżanko.

     

  cracki, pytanie
Gość portalu: super normalny napisał(a):

> Czlowieku, tylko wyjsc na ulice. Bierz ktory chcesz.
> Ale o ile za kradziez samochodu idzie sie siedziec to za sciagniecie gry z
> netu chyba raczej nie. A moze nie mam racji?

oczywiście, że nie masz racji. poczytaj sobie kodeks karny i ustawę o prawie
autorskim zanim zechcesz znowu się wygłupić.

> Porownanie z kradzieza jest nieudolne bo wiele sciagnietych programow gdyby
> nie to, ze sa latwo osiagalne przez Internet wcale nie zostaloby kupionych.
> Czyli nie uszczuplaja one zyskow producentow, nie? Dlatego tez kodeksy karne
> nie scigaja nastolatkow kolekcjonujacych programy.

wierutna bzdura. nie masz pojęcia o czym piszesz.

> Czesto tez te sciagniete programy sa w rozny sposob uszkodzone i nieprzyjemne
> w uzyciu na skutek lamania kodow wiec nie czesto nie daja prawdziwej
> satysfakcji uzytkownikowi. Jest to taka namiastka dla ubogich i niech tak
> zostanie.

tego to już nawet nie ma jak kulturalnie skomentować.

  TNS OBOP - Polacy o ustawie antyaborcyjnej
Na jakiej podstawie twierdzisz, ze dziecko w łonie matki nie jest
człowiekiem? Jest, i do tego odrębną, indywidualną osobą.
Moim zdaniem dyskusja nad ustawą antyaborcyjną nie ma sensu.
Jest już kodeks karny, który przewiduje odpowiednią karę za
zabójstwo (nawet ze szczególnym okrucieństwem - jak określiłbym aborcję).
Jeśli już wydzielamy jakieś dziedziny prawa karnego,
to może np. mimo zapisu o kradzieży, pozwólmy dajmy na to, na kradzież
samochodów. Myślę, że jakiś procent społeczeństwa z tego żyjący
byłby bardzo zadowolony...
A może jeszcze jakieś inne "ciekawe" pomysły?
Czy naprawdę nie widzicie w tym paranoi?

Pozdrawiam

Andrzej Dzięgielewski

  Afera z wyciekiem tajnych danych z MSZ - cd
To zupelna paranoia. Jezeli rozumiem ta sprawe, to zostala w Ministerstwie
popelniona kradziez. Ujawnil sie paser. Kupil skradzione dyski i bezczelnie, w
dodatku, publicznie sie do tego przyznaje. To jest sprawa, ktora powinien
zalatwic dzielnicowy. A moze dla panow dziennikarzy, bylych politykow zmieniono
w Polsce kodeks karny i obowijazuje on tylko dzieciaki ktore sobie wkleja
fotografie do legitymacji.

     

  Precedensowy wyrok za nielegalną aborcję
Gość portalu: Ela napisał(a):

To już istnieje,
> liberalizacja ustawy pozwoli tylko zrobić to godnie i bezpiecznie. Kto będzie
> chciał urodzić urodzi, kto nie i tak zrobi to, co uzna w swoim sumieniu i
> będzie z tym dalej żył.

Swietna argumentacja, gratuluje. To jeszcze zalegalizujmy kradziez. Przeciez to
juz istnieje, a legalizacja pozwoli krasc bezstresowo i jawnie. Nie powinno tez
spowodowac to lawiny kradziezy - nawet teraz kto nie chce krasc, nie kradnie, a
kto chce, robi to bez wzgledu na kodeks karny, uznaje to we wlasnym sumieniu, i
zyje z tym, nieprawdaz ?

  WOPR okradziony na Wielkich Jeziorach
Dzieki Bogu do tej pory zawsze docierałem razem z silnikiem do portu
macierzystego, ale "patent" i solidna kłódka na śrubach mocujących silnik cały
czas przypominały mi, gdzie żegluję. Ale i miałem kilka "mazurskich sztormików"
(siódemka na Śniardwach, "biały szkwał" na Dobskim). Aż mi skóra cierpnie na
myśl, że ja i moja załoga moglibyśmy potrzebować pomocy, a WOPR nie mógłby im
jej nam udzielić przez czyny takich podistot ludzkich jak opisanych w artykule.
A złodziejom WOPR-owskiej motorówki prokuratura powinna postawić zarzut nie
tylko kradzieży, ale i sprowadzenia zagrożenia dla życia ludzkiego.
Kodeks Karny - Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie
niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega
karze pozbawienia wolności do lat 3.
I z maksymalnej półeczki, panie sędzio, plus wyrok i fotki na łamy
ogólnopolskiej prasy. Kradzież sprzętu do ratowania życia ludzkiego powinna być
traktowana jak przestępstwo z najniższych, haniebnych pobudek. Tacy
zwyrodnialcy nawet nie są warci tego, by im splunąć w twarz. Jestem wyjątkowo
zniesmaczony. :o(((

  Plaga kradzieży włazów ze studzienek kanalizacy...
Chyba się człowieku zagalopowałeś. Mylisz meneli z bezrobotnymi. A to nie to
samo. Większość z nich nie skalała się w życiu pracą nie dlatego, że jej nie
znalazła, tylko że ma ją w d. Znam to z obserwacji niektórych rodzinek na
osiedlu, gdzie mieszkałem przez 30 lat. A twierdzenia, że oni o coś walczyli,
nie pozwalają cie traktować poważnie.
Poza tym gdybyś miał(a) podstawową wiedzę o prawie wiedział(a)byś, że sąd
wyznacza nie taką karę, jaka mu przyjdzie do głowy, ale taką, jaką przewiduje
kodeks karny. A ten nie jest dany od Boga, ale ustanawiają do obywatele (również
GrzegorzKasprzyk) przez swych przedstawicieli. I nic nie stoi na przeszkodzie,
by wprowadzić do niego ciężkie roboty za kradzież studzienek przez menela.

  Sondaż "GW": w II turze rosną szanse Tuska
ferdy_durka napisała:

> wredna_jedza napisała:
>
> > Szubienica za kradzież jabłek na straganie? Nie, PiS nie jest aż tak
> pomysłowy.
> > Ale za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem [zwłaszcza jeśli recydywa]
> -
> > pogłaskałbyś rozumiem bandyte po główce, jaki on biedny i uciśniony, wręc
> z
> > ofiara systemu :)))))))))
>
> Niom, a Tusk to takiego delikwenta nie tylko pogłaska po główce, on go zaprosi
> na obiad do domu i da nocleg. Zupełnie nie ma kompetencji ten Donald i jego PO.
>
> TYLKO i WYŁąCZNIE PiS ma patent na walkę z przestępcami, recydywą, złodziejami,
>
> paserami i innymi bandziorami.
W zasadzie tak, bo PO ciągle klekocze, że obecny kodeks karny jest w porządku :D

  Naukowcy AON popełnili plagiat
Plagiat to kradzież dorobku intelektualnego , za którym idą również
pieniądze , przeprosiny to za malo - patrz kodeks karny.
A może trzeba skończyć z tymi pseudo naukowcami z wojska , jaki maja dorobek
naukowy.Jedynie Ci którzy mieli wcześniej osiagnięcia i wcielono ich do
woja.
Obrony doktoratów w wojsku to żenada , poziom słabego mgr ,ale nikt nie ma
tyle czasu żeby chodzić na tzw. bubliczne obrony tych prac i nauka w
wojsku się rozwija
Oczywiście za ciężkie publiczne pieniądze.
Ale też czy tylko w wojsku ?
Pozdrawiam.

  Co powiedzial wybitny profesor
klip-klap napisał:

>
> "Na zmniejszenie przestępczości wpływ mają jedynie: nieuchronność wykrycia
> sprawców; szybki proces i konsekwentne wykonanie kary. U nas szwankują
> wszystkie trzy sprawy."
>
> No pewnie,skoro jedynie to co on mowi ma wplyw, to dajmy 1 rok wiezienia za
> zabojstwo i miesiac za kradziez. Tak jak pisalem wyzej trzeba brac i
> nieuchronnosc i wysokosc kary i szybkosc rozpoznania sprawy przez sad i
> wykonanie kary czyli wszystkie wazne czynniki. Prof. zas utrwala pewne mylne
> przekonania lekcewazac zupelnie wysokosc kar.

wez kodeks karny i zobacz jakie sa kary morderstwo z premedytacja to tzw DZ
(dozywocie)... lecz nie mniej niz 15 lat!
kwestia w tym jakie decyzje podejmie sedzia!.. no i czy przestepca doprowadzony
bedzie do sadu..
kary w Polsce sa dosc wysokie i poniewaz kodeks karny nie byl zmieniany i
modyfikowany przez wiele lat mozna go zmodifikowac, ... ale to nie zmieni
sytuacji na ktora wplywaja inne czynniki bardziej niz wysokosc kar ktore i tak
juz sa wysokie.
nie ma roku za morderstwo z premedytacja...

  czy ktos pozyczylby mi bata?
Nie godzę się ani na oszustwo ani na kradziez,
ani na usprawiedliwianie kradziezy oszustwem,
oszustwa kradziezą.
Odniosłam sie jedynie do dyskusji,ktora sie
toczy w wątku.Zreszta takie dyskusje pojawiają sie
cyklicznie,przy okazji wątków o zdradzie.
Jak one wyglądają?Jedni powołują się na kodeks karny,
inni na dekalog i moralnosc.
Dodatkowo sądy sa "modyfikowane"doswiadczeniami dyskutujących.
Nie ma ,zadnej mozliwości porozumienia w tej kwestii.
Stąd mój ironiczny "złoty środek".
Jesli chodzi o moje zdanie ;nie nalezy czytac cudzej korespondencji,
a jesli się to zrobiło,nalezy sobie zdawać sprawe,ze zle się zrobiło.
Nie nalezy zdradzać,jeśli się to zrobiło,nalezy zdawać sobie sprawę,ze
to złe.
W obydwu wypadkach nie powinno się odpowiedzialnosci za
swoj "grzech",czy "przestępstwo"przerzucac na innych.
Jednak ja nie nazwę czytania cudzej korespondencji zbrodnią i
bardziej mnie osobiście gorszy zdrada i znęcanie się psychiczne nad
rodziną,(to dotyczy innego wątku),niz przeczytanie cudzego listu.
Kazdy ma swój kompas,strzałka mojego tak mi wskazuje.
Ten post byl powazny.

  znane są wyniki sekcji zwlok Mateuszka :-(
To moze lepiej od razu zlikwidowac kodeks karny, na srodku miasta postawic
pieniek i pozostawic tylko 2 kary: za kradziez, jazde na gape, itd. kat bedzie
obcinal reke, za przestepstwa przeciw zdrowiu i zyciu (w tym prowadzenie
samochodu po spozyciu) od razu kara smierci albo dozywocie. Po co sie
rozdrabniac na jakies sledztwa, procesy, domniemanie niewinnosci, prawo do
obrony itd...
Czyn pielegniarek bulwersuje mnie rownie mocno, jak wszystkich. Dzieci mam,a
jakze, trojke, jedno niepelnosprawne wskutek zle prowadzonego porodu. Moje
osobiste doswiadczenia nie odbieraja mi umiejetnosci zachowania chlodnego
obiektywizmu, do czego wszystkie Was tez zachecam.

  Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak biletu
Jak jesteś taka pewna i szybka w podsumowaniach innych :"jazda bez ważnego
biletu skutkuje zapłaceniem kary - w przypadku <przyłapania> .Tyle." polecam
refleksję (jeśli w ogóle czytałaś wątek i wiesz o co chodzi, w co wątpię bo
głównym celem twojego postu była reklama forum o origami - tak na marginesie
zastanów się czy czasem czegoś nie sublimujesz przez te wycinanki ?) nad
następujacą sprawą -wyobraż sobie ,że kodeks karny przewiduje obcięcie rąk za
kradzież :
1.ukradł pierścionek , bo mu się podobał , taki ładny ,błyszczący był ...
2.ukradł pół bochenka chleba , bo był strasznie głodny ,a nie miał za co kupić
Obciąć ręce obu złodziejom ?Pewna jesteś ?Wlepić mandat komuś kto zawsze kupuje
bilety miesięczne i nie dokasował biletu i takiemu co zawsze jeździ" na
gapę " , ucieka przed konduktorem i gotów oknem wyskoczyć z tramwaju na jego
widok ?Tacy sami są ?Taką samą odpowiedzialność powinni ponieść ? M

  Co grozi jeśli nie zapłaci się kary za brak biletu
Gość portalu: Majka napisał(a):

> wyobraż sobie ,że kodeks karny przewiduje obcięcie rąk za
> kradzież :
> 1.ukradł pierścionek , bo mu się podobał , taki ładny ,błyszczący był ...
> 2.ukradł pół bochenka chleba , bo był strasznie głodny ,a nie miał za co kupić
> Obciąć ręce obu złodziejom ?

W krajach, w których obowiązuje prawo szariatu nie ma takich dylematów. Kradzież to kradzież.

  Nowe reklamy LPR: Giertych zatrzaskuje bramę
Tą regułą może być też obcinanie rąk za kradzież.
Mamy kodeks karny.On jest obowiązujcy.
W więzieniach jest resocjalizacja a problem w tym jak ona działa.
Czy jak dziecko coś zbroi to zamykasz go w komórce czy pokoju? Lub akazujesz mu
wstępu na salony i ma przebywać w kuchni?

  Internet to kultura dostępna
> jedz do USA:P. To nie jest odpowiedz..... jak nie moge miec czegos legalnie to
> bede mial to nielegalnie. Kradziez jest kradziez

Naruszenie praw autorskich NIE JEST KRADZIEŻĄ. Przynajmniej nie jest tak
określane w przepisach. To jest twoja nadinterpretacja.

Proponuję przeszukać ustawę o prawie autorskim... oraz kodeks karny przeszukać
pod kątem występowania wyrazu kradzież.

  Internet to kultura dostępna
Gość portalu: Dosia napisał(a):
> Nie utozsamiajmy kradziezy tylko i wylacznie z utrata konkretnych dobr
> materialnych. Moze kradziez nie jest dobrym slowem w przypadku, gdy
> mozemy "ukrasc" jedynie czyjas wizje, ale nie ma lepszego slowa. Chyba, ze
> bedziemy mowic "nieuprawnione korzystanie". OK. Niech tak bedzie. Dla mnie po
> prostu lepiej powiedziec kradziez. W sensie kradziez czegos czego ukrasc sie
> nie da.

Nie. Kodeks karny mówi o kradzieży, a ustawa o prawie autorskim mówi o
naruszeniu praw. I są to dwie różne rzeczy.

> Moze dalej pofilozofujemy?

Nie ma co filozofować. Prawo jest prawo.
Naruszenie praw autorskich to nie jest kradzież.

  Uczniowie zadzwonią przeciw Giertychowi
> niegrzeczne? Odbiór tego bzdurnego zakazu jest taki: "nie używamy telefonu na
> lekcjach bo możemy go stracić i starzy (czy jak tam teraz nazywają rodziców)
> będą musieli przyjść do szkoły. Ten zakaz w żaden sposób nie uczy, że jest to p
> o
> prostu niegrzeczne

To zlikwidujmy kodeks karny. To też niepotrzebne zakazy Wystarczy, że będziemy
uczyć, że kradzież i zabijanie sa po prostu niegrzeczne ;P

  Jaki jest szczyt draństwa i bezczelności?
Informacja oficjalna policji

Niewidoma młoda kobieta chciała zatelefonować, ale coś się
skomplikowało z komórką. Ufnie poprosiła jakiegoś mężczyznę, żeby
wybrał numer. Ten wziął telefon do ręki i... odszedł z łupem.

Wszystko to wydarzyło się 23 sierpnia w Proboszczewicach w gm. Stara
Biała. Poszkodowana, rozżalona kobieta zgłosiła kradzież w
posterunku w Starej Białej.
- To był wyjątkowo podły postępek – mówi asp. sztab. Jan Słoniec z
bialskiego posterunku.

Policjanci podeszli do tej sprawy z pełnym zaangażowaniem i wkrótce
przyszły rezultaty. Złapali i złodzieja, i... pasera.

- Niewidomą okradł 29-letni mężczyzna z sąsiedniej wsi Trzebuń,
zresztą notowany już za kradzieże i inne sprawki – dodaje Jan
Słoniec. - Przyznał się, ale nawet nie tłumaczył, dlaczego
skrzywdził bezbronną kobietę.

Szybko okazało się też, że zaraz po kradzieży wart ponad 1200 zł
telefon sprzedał 30-latkowi z kolejnej wioski – Miłodroża.

- Obaj mają już postawione zarzuty, pierwszy za przywłaszczenie
cudzego mienia, drugi za paserstwo, bo musiał wiedzieć, że uczciwie
takiego aparatu nie kupiłby za 150 zł – kończy Jan Słoniec.

Za przywłaszczenie Kodeks Karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia
wolności i tyle samo za paserstwo (w sprawach mniejszej wagi – do
roku). (a)

  Paramount ściga piratów
Upieram sie ze nie masz racji. To nie jest kwestia zarobkow. To jest kwestia
tego, ze prawo autorskie absurdalnie odbiega od technologii XXI wieku. Czemu
kara za kradziez plyty CD ze sklepu jest radykalnie mniejsze niz za sciagniacie
tej plyty w postaci mp3 z netu? Dlatego ze w tym pierwszym przypadku dziala
kodeks karny a nie prawo autorskie. Tak wiec cos tu chyba nie gra nie?

  Jaka jestem zła!!!!!!!!
Art. 288 kodeksu karnego i art. 124 kodeksu wykroc
iluminacja256 napisał:

> Od kiedy stłuczenie flakonu to przestępstwo?
>
> Przestepstwo to np. kradziez lub przywłaszczenie powyzej 250 zł,
> gdyż kradzież rzeczy ruchomej o wartości nieprzekraczającej 250 zł
> stanowi wykroczenie.

Widzę, że twoja wiedza ogranicza się jedynie do wybranych przestępstw, pewnie tylko do kradzieży i zabójstwa, bo o tym najczęściej mówią w telewizji, heheheh. Źle. Nieznajomość prawa szkodzi. To, że ty nie znasz jakiegoś przestępstwa, nie znaczy, że takiego w ogóle nie ma. Czytaj kodeks karny - wyjdzie ci to na dobre.

Art. 288 kodeksu karnego:
§ 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Jak widzisz, przestępstwo to ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego. Tak więc tylko od dobrej woli sklepu zależy, czy do ścigania dojdzie czy nie.

Temu przestępstwu odpowiada art. 124 kodeksu wykroczeń:
Art. 124. § 1. Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 250 złotych,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

  Czy morderca ma godność
Jeżeli chcemy być cywilizowanym krajem musimy postępować z najcięższymi
przestępcami humanitarnie. Podpisaliśmy reguły minimalne (jest to zbiór
międzynarodowych norm określających jak należy postępować z osobami
pozbawionymi wolności). Sposób traktowania osbó pozbawionych wolności określa
kodeks karny wykonawczy i wszelkie odstępstwa od tych norm jest ewidentnym
łamaniem prawa (tak samo jak kradzież, rozbój, czy inne przestępstwo
materialne). Za co ściga się Melona i próbuje udowodnić popełnienie zbrodni na
pozbawionych wolności, mimo, że nie było KKW, a były bardzo trudne warunki w
kryminałach. Określanie zasad postępowania z pozbawionymi wolności tylko na
podstawie wytycznych jest jawnym łamaniem praworządności, ponieważ zasady które
obowiązują określone są numeratywnie w kodeksach. chemy postępować innaczej z
przestępcami, z osobami pozbawionymi wolności trzeba zacząć najpierw od zmiany
norm prawnych. Inne postępowanie można zawsze zakwalifikować jako przestępstwo.

  Spór o aborcję: Giertych apeluje do braci Kaczy...
Po pierwsze to demagogia - bo kradzież jest prawnym przestepstwem ustalonym
przez kodeks karny , w którym nie ma ŻADNYCH zapisów religijnych. Zakaz aborcji
i antykoncepcji dotyczy katolików, nei calego swiata.

Po drugie - nie podporządkowuje się do tego, ale temu, czyli celownik , a nei
dopłniacz. Widzę , ze tradycyjnie jezyk polski robi sie coraz ciekaszy.

Sugeruję nieco lepsze argumenty dobierać.

  Spór o aborcję: Giertych apeluje do braci Kaczy...
iluminacja256 napisał:

> Po pierwsze to demagogia - bo kradzież jest prawnym przestepstwem ustalonym
> przez kodeks karny

Aborcja również.

> Zakaz aborcji i antykoncepcji dotyczy katolików, nei calego swiata.

Zapewniam Cię, że nie wszyscy wyznają przykazanie "Nie kradnij"...

>
> Po drugie - nie podporządkowuje się do tego, ale temu, czyli celownik , a nei
> dopłniacz.

Dostosowałem formę językową do poprzednika...))

  Wyrok za usuwanie flag
To może wyjaśnię, o co mi chodzi.
Po pierwsze: kodeks karny przewiduje ROK WIĘZIENIA za zabranie przedmiotu,
który w wymiarze materialnym jest ni mniej, ni więcej kawałkiem szmaty na
drewnianym kijku. Wartym około 20 PLN. Kara rażąco niewspółmierna, moim zdaniem.

Po drugie: Art. 137 KK, który miałem - podobnie jak "bohaterowie" artykułu -
okazję poznać, mówi nie tylko o niszczeniu czy znieważaniu symboli i barw
narodowych, ale jednym tchem wymienia też "usuwanie ich przez nieuprawnione
osoby". Czyli wygłup podpitego kolesia, polegający na zdjęciu flagi, jest
traktowany jako "przestępstwo przeciwko Rzeczpospolitej". Bzdura !!! Ten
przepis to żywy - niestety - relikt PRL, kiedy to ludzie zdejmowali flagi
wieszane na 1-go maja ( tak ja zdjąłem, kierowany po części tymi samymi
pobudkami, choć w czasach późniejszych ), co było formą walki z systemem.

Nie neguję kary, jaką wymierzył sąd typ chłopaczkom z artykułu, jak nie neguję
swojej winy kilka lat temu. Chodzi mi tylko o to, że kodeks karny traktuje
kradzież flagi absurdalnie poważnie i absurdalnie surową za to karę dopuszcza.

  zobaczcie
oxygen100 napisała:
teoria teoria a praktyka praktyka

A nie no, jak tak, to w ogole wszystkie kodeksy z przyleglosciami mozna wrzucic
w smieci i bulwersowac sie, ze panstwo kradziez popiera. Bo przeciez: teoria
teoria, a przktyka praktyka, kodeks karny wprawdzie zabrania kradziezy, ale i
tak ludzie to robia...

  Sprawiedliwość Iranu
Odniosłam się do "z punktu widzenia ciotki". Jeśli sprawiedliwość zależałaby od
punktu widzenia ofiary, prawdopodobnie za kradzież cukierka w sklepie dziecko
straciłoby rękę. Może nawet obie - niektórzy sprzedawcy traktują swoje mienie
bardzo osobiście. Nie rozumiesz obrony kogoś, kto nie mógł skorzystać z prawa do
sprawiedliwego procesu? Nikt nie napisał, że dziewczyna nie popełniła
przestępstwa, ale dowody, które zgromadzono i które świadczą o tym, że nie
zabiła, zostały zignorowane, a ona skazana na powieszenie. Rozumiem, że dla
Ciebie sprawiedliwość ma tylko jedną stronę? Obyś nigdy nie potrzebował
adwokata. Napisałeś, że gdybyś żył w kraju, w którym morderstwo karano by
śmiercią, siedziałbyś grzecznie i nie popełniał przestępstw. Mowa jest o Iranie,
który ma zatrważająco wysoką statystykę torturowania i skazywania na śmierć
więźniów, gdzie blogera zamknięto w więzieniu, by zdechł. Za swoją wolność słowa
poszedłbyś siedzieć. Islamski kodeks karny, który tam obowiązuje określa nawet
wielkość kamieni. Wiesz, że dwa duże kamienie, którymi dokona się kamienowania
to za szybka śmierć? Szesnastolatkę powieszono w sierpniu za nieczystość po
procesie, w którym nie mogła skorzystać z adwokata. Zapewne, wg Twojego
standardu mogła nie wychodzić z domu, pewnie kogoś sprowokowała. Itd.. itd..

  Ochroniarze w Realu nie przepraszają, ale bezpo...
> Skoro powołujesz się na kodeks karny, to dokońca a dozwolone jest
> to aby klient, który jest na sklepie przed zapłaceniem za towar,
> spozywał go, piszesz prawo własności, dopiero paragon jest
> dokumentem przeniesienia prawa własności na kli
> enta, dobrze jak weźmie pustą butelke i tym podobne i zapłaci.

Tego akurat nie reguluje kodeks karny, to po pierwsze. Po drugie:
IMHO jest to dopuszczalne, oczywiście pod warunkiem zapłacenia przy
kasie. Taka jest po prostu zasada funkcjonowania sklepów
samoobsługowych, że towar pobiera się w hali, a opłatę wnosi dopiero
na koniec w kasie. Stąd przyjmuje się, że kradzież popełnia osoba,
która przechodzi linię kas nie uiszczając opłaty za towar. Dlatego
zresztą dopiero tam ochrona zatrzymuje, bo inaczej musiałaby łapać
każdego kto sobie coś z półki weźmie :)

Zaznaczam, że nie neguję wcale faktu, że ludzie niszczą towar,
jedzą, piją i nie płacą. To nie jest dozwolone, bo przynosi
ewidentnie straty. Ale to nie oznacza, że ochronie też wolno łamać
prawo. Piętnuję jedno i drugie.

  Europa sie cywilizuje
> czyli rozumiem ze jestes anarchista

Nie, ale widze roznice pomiedzy kara za kradziez czy napad a kara za posiadanie
czegos w kieszeni (ograniczenie mojej wolnosci). Panstwo jest potrzebne ale
zbytnia ingerencja i ograniczenie praw jednostki jest szkodliwe i powoduje bunt
tych ktorzy lubia sami decydowac o swoim zyciu. Caly kodeks karny powinien
opierac sie na jednej zasadzie: karane ma byc wszystko co czyni szkode drugiej
osobie. A nikomu nic do tego co robie w swoich czterech scianach, co uzywam czy
skad wezme pieniadze na emeryture.

Jezeli chodzi o Ameryke poludniowa to wlasnie tam spedze emeryture (jak Cejrowski)

> zycze ci odmow
> benefitow dla bezrobotnych jak stracisz prace, i abys nie placil teraz skladek
> na emeryture i zadnej nie otrzymal zatem jak zachorujesz jako 60 latek)

Prace stracilem w 2009 dwa razy. Nawet nie przyszlo mi do glowy isc i zebrac o
pieniadze (benefity). Poswiecilem ten czas na znalezienie nowej. Odmowilem tez
dodatku do council taxu bo zle bym sie czul biorac jakiekolwiek pieniadze za
nic. Jezeli zas chodzi o emeryture to bedzie sfinansowana z obecnych inwestycji.

Dalsza dyskusja jest bezcelowa. Ty lubisz jak ktos za Ciebie mysli i podejmuje
decyzje a ja nie. I zadna dyskusja tego nie zmieni. Pozdrawiam i szczesliwego
nowego roku.

  Gdynia: prokuratura oskarża 19-latka, za śmierć...
Gdynia: prokuratura oskarża 19-latka, za śmierć...
Jezyk notatki tragiczny. Mozna wnioskowac z tytulu, ze ktos zabil wlasnych
trzech braci. Widac tez, ze w Polsce mie ma kodeksu karnego, ktory
odpowiadalby powszechnym pogladom o winie i karze. Moze Polska powinna
odwzorowac sobie kodeks karny jakiegos bardziej zaawansowanego cywilizacyjnie
kraju. Za kradziez 40 kg zlomu z Auschwitz 10 lat, za spowodowanie smierci
trzech osob 12 lat. Jakies proporcje zostaly tutaj zachwiane, mowiac
oszczednie. Adams.

  Sprawa "Janosikowej" umorzona
co to za bzdury????????
1410_tenrok napisał:

> Gdzie masz tłuku podstawę prawną do tego, że było to wyłudzenie lub oszustwo!
> Kradzież, wyłudzenie, oszustwo - to są zabronione czyny kodeksem karnym, w
> którym sprawca działa na własną korzyść oraz na niekorzyść ofiary.

Nic podobnego. Kodeks karny nie tylko nie uzaleznia tych przestępstw od
uzyskania korzyści przez samego sprawcę, ale wręcz wyraźnie stanowi, że także
korzyśc dla innych osób też konstytuuje te przestępstwa.

Dopuszczenie sie przez nią tych czynów zabronionych nie budziło nawet
najmniejszej watpliwości. Do umorzenia doszło dlatego, że sąd - stwierdzajac
popełnienie tych czynów - uznał jednak, że motywacja sprawczyni uzasadnia
sięgnęcie po art. 1 $ 2 k.k. przewidujący, że czyn zaboniony nie jest
przestepstwem, jeżeli jego społeczna szkodliwość jest znikoma.

  Co robimy na zwolnieniach? Pracujemy, bo to się...
Różnica jest taka, że kradzież jest definiowana przez kodeks karny a korzystanie
ze zwolnienia w celach zarobkowych jeszcze nie. A druga to taka, że pracując
płacisz cały czas składkę zdrowotną więc korzystasz niejako z własnych
uskładanych pieniędzy.Nigdzie też nie napisano w artykule, czy pracodawca nie
skorzysta z postępowania dyscyplinarnego i nie zwolni takiej osoby, bo przecież
dni chorobowego stają się nieobecnością nieusprawiedliwioną.To tyle.

  Co robimy na zwolnieniach? Pracujemy, bo to się...
> Różnica jest taka, że kradzież jest definiowana przez kodeks karny a korzystanie
> ze zwolnienia w celach zarobkowych jeszcze nie.

No właśnie. Czyli żadna różnica.

> A druga to taka, że pracując
> płacisz cały czas składkę zdrowotną więc korzystasz niejako z własnych
> uskładanych pieniędzy.

Co za bzdury. Czyli oszuści ubezpieczeniowi, to nie oszuści, bo odbieraja tylko
składki, które sami zapłacili?

  Zabójstwo policjanta. Zatrzymano drugiego podej...
widzę, że głupi czarownik się odezwał. chciałoby się streścić kodeks karny :-)
czekam na twórcze rozwinięcie tematu, kodeks musi byc konsekwentną całością: ile
za pobicie ile za gwałt, kradzież... i ma być prosto: 5,10, 15 i kara śmierci.
bez żadnych widełek.

Naprawdę nie widzisz że robisz z siebie głupka?

Policjanta i jego rodziny mi żal ale poziom idiotyzmów na tym forum przekracza
już wszelkie granice.

  Zabójstwo policjanta. Zatrzymano drugiego podej...
kodeks karny powinien mieć zrobioną jedną drobną - ale jak ważną - korektę. Otóż
wszystkie wyroki powinny być ujęte jako "grozi mu od..." a nie "grozi mu do...."
I tak np: zabójstwo grozi od 25lat, kradzież grozi od 3lat, napad grozi od
12lat, a ile za ten czyn? któż to wie, sąd oceni sytuację i wyda wyrok ..
Pomyślmy jaki byłby wymiar społeczny takiej zmiany. Już byle dres nie myślałby
że grozi mu do 2lat a może zawiasy tylko OD DWÓCH LAT i to jest nieuniknione!!!
Kara nie musi być wysoka ale musi być nieuchronna!

  Kolejny atak na policjanta, który interweniował...
Kolejny atak na policjanta, który interweniował...
W dawnych czasach za kradzież odrąbywano rękę. Ukarany delikwent drugi raz nie
zrobił nic podobnego.
A dzisiaj będzie tak: dostaną może po 5 lat, wyjdą po 3 i dalej będą robić to
samo, albo i gorzej.
Trzeba w Polsce zaostrzyć kodeks karny, to może będą się bali jeden z drugim.

  Samochód uszkodził w wiadukt na ulicy Zaporoskiej
aha, no może i PKP jest państwowe ja myślałem że jest sprywatyzowane i pod takim
warunkiem, jako firmy czystokomercyjnej, nie powinny mnie interesowac jej
wydatki, prawda?

W każdym razie zahacza to wszystko o absurd MontyPythona. Jest firma która
wzięła gigantyczną kasę za remont. G.I.G.A.N.T.Y.C.Z.N.Ą. Mniejsza o koszta,
materiały itd a zysk netto, zarobili i tak KROCIE.

Jaka jest idea remontu - wiadomo. Tutaj skutek jest odwrotny. Po remoncie na
gwałt stan techniczny wszystkich obiektów gwałtownie się pogorszył. Sprawę ma
wyjaśnić sama strona zainteresowana, nieważne czy projektant czy wykonawca -
sedziowie we własnej sprawie. Pomyślcie teraz prosze z jakim zacietrzewieniem
wymiar sprawiedliwości potrafi scigać za kradzież śrubokręta, tudzięz
spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym czyli jakikolwiek poważniejsze zdarzenie
drogowe. Tutaj ktoś z rozmysłem czy tez bez rozmysłu (Kodeks Karny obejmuje
obydwie możliwości) rozpieprza publiczne budowle o znaczeniu strategicznym
wręcz, powoduje zagrożenie dla masy ludzi, zaówno jeżdżących pociagami,
samochodami, jak i pieszych. Do tego dochodzi, bardziej cywlnej natury,
dochodzenie odzyskania góry pieniędzy na remont który w ciągu tygodnia obrócił
się w swoją parodię. I doprawdy nie obchodzi mnie że projektanmt powie że jego
rpojekt był OK i nie wie co zrobił wykonawca bo wykonawca powie dokładnie to
samo: że zrobił wedle projektu a projekt mógł być zły przecież. Zulika po 3
piwach na roewrze zamkną do pudła na rok a winowajcom takiej żenady daje się
wyjaśniać sprawę na własną rękę...

  Tablice antykradzieżowe
Kradzież prądu jest przestępstwem.

KODEKS KARNY
Art. 278.
§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej
uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści
majątkowej.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze
ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Jeżeli kradzież popełniono na szkodę osoby najbliższej,
ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
§ 5. Przepisy § 1, 3 i 4 stosuje się odpowiednio do kradzieży
energii
lub karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu
bankowego.
Art. 279.
§ 1. Kto kradnie z włamaniem,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

wzywać policję

  Do przeciwniczek aborcji
> Widac nie za bardzo wiesz o czy mówisz. Kradziez roweru najprawdopodobniej
> bedzie wykroczeniem a nie przestepstwem. Aborcja zawsze bedzie przestępstwem.
> Zanim zaczniesz operowac jakims słownictwem i wypowiadac sie na ten temat to
> sprawdx o czym móisz.

Jednak nie zawsze, skoro są okoliczności i miejsca, w których się ją dopuszcza.
Poza tym, jeśli chcecie powoływać się na kodeks karny, to nazywanie kobiety,
która przerwała ciążę, przestępczynią czy morderczynią jest nieuprawnione,
biorąc pod uwagę, że kobieta nie ponosi odpowiedzialności karnej za aborcję.

  Z bejsbolem na kolegę syna
baba_jaga_z_plasteliny napisała:

> Jak słyszę taki argument to od razu zaczynam się zastanawiać, ilu
> właściwie przestępców taki wojcikmarcin chciałby powiesić, żeby
> odczuć efekt ekonomiczny? Zwyrodniałych morderców na szczęście
jest
> raczej mało. Za kradzież samochodu już kara śmierci czy jeszcze
nie?
> A za oszukiwanie na podatkach?

Ateński prawodawca Drakon z VII w. pne(stąd "drakońskie kary")
ułożył kodeks karny, w którym szczodrze szafował karą śmierci. Kiedy
zapytano go, dlaczego przewiduje karę śmierci zarówno za lżejsze
przestępstwa, jak i za ciężkie, odparł, że za lżejsze jest ona
słuszna, a za ciężkie nie mógł już surowszej obmyślić.

  Plagiat na antenie Telewizji Elbląskiej

Definicje:

Plagiat - to prezentacja czyjejś własności intelektualnej pod własnym nazwiskiem
bez podania źródła

Kradzież - Artykuł 278 §1 Kodeks Karny definiuje kradzież jako zabranie cudzej
rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia. („Kto zabiera w celu przywłaszczenia
cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”).

Komentarz:

- napisałem o plagiacie w Telewizji Elbląskiej a nie o kradzieży
- tylko w moim komentarzu wspomniałem co się dzieje w podobnych sytuacjach za
oceanem i tu napisałem o kradzieży wartości niematerialnych

Podtrzymuje swoją opinię

TV Elbląska wzięła sobie czyjś pomysł ( w tym przypadku
Magdaleny Jethon) i to jest plagiat.

A każdy może to ocenić jak tylko chce
Można chwalić, można potępić, można
położyć na całą sprawę wiadomo co...

  Felieton
milet, a ty w kółko swoje o "kradzieży"
kup sobie podręcznik do prawa karnego i kodeks karny i sprawdź sam
jak mi nie wierzysz...

ściąganie muzyki czy filmów z netu po prostu nie podpada pod
definicję "kradzieży"...

jestem w stanie się zgodzić, że jest brzydkie, nieetycznie, itd. ale
nie jest przestępstwem i nie może być ścigane na gruncie prawa
karnego a jedynie na drodze cywilnej w celu uzyskania odzszkodowania
(np. za bezumowne korzystanie)

ale nie jest to kradzież, a ludzie ktorzy to robią nie są
złodziejami...

  Wykradzione płyty - czas na debatę?
I dalej używacie pojęć "kradzież" i "złodziej" choć nie używa ich w stosunku do ściągających ani kodeks karny ani ustawa o prawie autorskim i choć nikt do tej pory nie odpowiedział na pytanie "kto stracił?". Rozumiem, ze okradziona na ulicy babcia straciła rentę, kto stracił w przypadku muzyki Kazika? I co stracił?

  System do wykrywania nielegalnych treści w siec...
> true, true ale wiesz, ojciec był 'złodziejem' w tych 'lepszych czasach'

Naruszenie praw autorskich to nie jest kradzież, tak więc osoba, która to robi
nie jest złodziejem. Tak, jak gwałciciel nie jest mordercą, morderca nie jest
złodziejem, złodziej nie jest mordercą.

Jeśli sądzisz inaczej to poproszę o podstawę prawną - kodeks karny bardzo
wyraźnie pisze co jest kradzieżą, a ustawa o prawie autorskim i prawach
pokrewnych bardzo wyraźnie nazywa to naruszeniem praw autorskich (słowo
kradzież/złodziej się tam nie pojawia).

  Poseł oskarżony o piractwo komputerowe
Faktycznie, piractwo to nie korupcja
Piractwo jest z całą pewnością mniej szkodliwe od korupcji, czy złodziejstwa.
Tak, bo piractwo to NIE JEST kradzież. W żadnym kraju kodeks karny nie traktuje
piractwa jako kradzieży, zawsze jest ODDZIELNY, łagodniejszy paragraf. Przypadek?

Poza tym warto odróżnić piractwo "aktywne", tzn. handel lewizną, czerpanie
zysków od piractwa "na własny użytek". Obie działalności SĄ NIELEGALNE (nigdzie
nie chwaliłem piractwa!), ale ich szkodliwość jest różna.

  Gapowicze recydywiści idą do sądu
Moment
nie ja pisalem kodeks karny i kodeks wykroczen
a tam jest jasno i przejrzyscie napisane ze nie jest to kradziez a wykroczenie.
Rozumiem, ze kazdego kto nieskasowal biletow kazalbys rozwalic na miejscu ? albo
chociaz by profilaktyczny wpierdziel ze strony kontrolerow Renomy.

  varitex...kula u nogi łódzkiego budownictwa!!
Sorry, ale w tym przypadku łamanie praw człowieka nie ma miejsca. Prawa
pracownicze ujęte w Europejskiej Karcie Socjalnej (nie ratyfikowanej przez
Polskę) czasem nazywane prawa "trzeciej generacji" nie wchodzą do katalogu praw
politycznych i praw obywatelskich.

Co innego jest zabieranie paszportów; tu ewidentnie złamano prawo i taki czyn
kwalifikuje się pod kodeks karny.
To ograniczenie, pozbawienie wolności i zwyczajna kradzież cudzej własności.

  Redwatch. Faszyści prawem chronieni
ja tez czekam na ten dzien, kiedy wreszcie ktos napisze jakis rozumny
kodeks karny. moge podac pomysly.
kradziez - odpracowanie wartosci ukradzionej rzeczy w robotach
spolecznych, zakaz wykonywania fukcji publicznych
pobicie - praca na rzecz spoleczenstwa, zakaz wykonywania
funcji publicznych
gwalt - ciezkie roboty fizyczne do konca zycia, odizolowanie
od spoleczenstwa, odszkodowanie z majatku sprawcy
morderstwo - ciezkie roboty fizyczne do konca zycia,
odizolowanie od spoleczenstwa, licytacja majatku na rzecz rodziny
ofiary
przekrety, kradzieze majatku przez politykow - zakaz
wykonywania jakiejkolwiek pracy. przymusowe roboty przy recznym
oczyszczaniu szamba albo przodek w kopalni, licytacja majatku jego i
rodziny, niesplacone dlugi przechodza na nastepne pokolenia wraz z
odsetkami, bez wyjatku. zanim jeden z drugim ukrandie 500 ml z
panstwowej kasy to sie zastanowi i dokladnie sobie przeliczy ile
pokolen po nim bedzie to jeszcze splacac. oczywiscie gdyby praca w
szambie nie byla wystarczajaco straszna.

  Odpowiedzą za torebkę żony Wassermana
Rozumiem, że nie masz pojęcia o czym piszesz - zatem poniosę kaganeczek oświaty.

"Za co 10 lat więzienia ? Czy to ma sens ?"

W polskim kodeksie karnym kary nie są (z jednym czy dwoma wyjątkami) "sztywne" -
zwykle jest jakiś przedział. Np. "od 2 do 12 lat". Podobnie jest w przypadku
kradzieży z włamaniem: kara wynosi od roku do 10 lat. Do tego dochodzi
nazdwyczajne złagodzenie i zaostrzenie, tak więc równie dobrze może być grzywna
albo miesiąc więzienia - jak i piętnaście lat.

Skąd ta różnica? To dość proste: kara zależy między innymi od społecznej
szkodliwości czynu (NIE, tu NIE chodzi o żonę Wassermana) - czyli np. od tego
czy okradłeś domek, czy przez tydzień obrobiłeś kilkanascie sklepów, zalezy od
postępowania sprawcy po fakcie przestępstwa, redycywy etc. etc. (nota bene, pan
dziennikarz się raczył pomylić - teoretycznie, dwóch "aresztowany recydywistów"
może dostać i piętnaście lat. Kodeks karny, panie redachtórze, to coś więcej niż
tylko-li część szczególna).

>Czy w tym przypadku ta szkodliwość jest wysoka bo to żona Wassermana?

Nie.

> Kpiny . A dziesięć lat - to szmat czasu.

Dlatego też tyle nie dostaną. Ale tytuł "10 lat więzienia za kradzież torebki
żony Wassermana?" (z asekurującym pytajnikiem) brzmi naprawdę nieźle.

  Piłkarz to ma nieklawe życie
"Może " być uprzywilejowana?! WTF? Albo jest albo nie, żadne "może". W takim razie jak mamy żądać niepopełniania przestępstw, jeśli przestępca nie wie, czy będzie ukarany czy też nie (czy ewentualnie "może").
A a propos Twojego wyjasnienia - przecież nie zaczął umierać z glodu od razu - co robił do tej pory? Mógł sie zawczasu bardziej skupić na szukaniu środków na jedzenie, a nie czekać do ostatniej chwili. Pół żartem śmiem twierdzic, że nalezy go ukarać i za kradzież, i za nicnierobienie, jeśli z tego nicnierobienia wynika szkoda dla innego człowieka:) Proste. Prawo ma byc jednoznaczne - oczywiście moralność również - a nie żadne "może". I w tym miejscu, zupełnie bez cynizmu, proponuje trochę nad ową relatywnością pomysleć.

@FutureMasterMind - brzydko jest dla kogoś, kto wierzy w moralność opartą na religii, np. w dekalog. A jeśli ów ktoś nie wierzy, wtedy jest kodeks karny (nie musi w niego wierzyć, ale musi go przestrzegać).

  Całkiem serio.....
>Zgodnie bowiem z art. 278 kodeksu karnego kradzież polega na
zabraniu cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia.
Co prawda kodeks karny w art. 115 par. 9 definiuje, że rzeczą
ruchomą lub przedmiotm jest także polski albo obcy pieniądz albo
inny środek płatniczy, ale osoby mające cc tych pieniędzy nie
przywłaszczają.
Przywłaszczenie bowiem polega na bezprawnym włączeniu przez sprawcę
cudzej rzeczy lub prawa do swojego majątku, będącego już w
posiadaniu sprawcy.
Jak to się ma do porodu?
Wytłumacz mi, proszę.
A może wyszukasz mi orzecznictwo w tej kwestii (poród=kradzież),

PRAWO DECYDOWANIA O SOBIE, zagwarantowane przez polskiego
ustawodawcę, nie jest przestępstwem.
Zgodnie bowiem z art. 31 ust. 2 zd. 2 KONSTYTUCJI (obowiązującej
konstytucji)- "nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego
prawo mu nie nakazuje".
Pokaż mi artykuł jakiejkolwiek ustawy, który NAKAZUJE kobiecie
rodzić siłami natury. Byłby to ewenement na skalę światową.

Oczami wyobraźni widzę już prokuratorów pod polskimi porodówkami,
czekającymi z nakazem aresztowania na kobiety z blizna na brzuchu.

BINGO!! Punkt dla Ciebie, Yaga ) I w tym momencie dyskusja powinna się
zakończyć

  Szykują się nam poważne cięcia w policji
Jest również tak ze Straż Miejska obrabia czesc niewdzięcznej roboty ,
kilkakrotnie słyszałem niech pan zadzwoni na SM . Dodatkowo częsc przestępstw i
wykroczen jest niezgłaszana tych z małymi szansami na wykrycie .
Wkórza mnie ze w polsce kradzież komus 200 zl jest tylko wykroczeniem co
sprytniejsi złodzieje to umiejętnie wykorzystują (oczywiscie nie Policja to
wymysliła taki jest kodeks karny)

  politycy pis są uczciwi umiarkowanie
proszę bardzo:

Kodeks wykroczeń USTAWA z dnia 20 maja 1971 r.Dz.U. 1971 Nr 12 poz.
114

Rozdział XIV, Wykroczenia przeciwko mieniu, Art. 119.
§ 1. Kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli
jej wartość nie przekracza 250 złotych, podlega karze aresztu,
ograniczenia wolności albo grzywny.
isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19710120114&type=3&name=D19710114Lj.pdf

Kodeks karny USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r.
Rozdział XXXV Przestępstwa przeciwko mieniu

Art. 278.
§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19970880553&type=3&name=D19970553Lj.pdf

a więc nie za dobrze z tą twoją nauką. Kradzież może być
zaklasyfikowana jako wykroczenie (poniżej 250 zl. lub przestępstwo Z
twojego wpisu wynika, że jak działanie przeciw mieniu jest
wykroczeniem, to nie jest kradzieżą. BYYYYYYYYYYYK.

  Monitorowanie pracowników - prawa firmy i pracowni
Prawne argumenty, tak?

Kodeks karny:
Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy
program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Jeżeli kradzież popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje
na wniosek pokrzywdzonego.
§ 5. Przepisy § 1, 3 i 4 stosuje się odpowiednio do kradzieży energii lub karty
uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego.

www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.1997.88.553.html
A co do dowodów:
w polskim prawie obowiązuje zasada swobodnej oceny dowodów.
Kodeks postępowania karnego:
Art. 7. Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich
przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad
prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.
Czyli dowodem może być wszystko co nie jest zabronione przez kodeks postępowania
karnego i zostało przez organ procesowy uznane za wiarygodne.
Tak - nagrania z monitoringu są dowodem, który może zostać wykorzystany w sądzie.
www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.1997.89.555.html
Po wszystkim napisz jaki dostałeś wyrok.

  W USA niewinni wychodzą z więzień
jak LEWA jola wyobraża sobie kodeks karny
jola_z_dywit_2006a napisał:
>jest wiele mlodszych pan ktore w latach 70
>i 80 tych bezkarnie, falszywie oskarzaly o gwalty. Ocenia sie ze
>25% osob skazanych za gwalty to niewinni ludzie.

Mądrzy ludzie wiedzą, że aby eliminować fałszywe oskarżenia o gwałty, wymagane
jest surowe karanie fałszywie oskarżających.
Ileż fałszywie oskarżających o gwałty zostało skazanych w krajach ogłupienia
lewicowego ? Ileż chorych z nienawiści ex-żon zostało skazanych w Polsce na
więzienie po fałszywym oskarżeniu ex-męża o gwałty na dziecku ? Ani jedna !
Ileż zostało skazanych w Szwecji, gdzie statystyka gwałtów jest 6-krotnie wyższa
niż w Polsce ? Ani jedna !

>Co do kary smierci tak jak i super surowego KK to powinno to
>obowiazywac ich zwolennikow. Np. Kaczor jest za kara smierci, w
>przypadku przestepstwa to jego powinien obowiazywac gorny pulap

A coś jeszcze głupszego potrafisz napisać ?
Analogicznie, przeciwnicy karania za gwałt nie powinni być za to sądzeni lecz
wyłącznie zwolennicy.
Analogicznie, przeciwnicy karania za kradzież lub napady nie powinni być za to
sądzeni lecz wyłącznie zwolennicy.
Lewicowo ogłupieni pokonują samych siebie w osiąganiu szczytów głupoty.

  Nalot policji na wrocławskich internautów
Gość portalu: ba97f9ec-39c7-4e39 napisał(a):

> > Dlaczego mam kupować płytę na której jest tylko 1 utwór który mi
> sie podoba a
> > 15 pozostałych to gniot straszny? ściągam ten 1 utwór, słucham do
> znudzenia i
> > zamieniam na inny, i mam być z tego powodu represjonowany ?
> Dla tego ze to jest kradziez.

Mało że nie jest to kradzież to jest to czyn dozwolony :D Przestań w końcu mylić
kodeks karny z cywilnym

  Do zwolenników kary więzienia dla pijanych...
Idąc Twoim tokiem rozumowania nikogo kto jest alkoholikiem, czy narkomanem nie
powinno się zamykać w kryminale. W tej chwili za jazdę po pijanemu, za jakiś
czas za kradzież, a później być może za gwałt czy morderstwo.
Pójdźmy dalej: jak pokłocę się z żoną, walnę sobie ćwiartkę i wsiądę za kółko
to też powinienem uniknąć kary. Przecież w danej chwili ze złości mogłem nie
zdawać sobie sprawy z tego co robię. Tak samo gdy wrócę wkurzony z pracy, z
wywiadówki dziecka w szkole, itp. A jak jeszcze udowodnię że jestem jedynym
żywicielem rodziny, któremu prawo jazdy jest niezbędne do pracy to nie powinni
mi go odbierać.
Bijesz pianę chłopie. Twoja sytuacja jest nieprzyjemna i współczuję Ci. Ale
pretensje możesz mieć wyłącznie do swojego ojca. To nie kodeks karny czy sąd
pozbawił Cię utrzymania lecz on.

  Czy minister Ludwik Dorn zabierze władzę spóźni...
> Jesli chodzi o prawo dotyczace skladania zeznan finansowych. to moja opinia
> wydaje sie byc zgodna z nie-pisowcami...
> PiS chce uzyc wlasnej interpretacji wybranych praw dla niszczenia opozycji..
Moje zdanie znasz - skoro ta partia sie nazywa Prawo i Sprawiedliwosc, to
powinna ukarac Jedrzejczaka. Zgodnie z obowiazujacymi przepisami. Jesli JEST
ZAPISANE ze odwolac - to odwolac. Jesli jest zapisane, ze tylko 500 zl za dzien
opoznienia - to dowalic mu 1tys, bo dwa dni byly. Jesli nic nie jest zapisane,
nic mu zrobic. A wziac za morde tego, kto nie zapisał.
Bo zaraz sie okaze, ze za jakies drobne przestepstwo/wykroczenie, ktorego ktos
nie ujal w Kodeksie Karnym, smierc sie bedzie nalezala. A Kodeks Karny nie
bedzie straszakiem dla przestepcow, a ich obrona. Juz sobie wyobrazam ta
sytuacje w sadzie:
Sedzia: Zasadzam 20 lat wiezienia.
Przestepca: Ale Panie Sedzio, to sie kwalifikuje pod kradziez, a za to w KK
zapisali max 10 lat.
Sedzia: No cos, prawa trzeba przestrzegac, to musze zmniejszyc do 10-ciu.
(jesli dalej bedzie rzadzic Piesc i Sila, to ostatnie zdanie bedzie brzmialo:
Sedzia: To na pewno pomylka w druku, powinno byc 20. I kolejne 10 za klocenie
sie z Sadem).

  Policja puka do drzwi komputerowych piratów
Nie masz racji co do programów
Tak, można na własny użytek pobierać już legalnie rozpowszechnione
utwory (czyli nie filmy przedpremierowe). Można tez je udostępniać w
wąsko rozumianym kręgu rodziny i znajomych. Nazywa się to dozwolony
użytek.

Ale nie dotyczy to programów, które kodeks karny wprost zrównuje z
przedmiotami materialnymi i traktuje ich kopiowanie jak kradzież.

Tak więc: pobierajcie filmy i muzykę, ale spod Linuksa!

  Piekarz: jest afera z kinem Marcinkiewicza
Słuchaj no "V" - w normalnej i dojrzałej demokracji, brat polityk NIGDY ale to NIGDY nie skorzytsałby z usłuch oddziału banku zarządzanego przez rodzinę! Zrobiłby to właśnie dlatego, by uniknąć choćby podejrzeń o cichą współpracę i poplecznictwo. To właśnie w Polsce komuniści wyplenili wśród Polaków poczucie godności i honoru. Nie bądź jednym z postkomunistycznych "relatywistów", którzy na wszystko potrafia powiedzieć: przecież kodeks karny tego nie zakazuje! Powinno jeszcze istnieć coś takiego jak poczucie godności, a szczególnie wśród polityków partii, któa buduje Moherową Rzeczypospolitą! Jeden z ministrów rządu Szecji podał się do dymisji, gdy okazało sie, że za prywatny obiad zapłacił służbowa kartą kredytową! Kodeks Karny tez tego nie zakazywał! Szwedzkie społeczeństwo uznało to jednak za kradzież i do widzenia!

  Witam się i pyt. o sklep kt. wyśle kilka rozmiarów
besame.mucho napisała:

> Zawsze myślałam, że takie coś jak podkradanie komuś kwiatków z
> ogródka podpada pod coś bardziej ogólnego, a nie że ma poza tym
> wyszczególniony własny artykuł :-)).

Myślisz, że to podpada tylko pod 1 artykuł?
Jeśli kwiatki byłyby warte ponad 250 zł, to ich kradzież podpadałaby już pod
kodeks karny ;)
A jeszcze nie zaczęliśmy rozmawiać o naprawieniu szkody właścicielowi ogródka
(art. 415 Kodeksu cywilnego) ;)

  Czy jesteś wystarczająco bystry na policjanta?
Art. 30 Konstyutucji RP.
Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka i obywatela stanowi źródło wolności
i praw człwieka. Jest ona nienaruszalna ...

i art.41 ust.1
Kazdemu zapewnia sie nietykalnosc osobista i wolnosc osobista. Pozbawienie lub
ograniczenie wolnosci moze nastapic tylko na zasadach okreslonych w ustawie.
(patrz Kodeks Karny z 1997r.)
Innymi slowy ktos musi popelnic przestepstwo, czyli jego czyn zrealizowal
znamiona typu czynu zabronionego, byl bezprawny (nie kontratyp, np.obrona
konieczna), zawiniony (mial zamiar, czyli godzil sie lub godzil sie z
mozliwoscia - sam wiec niejako zrzekl sie prawa do nietykalnosci i wolnosci
osobistej), karalny (pewne czyny zabronione nie sa opatrozne sankcjami karnymi)
oraz karygodny (moze byc zachowanie przestepne, ale np. z uwagi na znikomy
stoien spolecznej szkodliwosci nie karygodne, np.kradziez zeschlego chleba
przez matke dla glodujacych dzieci).

  Przeciek kielecki. Fan wykradł teledysk Depeche...
Chyba przesadzasz trochę porównując kradzież samochodu do własności
intelektualnej. Samochód został już wyprodukowany i zostały poniesione dające
się dokładnie wyliczyc koszty. W przypadku kradzieży ktoś stracił konkretną sumę
- albo właściciel albo firma ubezpieczeniowa. W przypadku własności
intelektualnej straty wylicza się na podstawie ewentualnych zysków które
przepadły. A to jest bardzo śliskie terytorium i z reguły z dokładnością do
kilku jeśli nie kilkudziesięciu tysięcy (czasami milionów) złotych. Myślę że
wsadzanie kogoś do więzienia za takie przestępstwo byłoby horrendalnym
przegięciem w sytuacji gdy złodzieje samochodów i włamywacze często grasują
bezkarnie a szkody przez nich zaistniałe są bardzo konkretne i wcale nie małe,
pomijając że dotyczą zwykłego obywatela a nie koncernu fonograficznego.
Kodeks Karny nie bez powodu rozróżnia przestępstwa o małej szkodliwości
społecznej czynu.
Kradzież samochodu i kradzież kromki chleba to to samo przestępstwo ale przecież
nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tak samo karał obydwu przestępców.

  Areszt zamiast szpitala
Hmm, gdyby kodeks karny miał być odpowiedzią na oczekiwania społeczne, to skończylibyśmy na wieszaaniu za kradzież portfela. Bo jakoś tak się składa, że oczekiwania społeczne zawsze idą w kierunku większej represyjności. Dopóki skazanym, czy nawet podejrzanym nie stanie się nikt bliski (ja miałem takie doświadczenia - o czym pisałem wyżej - czy Ty też) dla "ogólu" każdy chociażby zatrzymany jest już winny wieloletniego więzienia. Ale czy Ty dążysz do Trybunałów Ludowych, jak za Hitlera i Stalina? Tak zwany mzapotrzebowaniem społecznym łatwo sterować - wystarczy tylko kilka odpowiednich artykułów i wypowiedzi polityków. Czy wielce prawdopodobna (bo oparta na wcześniejszych doświadczeniach w innych krajach) mozliwość, ze za kilka, kilkanaście lat będziemy mieli więcej ludzi zdemoralizowanych na wolności dzięki bieżącej polityce represji, nie stanowi przesłanki, żeby jednak wysłuchać znawców prawa (nie tylko dwóch wspomnianych przez Ciebie wypowiadało się na ten temat). Chciałbym zakończyć (bo idę do pracy, a dyskutować moglibyśny godzinami) jedną prośbą. Zamiast popierać bezkrytyczne "oczekiwania społeczne" znajdź chwilę czasu i przeczytaj pozycję pt. "Wróg ludu" Ibsena. Może spojrzysz inaczej na głos ogółu...

  PiS umarza długi PC
Złodzieje!
To, że człowiek Tuska lekką rąką darowuje 500 milionów złotych kary, to według
GW nie jest naganne, wręcz chwalebne. To, że SLD pozbyło się długu 100 razy
mniejszego, jest już nieco większym przewinieniem. Ale darowanie długu prawie
1000 razy mniejszego - to nie tylko skandal, ale przestępstwo, które powinno być
zagrożone karą główną. Powołać komisję sejmową i zmienić kodeks karny:
1. za kradzież do miliona - więzienie, a jeśli dotyczy PiS - kara śierci
2. za kradzież do 10 milionów - nagana, za zawracanie głowy drobiazgami, pod
warunkiem, że złodziej nie jest z PiS
3. za kradzież ponad 100 milionów - dobre stanowisko w rządzie, im większa
kradzież, tym wyższe stanowisko, pod warunkiem, że złodziej należy do PO lub ją
popiera

  Studnia i czołg padły łupem złodziei
Źle z tobą.
Cytuję:

"Nie udała się też zaplanowana na czwartek we Wrocławiu kradzież metalowych
części z radzieckiego czołgu-pomnika, stojącego na cmentarzu przy ul.
Karkonoskiej. Jednego ze złodziei policjanci zatrzymali w czołgu, gdy zaczynał
wynosić odkuty złom. Jego wspólnik czekał przy pomniku. Kodeks karny za
kradzież przewiduje karę do ośmiu lat więzienia. "

Czyli jednak we Wrocławiu złomiarz połakomił się na czołg. I niestety
zdewastował go.

Powinien dostać te 8 lat. I odsiedzieć każdy cholerny dzień z tych 8 lat.

  Domniemani sprawcy zamachu w Arabii Saudyjskiej...
Islam = prawo (w Arabii Saudyjskiej)
Gość portalu: Sprostowanie napisał(a):

> Gość portalu: mirmil napisał(a):
>
> > Islam "przewiduje" kare smierci.
>
> Islam to religia.

Islam to religia, która ma wbudowany cały kodeks karny (dla
współczesnego człowieka dość okrutny bo pochodzący z siodmego
wieku). Nie słyszałeś o "szarii", czyli prawie zgodnym z koranem?
Arabia Saudyjska ma prawo oparte na nakazach Islamu (ucięcie ręki
za kradzież, kamieniowanie za cudzołóstwo, śmierć za zabójstwo -
cyba że rodziny ofiar zgodzą sie na zadośćuczynienie finansowe!)

  Aresztowanie Czekalskiego + hipermarkety = zapasc Lodzi - niestety...
Kazde panstwo,kiedy przechodzi transformacje,broni sie przed oszustami i
zlodziejami.Powinien zostac znowelizowany kodeks karny.Ludzie ida do wiezienia
za kradziez bulki ,a zlodzieje ,ktorzy kradna miliony siedza ... w Sejmie.
Gomulka moze nie jest najlepszym wzorem,ale przeciez Polskim i prawie
wspolczesnym.Za rzadow Wladyslawa , nigdy nie wykonano wyroku smierci za
nielegalna dzialalnosc polityczna,natomiast byl jeden wykonany wyrok smierci za
przestepstwa gospodarcze (o ile pamietam ,chodzilo o przekrety z handlem rasowym
konmi,dewizy itp.).Bez mocnego prawa poprostu nas rozkradna do cna,a dzieci beda
umieraly z glodu na ulicach.

  Kara smierci
Dla wszystkich spragnionych biblijnych kar oko za oko itd. mam dwa rozwiazania:
Rozwiazanie 1.
Poczytajcie dalej Biblie, moze znjdziecie tam tez fragmenty o nastawianiu
drugiego policzka.

Rozwiazanie 2. (jesli nie spodoba wam sie pierwsze)
Nowy kodeks karny. Bardzo prosty

Paragraf 1. Kradziez
Kara: Pietno na czole (bez znieczulenia) i uciecie reki.
Paragraf 2. Pobicie
Kara: Kat wykona te same obrazenia jakie doznala ofiara + wylupanie oka
Paragraf 3. Gwalt
Kara: Kastracja + wylupienie oka
Paragraf 4. Zabojstwo, morderstwo
Kara: Smierc przez ukamieniowanie (kara transmitowana w glownych programach
telewizyjnych) udzial biora ochotnicy + obowiazkowo rodzina pokrzywdzonego.

Pozdr.
Beny(5)

  A może aborcja nie jest morderstwem?
o nieskutecznosci zakazu aborcji
Gość portalu: stary byk napisał(a):

> Zakaz aborcji wcale nie ogranicza aborcji, tylko spycha ją w podziemie
(wszyscyo tym wiedzą, teraz ma przypłynąć specjalny statek, ale i bez niego
zamożni sobie poradzą).

przepraszam ze sie wtrace, ale osmielam sie zauwazyc ze kodeks karny tez nie
ograniczyl dotad zjawiska kradziezy, ba, gorzej jeszcze: nie wszystcy sprawcy
kradziezy sa schwytani i ukarani.

Czy mam wnioskowac ze ze wzgledu na mala skutecznosc kodeksu karnego w sprawie
kradziezy nalezy usunac kradziez z listy przestepstw?

mala Luiza

PS:A teraz przeczytaj swoj wpis w tym swietle:

> Zakaz kradziezy wcale nie ogranicza kradziezy, tylko spycha ją w podziemie
(...zamożni (zlodzieje) sobie poradzą - bo i tak znajda adwokata).

  Prawny zakaz aborcji to kleska nauk KK !
wielki_czarownik napisał:

> Abrocja nie ingeruje w wolność drugiegi człowieka tak jak np. kradzież.

Zarodek to nie człowiek.

Czyzby? A ja ultrasonograficzne zdjecia 10 tygodniowych (w fazie plodowej)
corek mam za szybka. Na tych zdjeciach sa rece, nogi, glowa i cala reszta.

W trakcie badania wyraznie widac bylo bijace serce, zginajace sie paluszki
potem w 16 tygodniu widac bylo juz plec dziecka i cala reszte. Moje corki jak
sie za duzo wod plodowych opily to mialy czkawke, etc. Chcesz mi powiedziec ze
A. do 18 kwietnia 2000 czlowiekiem nie byla? a 19 kwietnia 2000 stala sie
czlowiekiem? Mozesz mi opisac jak w/g ciebie wyglada ten proces stawania sie
czlowiekiem?

Ale nie o tym jest ten watek. Ten watek jest o tym ze koniecznosc prawnej
obrony poprzez kodeks karny jakiejs wartosci jest kleska kosciola. I ja sie z
tym zgadzam.

  Prawny zakaz aborcji to kleska nauk KK !
ciekawia mnie twoje koncepcje...
wielki_czarownik napisał:

> Abrocja nie ingeruje w wolność drugiegi człowieka tak jak np. kradzież.
Zarodek> to nie człowiek.

Przepraszam, ze to znowu ja.

Jako iz zaciekawily mnie twoje koncepcje prawnicze pragnalbym od ciebie
dowiedziec sie czy tylko wolnosc drugiego czlowieka jest dobrem chronionym
przez Kodeks Karny? Jezeli tak to w ktorym momencie ingeruje sie w wolnosc
drugiego czlowieka popelniajac nastepujace czyny karalne?:

Art. 137. § 1.KK
Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar,
chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze
ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku

Art. 261.KK
Kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia
zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby,podlega grzywnie albo karze
ograniczenia wolności.

Art. 262. § 1.KK
Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
2.

Jezeli nie tylko "wolnosc drugiego czlowieka jesd dobrem chronionym to moze
(abstrahujac od aspektu czy zarodek, plod jest czlowiekiem czy nie) ow zakaz
aborcji podyktowany jest np. checia zwiekszenia przyrostu naturalnego? Bo tak
sie sklada ze mamy jeden z najnizszych w Europie?

Tak z ciekawosci pytam.

  Prawny zakaz aborcji to kleska nauk KK !
x3936012 napisał:

> wielki_czarownik napisał:
>
> > Abrocja nie ingeruje w wolność drugiegi człowieka tak jak np. kradzież.
> Zarodek> to nie człowiek.
>
> Przepraszam, ze to znowu ja.

Nie gniewam się ;)

>
> Jako iz zaciekawily mnie twoje koncepcje prawnicze pragnalbym od ciebie
> dowiedziec sie czy tylko wolnosc drugiego czlowieka jest dobrem chronionym
> przez Kodeks Karny? Jezeli tak to w ktorym momencie ingeruje sie w wolnosc
> drugiego czlowieka popelniajac nastepujace czyny karalne?:
>

Tu są wymienione paragrafy (W Cz)

> Jezeli nie tylko "wolnosc drugiego czlowieka jesd dobrem chronionym to moze
> (abstrahujac od aspektu czy zarodek, plod jest czlowiekiem czy nie) ow zakaz
> aborcji podyktowany jest np. checia zwiekszenia przyrostu naturalnego? Bo tak
> sie sklada ze mamy jeden z najnizszych w Europie?
>
> Tak z ciekawosci pytam.

Nie tylko wolność drugiego człowieka jest chroniona. Chronione są też inne
wartości. Jednak dopóki zarodek nie jest w stanie żyć samodzielnie dopóty nie
jest człowiekiem, ale częścią organzimu matki, o której ta matka powinna mieć
prawo samemu decydować. Karać za aborcję to tak samo jak karać za obcięcie
sobie palca.

  Uczciwość
No cóż - to nie do mnie te petycje - prawo do takich wypowiedzi dały mi odpowiednie ustawy - podobne są prawie na całym świecie - gdzie indzej może bardziej respektowane niż u nas. Ale mam dla Ciebie propozycję - zbierz 100 tys. podpisów (raczej nie będzie trudno znaleźć podobnie Ci myślących) pod projektem ustawy, która zmieni kodeks karny tak aby kradzież w pewnych "okolicznościach" nazywać inaczej, a złodzieja np. "potrzebującym, którego nie było stać". No możesz jeszcze sobie wybrać parlament, który zmieni odpowiednie przepisy. Jeśli to Ci się uda to ja już nie nazwę Cię złodziejem - możesz być pewna. Widzisz jak mnie na coś nie stać, to tego nie kupuję Ty chlubisz się tym, że to kradniesz, ja nawet jeśli to robię (a staram się nie robić), to się tego wstydzę. Zrozumiałbym może gdybyś nie miała co jeść (co rzecz jasna nie zmieniałoby tego, że to dalej kradzież). A to co Ci się przewraca w środku jak czytasz moje posty, to może są wyrzuty sumienia? Mimo wszystko jednak dobrze by to o tobie świadczyło. Wiesz z tymi argumentami to nie jest taki wielki znowu problem - dwa Ci podpowiem: nadwaga plus błędy ortograficzne. To w zasadzie wystarczy aby dowieść, że się mylę...

  Trochę o Chinach
Trochę o Chinach
Skazańcy do wykorzystania

Obok Indii głównym zagłębiem organów są Chiny. Sprzedawane tam organy
pochodzą od ludzi skazanych na śmierć. Od roku 1984 obowiązuje w Chinach
ustawa, zgodnie z którą ciała i organy skazańców mogą zostać wykorzystane,
jeśli nikt nie zgłasza się po ciało lub zgodzi się na to sam skazaniec albo
jego rodzina. Presja wywierana na rodzinę skazanego może być ogromna. W
Chinach więziennictwo finansowane jest w specyficzny sposób. Kosztami
utrzymania obarczani są krewni nieszczęśnika. Więzień jest dla swojej rodziny
wielkim ciężarem. A kiedy zostaje stracony, jego bliscy muszą zapłacić nawet
za pocisk, który go uśmiercił, nie mówiąc już o kosztach pogrzebu. Taka
sytuacja może bardzo ułatwiać uzyskanie zgody rodziny na wykorzystanie
organów. Jak informuje Amnesty International, chiński kodeks karny jest
specjalnie profilowany pod kątem maksymalizacji liczby przeszczepionych
organów.

Najwyższy wymiar kary może zostać zasądzony choćby za kradzież świni. Według
danych zebranych przez Davida E. Jefferiesa z Uniwersytetu Indiana, w Chinach
wykonuje się rocznie 4,5 tys. egzekucji, czego plonem jest dwa do trzech
tysięcy organów przeznaczonych na sprzedaż. Znane są relacje z transakcji.
Brytyjski "Obserwer" (z 10 grudnia 2000 roku) opisał wyprawę do Chin Yong
Puay Sim, obywatelki Malezji, po nową nerkę. Wraz z trzydziestoma innymi
chorymi przewieziono ją do szpitala Ludowej Armii Wyzwoleńczej w Chonqing.
Zapłaciła 10 tys. dolarów gotówką. Gdy nadszedł karnawał, tradycyjny czas
egzekucji, opiekun grupy zapowiedział: dziś będą rozstrzeliwać i otrzymacie
obiecane organy. Young Puay Sim trafiła się młoda, dziewiętnastoletnia nerka.
Poprzednim jej właścicielem był dealer narkotyków.

A.

  Poważniejsza sprawa.
1. W jakich krajach? Proszę o konkretne przykłady, wysokość kar jeśli można
też.
2. Jeśli chcesz tak surowo karać za kradzież batonika, to niedługo zabraknie
nam więzień nawet dla morderców (już teraz średnio czeka się na wykonanie
wyroku 3 m-ce), nie mówiąć już o tym, że utrzymanie 1 więźnia to ok. 1690 zł.
miesięcznie,
3. Obecny kodeks karny jest wzorowany na ustawodawstwie państw UE, a i tak jest
postrzegany jako surowy (80% wymierzanych kar w państwach unijnych to kary
nieizolacyjne tj. grzywny i ograniczenie wolności).
4. Z praktyki wiem, że więzienie dla tak młodych przestępców jest po
prostu "szkołą rzemiosła", w której bardzo szybko zdobywa się
kolejne "umiejętności". A o resocjalizacji, wierz mi, możesz zapomnieć. Czegoś
takiego nie ma, jeśli w celi siedzi 16 osób (autentycznie).
5. Na podstawie tego co widziałam dochodzę do wniosku, że jeśli już mamy mówić
o skuteczności karania, to jakieś efekty można osiągnąć jedynie wtedy gdy kara
(niekoniecznie więzienie) będzie wymierzana natychmiast, o co teraz jest bardzo
trudno. Jest to problem bardzo skomplikowany, gdzie środki finansowe stanowią
tylko jeden z wielu elementów.
6. Mogłabym tu jeszcze wypisywać cały szereg kwestii, które Ty niefrasobliwie
pominęłeś, choć rozumiem doskonale Twoje wzburzenie, które także podzielam.
Wskazuję tylko, że więzienie wszystkich za wszystko nie jest dobrym
rozwiązaniem (popatrz zresztą na Chiny, które mimo że stosują karę śmierci za
kradzież np. samochodów, to jednak nie rozwiązały tego problemu...). Kłopot w
tym, że nie ma prostych rozwiązań i to, że jednego przestraszy rok więzienia
nie oznacza, ze tak samo będzie z innymi. Dlatego nie wierzę temu kto mówi, że
znalazł lek na wszystko (co na marginesie często pojawia się w dyskusjach o
karze śmierci), bo albo jest naiwny, albo najzwyczajniej kłamie.

Pozdrawiam,
saunne

  cracki, pytanie
gray napisał:

> Gość portalu: super normalny napisał(a):
>
> > Czlowieku, tylko wyjsc na ulice. Bierz ktory chcesz.
> > Ale o ile za kradziez samochodu idzie sie siedziec to za sciagniecie gry z
>
> > netu chyba raczej nie. A moze nie mam racji?

>
> oczywiście, że nie masz racji. poczytaj sobie kodeks karny i ustawę o prawie
> autorskim zanim zechcesz znowu się wygłupić.
>
Czy wiec slyszales zeby zwykly prywatny czlowiek zostal skazany za sciagniecie
pliku na wlasny uzytek? Tak dlugo jak nie ciagniesz zyskow ze sciagnietego
softa lub nie przekraczasz lini dobrego smaku sciagajac np tysiace plikow tak
dlugo jestes bezpieczny.

> > Porownanie z kradzieza jest nieudolne bo wiele sciagnietych programow gdyb
> y
> > nie to, ze sa latwo osiagalne przez Internet wcale nie zostaloby kupionych
> .
> > Czyli nie uszczuplaja one zyskow producentow, nie? Dlatego tez kodeksy kar
> ne
> > nie scigaja nastolatkow kolekcjonujacych programy.
>
> wierutna bzdura. nie masz pojęcia o czym piszesz.

Mam pojecie. Akurat wszystkie wazne programy, ktore uzywam takie jak MS Office
mam kupione. A sciagniete mam tam rozne glupiutkie i male programy, ktorych w
zyciu bym nie kupil. Wiec w oparciu o wlasne doswiadczenie jest jak napisalem.
>
> > Czesto tez te sciagniete programy sa w rozny sposob uszkodzone i nieprzyje
> mne
> > w uzyciu na skutek lamania kodow wiec nie czesto nie daja prawdziwej
> > satysfakcji uzytkownikowi. Jest to taka namiastka dla ubogich i niech tak
> > zostanie.
>
> tego to już nawet nie ma jak kulturalnie skomentować.

Przecies to jest fakt. Twoj komentarz nie bylby na miejscu.
>

  Troll swieta krowa GW?
Tak w ogole to wspolczuje, jestescie poniekad ofiarami wlasnego sukcesu. Portal
GW jest praktycznie nie do przegonienia przez konkurencje. Ale to w praktyce
oznacza rowniez i to, ze rozmaite osoby zrownowazone inaczej ciagna tu jak do
miodu. Wszelkie awantury i pyskowki, ktorych jest oczywiscie pelno, sa moim
zdaniem ok. Problem zaczyna sie dopiero wtedy, kiedy ludzie przekraczaja
granice i zaczynaja szkodzic adwersarzom w realu. Wczesniej bylo rozsylanie
wirusow, teraz szantaze danymi osobowymi. To nie pierwszy raz. Wczesniej byla
sytuacja, ze jakis maniak z FA prowadzac urojone wojny z inna pania posunal sie
do tego, ze udal sie na forum regionalne, tam gdzie ta pani mieszka, i zawiesil
ogloszenie na jej temat, uzywajac jej imienia i nazwiska, ze jesli ktos ma cos
zlego na ta pania, to on prosi przyslac na jego adres email.

Po prostu wydaje mi sie ze trzeba miec opracowana taktyke postepowania rowniez
i w takich przypadkach, bo beda sie zdarzac:( A po drugie sadze ze nie ma
znaczenia, czy dany czlowiek za duzo o sobie mowi, czy nie. W przelozeniu na
sytuacje z realu, jesli zlodziej sie wlamie do mojego slabo zabezpieczonego
mieszkania (tylko zamek Yale) to i tak bedzie sadzony za kradziez. Kodeks karny
nie przewiduje zadnych 'znizek' dla zlodzieja, za to, ze wlasciciel nie
zabezpieczyl swego mieszkania jak sejfu. Tak samo z nazwiskami. Sa wlasnoscia
danej osoby i tylko ona nim dysponuje. Na odprezenie powiem realna sytuacje z
nazwiskiem: pewien polski arystokrata 3 lata temu wytoczyl proces knajpiarzowi
za to, ze w menu umiescil potrawe z jego nazwiskiem. Sprawe wygral, mimo ze
budynek, w ktorym miescila sie ta knajpa, byl swego czasu jego wlasnoscia i nad
wejsciem wisial jego herb, ktorym sie knajpiarz zasugerowal.
Pozdrawiam

  czy jesteś złodziejem?
Uznawanie przez kodeks karny sprzedaży pirackich płyt za kradzież własności
intelektualnej jest oczywiście słuszne. Państwo powinno starać się zapewnić ład
obrotu gospodarczego i dbać o interesy twórców muzyki, programów komuterowych.
To oczywiste.

Z drugiej strony, dokonując oceny praktyki kupowania piracki nagrań pod kątem
moralności, nie posługujmy się prostymi i błędnymi analogiami w stylu:
kupowanie pirackich nagrań=kradzież.

Kradzież majątku skutkuje dla ofiary wymierną stratą. Kradzież dóbr
materialnych jest grą o sumie zerowej - ktoś zyskuje, ktoś tyle samo traci.

Kupno pirackiej płyty nie powoduje BEZPOŚREDNIO żadnej straty po stronie autora
nagrania i firmy fonograficznej.

Kupno pirackiego nagrania przez konsumenta skutkuje zmniejszeniem dochodów
producenta tylko w sytuacji, gdy konsument, przy braku możliwości kupna pirata,
kupiłby oryginał . I ta sytuacja, oceniając ją pod kątem moralności, jest
bliska moim zdaniem kradzieży.
Inaczej - jak cię stać to kupuj oryginał.

Z drugiej strony - kupno pirackiego nagrania przez konsumenta, który w żadnym
wypadku nie kupiłby oryginału z uwagi na jego zbyt wysoką cenę, nie ma wpływu
na dochody producenta. Nie powoduje ono zatem żadnej dla niego szkody, a wręcz
przeciwnie - umożliwia konsumentowi kontakt z produktem i za jakiś czas, gdy
dochody konsumenta wzrosną, może skutkować wzrostem sprzedaży oryginalnej
produkcji. Takich nabywców pirackich płyt nie określałbym mianem złodziei.

Istnienie pirackiego podziemia stanowi poza tym konkurencję dla firm
fonograficznych, która doprowadziła już do znacznej obniżki cen np. krajowej
muzyki, gier komputerowych. jestem w stanie sobie wyobrazić, że w wypadku braku
takiego bata na firmy muzyczne, ceny CD zdrożałyby o kilkanaście złotych.

  Bronek!
Hm,
1. Zdarzalo się, ze z kodeksu karnego (np. kradzież) skazywano niewinnych. Jaki
wniosek - zlikwidować kodeks karny? okreslony artykul? sędziow? policję?

2. Będzie lista będa mozliwosci wytaczania spraw - wszystko we wlasciwej
kolejnosci

  Agresja w szopienickim gimnazjum
Tak się porobiło w tych naszych, pożal się boże, szkołach, że uczniowie
nabywają nowe prawa, a nie nabywają żadnych nowych obowiązków. Natomiast
nauczycielom obowiązków przybywa a tracą prawa. Odwiedziłem jakiś czas temu
stronę internetową amerykańskiej primary school i znalazłem swoisty "kodeks
karny", gdzie były wymienione wszystkie złe zdarzenia, które mogą się wydarzyć
w szkole: pobicie, pobicie z kradzieżą, palenie papierosów, narkotyki, kradzież
wyposażenia szkoły, brak szacunku dla kadry szkolnej itd, itp. Całość
podzielona na trzy kategorie: pierwszy drugi i trzeci raz. I np trzecia
kradzież jest zgłaszana policji a uczeń relegowany ze szkoły. I tu zaczyna się
problem. Polska szkoła publiczna ma mniej praw od szkoły prywatnej, bo prywatna
szkoła może się np. złodzieja pozbyć w tym samym dniu, w którym ukradł
publiczna nie, bo jest obowiązek szkolny. I nie on tu jest przeszkodą. Tylko
przepisy, które stawiają przed szkołą taki biurokratyczny kołowrót, że dyrektor
woli złodzieja zatrzymać. A poza tym niech się okaże, że matka złodzieja
przcuje w urzędzie miejskim... Nauczyciele nie radzą sobie z młodzieżą ba, z
dziećmi również i dlatego, że wielu z nich nie ma poparcia w dyrekcjach szkół.
Tu musi zadziałać mechanizm jak w porządnej konserwatywnej rodzinie - poczekaj,
TATA przyjdzie to Ci pokaże. I choć ojciec to równy facet, nigdy nie uderzył,
ale ma taki autorytet, że wystarczy jak spojrzy. Natomiast uczeń wysłany do
dyrekcji za złe zachowanie wraca uśmiechnięty, bo zna swoje prawa. "jeden
telefon starego do kuratorium i już k..wy nie ma". Bo tak niestety jest. Jeden
telefon "skrzywdzonego" ucznia i kurator z dziennikarzem pojawią się w tej
samej chwili, za nimi na drugi dzień, zjawi się kontrola z kuratorium, a chwilę
po niej kontrola finansowa z "miasta". Więc, kto odważny...?
Dziś, żeby posłać ucznia do poradni psychologicznej trzeba uzyskać zgodę
rodzica. To nic, że rozwala klasę, zakłóca zajęcia, rodzic wie lepiej.
Dziś żeby zostawić ucznia na drugi rok w klasie młodszej trzeba uzyskać zgodę
rodzica.
Dziś rodzic, który nie potrafi się posługiwać kartą płatniczą, decyduje o tym
czego go ma uczyć nauczyciel
Dziś, żeby było zgodnie z prawem trzeba zawiadomić rodzica o końcowej ocenie
negatywnej kilka tygodnie wcześniej. To nic, że rodzic nie pojawił się ani raz
na wywiadówce. Belfer ma do rodzica iść osobiście.
Takich zdań zaczynających się od "dziś" można napisać wiele. Tylko co to da.

  Kara śmierci jest ŁAGODNA w porównaniu w zestawie-
snajper55 napisał:

> lala.laleczna napisała:
>
> > Klepanie po tyłku w autobusie jest trudne do wykrycia, prawie niemożliwe
> do
> > udowodnienia.
>
> Podobnie jak kradzież kieszonkowa w tymże autobusie. Nie karać ?
Kradzież karać. A co do klepania ... Widzisz, tym się różnimy (między innymi
oczywiście), że ja jestem baba z jajami i też potrafię faceta klepnąć w pupę.
>
> > Nie jest sprawiedliwa. Inaczej za wielokrotne brutalne zabójstwa należało
> by co
> > najmniej wbijać na pal,a lewacy nie chcą wprowadzić nawet głupiej kary śm
> ierci
>
> Skoro ją uważa za niesprawiedliwą, to może wnieść apelację. Jak każdy
skazany.
> Inny sędzia oceni, czy jest sprawiedliwa. Tak działa prawo.
Pod warunkiem - powtarzam - że prawo , ustanonione przez PARLAMENT, nie
sędziego - daje taką możliwość. Bo jeśli jakikolwiek kodeks karny stwierdza,
że "za klaps w miejscu publicznym grozi kara pozbawienia wolności od roku do
lat dwóch", to sędzia może manewrować w tym przedziale. Tak właśnie działa
prawo i daję ci na to słowo honoru!
>
> > > Rolą sędziego jest zapewnienie, aby taką była.
Jasne. W granicach określonych przez ustawy.
> >
> > To jest rola parlamentu, nie sędziego. We Włoszech, podobnie jak w Polsce
> , to
> > parlament, a nie sędzia stosuje prawo.
>
> Parlament stosuje prawo ?????? Uważasz, że wyroki wydaje parlament ? A może
> zgromadzenie narodowe ????? ))
Masz rację. Parlament stanowi prawo, a sędzia je stosuje. Mea culpa, mea culpa,
mea maxima culpa!>
> > > Co najwyżej możesz napisać, że sędzia był niesprawiedliwy, ale po t
> o jest
> > > wieloinstancyjność procesu sądowego, aby takie przypadki naprawiać.
>
> >
> > Nie wtedy, kiedy kara wynika z zapisu kodeksowego ;-G
>
> W każdym przypadku. W kodeksie okerślone są jedynie ramy możliwych kar.
> Konkretną karę orzeka sędzia. Nie kodeks, nie parlament, nie senat i nie
> prezydent. Sędzia.
Dokładnie. Toteż jeśli prawo uważa, że poklepanie po tyłku może być karane
wyłącznie więzieniem, to bidny facet może się odwoływać do us..nej śmierci!
>
> S.

  Komisja za mało ostra dla Ziobro
Miałem przyjemność uczestniczyć w wykładach prof. Stanisława Waltosia -
istotnie jest to wybitny naukowiec i szlachetny człowiek. Jednak jego poglądy
dotyczące polityki karnej świadczą o oderwaniu od rzeczywistego świata. Złudna
wiara w resocjalizację się nie sprawdziła i chyba tylko niektórzy uniwersyteccy
naukowcy jeszcze w nią wieżą. W każdym razie wyborcy zdecydowanie odrzucili
wizje prawa karnego, którą prezentuje prof. Waltoś i inni (Hofmański, Hołda,
Kubicki...). Więc nie ma sensu darcie szat i mówienie o zamachu na demokrację,
bo to kompletna bzdura - to Rada Ministrów jest konstytucyjnym organem Państwa,
któremu przysługuje inicjatywa ustawodawcza, nie może być tak, że eksperci
narzucają jej swój pogląd. Już zbyt długo uchwalano prawo, którego nie
akceptował0 80 % społeczeństwa, ale za to popierało je grono liberalnych
profesorów. Sami przeczytajcie obecny kodeks karny i potem dopiero coś mówcie,
gdyż kodeks ten niekiedy woła o pomstę do nieba i jest w wielu kwestiach
niespójny. Np. za kradziez z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia
wolności, a za pobicie tylko do 3 lat. Nie zhadzam się z poglądem lansowanym
przez liberałów, że jak np. kilku dresów pobije kogoś bejsbolem, bo sie
nieładnie popatrzył, to należy im dac karę w zawieszeniu, bo przecież młodzi
jeszcze i może zrozumieją, że tak nie należy więcej robić. Dla mnie to
kompletna bzdura i nie godzę się na narzucanie większości rozwiązań, dzięki
którym bandyci pozostaja na wolności. Tak więc panie ministrze - mam nadzieję,
że pan zrealizuje przedwyborcze obietnice PiS-u dotyczące zmian w prawie
karnym, bo na to ludzie czekają. No, może poza częścią sfrustrowanych
czytelników Gazety Wyborczej.

  o łódzkich łowcach skór raz jeszcze
Gamdanie, Kodeks Karny zawiera wszystkie czyny prawnie zabronione (jeśli czegoś
nie zawiera nie jest to przestępstwo- zasada każdego cywilizowanego państwa) i
kary za nie. Nie jest precyzyjny- "życie przerasta". Wtedy się go nowelizuje
dopisując nowe czyny karalne, których wcześniej nie było (np. kradzież impulsów
telefonicznych). Ale nie można skazać kogoś w procesie karnym na niewymienione w
KK przestępstwo. nie reguluje ani co jest dowodem, ani jak go można lub nie
można pozyskać. To reguluje jedynie częściowo Kodeks Postępowania Karnego-
np.kto może być świadkiem, zasady przesłuchania itd. W nim zawarta jest zasada
"swobody doboru dowodów". Jest ona słuszna i celowa. Wiele dowodów
przedstawianych przez obronę jest po prostu śmieszna- paragon ze sklepu z
godziną zakupu dokonanego jakoby przez oskarżonego (którego nikt w tym sklepie
nie widział), zeznania świadka niewiarygodnego z powodu niepełnosprawności
wykluczajacej rozpoznanie osoby, zeznanie osób związanych uczuciowo z
oskarżonym, nagrania z kamer nie umożliwiające rozpoznanie osoby. Jest to
"widzimisię" sądu, apelacyjny czasem dopuszcza odrzucone wcześniej dowody,
czasem pojawia się dowody nowe. Po to jest instancyjność.
Tu są sprzeczne zeznania świadków- biegli wielokrotnie badają wiarygodność
takich osób, spójność zeznań. Sąd przyjmuje te, które są wiarygodne, czasem
żadnych. Tu zawsze zeznajacy to samo kryminalista jest bardziej wiarygodny niż
oskarżony "plączący się w zeznaniach"- podający różne sprzeczne. Prawda rzadko
się myli, kłamstwo często.
Piszesz:
albo wierzymy wszystkim, albo nikomu.
Czy jeśli Cie okradnę wiarygodne będzie zeznanie mojej matki, że byłam wtedy u
niej? Czy zeznanie przypadkowego świadka zdarzenia, który nie ma żadnego powodu
by mnie kryć?

  Wyniki magistrackiej kontroli w "Młodym Lesie"
Czyżby imunitet nauczycielski
Nic nie rozumiem zdziałań magistratu toruńskiego. W takim razie można kraśc bez
żadnych konsekwencji i nic nie można zrobic szanownej Pani Dyrektor. Jest w
Kodeksie Pracy art. 52, jest tez Kocdeks Karny. Okazuje sie, że nie to
zastsowania do Pani Orzechowskiej oraz jej koleżanek które jak się okazuje
wspólnie kradły. Co roku zabiera sie placówka oświatowym pieniadze a tutaj
lekka reka wydawano pieniadze na telefony, na usługi komputerowe, które jak
należy sądzic nie były bezinteresowne. Ciekawe czy usługi te były uzasadnione,
czy był to kolejny sposób na wyciąganie kasy. Nikt nie zainteresował się
zakupem odzieży dla dzieciaków bo by może Pani dyrektor takze kupowała dla
siebie. Temat Pani orzechowskiej przewija sie od wielu lat i nikt nic nie może
jej zrobi to jakaś paranoja i pokazanie, że w Toruniu istnieje przyzwolenie na
kradzież. Myslę, ze pozostałe Panie nie tylko powinne byc zwolnione
dyscyplinarnie ale powinny oddac wszystkie pieniadze i odpowiedziec przed
sadem. Pytam sie, gdzie były związki zawodowe, które musiały opiniowac wiele
decyzji Pani Dyrektor. Ciekwa kim były zatrudnione osoby, na które nie było
pozwolenia z magistratu, byc moze takze musialy dzielic sie z Panią Orzechowską.
teraz jedyne wyjscie to chorobowe i renta ale tutaj jest ZUS ktory powinien
sprawdzic czy ta Pani jest faktycznie chora. Gazety nie moga pozwolic na tak
zwyczajne tolerowanie kradziezy i powinne drażyc sprawe do samego końca.
Jeszcze raz podkreslam osoby ktore naruszyly i okradly nas wszystkich czyli
mieszkańców powinne poniesc kare., a karta nauczyciela to jakas kpina to
kolejny przyklad dla swietych krów. Karta nauczyciela to jedna a kodeks Karny
to drugie i nie ma żadnego wytłumaczenia aby z jego paragrafów nie skorzystac.

  Żałosne "działania" policji
BZDURY!!!
>a Ci reagujący odprawiani są z kwitkiem przez
> policję, na zasadzie : niska szkodliwość społeczna czynu, przecież i tak
ich
> nie znajdziemy, może Pan/Pani założyć sprawę cywilną i coś co mnie
rozwaliło:
> nawet jak ich złapiemy to co im zrobić, wypuścimy i znów będą kradli.

policja ma obowiazek przyjac zawiadomienie o popelnieniu (podejrzeniu
popelnienia przestepsta) wiec to co piszesz jest nie dokonca prawda. a to ze
policja stwarza sztuczne problemy to zupelnie inna kwestia (beda musieli
wszczac postepowanie, prowadzic je, papiery, papier, papier... a w finale i
tak nic z tego nie wyjdzie, bo kara za kradziez kilku kg metalu z dzialek nie
bedzie z pewnoscia odpowiadac Twoim oczekiwaniom...). jak sie uprzesz napewno
przyjma zawiadomienie.

> Człowiek się czuje całkiem bezpiecznie przy takiej policji. Ostatnio miałem
> do czynienia z kradzieżą sprzętu IT w firmie. Złodziej został złapany na
> gorącym uczynku i zatrzymany ze sprzętem który próbował wynieść. Na
wezwanie
> pojawiła się policja i co się dowiedzieliśmy, że przecież kradzieży nie
było
> bo sprzęt pozostał w firmię. Więc złodziej może odpowiadać tylko za próbę
> kradzieży i to jeżeli założymy mu sprawę cywilną.
> Litości.

WLASNIE LITOSCI TO CO PISZESZ TO STEK BZDUR!!!
Kodeks karny:
Art. 13. 1. Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu
zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które
jednak nie następuje.

2. Usiłowanie zachodzi także wtedy, gdy sprawca nie uświadamia sobie, że
dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu nadającego się do
popełnienia na nim czynu zabronionego lub ze względu na użycie środka nie
nadającego się do popełnienia czynu zabronionego.

Art. 14. 1. SAD WYMIERZA karę za usiłowanie w granicach zagrożenia
przewidzianego dla danego przestępstwa.

i sprawqa cywilna nie ma z tym nic wspólnego!!!

> Nie dość, że prawo
> wali po d... szarego człowieka to jeszcze policja jedzie po najniższym
> minimum przyzwoitości. Jedyne co dobrze im idzie to regularne kontrole
> prywatnych przewoźników. Tam wykazują się prawdziwym bohaterstwem. Żałosne.

A co nie powinni ich konrolowac?? Nyskarze - Swiete krowy??
O co Ci chodzi??
pozdrawiam
JT

ps. a poza tym uwazam ze Kartagina winna byc spalona, a Balcerowicz musi
odejsc...

  Nowy kodeks karny Ziobry. Będzie można bezkarni...
Nowy kodeks karny Ziobry. Będzie można bezkarni..
Nie widzicie, że ten kodeks ociera się o szariat?Poczekajcie jak zaczna obcinac
ręce za kradzież bochenka chleba.

  Spór o aborcję: Giertych apeluje do braci Kaczy...
skubi6 napisał:
> Ja wyznaję np. takie wartości, że gimnazjalista nie ma prawa złapać
> koleżanki i jej zgwałcić w szkolnej toalecie. Czy powiesz, że to piękne
> wartości i że mi gratulujesz tego, że nie gwałcę dziewczyn, ale niech każdy
> wyznaje swoje wartości (jak dla kogoś gwałcenie jest OK, to niech gwałci)?

Pomalutku, skubi16, pomalutku - tutaj to juz uprawiasz demagogie. Nie jest dla
nikogo zadnym objawieniem, ze gwalt jest przestepstwem. To, w co wkracza kodeks
karny, to nie jest zadne "wyznawanie wartosci", tylko przestrzeganie prawa lub
nie. Za "nie" sa przewidziane konsekwencje: jesli podoba Ci sie sasiadka tak
bardzo, ze nie mozesz sie powstrzymac i obskoczysz ja w windzie wbrew jej woli,
to bedzie potem trzeba wytlumaczyc prokuratorowi co tez takiego sie stalo. A on
ma przykry zwyczaj zadawania dosc niewygodnych pytan i domagania sie odpowiedzi...
Podobnie, jak nie jest kwestia wyznawania wartosci chrzescijanskich
powstrzymanie sie od zabicia sasiada z parteru za to, ze zbyt glosno gral jego
telewizor, albo zaniechania kradziezy mercedesa z parkingu, bo akurat tak Ci sie
podobal. Nie tylko zreszta wartosci chrzescijanskich, bo o ile wiem to np. w
Japonii - kraju religii buddyjskiej - tak zabojstwo, jak i kradziez sa podobnie
niemile widziane.
Ale kiedy przychodzi do aborcji, to - przede wszystkim - powinny o tym
zdecydowac same kobiety, bo zaden mezczyzna poddany temu zabiegowi nie bedzie.
Po drugie, jesli kobiecie nie pozwala na aborcje "sumienie" (czy jakkolwiek tam
nazwiemy te czesc swiadomosci), to przeciez jeszcze nie lapia na ulicach, zeby
od razu na sile skrobac.
Po trzecie, nalezy pamietac, ze niespelnione aborcje - z braku lepszego
okreslenia - najczesciej skutkuja niechcianymi dziecmi, te zas rzadko bywaja
otoczone czuloscia, opieka, troskliwoscia, miloscia i oddaniem rodzicow.
Najczesciej wychowuje je ulica, jesli nie sierociniec. Doskonale wiemy, ze
obydwa srodowiska nie sprzyjaja poprawnemu rozwojowi, a i czesto sa terenem
polowania dla rozmaitych perwertow - naprawde wartosci katolickie zawieraja
miedzy soba stworzenie dziecku takiego "komfortu" jak sierociniec, nocowanie na
dworcach i zabawy z pedofilami? To moze i lepiej, ze ich nie wyznaje...

  Za zakłócanie ciszy nocnej trafili do izby wytr...
"Gość: Policjant 14.03.2005 18:36
Paweł i gaweł aleś ty pust palant. Uważaj bo kiedyś dostaniesz wpier...dol i
bedziesz potrzebował tych niedouczonych policjantów. Jak nie wiesz pajacu, to
każdy policjant musi mieć minimum średnie wykształcenie i przeszkolenie. A
kodeks karny mają w jednym palcu."

Miałem na myśli wyższe wykształcenie- średnie to teraz każdy ma- nawet mój
ojciec (a to inna epoka) teraz średnie to jak kiedyś podstawówka w latach 60!!!!
Apropo kodeksu karnego to jesteś w błędzie- mało który policjant zna-fakt
faktem może i kiedyś go czytali bo mieli obowiązek się zapoznać, ale znać na
pewno nie znają.
Tak samo ustawę policyjną na która się często powołują-nie znając jej.
Jest niewielki policjantów którzy mają jakiekolwiek pojęcie i całe
rzesze „nieudaczników” po którzy zrobili średnie i nie wiedzieli co z życiem
dalej robić , więc wybrali szkółki policyjne. Oczywiście nie uogólniając,
bowiem wyjątki się zdarzają. Policjanci umieją z kodeksu karnego przestępstwa
najczęściej się powtarzające, tak samo z Kw i ustawy policyjnej. Założę się że
98% nie ma pojęcia nic o wykroczeniach z zakresu np. szkodnictwa leśnego i
polnego (ogrodowego) haha- to tylko przykład! Znają podstawowe czynności typu
zabójstwo, kradzież itp.-powtarzające się -jak każdy obywatel w zakresie swej
pracy, obowiązków.
Sam mam kolegę po „średnim” i „szkółce policyjnej” ma 24 lata a mogę powiedzieć
że w młodości był ok. natomiast teraz uważa się za niewiadomo kogo, choć
reprezentuje sobą „buraka”. W zwykłej rozmowie co 2 słowo to wstawka typu k...
nawet z kobietami, na każdy temat z zakresu prawa polityki itp. Ma swoje zdanie-
bardzo specyficzne do grona osób się tym interesujących- i myślę że takich
przypadków można byłoby mnożyć...

A co do obrony jeśli policja ma działa jak w artykule opisanym to wolę się sam
bronic!!!!

  ZDIK okrada pasażerów!!! I jest mu ciągle mało!!!!
A mnie dziwi, że ktoś kto używa nicka anarchista kradzież postrzega poprzez
kodeks karny i kodeks wykroczeń.

  ....Nielegalny pobór energii elektrycznej
....Nielegalny pobór energii elektrycznej
Po piyrse, cosi za duze rachunki płace, trza bedzie jakiego energetyka
zawołać abo co, moze fto mi podbiyro? Abo idzie w "ziymecke".
Niektózy se porobiyli w piwnicach warsztaty elektrzyczne i co ? Kańsi tyn
prąd w ogólnyk kosztak budynku musi być... Ino jako to sprowdzić
Nasłak stronke i cytom, co radze i wom, nawet od strony prawnyj co
takiymu kradziejowi grozi :

www.stoen.pl

Nielegalny pobór energii, a finanse
Ilość pobieranej w ten sposób energii wpływa oczywiście na wysokość cen
energii elektrycznej, oznacza to, że te nieuczciwe działania finansują
wszyscy odbiorcy energii.

Konsekwencje prawne
Tematyka nielegalnego poboru energii elektrycznej regulowana jest w ustawie z
dnia 10 kwietnia 1997r. Prawo energetyczne ( Dz.U z 2003 r. nr 153,
poz.1504 ) w art. 57.

Art. 57. 1. W razie nielegalnego pobierania paliw lub energii z sieci
przedsiębiorstwo energetyczne pobiera opłaty za nielegalnie pobrane paliwo
lub energię w wysokości określonej w taryfach lub dochodzi odszkodowania na
zasadach ogólnych.

2. Opłaty, o których mowa w ust. 1, podlegają ściągnięciu w trybie przepisów
o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

Odpowiedzialność karna za nielegalny pobór energii (kradzież energii)
zawarta jest w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny ( Dz.U z 1997 r.
nr.88, poz.553 ) w art. 278.

Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy
program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia
wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 4. Jeżeli kradzież popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie
następuje na wniosek pokrzywdzonego.

§ 5. Przepisy § 1, 3 i 4 stosuje się odpowiednio do kradzieży energii (...)

  WB: Odcinanie od sieci za piractwo internetowe
Przeczytaj sobie kodeks karny i dowiedz sie co to jest kradziez.

  Sąd: Hoegstroem zostaje w areszcie. Trafi do Po...
Sąd: Hoegstroem zostaje w areszcie. Trafi do Po...
"Neonazista trafi do Polski za kradzież 'Arbeit macht frei'"

To szwedzki kodeks karny przewiduje aż taką karę za kradzież???

  50-letnia złodziejka próbowała wynieść łup w be...
50-letnia złodziejka próbowała wynieść łup w be..
A gdzie tu kradzież? Złapano ją na miejscu przestępstwa, więc nie udało jej się
dokonać kradzieży, a więc można ją oskarżyć tylko o PRÓBĘ KRADZIEŻY. Jeśli się
mylę, niech ktoś sprawdzi kodeks karny.

  Be cerful
Be cerful
Konstytucja, Kodeks Karny, Kodeks Cywilny gwarantują Ci Szanowny Obywatelu ho,
ho, ho, praw bez liku. Nie są jednak w stanie zabezpieczyć Cię przed samowolą
- przykładowo, odpowiedniego Łomiankom, Zakładu Energetycznego Warszawa-Teren
S.A. Rejon Energetyczny Legionowo lub każdego innego w kraju pieroga i
zalewajki, jak mawia mój internetowy znajomy.

Ta przydługawa nazwa brzmi znajomo? Uważaj, abyś nie zawarł tej znajomości na
dłużej kończąc ją w sądach. Oczywiście Ty będziesz dochodził wspomnianych
praw wymienionych w czcigodnych i szacownych aktach prawnych, pałętając się po
sądowych salach.

Powód? A chociażby najnormalniejsza awaria licznika energii elektrycznej
umieszczonego w ścianie Twojego domu.

Wystarczy ją tylko zgłosić wspomnianym milusińskim a na 95% zostaniesz
oskarżony o kradzież energii i zobligowany do, ... tutaj pozwól że zacytuję
zapis z ustawy o prawie energetycznym:

Art. 57. 1. W razie nielegalnego pobierania paliw lub energii z sieci
przedsiębiorstwo energetyczne pobiera opłaty za nielegalnie pobrane paliwo lub
energię w wysokości określonej w taryfach lub dochodzi odszkodowania na
zasadach ogólnych. 2. Opłaty, o których mowa w ust. 1, podlegają ściągnięciu w
trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

Niewinnie brzmi, prawda?
Na jego podstawie przedsiębiorstwa energetyczne po stwierdzeniu usterki układu
pomiarowego oskarżają odbiorcę czyli Ciebie o kradzież prądu, wystawiając mu
do zapłaty fakturę za "nielegalny pobór energii". Bez orzekania o winie, bez
policji, bez sądu!!

W tej sprawie orzekał już nawet Trybunał Konstytucyjny (lipiec 2006),
stwierdzając, że zapis ten nie zwalania energetyki z uprzedniego dowodzenia
kradzieży drogą sądową. Trybunał wystosował także sugestię aby ustawodawca
wprowadził jasny zapis prawny, który ukróci dowolność interpretacji oraz
nadużycia energetyki.
Niestety, miluśińscy do tej pory wykorzystują ten niejasny zapis, wystawiając
jednostronnie fakturę za kradzież energii, bez dowodzenia kradzieży.

Taka praktyka jest nagminna - po każdym zgłoszeniu awarii licznika, odbiorca
jest uznawany za złodzieja.

Miłego dnia. :):)

  Dlaczego gimnazjalistka wyciągnęła nóż?
> > pewnei się wkurzyła ;)
> jeżeli ją posądzali o kradzież telefonu, to nic dziwnego, że się
wkurzyła.
Nawet kodeks karny mowi, ze kara powinna byc proporcjonalna do
przewinienia... proba wymierzenia kary smierci za obraze?

  Francja: odcinanie piratów od internetu uchwalone
Piractwo nie jest kradzieza.
Kradziez jest zdefiniowana przez kodeks karny, a nie przez Twoje widzimisie.

  Całkiem serio.....
deela napisała:

> a mnie smieszy ze w 98% katolickim kraju wszyscy maja "nie
kradnij" gleboko w d
> e
> smieszy mnie to tym bardziej ze jestem rasowa ateistkaa a moja
MORALNOSC nie
> pozwala mi na kradziez

Deela- nie kradniesz i chwała Ci za to. Ale nie rozumiem, dlaczego
akurat chwalisz się tym w wątku o porodach.

Zgodnie bowiem z art. 278 kodeksu karnego kradzież polega na
zabraniu cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia.
Co prawda kodeks karny w art. 115 par. 9 definiuje, że rzeczą
ruchomą lub przedmiotm jest także polski albo obcy pieniądz albo
inny środek płatniczy, ale osoby mające cc tych pieniędzy nie
przywłaszczają.
Przywłaszczenie bowiem polega na bezprawnym włączeniu przez sprawcę
cudzej rzeczy lub prawa do swojego majątku, będącego już w
posiadaniu sprawcy.
Jak to się ma do porodu?
Wytłumacz mi, proszę.
A może wyszukasz mi orzecznictwo w tej kwestii (poród=kradzież), lub
choćby jakieś ciekawe uzasadnienie doktryny.
Chętnie poczytam, podszkolę się

PRAWO DECYDOWANIA O SOBIE, zagwarantowane przez polskiego
ustawodawcę, nie jest przestępstwem.
Zgodnie bowiem z art. 31 ust. 2 zd. 2 KONSTYTUCJI (obowiązującej
konstytucji)- "nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego
prawo mu nie nakazuje".
Pokaż mi artykuł jakiejkolwiek ustawy, który NAKAZUJE kobiecie
rodzić siłami natury. Byłby to ewenement na skalę światową.

Oczami wyobraźni widzę już prokuratorów pod polskimi porodówkami,
czekającymi z nakazem aresztowania na kobiety z blizna na brzuchu.

Nie mówie o łapownictwie- to zawsze pozostanie przestępstwem w
publicznym szpitalu. Ale zrobienie cc kobiecie, która sie boi
(strach jest dla mnie "wskazaniem medycznym" do cięcia), a która nie
dała za to "w łapę", nie jest przestępstwem.
I wierz mi- takie rzeczy sie zdarzają.
Oczywiście lekarze będą w takiej sytuacji (ze względów ekonomicznych-
porody sn są intratniejsze dla szpitali, a i NFZ jest z nich
bardziej zadowolony) przekonywać kobietę, że poród sn jest dla niej
korzystniejszy. Ale jak kobieta się uprze, to jej nie zmuszą. Nie
mają do tego prawa i dobrze o tym wiedzą.

  "W Kaczyńskich nie ma woli zniszczenia wszystki...
Za stalina tez za morderstwo, rabunek, kradziez, znieslawienie, itp. kodeks
karny przewidywal kary. Czy znaczy to ze dzis nie wolno karac za te
przestepstwa? Pomysl troche czlowieku.

  Akcyza pod lupą Trybunału Sprawiedliwości
jan.kowalski.1960 napisał:
> Re:darr.darek 16.06.06, 13:28
> Pamietam te ceny,te "Gierkowskie" , te obecne sa mi nieco obce-zbyt zadko w
> Polsce jestem.

Dobrze przynajmniej, że nie jesteś z lewicowych ideologów i faktów nie
przekręcasz wg dialektyki marksistowskiej.

>Moze masz jakies wytlumaczenie zachowan spolecznych Polakow rownierz? ,skad tyl
>napadow-rozboji?,skad ta degradacja czlowieczenstwa w Polsce ?
>dlaczego PKP torow pilnowac musi przed zlodziejami szyn ?

Ja pamietam, że złodziejstwa namnożyło się w komunie może więcej niż dziś.
Odkręcane koła Maluchów, kradzone akumulatory, kieszonkowcy kradnący portfele i
nie tylko, to 20 lat temu było na prządku dziennym. Morderstw faktycznie było
mniej, ale za komuny była kara śmierci. Wówczas za kradzież państwowej
własności były diabelnie surowe kary (prywatnemu można było kraść bo ówczesny
kodeks karny dawał za to niższe kary). Dziś tacy złodzieje podjeżdżają czasami
własnymi dźwigami do kradzieży szyn.
Znane są przypadki, gdy mafie złodziei wymuszaczy haraczów współpracowały z
Policją i politykami. Za ten czerwony burdel wziął się Ziobro i od razu
czerwona hołota zaczęła go atakować. JEDYNI politycy w Polsce, którzy mogą
zmienić poszanowanie do prawa w Polsce i surowo karać bandytów i zbrodniarzy,
to właśnie niektóre środowiska prawicy. Najskuteczniej robiłby to UPR, ale
nagonka medialna ze wszystkixch stron na JEDYNE ugrupowanie, które chce
likwidacji czerwonego koryta dla tysiecy kolesi partyjnych jest zbyt duża, aby
UPR miał szanse na rządzenie samodzielne.

Ten cyrk naigrywania się z Prawa tworzyła szeroko pojęta czerwona hołota. W tym
funkcjonariusze dawnych służb bezpieczeństwa, którzy przez 17 lat nie chcięli
dopuścić do lustracji i utraty "haków" na polityków-marionetki.
To było systemowo tworzone warunki do wykreowania "bantustanu" nad Wisłą, dla
robienia lewych, czerwonych interesów i udowadnianiu Światu, że ... kapitalizm
się nie sprawdza.
Myślisz, że ta hołota bolszewicka 20 lat temu tak łatwo odpuszczała tematy
klęski bolszewickliego imperium, do którego znowu przyczynili się Polacy ?

  Jarkoni, Komunia Święta i eMule.
zeby o tym wiedziec nie trzeba miec sprawy karnej...
ale o takowej dyskutowac...a ty oskarzasz Jarkoniego o kradziez...to nie
podlega pod kodeks karny?

  CZY NIETOLERANCJA DLA NIETOLERANCJI? NA WIELKANOC
Witaj,
Przepraszam za zwłokę, ale obowiązki...

Napisałeś

> 1. Płynność granic pojęcia "tolerancja" nie musi oznaczać dwuznaczności moralnej

l. Zgadza sie, nie musi ale z reguły oznacza. Tolerujemy kradzież, bo złodziej
biedny ale jak już nie całkiem biedny - to na pohybel go.

> Wskazuje natomiast na silną zależność jego stosowania od kontekstów.

l. A coż to oznacza jak nie wieloznaczność moralną.

> Tak też rozumuje, jak rozumiem, kilku innych dyskutantów.

l. Ich prawo.

> 2. Podobna, a w praktyce nawet ważniejsza, jest sprawa z "nietolerancją dla
> nietolerancji". Co robić w sytuacjach, gdy sprawa przestaje być TYLKO niemiła i
> trudna do zaakceptowania ze względu na różnice poglądów, a staje się GROŹNA?
> Kodeks Karny, przywoływany tu parokrotnie, jest w stanie zaradzić tylko w
> części takich przypadków, zewidencjonowanych i opisanych. Często nie jest w
> stanie dać odpowiedzi jednoznacznej. Na przykład: kiedy kończy się wolność
> słowa, zezwalająca na głoszenie własnych opinii, a zaczyna się nawoływanie do
> przestępstwa? Dość świeży przykład doc. Ratajczaka ("kłamstwo oświęcimskie")
> dowodzi, jak trudno jest osądzić takie sprawy i jak bardzo osąd zależy od
> poglądów osądzającego.

l. Wciąż twierdzę, że temat jest akademicki. Co to znaczy że sprawa przestaje być
niemiła, a staje sie groźna. Czy brawurowy kierowca, który wciśnie Ci sie przed
zderzak jest jeszcze niemiły, czy juz groźny? Czy poglądy Leppera są niemiłe, czy
groźne? Dla Ciebie? A dla jego sympatyków?

> 3. Etyka zamiast tolerancji. Myślę, że to błąd pojęciowy. Są przecież RÓŻNE
> poglądy i systemy etyczne. Jedne z nich mają niejako "zakodowane" w sobie
> tolerancyjne podejście do innych (np. "kochaj bliźniego swego, jak siebie
> samego"), inne - nie.
> Toleracja jest zatem "opcjonalną" częścią etyki.

l. Nie zgadzam się. Powiem wprost. Uważam, że tolerancja bywając pretekstem,
usprawiedliwieniem i wymówką jest groźna, a więc szkodliwa.
Uwazam, że to Twój i moj kodeks moralny powinien decydować o zgodzie lub nie na
pewne rzeczy.
Tolerancja lubi być skodyfikowana (patrz politpoprawnośc, lub prawo np w
Holandii). Tolerancja staje się stylem życia, modą i Złotym Cielcem. Tyle że po
drodze giną wartości podstawowe. Wartości, które wbrew temu co napisałeś sa
wspólne dla wszystkich kultur i systemów. "Miłość do bliźniego jak do siebie
samego" to coś zupełnie innego niż tolerancja. Ja na przykład wobec siebie wcale
nie jestem tolerancyjny.

> Pozdrawiam.

l. Ja takoż.

  Polowaneczko
Gość portalu: obserwator napisał(a):

> co się dziwić prostemu polującemu człowiekowi skoro gro kół

łowieckich zasilają lekarze weterynarii ,
pytanie : ilu jest polujacych weterynarzy i to gro to ile
procent? Bo na 100.212 myśliwych w Polsce, właścicieli firm jest
14.030, rolników posiadających własne gospodarstwo 10.021,
zatrudnionych w sektorze prywatnym 12.025, pracowników ALP
(leśnicy) 10.021, wojskowych i policjantów 5.011, pracowników
naukowych 1.002, młodzieży kształcącej się 1.002, pozostałych
zawodów 20.042 źródło: www.pzlow.pl

>polują głównie w celach kulinarnych ,

a jakże na stronie www.pzlow.pl masz statystyke pozyskanej
zwierzyny, a w roczniku statystycznym zwierzyne w obrocie. Z
tego widać ile jest kulinarnej a ile odsprzedanej.Proste nie?

>rozliczanie odstrzałow i uczciwość tez ma wiele do sarny w
większości chowaja sie garkach ,

tu nie ma wątpliwości, jeśli myśliwy strzeli sarnę mając
zezwolenie na odstrzał sarny i jej nie zgłosi do ewidencji,
tylko "schowa do gara" to jest to kradzież i nalezy to tepić
(zwierzyna strzelona jest własnością koła łowieckiego). Jeśli
strzeli i chce do gara "jak książka pisze", to robi sie protokół
na użytek własny i zanim włoży do gara musi kołu zapłacic za
tuszę. Dzisiejsze ceny skupu dzik 2,50 zł za kg, sarna 9 zł za
kg, jeleń 4 zł za kilogram (takie ceny dostaje koło z punktu
skupu i takie ceny musi muśliwy zapłacic kołu)
Bajdewłejem DLACZEGO U NAS NIE JADA SIĘ DZICZYZNY SKORO ONA TAKA
TANIA Za dzika 2,50 zł/kg!
Jeśli natomiast myśliwy nie ma zezwolenia na odstrzał danej
sztuki (np.stzrelił sarnę, a zezwolenie ma na dzika ) i tą sarne
zpakuje "do gara" to jest to KŁUSOWNICTWO i za to idzie sie do
pierdla.O pozostałych konsekencjach (finasowe) nie wspomnę.

> populacja lisa i jenota nadmiernie sie rozwineła w związku z
nie płaceniem za pozyskana zwierzyne -tak to sie ładnie nazywa -

poplątanie z pomieszaniem. Nigdy nie było zasady płacenia za
lisa czy jenota. dawno temu jak lis na kurtki i papachy były w
modzie to lisów stzrelano dużo, jenotów tyż . Jenot toz to lis
japoński on przyszedł do nas ze wschodu. Są co prawda koła,
które płaca za lisa 10 - 30 zł (znam tylko jedno) ale jest to
ewenement.
Biologicznie rzecz biorąc, to jak te lisy i jenoty mają sie
rozrastac jak od wielu lat stan zwierzyny drobnej notorycznie
spada - co one jedzą? chyba gazete wyborczą!

> A propos skuteczności strzałow to wiele razy miałem okazje
> opatrywać "szkodniki łowieckie" czyli postrzelone psy .

a zawiadomiłeś policję? Dawno temu było pojecie "błąkających
sie psów i kotów" były warunki ograniczające - nie na drogach
publicznych, nie w pobliżu zabudowań, nie w poblizu ludzi - bo
to nie zbłąkane plus do tego wszystkiego ustawowy obowiązek
strzelania - ale ten obowiazek był nałożony nie tylko na
myśliwych, ale i na straż leśną, milicję/policję, strażników
uzbrojonych i innych ( a i tak ciegi zbierali tylko myśliwi)
Przy okazji nie stzrelił lisa , bo nabój drogi, to stzreli psa,
z którego poza kłopotami z miejscowymi nic nie ma? Pomyśl
Później ten "obowiązek" zlikwidowano czyli wogóle nie wolno było
stzrelac jakiegokolwiek psa - i policji nie zwiadomiłeś? Muszą
zrobić dochodzenie - bo to w zwiazku z bezprawnym użyciem broni
palnej!
Od niedawna znowu wprowadzono, ale nie obowiazek tylko możliwość
strzelenia psa, nie każdego w każdym miejscu, nawet nie
zbłąkanego tylko zdziczałego i to w szczególnych warunkach
(polecam lekture ustawy o ochronie zwierząt w całości).
Podniosło sie larum na myśłiwych - tylko jest hak. Brak
definicji zdziczenia. Efekt - główny prokurator łowiecki apeluje
nie strzelać psów - cała Polska opluła myśłiwych , że sobie
ustawe zrobili -jakbyśmy nie mieli czego innego strzelać! No bo
jak sie dobrze ustawe przeczyta i nauczy, to obecnie strzelenie
jakiegokolwiek psa prawie napewno oznacza a)bezpodstawne zabicie
zwierzecia -kodeks karny, bezprawne użycie broni - drugi kodeks,
a jak niedajboże jeszcze małoletni to zobaczy to nastęny artykuł.
Kto chce nie wierzy, zanim dzisiaj myśłiwy stzreli do psa, to
tysiąc razy sie zastanowi, z reguły wogóle nie strzeli.

Chyba wystarczy