Rozwód
Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

>W Niemczech alimenty placi sie i na
> wspolmalzonka po rozwodzie jesli rozwod spowodowal ktorejs ze stron po-
> gorszenie warunkow zycia

w Polsce tez jest taka mozliwosc. Przewiduje ja kodeks rodzinny i opiekunczy.

Alex: roznica miedzy rozwodem a uniewaznieniem malzenstwa jest znaczna, choc ma
charakter formalny. Rozwod oznacza, ze byles kiedys w zwiazku malzenskim.
Uniewaznienie zas, ze w nim nie byles (czyli mozesz jeszcze raz wziac slub w
formie wyznaniowej).

Dziekuje za zwrocenie uwagi nt. radcy prawnego i przepraszam za niedopatrzenie
z mojej strony.

pozdrawiam.

     

  Czy feministki pragną dorównać mężczyznom?
dokowski napisał:

> jurek7 napisał:
>
> > skąd i na jakiej w ogóle podstawie wyszło Ci te 3/5 wynagrodzenia?
>
> ... zwiększa o połowę koszty życia osoby samotnej, z którą mieszka. Ojciec i
> matka powinni mieć takie samo wynagrodzenie za swoją pracę, a więc wychodzi
> podział "zysku": 2/5 + 2/5 + 1/5

hmm... to są tylko Twoje pobożne życzenia. Nie sądzę żeby kiedykolwiek
zmieniono kodeks rodzinny i opiekuńczy w ten sposób, aby można było przyznawać
alimenty według Twojej metody obliczeń.

  alimenty na 21 latka niepełosprawnego w stopniu
W opisanym przypadku o tym, czy pełnoletnia osoba niepełnosprawna
otrzyma alimenty może zadecydować sąd, który weźmie pod uwagę
potrzeby finansowe dorosłego dziecka oraz możliwości finansowe
rodzica/ów. Pozew alimentacyjny należy złożyć w sądzie rejonowym,
odpowiednim ze względu na miejsce zamieszkania pozwanego, albo w
sądzie właściwym ze względu na miejsce zamieszkania osoby
uprawnionej.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy. (Dz. U. z dnia 5 marca 1964 r.) w
Dziale III ( obowiązek alimentacyjny):
Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych
względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się
samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na
pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

  Rewolucja w zasiłkach - zmiany w systemie świad...
Przywalajmy sadownie alimenty bezrobotnym na dwoje dzieci 700 zl, pol roku bez
pracy alimenty rosna.
Potem trudem znaleziona byle robota za 588 netto miesiecznie dalej plac 700 zl
alimentow, dalej dlug rosnie.
A niech se panstwo placi jak takich nedzarzy z ludzi robia.
Walka w sadzie o obnizenie w stosunku do wynagrodzenia to walka na 5 lat a dlug
rosnie. Co ja gadam to walka z wiatrakami.
A kodeks rodzinny i opiekunczy mowi; alimenty ani zobowiazanego ani jego
rodzicow nie powinny doprowadzac do niedostatku. Brednie. Brednie.
A baby zarabiaja duzo wiecej niz Wam sie wydaje.

     

  Rewolucja w zasiłkach - zmiany w systemie świad...
Gość portalu: robi napisał(a):

> Przywalajmy sadownie alimenty bezrobotnym na dwoje dzieci 700 zl, pol roku
bez
> pracy alimenty rosna.
> Potem trudem znaleziona byle robota za 588 netto miesiecznie dalej plac 700
zl
> alimentow, dalej dlug rosnie.
> A niech se panstwo placi jak takich nedzarzy z ludzi robia.
> Walka w sadzie o obnizenie w stosunku do wynagrodzenia to walka na 5 lat a
dlug
>
> rosnie. Co ja gadam to walka z wiatrakami.
> A kodeks rodzinny i opiekunczy mowi; alimenty ani zobowiazanego ani jego
> rodzicow nie powinny doprowadzac do niedostatku. Brednie. Brednie.
> A baby zarabiaja duzo wiecej niz Wam sie wydaje.

  alimenty-pomozcie
wiesz sama jestem w takiej sytuacji tzn przymierzam sie do zalozenia sprawy o
alimenty poniewaz ojciec dziecka nie dolklada sie wcale.wiec kolezanka ma racje
co do adwokata z urzedu,ale zdaje mi sie ze powinnas zlozyc odpowiednie pismo
do sadu o przynanie tego adwokata, jak najszybciej skoro zalozylas juz sprawe
do sadu. jesli dziecko nie zostalo uznane to oczywiscie pozew o ustalenie
ojcostwa i alimenty.jesli jest ojcem dziecka to napewno sie przyzna poniewaz
jesli okaze sie ze nim byl a sie nie przyznal bedzie placil spora sumke za
badania dna. co do alimentuw-oczywiscie na dziecko. ale jest dokladny artykul
141 kodeksu rodzinnego i opiekunczego ze jest taka mozliwosc ze nie tylko
zwruci ci pieniedze za wyprawke i 3 miesieczne utrzymanie ale jesli bedzie to w
pelni uzasadnione jakimis faktami to moze utrzymywac cie dluzej niz 3 miesiace
na sprawe wez wszystkie rachunki kodeks z tym artykulem sciagnij sobie z wp.pl
wpisujac w wyszukiwarce kodeks rodzinny i opiekunczy. pamietaj ze mozesz
zazadac 60% jego pensji na alimenty,jesli oczywiscie jest sam i nie ma dzieci i
zony powodzenia

  zniesienie rozdzielnosci majatkowej u malzonkow?
icia- na prawie rodzinnym nie znam się, ale wydaje mi się, że Kodeks rodzinny i
opiekuńczy przewiduje w trakcie trwania małżeństwa zniesienie wspólności
majątkowej. O zniesieniu rozdzielności nie słyszałam. W przypadku rozwodu
dziecku przysługują alimenty, a myślę, że dobry adwakat mógłby uszczknąc także
coś z majątku odrębnego męża gdyby udowodnił, że żona swoją wyłączną opieką nad
dzieckiem umożliwiała mu powiększania tego majątku odrębnego swoim kosztem
(brak możliwości własnej pracy zawodowej). Poza tym jeżeli rozwód orzeczono by
z wyłacznej winy męża to żona miałaby także prawo do alimentów ( w sytuacji
gdyby znalazła się w niedostatku). Należy pamiętać, że alimenty sąd ustala w
oparciu o potrzeby dziecka i możliwości finansowe zobowiązanego.
Anita- wyślij kumpelę do jakiegos ośrodka pomocy kobietom - tam często
udzielają bezpłatnyvch porad prawnych.
joanna

  Samotna matka a nowe prawo o zasiłku wychowawczym
ninaninanina napisała:
>Panie uprzedzily mnie,iż MOPR moze wystąpić o alimenty,
Kodeks rodzinny nie przewiduje aby "Panie" z MOPSu mogly byc strona wystepujaca
o alimenty

>Panie stwiedziły,że jest
> takie rozporządzenie od stycznia 2005. I co Wy na to?

A my na to, ze podziwiamy Twoja ufnosc w wszechwiedze "Pan" i ze dziwimy sie iz
nie zapytalas, czyje to rozporzadzenie i gdzie ogloszone.

Takie uregulowanie przewidywala nowelizacja ustawy ktora miala wejsc z dn 1
stycznia, a przepis o zasadzonych alimentach mial wejsc z dniem 1 wrzesnia 2005.
"Panie" wyprzedzaja ustawodawce. Szybsze od sejmu ))

Nie ufaj informacjom ustnym. Zloz wniosek, odczekaj, jak odmowia odwolaj sie do
SKO. "Panie" wiedza, ze powiedziec mozna byle co, ale juz piszac odmowe na
zlozony wniosek, podpisujac sie pod decyzja odmowna nie podpisza sie pod byle
czym. Splawily Cie (

Pzdr

  Alimenty od babci z zagranicy.
kammik napisała:
A na twoje dramatyczne "dlaczego???" jest bardzo prosta odpowiedz: poniewaz
> taką sytuację dopuszcza kodeks rodzinny.

Jest to bardzo prosta odpowiedz pojawiająca sie czesto i na tym i na "tamtym"
forum. Ale kwestia czy aby to na co pozwala prawo jest zawsze w pełni moralne.
Czy ojciec, który zablokuje wszystkie decyzje matki np co do wyjazdu
zagranicznego, paszportu, szkoły etc, czyli też wykorzystuje swoje uprawnienia
wynikające z przepisów prawnych, też postepuje prawidłowo i moralnie? ma też
uprawnienia np sprawdzania na co matka wydaje płacone przez niego alimenty. To
też moralne i w porządku?

Tak zawsze pozostaje aktualne, prawo prawem a sprawiedliwość musi być po naszej
stronie.

Zgadzam sie Aniu z Tobą. Ale to jest sprawa pewnych zasad i odpowiedzialności..

  Pomozcie innym...
KRiO - Kodeks rodzinny i opiekunczy /pisze o tym w poprzednim poscie/. Wejdz w
google, wpisz kodeks rodzinny i opiekunczy i przeczytaj Dzial III, Obowiazek
alimentacyjny, art. 128 do art. 144, musisz doskonale znac przepisy na ktorych
bedzie sie opierac Twoja sprawa. Jesli jestes tak dalece niezorientowana, jak
piszesz, to radze wziac adwokata, tylko zadaj prawnikom na tym forum w
oddzielnym watku pytanie "Kto pokrywa koszty adwokata matki/dziecka,/ bo to
Twoje dziecko ma sprawe z ojcem o alimenty za Twoim posrednictwem, na wokandzie
bedzie napisane *Ewa Nowak contra Leszek Nowak - o alimenty**/ na sprawie o
ustalenie alimentow?", mamy tu na forum Szymona i Chrisa -prawnikow, to Ci
odpowiedza.

  wątek z samodzielnej...i co wy na to?????
Szczerze mówiąć też jestem ciekawa wyroku.
Kodeks rodzinny wprowadził obowiązek alimentacyjny w zakresie ograniczonym.
Pasierb może żądać alimentów od żony swego ojca. Stosuje sie tu przepisy o
obowiązku alimentacyjnym między krewnymi.
Czyli małżeństwo z osobą mającą dzieci jest w pewnym sensie podjęciem obowiązku
związanych z wychowywaniem tych dzieci(uczestnictwem w wychowaniu)
Czy to odpowiada zasadom współżycia społecznego?
Wydaje mi sie,że tak. Ponieważ decyzje o małżeństwie jak i rozwodzie podejmuje
się świadomie na dobre i złe.
Maxx,interesuje mnie jeszcze jedna kwestia o kolejności alimentacyjnej. W
pierwszej lini ojciec dzieci, krewni a potem powinowaci. Czy fakt,że autorka
tego postu nie podała dziadków o alimenty może mieć znaczenie dla sądu?

  teściowie żądają "zwrotu" syna
Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy mówi, że można zasądzić alimenty na rzecz rodziców
jeśli ci pozostają bez środków o życia, o obowiązku przejęcia opieki nad
niepełnosprawnym rodzeństwem nie mówi nic.
Skoro ludzi stać na wakacje na Dominikanie to zamiast rzucać się z pretensjami
do starszego syna powinni wynająć opiekunkę czy pielęgniarkę, która odciążyłaby
ich w opiece.
Autorce radzę nie przejmować się, niech narzeczony o załatwi ze swoimi
rodzicami.

  studenckie obozy integracyjne
AAAAAAAAAAAa jeśli chodzi o alimenty, mam kilka nowych wiadomości.W kodeksie
rodzinnym i opiekuńczym nie ma słowa na temat ograniczenia wiekowego, do
którego mozna pobierać alimenty.26 rok życia jest umowny, niezapisany, ale od
takiej decyzji nawet Sędziego można się spokojnie odwoływać.Generalnie rodzice
są zobowiązani utrzymywać dziecko tak długo, dopóki nie jest w stanie się samo
utzrymać.(art 133).Poczytaj kodeks rodzinny i opiekuńczy, znajdziesz parę
ładnych kwiatków.Wejdź na stronę sejmu :www.sejm.gov.pl do działu prawnego i
znajdź odpowiedni kodeks przez wyszukiwarkę.
Powodzenia

  zostawiona z dzidzią:(
zyletk4 - dzieki Tobie zaraz sobie caly kodeks rodzinny i opiekunczy przypomne-
znowu wertowalam przepisy - z dziadkami to jest tak:
obowiazek alimentacyjny obciaza krewnych w linii prostej - i tu tlumacze-
krewnym w linii prostej jest ojciec dziecka, dziadek (babcia) a nawet....
pradziadek,
obowiazek alimentacyjny zobowiazanego w dalszej kolejnosci (w tym wypadaku
dziadkow)powstaje dopiero wtedy gdy nie ma osoby zobowiazanej w blizszej
klejnosci (np. ojciec dziecka by zmarl) albo gdy ta osoba nie jest w stanie
uczynic zadosc swojemu obowiazkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas
potrzebnych srodkow utrzymania jest niemozliwe lub polaczone z nadmiernymi
trudnosciami np. facet nie pracuje, zwial za granice itd- alimenty sa zasadzane
przez sad- wiec polega to na tym ze jezeli z powyzszych powodow nie da sie
uzyskac alimentow od ojca dziecka trzeba po prostu pozwac o alimenty dziadkow

  pigułka "po"
Korek, te dzieci, które tabunami siedza w domach dziecka NIE MOGĄ być adoptowane
ponieważ nie mają uregulowanej sytuacji prawnej, czyli ich rodzice biologiczni
mają prawa rodzicielskie albo pełne albo ograniczone.
To jest jedyny powód takiej sytuacji.
W tej chwili na dziecko uwolnione prawnie czekają masy ludzi. W OAO terminy
kursów są zarezerwowane z rocznym, półtorwrocznym wyprzedzeniem, na dziecko
czekao się kiedys ok 9-10 miesiecy. Teraz idzie to w lata!!
Zeby dzieci nie czekały beznadziejnie na rodziców, a rodzice na dzieci, trzebaby
zmienić kodeks rodzinny i usparwnic uwalnianie prawne dzieci. Na razie
wystarczy, że "matka" raz na pół roku przyjdzie do domu dziecka albo napisze
list i jest to traktowane jako "podtrzymywanie wiezi, rokujące na ponowne
połączenie rodziny"
A trwa to calymi latami, dziecko dorasta, idzie to pracy, a jak w miarę sobie
ustabilizuje sytuację, "mamusia" przychodzi i wyciąga łapę po alimenty.
tak to wyglada.

  alimenty na dorosłego syna
kodeks rodzinny i opiekuńczy mówi na ten temat tak:
Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem
dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że
dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i
wychowania.

podjęcie zatrudnienia oznacza że dziecko może się samo utrzymać. Sam fakt
płacenia za szkołę według mnie nie jest podstawą do przedłużenia obowiązku
alimentacyjnego bowiem dziecko mogło podjąc również naukę bezpłatnie. Według
mnie, nie ma szans na alimenty w takim przypadku.

  alimenty
Alimenty na dziecko rodzic musi płacić co do zasady tak długo, jak
długo dziecko nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie -
art. 133 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i
opiekuńczy (Dz. U. nr 9, poz. 59 ze zm.). Nie ma więc tu żadnej
górnej granicy wiekowej, że alimenty przestają przysługiwać po
ukończeniu 18-stego roku życia czy ukończeniu nauki w liceum. Co do
zasady synowi należą się alimenty. W jednym z orzeczeń Sąd Najwyższy
także stwierdził, że dziecko, które osiągnęło nie tylko
pełnoletność, ale zdobyło także wykształcenie umożliwiające podjęcie
pracy zawodowej, pozwalającej na samodzielne utrzymanie, nie traci
uprawnień do alimentów, jeżeli np. chce kontynuować naukę i zamiar
ten znajduje uzasadnienie w dotychczas osiąganych wynikach - wyrok
SN z dnia 24 marca 2000 r., sygn. akt I CKN 1538/99.
Aby skutecznie wyegzekwować od byłego męża zaległe świadczenie
alimentacyjne, musi Pani udać się z wyrokiem rozwodowym oraz z
napisanym wnioskiem o wszczęcie postępowania egzekucyjnego do
komornika sądowego odpowiedniego rewiru. Wówczas komornik będzie
mógł zainicjować postępownie egzekucyjne i sciągać z dłuznika
zaległe swiadczenie wraz z ustawowymi odsetkami za czas zwłoki.
Pozdrawiam.

  Pomocy!!!- długie...
matka moze zadac od ciebie alimentow.poczytaj kodeks rodzinny i
opiekunczy.rodzice i dzieci sa zobowiazani do wzajemnego alimentowania sie gdy
wymaga tego sytuacja.jest bez znaczenia ze matka kiedys ciebie nie alimentowala-
ten argument nalezalo wowczas podniesc, w drodze powodztwa o alimenty.jest
bzdura ze aliementy dziecko moze brac do 26 roku zycia. taki zapis nie
funkcjonuje w kodeksie rodzinnym. rodzice musza lozyc na dziecko do jego
momentu usamodzielnienia sie, czyli np. podjecia pracy. ale jezeli juz
pracujesz to nie beda na ciebie placic, bo masz wlasne zrodlo utrzymania.
mozesz powolywac sie ze matka dziala wbrew zasadom wspolzycia spolecznego jesli
posiada jakiś majatek, niekoniecznie w postaci srodkow pienieznych, wystarczy
chociazby ze matka jest włascicielem nieruchomosci.co do wysokosci alimentow
mozesz zadac ich zmniejszenia. a jezeli na rozprawe masz 650 km to wystap do
sadu w ktorym toczy sie sprawa , by przesluchano cie w sadzie rejonowym
wlasciwym dla twojego miejsca zamieszkania- nazywa sie to pomoc prawna sadu.
pozdro.

  Niedostatek, co to jest?
Hm...
... na wszystkie powiadasz... Najlepiej przewertować Kodeks Rodzinny i
Opiekuńczy. Podczas takiego przeglądania dowiedziałem sie wielu rzeczy, z
których wcześniej nawet sobie nie zdawałem sprawy.
Przykład: wykładnia prawna zaleca, by nie zasądzać alimentów "do tyłu", bo
alimenty są na bieżące potrzeby. Jak ktoś miał dawniej określone potrzeby, to
mógł wcześniej wystąpić o alimenty... itp.

  pilne pyt-zabezpieczenie alimentów
Dziewczyny, czy ja dobrze rozumiem że na końcu postępowania rozwodowego mogą
być dziecku przyznane alimenty w kwocie większej niż ustalone na razie
zabezpieczenie?
Zabezpieczenie mam ustalone (ojciec i tak go nie płaci), kolejna rozprawa
pojutrze (czekałam od marca) więc ciekawa jestem czy podnosić po raz kolejny
wątek alimentów czy też sprawa jest już definitywnie przesądzona?
Gdzie w prawie jest zapis o tym zabezpieczeniu? Kodeks Rodzinny?

  alimenty przed rozwodem
Wystąp i o alimenty na dziecko i o zaspokajanie potrzeb rodziny. Warto sobie
wydrukować Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy (można znaleźć w necie), przeczytać
uważnie i dowiedzieć się o swoich prawach.
Sąd może zawyrokować min. że wynagrodzenie męża w całości lub części będzie
przekazywane na twoje ręce, jeśli nie zaspokaja on potrzeb rodziny. W kodeksie
jest mnóstwo ciekawych zapisów więc przeczytaj.

Alabama

  Alimenty od krewnych rodziców
Alimenty od krewnych rodziców
www.kobieta.gov.pl/?2,15,225,
Kodeks rodzinny i opiekuńczy w art. 128 stanowi o obowiązku dostarczania
środków utrzymania, a w miarę potrzeby także wychowania, który obciąża
krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Oznacza to, że krąg osób, na których
ciąży obowiązek dostarczania środków utrzymania osobie uprawnionej do
alimentów nie ogranicza się jedynie do rodziców.
Krewnymi w linii prostej będą zarówno wstępni (rodzice, dziadkowie) jak i
zstępni (dzieci, wnuki) oraz rodzeństwo danej osoby.
Taki stan prawny
przewiduje dość szeroki krąg podmiotów, od których można żądać spełnienia
obowiązku alimentacyjnego.

  nie stać mnie na żadne kosmetyki:(((((((
Gość portalu: Marta napisał(a):

> alimenty? bezczelnosc... wystepowac o alimenty, ciagac po sadach Rodzicow,
jak
> sie dupska do roboty nie chce ruszyc...
> Pewnie robota jest, ale nie na miare i aspiracje "ksiezniczki"...
> och, i nawet na kremik na liczka nie ma - tragedia...

chodzi mi po prostu ze jest taka możliwość, choć to lekka przesada zeby
narzekać ze nie ma się na krem....
a tak poza tym to jest takie prawo! przejrzyj sobie kodeks rodzinny, rodzice od
nas mogą rzadac alimentow, my od rodziców, rodzeństwo od nas i na odwrót ale
sytuacje takie dotyczą nie kremów do twarzy czy ciuchów ale np jedzenia lub
utrzymania się albo za nauke

a co do pracy to sie tak nie czepiaj bo u mnie nawet jesli urzad pracy ma kase
to nikt od poł roku mnie nie chce przyjąc na staz a o pracy już nie mówiac :/
a jesli są jakies oferty to np spawacz, mechanik lub elektryk

  Niewierna żona zapłaci 200 tys. za "szkody mora...
U nas jak mąż nie wniesie w ciągu pół roku od urodzenia pozwu o zaprzeczenie ojcostwa to nawet jak będzie miał drużynę piłkarską dzieciaków zmajstrowaną żonie przez "autobus arabów" to i tak w przypadku rozwodu będzie musiał płacić alimenty. To nasz kochany kodeks rodzinny z lat 50.

  Alimenty na dziecko brata
lisbeth25 napisała:
> No i matka dziecka mojego brata wczoraj łaskawie oznajmiła mi, że ma
> zamiar podać mnie do sądu o to, bym to ja odpowiadała za zobowiązania
> finansowe brata i płaciła alimenty, skoro brat się nie wywiązuje.
(...)
> Proszę, pomóżcie. Czy coś takiego jest możliwe?

Tak może o ile egzekucja komornicza alimentów od Twojego brata była bezskuteczna:

Kodeks rodzinny i opiekuńczy.Dział III. Obowiązek alimentacyjny

Art. 128 Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także
środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnym w linii prostej
oraz rodzeństwo.

Art. 129 § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a
wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża
bliższych stopniem przed dalszymi.
§ Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach
odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

Art. 132 Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje
dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy
osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od
niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub
połączone z nadmiernymi trudnościami.

  Alimenty na dziecko brata
black-emissary napisała:
> Poproszę o podstawę prawną :).

Już ją dostałaś - wystarczyło przeczytać:

Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy. Dział III Obowiązek alimentacyjny.

Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.

Art. 129. § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.
§ 2. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

Art. 132. Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.

Tu masz w wersji uproszczonej:
www.serwisprawa.pl/porady_prawne,28,15,alimenty_od_rodziny_ojca_dziecka
Jeżeli ojciec dziecka nie wywiązuje się z obowiązku alimentacji i jeśli egzekucja komornicza nie przynosi rezultatów, to zgodnie z Kodeksem Rodzinnym możesz wystąpić o alimenty na dziecko względem najbliższej rodziny ojca dziecka (jego dorosłych dzieci, rodziców lub rodzeństwa).

  Polećcie dobrego papugę w Legionowie do rozwodu
Ok.
Dlaczego drugie tyle?
Na czysta, ludzka logike to czas, ktory matka poswieca, zwolnienia
ktore bierze tez "kosztuja".
Skoro ja np. ide na zwolnienie, a ojciec dziecka nie to mam tych
pieniedzy mniej. Jesli aj czytam bajki dziecku, zajmuje sie nim
pozostaly czas, gdy dziecko nei jest w przedszkolu, a ojciec nie to
dlaczego ojciec ma placic tylko polowe?
To przewidzial juz kodeks rodzinny i opiekunczy, ze alimenty moga
byc spelnione wlasnie w takim osobistym staraniu. Bo to jest ciezka
praca. Czasem bardzo ciezka.

Aha jesli chodzi o zarobki. Jesli sa 3 osoby to koszt utrzymania na
1 osobe jest nizszy niz jesli sa tylko 2 osoby. ALe tego chyba nei
musze udowadniac.

  ON nalega na ślub po 4 mies znajomości - Dlaczego?
Pokutuje teoria, że to kobiety cisną na ślub, że chcą jak najszybciej i muszą
tak zrobić, żeby facet się zdecydował.
To nie w tym tkwi sedno, ale w tym, że on chce ślubu w ukryciu przed Twoją
rodziną. Postawi ich przed aktem dokonanym i nic nie będą mogli zrobić, choćby
Cię przyprowadził z uzdą w zębach, bo już jesteś "jego".
Jedno Ci powiem: jeżeli facet nie szanuje Twoich rodziców (jacy by nie byli) to
wiej. Jeżeli ma coś tak tajnego do ukrycia, że aż musi się żenić, to dowiesz się
tego prędzej czy później - ale dopiero po ślubie docenisz jego przebiegłość. Jak
np. będziesz płacić jego alimenty...
Poczytaj sobie kodeks rodzinny, dowiesz się ciekawych rzeczy. Np. tego, że
obowiązek alimentacyjny dotyczy nie tylko rodziców-dzieci, ale każdego członka
rodziny, w tym również powinowatych. weszłaś do rodziny - zostajesz w niej na
zawsze, nawet rozwód tego nie przerywa. Pierwsza zona Twojego kochasia może
nawet od Ciebie zażądać pieniędzy na utrzymanie dzieci i SWOJE, jeżeli jest w
niedostatku. Nawet, jeżeli facet Cię zostawi.
Więc dobrze się zastanów, ale nie nad ślubem, tylko nad tym panem. Jakby był
TAKI zakochany, to by zrobił wszystko, żebyś była szczęśliwa, a nie, żeby Cię
zaciągnąć do ślubu, zwłaszcza, że nie palisz się jakoś specjalnie, prawda?
Jeżeli jesteś pełna podejrzeń, to nie jesteś szczęśliwa - to się wyklucza.

  proszę o pomoc-Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
proszę o pomoc-Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
w którym paragrafie i punkcie KRiO jest mowa o tym, że obowiazek wychowania i utrzymania dziecka spoczywa na obojgu rodzicach??? Nie chcę szukac w necie, bo nie wiem czy znajdę aktualne brzmienie, paragrafy itp, a sprawa powazna, bo bedę pisac do Rzecznika Praw Obywatelskich, zastanawiam sie tez nad Rzecznikiem Praw Dziecka. Chodzi o alimenty.
zastanawiam sie czy mogę sie równiez powołać na art Konstytucji RP, w którym jest mowa o równych prawach kobiety i mężczyzny w zyciu rodzinnym, gospodarczym, społecznym. Tyle, że to prawa, a nie obowiązki.

Bedę wdzieczna za pomoc i podpowiedzi

  gdzie szukac pomocy?????
niestety ja tak jak pozwala kodeks rodzinny od prawie 10 lat mam ugode
notarialna z ojcem a teraz niemam rodzinnego bo niemam wyroku sadowego
i szczerze niewierzylam jakos ze tak moze byc bo prawo nie dzila wstecz ale to
niestety w polsce jest mozliwe
okazuje sie ze musze w kazdej sytuacji isc i klamac w sadzie bo on placi czyli
o co pozwac o alimenty ktore mam??

  Alimenty na dorosłe dziecko- prosze o radę
Dziecko nie jest stroną w sprawie rozwodowej, więc nie można
zmieniać orzeczenia w taki sposób, aby zasądzić alimenty od rodziców
na rzecz osoby trzeciej.

Jeśli rodzic wcześniej zobowiązany do płacenia alimentów drugiemu
rodzicowi na rzecz małoletniego dziecka przestanie płacić alimenty
po osiągnięciu przez dziecko pełnoletniości, to dziecko musi
samodzielnie złożyć pozew o alimenty.

Pamiętam któryś odcinek serialu "Sędzia A.M.Wesołowska" poświęcony
takiej sytuacji - tam było bardziej dramatycznie, bo okazało się, że
matka, od której dorosły syn domagał się alimentów wstecz od czasu
osiągnięcia pełnoletniości, jest w terminalnej fazie raka i
wszystkie pieniądze przeznaczała na leczenie. Pani sędzia pouczyła
wtedy chłopaka, że zamiast sądzić się z matką o alimenty, powinien
interesować sie jej stanem zdrowia i raczej starać się jej pomóc z
samodzielnie zarobionych pieniędzy.

Przy okazji - oczywiście kwestie alimentów reguluje kodeks rodzinny
i opiekuńczy, a nie cywilny.

  przymierzam sie do rozstania
lena575 napisała:

> A niby dlaczego?

Dlatego Leno, że w Polsce Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy stwierdza wyraźnie: Wysokość alimentów zależna jest wyłacznie od dwóch czynników 1.usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, 2. możliwości zarobkowych zobowiązanego. Za potrzeby usprawiedliwione sąd na pewno nie uzna lekcji tenisa czy jazdy konnej, bo nie są to wydatki typowe dla przeciętnej rodziny. Nie uzna też wczasów na Karaibach. W praktyce uznaje potrzeby minimalne. Zaś co do możliwości zarobkowych zobowiązanego do alimentacji, jest rzeczą oczywistą, że np. sprzątaczka nie ma możliwości zarobienia 3000 tys. netto miesięcznie i również dla sądu jest to sprawa oczywista. Natomiast skoro syn jest pełnoletni odpada "zajmowanie się nim" jak nieletnim, czyli w jęz. prawniczym sprawowanie osobistej pieczy. I jeszcze jedno - sąd może przyznać alimenty maksymalnie w wys. 60% zarobków zobowiązanego, czyli w tym przypadku trochę więcej niż 1000 zł.

  Kodeks rodzinny - interpretacja przepisów
Kodeks rodzinny - interpretacja przepisów
Przez dwa lata myślałam ,że prawa rodzicielskie mymy oboje, ale
okazuje się że chyba jednak nie. Dwa lata temu mieliśmy rozprawę o
ustalenie ojcostwa i alimenty. W związku z powyższym dotyczy nas
art.93 ust. 2
" Jednakże w razie sądowego ustalenia ojcostwa władza rodzicielska
przysługuje ojcu tylko wtedy, gdy przyzna mu ją sąd w wyroku
ustalającym ojcostwo. Sąd opiekuńczy może ojcu przyznać władzę
rodzicielską także po ustaleniu ojcostwa."

Po rozprawie jak każda występująca dostałam protokół z rozprawy,
który jest jednoznaczny z wyrokiem, w którym takiego zapisu nie ma.
Zastanawiam się czy jdnak nie było odrębnego postanowienia sądu? A
jeżeli był to jak do niego dotrzeć? Chcę wiedzieć czy on ma te prawa
czy nie? Moja znajoma twierdzi (konczy aplikację sędziowską, że nie
ma ich in nie mam się niczym przejmować i spać spokojnie. Ale jak
np. takie rzeczy udowodnić np w urzędach? Przecież nie będę biegać z
wyrokiem i kodeksem? A może jednak jestem zdana na jego niełaskę
nawet jak nie będzie miał on przyznanych tych praw rodzicielskich?

Dziewczyny jak myślicie?

Pytanie mam też o komornika, Potrzbowałabym jego nr dowodu itp - czy
ja mogę to jakoś zdobyć w urzdzie? Bo prawdę powiedziawszy nie wiem
zbyt wiele o nim w chwili obecnej - mieszka gdzieś w irlandii, nie
znam adresu, nie wiem gdzie pracuje. Znam jego adres zameldowania,
datę urodzenia.. ale nic poza tym. Czy komornik ma jakies szanse aby
to ustalić?

  Wybór studiów ze względu na utrzymanie się
Za samodzielnego finansowo możesz zostać uznany wyłącznie wtedy, gdy w 2008 zarabiałeś miesięcznie ok. 1160 PLN (netto), a w tym roku - ok. 1260 PLN (też netto) - teraz nie mam dokładnych danych, ale coś koło tego. Od 1 stycznia 2010 roku najprawdopodobniej będzie to ok. 1370 PLN (takie są zapowiedzi na temat wysokości płacy minimalnej). I od razu wyjaśnienie - nie wierz w głosy typu "zależy od uczelni" - to kwoty wynikające z art. 179 ust. 5 Ustawy, więc obowiązują wszędzie.

Obowiązki Twoich rodziców wynikają z ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy, zakładającego solidarność członków rodziny i wzajemne obowiązki jej członków. W Twoim przypadku potrzeby najprawdopodobniej zostałyby skutecznie zabezpieczone przez alimenty zasądzone przez Sąd Rodzinny.

  Jak mam wytłumaczyć to 5 letniemy dziecku?
> Jeżeli alimenty wynikają z pokrewieństwa, a nie władzy
> rodzicielskiej, to dlaczego biologiczni rodzice (spokrewnieni)
> dzieci adoptowanych przez rodziny adopcyjne, nie mają wobec nich
> (swoich biologicznych dzieci) obowiązku alimentacyjnego?

Bo przysposobienie dziecka to zupełnie inna sytuacja prawna - wtedy
ulega "zatarciu" biologiczne rodzicielstwo - zostaje zmieniony akt
urodzenia, w którym figurują rodzice adopcyjni a nie biologiczni. W
związku z tym wszelka odpowiedzialnośc za dziecko - w tym za jego
utrzymanie - spoada na rodziców adopcyjnych, więc Ci biologicznie
pokrewni są z tego obowiązku zwolnieni.

Poza tym prawa rodzicielskie odnoszą się do podejmowania decyzji
dotyczących dziecka a nie do kwestii jego utrzymania.
Nie mamy co dyskutować w kwestii tego, że ojciec biologiczny nadal
jest obciążony alimentami mimo pozbawienia/nie nadania władzy
rodzicielskiej - wystarczy sobie poczytać kodeks rodzinny i
opiekuńczy.

  wyrzucanie żony na bruk
Chcę uściślić kwestie prawne.
On jest właściclem mieszkania bo kupił je przed śłubem i on fuguruje
w akcie notarialnym, zameldowanie bądź jego brak nie ma
najmniejszego znaczenia, miałaby do mieszkania jakieś prawa gdyby
zdołała go nakłonić by wniósł je do wspólnoty majątkowej - aktem
notarialnym. Może ewentualnie ubiegać się o zwrot nakładów, ale
jeśli nie ma rachunków to będzie ciężko. Jakby zdecydowała się na
rozwód może ubiegać się o alimenty od męża z racji pogorszenia stopy
zyciowej, kodeks rodzinny znam słabo, ale taką możliwośc na pewno ma.

  co bedzie jak bede ojcem?
Kodeks rodzinny i opiekunczy
Art. 67. Jeżeli dziecko urodziło się po upływie sto osiemdziesiątego dnia od
zawarcia małżeństwa, a przed upływem trzechsetnego dnia od jego ustania lub
unieważnienia, obalenie domniemania ojcostwa może nastąpić tylko przez wykazanie
niepodobieństwa, żeby mąż mógł być ojcem dziecka.

Art. 68. § 1. Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem sto osiemdziesiątego
dnia od zawarcia małżeństwa, do obalenia domniemania ojcostwa wystarcza, jeżeli
w procesie o zaprzeczenie ojcostwa mąż złoży oświadczenie, że nie jest ojcem
dziecka.

§ 2. Jeżeli jednak mąż obcował z matką dziecka nie dawniej niż w trzechsetnym, a
nie później niż w sto osiemdziesiątym pierwszym dniu przed urodzeniem się
dziecka albo jeżeli zawierając małżeństwo wiedział, że żona jest w ciąży,
obalenie domniemania ojcostwa może nastąpić tylko wtedy, gdy zachodzi
niepodobieństwo, żeby mąż mógł być ojcem dziecka.

Dziecko się z głowki kapusty nie bierze, obyś mial jak najwyzsze alimenty za
Twoj brak odpowiedzialnosci za wlasne czyny!!

  alimenty / podział majątku - proszę o pomoc
Ojjj, Tri. No jaja sobie robisz.
Na zasadzie odwrotności, mozna zastosowac rozwiązanie poprawne prawnie,
literalnie potraktowac kodeks rodzinny i zrobic tak: matka stara się o
maksymalnie najwyższe alimenty na dzieci. Nawet jak dostanie minimum, to w sumie
wyjdzie to 1200. A nie wiemy ile ojciec zarabia. Moze takze wydac na adwokatów ,
a potem na komorników, aby jej mąż spłacił połowe wartosci domu, ewentualnie ona
zaciągnie kredyt aby go spłacic (im większy kredyt, tym wieksze odstetki, tym
wieksza strata z p. widzenia dzieci - rozumując w Twój że sposób).Zatem , ani
wzięcie adwokatów i nasłanie komorników, ani wzięcie większego kredytu przez
autorke postu nie zmniejszy straty dzieci. mało tego, i co najwazniejsze, jest
duze ryzyko, ze jesli sie nie dogadają to wstąpią na ścieżke formalną trzymając
sie prawa literalnie, w skutek czego popsują ostatecznie między soba stosunki.
A więc w ostatecznym rozrachunku wybiorą wieksze zło i ponioswa większe straty.
Pod kazdym względem. Zarówno moralnym jak i finansowym.

  zabezpieczenie dziecka
"Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także
środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej
oraz rodzeństwo.

Art. 129. § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a
wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża
bliższych stopniem przed dalszymi."
-kodeks rodzinny i opiekuńczy

Jeśli ojciec będzie w ciężkiej sytuacji i założy sprawę o ustalenie ojcostwa i
alimenty dla siebie to jest ryzyko,ze każą dorosłemu dziecku płacić...

  alimenty od mamy?
To ja mam chyba całkiem inne kodeksy. Po pierwsze jest oddzielny kodeks cywilny
i oddzielny rodzinny i opiekunczy. Po drugie żaden z nich nie okresla granicy
wieku alimentowanego, obowiazek alimentacyjny rodziców trwa do chwili, kiedy
dziecko nie jest w stanie utrzymac sie samodzielnie. 25 lub 26 lat to sa granice
wieku wzięte z przepisów ubezpieczeniowych i dotyczących świadczeń socjalnych
(np. zasiłków i rent). Może więc byc tak, że obowiązek alim mozna uznac za
wygasły w stosunku do 18 latka, który podjął pracę zarobkową. Można tez orzez o
wygasnięciu w stosunku do 18 latka który nie pracuje i sie nie uczy a prowadzi
hulaszczy tryb życia, albo w mozole zaocznie pobiera nauki na poziomie II klasy
gimnazjum. Może byc jednak tez tak, że obowiązek będzie trwał do 25 rokużycia
jesli dziecko (wtedy juz dorosłe) konsekwentnie i systematycznie sie uczy i
kończy studia dzienne, ale już nie należą sie alimenty (można orzec wygasnięcie)
jesli delkwent ma 25 lat i owszem studiuje, ale na piatym z kolei kierunku. Może
być tez tak, że obowiązek alimentacyjny będzie trwał w stosunku do 40 latka -
który jest niepełnosprawny i niigdy nie będzie w stanie sie faktycznie
usamodzielnić.

  Dlaczego nie wolno mi myśleć "jakoś to będzie"?
Przepis prawny?
Proszę:
Kodeks rodzinny i opiekunczy
Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych
względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się
samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na
pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń
alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

Może to więc dotyczyć nie tylko studentów studiów dziennych, ale i
np. studentów zaocznych tylko dorabiających. Jesli dziecko sie uczy,
a nie lezy i dlubie w nosie, to na 99% dostanie alimenty po 18 roku
zycia.

Dla mnie podstawa to zapewnienie mojemu dziecku tego, co zapewnili
mi moi rodzice - czyli bazy w postaci dobrych studiów (wędki innymi
słowami), która pozwoli mu radzić sobie w dorosłym życiu bez mojej
pomocy.
Mam jednocześnie nadzieję, ze bedzie podobnie do mnie dazyl jak
najszybciej do samodzielnosci.

> Dotąd myślałam, że obowiązek alimentacyjny wobec studiujących
> dzieci dotyczy tylko rodziców, którzy z racji rozwodu i tak
> płacili wcześniej alimenty

Źle myslałas.
O alimenty dziecko moze pozwac swoich nierozwiedzonych rodzicow,
jesli ci nie zapewniaja mu srodkow na utrzymanie.

  800 zł pensja i 500 zł na alimenty??? Pomocy
800 zł pensja i 500 zł na alimenty??? Owszem
furkotka napisała:

> Teraz ona wniosła sprawę do Sądu o alimenty w
> wysokości 500 zł ! Czy Sąd moze przyznać jej rację, mimo że mój brat zarabia
> 800zł miesięcznie ???

Może.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Art. 135 par.1:
"Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb
uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych _możliwości_ zobowiązanego."

(Podkreślenie 'możliwości' moje)

Polecam: www.ojcowie.pl/forum/

Pozdrowienia

  Sprawdziłam stan konta po wypłacie i będę ryczeć
Nie ma, jeśli się uczy. Sprawdź kodeks rodzinny i opiekuńczy. Oczywiście to
chore, żeby pozywać własnych rodziców o alimenty, ale KRiO reguluje takie sprawy
w sytuacji, kiedy więzi rodzinne nie regulują ich w naturalny sposób.
W życiu nie wzięłabym od studiującego dziecka kasy na jedzenie i czynsz.

  podwyższenie alimentów???pomózcie!!!
Pan Der1974
Widze, ze sie zabrales metodycznie do sprawy rozwodu )))) Kodeks rodzinny i
opiekunczy wraz z komentarzem i linia orzecznictwa!
Ciekawe czym Małzonka odpowie na to wszystko, zapowiada sie ciekawie ))))
Pisz koniecznie
Na marginesie ile razy tutaj wejde (raz na pol roku) dziekuje Bogu Najwyzszemu
ze nigdy nie dalam sie nabrac na takie pierdoly jak milosc itp
Gdybym sie zabawila na boku a Pan MAz mnie nakryl i polecialby z tym do sadu to
jeszcze byc moze musialabym utrzymywac Pana Meza czyli placic mu alimenty
W swojej praktyce zawodowej mialam taka sytuacje ze zona ustawiona zawodowo i
finansowo (prawnik) blagala na kolanach gdzie mogla tylko po znajomych zeby
zalatwic prace Panu Mezowi i zapewne uwolnic sie od ciezarow na jego rzecz.
Pan MAz ( byly dziennikarz)popracowal mc probny ulatniajac sie ku jej rozpaczy.
Boze jeszcze raz Ci dzieki

  mam do Was pytanie jakie alimenty otrzymujecie
Co do 50%
W to wliczany jest również czas przeznaczany na opiekę nad dzieckiem. Jeśli z
eksem opiekujecie się dziećmi wspólnie i spędzacie z nimi tyle samo czasu i
wkładacie w to jednakowo wiele, to dopiero wtedy alimenty można dzielić 50-50.
Za Chalsią powtórzę - poczytaj kodeks rodzinny.

  alimenty - inaczej (dłuuuugie)
> uzupelnisz swoje braki budzetowe.Na utrzymanie dzieci po rozstaniu
> lozy sie w 50%

BZDURA.
Ja po prostu mam dośc czytania takich bzdur, które nota bene same kobiety piszą.
Poczytaj sobie kodeks rodzinny.
Nigdzie nie jest prawnie określone jaki % podział kosztów utrzymania między
rodziców ma być. To, że sporo sądów tak zwyczajowo postępuje, nie oznacza, że
tak jest. Bo jest też na tym forum sporo mam, które dostają ponad alimenty
stanowiące ponad 50% kosztów utrzymania - bowiem ich wkład osobisty został
(zgodnie z prawem) zaliczony jako wkład w utrzymanie i wychowanie dziecka.

  Mam straszne wyrzuty sumienia.
Napisz prosze, ze zartujesz!
A syn czyim jest dzieckiem?
Tylko Twoim?
Ma takie samo prawo do bycia finansowanym przez ojca, jak inne jego dzieci.
Takie sa przepisy. A Twoj Ex ma za...ny OBOWIAZEK! lozyc na uczace sie dziecko.
Istnieje cos takiego, jak kodeks rodzinny i tam niech sobie zajrzy Ex-maz z
obecna zona.
Skoro sad podwyzszyl alimenty, to uznal to za zasadne i mozliwe, biorac pod
uwage dochody i mozliwosci zarobkowania ojca.
Jestes az za bardzo ludzka, bo sie dajesz wmanewrowac w poczucie winy, ktore nie
Ty powinnas miec w tej sytuacji. I wyrzuty sumienia tez nie Ty.
Na dziecko łożą OBOJE rodzice.

  uznanie ojcostwa a prawa rodzicielskie?
A i owszem próbować warto ale jak zapadnie wyrok to koniec . Musiałaś mieć
bardzo przychylnie nastawiony Sąd i...bardzo dobrze, życzę tego również w
ewentualnej przyszłości .
Moja sprawa była dość skomplikowana + irracjonalne zachowanie Pana Tatusia co
zmusiło mnie do zatrudnienia adwokata i również samodzielnego przekopania się
przez Kodeks Rodzinny żeby być przygotowanym na wszystkie ewentualności a to
wszystko sprawiło że orientuję się w temacie. Mimo że osiągnęłam cel tzn. niezłe
alimenty, moje nazwisko i pozbawienie praw to adwokat uprzedził mnie że jeżeli
Tatusiek sie uprze i wniesie do Sądu najpierw o widywanie się z dzieckiem potem
o częściowe przywrócenie praw (wykaże że się stara, interesuje się dzieckiem
itp.jednym słowem zrobi dobre wrażenie na Sadzie) to Sąd ma podstawy żeby
przychylić się do jego wniosku, niestety . I o ironio zrobi to dla dobra
dziecka. Pozdrawiam

  Pozew o rozwód
ja tak w kwestii formalnej:
Kodeks Rodzinny
"Art. 60. [Obowiązek alimentacyjny] § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie
został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w
niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania
środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom
uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego."

A więc bez orzekania o winie można wnosić o alimenty "na siebie". Jednakże cala
kwestia dotyczy i tak 5 lat po rozwodzie, w wyjątkowych wypadkach jeszcze pieć
do tego....

  Ojciec, który nie płaci alimentów.
camel_3d napisał:

> nawet gdyby pan zarabial 100.000 to alimenty powinny byc na dziecko a nie na
> zone. Dziecko nie potrzebuje 5100 / miesiac.
> ani na utrzymanie ani na zycie.. chyba za placi 24 za ochrone i kierowce.
>

zamiast pieprzyc od rzeczy, to poczytaj lepiej kodeks rodzinny. Żona w określonych w ustawie przypadkach ma prawo do alimentów.

  stypendium socjalne - naliczanie
a ja powtórzę dalej, Reo nie mieszaj w głowie. Wróćmy do głównego
postu - student chce stypendium bo mieszka w jednym z mieszkań z
jednym rodzicem i chce tylko jego dochody wykazać we wniosku
stypendialnym, uważając że drugi rodzic mieszkając w innym
mieszkaniu nie stanowi wspólnego gospodarstwa domowego. Jest jednak
cos takiego jak kodeks rodzinny, który mówi o obowiązku utrzymywania
dzieci do czasu usamodzielnienia się, w tym wypadku do ukończenia
studiów. Autor postu nie wpomina nic o alimentach - odrębny adres
jego z rodziców nie zwalnia go od utrzymywania dziecka na studiach.
I jeśli nie chce dobrowolnie utrzymywać studenta student jest
zobowiązany wystąpić o alimenty - i tutaj tylko sąd może zwolnic
rodzica od płacenia alimentów a nie komisja stypendialna. W
pierwszym rzędzie to rodzice muszą utrzymać dziecko, potem można
wystąpić o pomoc materialną.A jeśli student odziedziczył mieszkanie
i mieszka oddzielnie pod innym adresem niz rodzice czy to oznacza że
dochody rodziów nie sa brane pod uwagę? Bo to nie jest już wspólne
gospodarstwo?Bo nie mieszkają razem? Na pewno dziekanat zażąda
zaświadczeń o dochodach rodziców.

  Ostatnia pizza u Joanny
może mało kogo stać na pizze
z prostej przyczyny?:

"Znowelizowany kodeks rodzinny pozwoli na podstawie badań DNA unieważnić uznanie
ojcostwa nawet po latach. Wielu formalnych ojców liczy na pozbycie się tego statusu

* Lawina odwołań ojcostwa?
* Liczy się wynik DNA, a nie dobra wola ojca

Kończy się konsultowanie radykalnych zmian w kodeksie rodzinnym. Jedna z nich
przyjmuje zasadę, że o ojcostwie ma decydować związek biologiczny z dzieckiem, a
nie dobra wola ojca.

Może się okazać, że ojcowie, którzy swego czasu uznali dzieci za swoje, czy to w
błędnym przekonaniu, czy nawet świadomi, że tak nie jest, będą się teraz z tego
wycofywać.

Oddajcie alimenty" (...)
www.rp.pl/artykul/126021.html

  Protest przeciwko abp. Sławojowi Głódziowi
gonić oszustki! z torbami je!
gonić i piętnować!!

"Znowelizowany kodeks rodzinny pozwoli na podstawie badań DNA unieważnić uznanie
ojcostwa nawet po latach. Wielu formalnych ojców liczy na pozbycie się tego statusu

* Lawina odwołań ojcostwa?
* Liczy się wynik DNA, a nie dobra wola ojca

Kończy się konsultowanie radykalnych zmian w kodeksie rodzinnym. Jedna z nich
przyjmuje zasadę, że o ojcostwie ma decydować związek biologiczny z dzieckiem, a
nie dobra wola ojca.

Może się okazać, że ojcowie, którzy swego czasu uznali dzieci za swoje, czy to w
błędnym przekonaniu, czy nawet świadomi, że tak nie jest, będą się teraz z tego
wycofywać.

Oddajcie alimenty" (...)
www.rp.pl/artykul/126021.html

  Jeżeli ktoś mi powie...
Skoro jestes po spotkaniu z adwokatem, to wiesz, za jaki okres i w ciagu
jakiego czasu mozesz wystepowac o zalegle alimenty, zeby nie bylo
przedawnienia.

Dla tych, ktorze /raczej ktore/ nie wiedza = poczytajcie kodeks cywilny - czesc
kodeks rodzinny i wychowawczy.

Argumentowac w sadzie nalezy :
-zaleglymi oplatami za ten czas, ktore nie zostaly uiszczone, bo nie mialas z
czego, bo tata nie dawal i teraz musisz te kwote uiscic. Dobrze by bylo, gdybys
miala na to dowody. Albo dowody na to, ze musialas zrezygnowac z czegos dla
dziecka i ono przez to cos stracilo.

  "Superojcowie"
dostal wezwanie na przesluchanie w sprawie niealimentacji i chyba sie
przestraszyl bardzo bo natychmiast wyslal do komornika 30zl z tego dostalam w
piatek przed wigilia 20zl i 80 gr!! tak duzo ze nie wiedzialam na co to wydac..
a co tak naijbardziej go zaskoczylo to to ze 6 grudnia odbyla sie sprawa o
alimentacje przez jego nowa zone jego dzieci.Powiem wam ze byla zaskoczona tym
ze to ona moze placic stanela taka oniesmielona i placzliwym glosem rzekla.. nie
wiem prosze wysokiego sadu co a tu wogole robie i czy powinnam tu stac za ta
barierka? sad odpowiedzial kodeks rodzinny przewiduje taka mozliwosc ze moze
pani placic alimenty na pasierby kiedy to ojciec tego nie robi badz tez nie moze
.. zonka.. ale to nie moje dzieci i dlaczego mam placic.. sad.. a czemu
podatnicy to robia? dobre pytanie czemu pani z kiosku pani z apteki czy pan
dozorca. Odczytanie wyroku za tydzien

  alimenty od dziadkow
Tak, jest możliwe domaganie się alimentów od dziadków. Podaję podstawę prawną:
ustawa "Kodeks rodzinny i opiekuńczy" z dnia 25 lutego 1964 r. (Dz. U. z dnia 5
marca 1964 r. z późniejszymi zmianami)
Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także
środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej
oraz rodzeństwo.
Art. 129. § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a
wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych -
obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.

W art. 128 "krewni w linii prostej" to zstępni (czyli rodzice, dziadkowie) i
wstępni (czyli dzieci i wnuki). Rodzeństwo to krewni w linii bocznej.
Z art. 129 wynika, że w pierwszej kolejności alimenty mogą być dochodzone od
rodziców i dziadków ("zstępni"); jeśli nie ma takiej możliwości to od dzieci i
wnuków ("wstępni"); jeśli i takiej możliwości nie ma, to od rodzeństwa.
Oczywiście w przypadku małego dziecka są tylko "zstępni", czyli rodzice i
dziadkowie. Jeśli zatem od ojca nie można z jakichś przyczyn wyegzekwować
alimentów, to sądownie można się ich domagać od dziadków.

  do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II?
chudyy napisał(a):

> Gość portalu: Andrzej napisał(a):
> > Jest jeszcze zabawny przepis prawa rodzinnego, na podstawie którego sąd mo
> że
> > zasądzić od ojczyma na rzecz pasierba alimenty. I to bez adopcji i niezale
> żnie
> > od tegfo, czy płaci ojciec biologiczny!
>
> jesteś pewien, że nie trzeba najpierw przysposobić dziecko? Z tego co mi wiadom
> o
> to na przykład dzieci z poprzednich związków nie liczą się przy dziedziczeniu
> jeśli nie były przysposobione.
> kłaniam się

Ave,
aby nie być gołosłownym zacytuję przepis (kodeks rodzinny i opiekuńczy):

art. 144. § 1. Dziecko może żądać świadczeń alimentacyjnych od męża swojej matki,
nie będącego jego ojcem, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego.
Takie samo uprawnienie przysługuje dziecku w stosunku do żony swego ojca, nie
będącej jego matką.
§ 2. Mąż matki dziecka, nie będący jego ojcem, może żądać od dziecka świadczeń
alimentacyjnych, jeżeli przyczyniał się do wychowania i utrzymania dziecka, a
żądanie jego odpowiada zasadom współżycia społecznego. Takie samo uprawnienie
przysługuje żonie ojca dziecka, nie będącej matką dziecka.
§ 3. Do obowiązku świadczeń przewidzianego w poprzedzających paragrafach stosuje
się odpowiednio przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi.

Jak widać nie jest potrzebna adopcja.
Andrzej

  Co zrobić z moją teściową?
Sorry dziewczyny, ale rodzice mają obowiązek alimentacyjny w stosunku do studiujżącego dziecka-tzn takiego które nie może utrzymać sie samodzielnie( a na pewno nie może studiujące dziennie)-art.133 kro(kodeks rodzinny i opiekuńczy) i twój jeszcze nie mąż ma pełne prawo wystąpić do sądu o alimenty. Ludzie takie jest prawo i jak ma się prawo do czegoś to można z tego korzystać! I nie ma znaczenia że macie dziecko.A smutna prawda jest taka że z rodziną to się najlepiej a zdjęciu wychodzi..Skoro nie da się polubownie załatwić sprawy, to trzeba skorzystać z pomocy sądu. Pozdrawiam-Kasia

  niepełnosprawna studentka
1. czy taka osoba jak ja moze dostac stypendium socjalne na uczelni?
Informacje o zasadach otrzymywania stypendiów socjalnych powinna Pani otrzymać
w swoim dziekanacie. Proszę też zapoznać się z informacjami na ten temat:
www.menis.gov.pl/szk-wyz/sprawy_studenckie/zmiany_2005.php
2. czy mogę jakoś zmusić moją rodzinę do wykazania sie z dochodow?
(prowadza
dzialalnosc gospodarcza i odmawiaja wspolpracy)

A zastanawiała się Pani nad złożeniem w sadzie sprawy o alimenty:
USTAWA z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy.
Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem
dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że
dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i
wychowania.
Art. 135. § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych
potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
§ 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest
jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także, w całości lub w
części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie

Obawiam się że bez współpracy rodziny nie zdobędzie Pani dokumentów.

3. czy jesli pracuję to ZUS zabierze mi rentę?

niekoniecznie – zasady zawieszania renty socjalnej znajdzie Pani na stronach
ZUS:
www.zus.pl/swiadcze/emer015.htm
fakt że osoba pracuje nie znaczy automatycznie ze ZUS cofnie jej orzeczenie o
niezdolności do pracy, natomiast ZUS może wezwać osobę na komisje lekarską i
ponownie ocenić stan zdrowia.

  Alimenty od niepełnosprawnej na ojca??
Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym Ustawa z dnia 25 lutego
1964 r.obowiązek dostarczania środków utrzymania oraz wychowania
obciąża krewnych w linii prostej. Wynika z tego obowiązek
alimentacyjny zarówno rodziców na rzecz dzieci oraz także dzieci na
rzecz swoich rodziców. Najpierw o alimenty rodzice powinni się
zgłosić o alimenty od swoich małżonków, a potem od swoich dzieci.

Rodzice mogą domagać się alimentów od pełnoletnich dzieci. Powstanie
obowiązku alimentacyjnego względem rodziców jest uzależnione od
zaistnienia określonych przesłanek.Przesłanki te to:
- po stronie rodziców - stan niedostatku.
- po stronie dzieci- możliwości zarobkowo – finansowe, aby spełnić
nałożony na nich obowiązek.
Niedostatek to stan, w którym rodzice nie są w stanie zaspokoić
wszystkich, lub nawet części, swoich uzasadnionych potrzeb. Sąd
badając, czy rodzice znajdują się w niedostatku musi stwierdzić, że
potrzeby rodziców muszą być zaspokojone przez alimenty.

Dzieci natomiast muszą mieć możliwości zarobkowo – finansowe, aby
móc płacić nałożone na nich alimenty.
Na możliwości zarobkowe składają się:
-wynagrodzenie z pracy zarobkowej,
-premie, dodatki do wynagrodzenia
-rentę,
-emeryturę,
-odsetki z akcji,
-akcje zgromadzone na funduszach bankowych,
-wszelkie inne dochody.
Aby sąd zasądził alimenty względem rodziców przesłanki niedostatku
rodziców i możliwości zarobkowych dzieci muszą zostać spełnione
łącznie.
Obowiązek alimentacyjny może być wykonywany poprzez dostarczanie
pomocy materialnej(żywności,ubrań,leków,opału)zamiast świadczeń
pieniężnych.

Niezgodność alimentacji można określić, kiedy rodzice nie
interesowali się swoim dzieckiem przez całe życie, a nawet opuścili
je.
W takim przypadku dziecko może podnosić, że roszczenie rodzica o
alimenty stanowi nadużycie przysługującego mu uprawnienia. Domaganie
się bowiem przez niego alimentów jest sprzeczne z zasadami
współżycia społecznego.
Z powyższego wynika, ze o obowiązku alimentacyjnym decydują dwa
podstawowe warunki- możliwości finansowe jednej strony oraz
faktyczny niedostatek oraz zasadność drugiej. Niepe łnosprawnośc nie
jest tu kryterium.

Podstawa prawna:
- USTAWA z dnia 25 lutego 1964 r.Kodeks rodzinny i opiekuńczy.

  Alimenty na meza.
lomasinahimana napisała:

> Ten post zamiescilam takze na forum kobieta.
>
> W skrocie wyglada to tak: zostawilam meza i wystapilam o rozwod. Maz nie
> chcial sie zgodzic i robil cyrki, wywlekal intymne sprawy w sadzie. Chcialam
> jak najszybciej zakonczyc sprawe rozwodowa bez prania brudow, wiec popelnilam
> blad i nie walczylam, teraz odczuwam tego konsekwencje. Orzeczono rozwod z
> mojej winy, mimo, ze maz do konca sie na niego nie zgadzal. Po pewnym czasie
> pomyslalam, ze oprzytomnial, pogodzil sie, ze nie bedziemy razem juz nigdy i
> pol roku pozniej sie z nim skontaktowalam. Chcialam sie dowiedziec, co
> slychac, jak zyje - w koncu troche razem przezylismy i nie jest mi
> czlowiekiem zupelnie obojetnym. Od nowa zaczal podchody, chcial sie spotkac,
> zaczelismy pisac do siebie maile - jak starzy znajomi. Kiedy sie dowiedzial,
> ze mam kogos i nie wrocimy do siebie na pewno juz nigdy, zmienil ton. Podal
> mnie o alimenty. Zasadzono mi 250 zl. Placilam 4 miesiace. Teraz zaszlam w
> ciaze i zaczynaja sie nowe wydatki. Na razie na lekarza (prywatne wizyty), a
> potem wiadomo, ze bedzie ich coraz wiecej. Czy jesli teraz wyjde za maz i
> zrezygnuje z pracy, moj maz bedzie musial placic na mojego eksmeza? Z bylym
> mezem nie mam dzieci.

Jeżeli pozwany nie zgadza sie na rozwod, to jedyną istniejaca prawnie
mozliwoscią udzielenia rozwodu(Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy) jest rozwod z
orzeczeniem o winie powoda. Orzekani bez ustalania winy lub z winy obojga
małżonków jest możliwy tylko wtedy, gdy rozwodu chcą zarówno powód, jak i
pozwany.
Alimenty na byłego współmałżonka mogą zostać zasądzone, gdy temu
współmałżonkowi na skutek rozwodu znacząco pogarsza się strona finansowa, tzn.
pozostaje on bez pracy, do czasu podjęcia pracy lub zawarcia przez pozwanego
nowego zwiazku małżeńskiego, który znosi obowiązek alimentacyjny powoda.
Proszę nie mieć pretensji do Sądu, który rozpatrzył Pani powództwo pozytywnie,
rozwiązując Państwa małżeństwo.
Ze względu na zmianę Pani sytuacji życiowej (ciąża) może Pani wystąpić do
właściwego Sądu o umorzenie alimentów.

  Pomozcie innym...
W tym przypadku uzasadnienie duzych wydatkow nie jest latwe, male dziecko ma
malo zajec dodatkowych, jeszcze nie chodzi na zadne kursy..., ale moze miec
opiekunke, ktora je rehabilituje. Wydaje mi sie, ze przy tak duzych zarobkach
ojca powinnac wziac adwokata, wydaje mi sie, ze tak czy owak wygrana tej sprawy
jest Twoja, wiec ojciec pokryje koszty wynajecia adwokata, ale nie jestem
pewna. Trzeba chyba przec na sprawie w druga czesc art. 135 KRiO o alimentacji,
tzn. Zakres swiadczen alimentacyjnych zalezy od........oraz od zarobkowych i
majatkowych mozliwosci zobowiazanego, a w mniejszym stopniu na pierwsza czesc
tego art. ..........od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego.
Te usprawiedliwione potrzeby, to to co Ty wyliczasz przed sadem, teraz musisz
sie przygotowac do wygloszenia tyrady na temat drugiej czesci brzmienia art.
135 par. 1 KRiO /Kodeks rodzinny i opiekunczy/, czy masz dowody na to , ile
zarabia ojciec Twojej corci. Musisz od nas wiedziec, ze wielu ojcow zwalnia sie
z pracy tuz przed sprawa, a rowinie wielu przedstawia fikcyjne zaswiadczenia o
zarobkach. Tak wiec musisz miec swoje dowody, a jesli cos Ci sie wyda
podejrzane musisz poprosic sad o nakazanie ojcu przedstawienie zaswiadczenia z
US za 2005 rok albo kopii PIT-u. Nasz tatko przedstawil zaswiadczenie o
zarobkach 450 zl./mies /wyzsze wyksztalcenie, wczesniej dyrektorskie funkcje/,
z PIT-u wyniklo 6 razy wiecej !!, a w rzeczywistosci jest 10 albo i wiecej razy.
Czy znasz miejsce pracy ojca, jakis ludzi, dobrze zebys byla w tym zorientowana
na biezaco, tzn. doslownie na dzien przed rozprawa, zebys mogla w razie
kombinacji tatuska sypac fakty z jego zycie/dotyczace finansow, jak z rekawa. I
wtedy napierac na sad , zeby przyznal takie alimenty, zeby dziecko nie zylo
ponizej poziomu ojca.

  Koszty utrzymania dzieci - alimenty
Nie będę z Tobą polemizować na temat wydatków na Twoje dziecko, bo to bez
sensu. Każdy ma takie wydatki, na jakie go stać - to proste. Podejrzewam, że
reprezentujesz niewielki procent osób w naszym kraju, które mogą sobie pozwolić
na wydatki tego rzędu na dziecko. W każdym razie uważam je za znacznie
zawyżone. Kto może sobie pozwolić na wysłanie dziecka na wakacje 5 razy (sic!)
do roku?! Osobiście nie znam takich osób. Nawet dzieci osób bardzo zamożnych
nie jeżdżą na wakacje 5 razy do roku. Naprawdę, trudno by Ci było udowodnić w
sądzie, że są to wydatki niezbędne.
Gdybyś dokładnie czytała, to byś doczytała, że napisałam, że 1600 zł na dziecko
(bo o taką kwotę tu chodzi) miesięcznie to bardzo duża kwota. Nikomu nie
proponuję utrzymania dziecka za 800 zł miesięcznie, choć z pewnością większość
rodzin w naszym kraju wydaje znacznie mniej na dziecko w skali miesiąca. Chcesz
mi powiedzieć, że jak ktoś ma 3 dzieci, to na każde wydaje 1600 zł miesięcznie?
Najwidoczniej najdroższe w utrzymaniu są dzieci samotnych matek - bardzo
ciekawe zjawisko. Może ktoś kiedyś doktorat napisze na ten temat.
A Kodeks Rodzinny radzę Tobie poczytać. "Oraz" to nie oznacza przede wszystkim.
I to jest bzdura, co piszesz, że ojciec zarabiający dużo, musi płacić
proporcjonalnie wysokie alimenty. Nigdzie nie jest to napisane. Poza tym,
argument typu "znajomy za prywatną szkołę syna płaci 2,5 tysiąca miesięcznie
czesnego - a to tylko część wydatków" - to żaden argument. Podobnie jak
ten: "Kolega zarabiający 10 tysięcy płaci na jedno dziecko 3 tysiące -
DOBROWOLNIE. I kupuje mnóstwo rzeczy dodatkowo. Bo to w końcu jego dziecko i
nie żałuje". Po pierwsze płaci dobrowolnie, jak sama zauważyłaś, po drugie
zarabia 10 tys., a nie 3 tys.
Ja wciąż mam wrażenie, że chodzi o "ukaranie" ojca i wyciągnięcie od niego jak
najwięcej pieniędzy pod płaszczykiem przeróżnych "absolutnie niezbędnych"
wydatków. Zresztą, nie rozumiem, co Wy chcecie temu ojcu udowodnić? Przecież
napisał, że sam chętnie pokryje koszty różnych kursów itp., tylko niechże mu
matka dzieci wskaże, na co konkretnie mają być wydawane jego pieniądze. Poza
tym, mam wrażenie, że mylicie dwie różne sprawy - czyj standard życia ma się
nie obniżyć po rozwodzie - Was (matek) czy dzieci? Bo mi się wydaje, że część
matek chce utrzymywać dzieci wyłącznie z kieszeni ojców.
Jagoda

  Problemy po odejściu męża a przed sprawą rozwodową
magdapem napisała:

> Jestem Magda pisze bo dowiedziałam się od znajomej o tym forum i chciałabym
> się podzielić poradzić w mojej sytuacji.

odp: a ja jestem szymon to mój nick; i mnie ładnie poproszono o to abym
kontynuował tu wypowiadanie ))) A, że tej Pani raz podpadłem to nie chcę
ryzykować więcej. ))

No cóż, co my tu mamy, hmmmmm:

> Mąż zostawił mnie i dwójkę dzieci,
> wyprowadzając się z domu do innej. Z tego co mówił wcześniej zwolnił się z
> pracy i raczej nie będzie pracować na razie w takim razie nie wiem czy jak
> złożyłam o alimenty, a on nie będzie pracował będę miała płacone?

odp: sąd napewno zasądzi, ale czy fizycznie zobaczysz kasę to trudno mi
powiedzieć.

> Mam jeszcze jeden dylemat, zaciągnął kredyt i nie spłaca
> czy ja jako małżonka nie będę obciążona?

odp:

Kodeks Rodzinny:

Art. 32. § 1. Dorobkiem małżonków są przedmioty majątkowe nabyte w czasie
trwania wspólności ustawowej przez oboje małżonków lub przez jednego z nich.
§ 2. W szczególności stanowią dorobek małżonków:
1) pobrane wynagrodzenie za pracę oraz za inne usługi świadczone osobiście
przez któregokolwiek z małżonków;
2) dochody z majątku wspólnego, jak również z odrębnego majątku każdego z
małżonków.

i

Art. 41. § 1. Zaspokojenia z majątku wspólnego może żądać także wierzyciel,
którego dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków.

łącząc tu dwa artykuły to chyba ze smutkiem stwierdzam, że tak. Ale naprawdę
spotkałem się z różną interpretacją tego.

pozdrawiam

  Alimenty do rąk niepełnosprawnego dziecka
Obserwator:

Kodeks Rodzinny:

Art. 92. Dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską.

w powiązaniu:

Art. 98. § 1. Rodzice są przedstawicielami ustawowymi dziecka pozostającego pod
ich władzą rodzicielską. Jeżeli dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską
obojga rodziców, każde z nich może działać samodzielnie jako przedstawiciel
ustawowy dziecka.

wyrok alimentacyjny jest zasądzony na rzecz małoletniego z wniosku
przedtawiciela ustawowego małoletniego - rodzica.

Zasądzony wyrok alimentacyjny w czasie kiedy dziecko było małoletnie obowiązuje
nawet kiedy dziecko uzyska pełnoletność, gdyż wyrok alimentacyjny zasądzony
przez sąd musi być zniesiony przez sąd - tu sie zgadzam. Forma płatnośi
alimentów, kiedy dziecko uzyska pełnoletność już będzie tylko roszczeniem
między pełnoletnim dzieckiem a rodzicem płacącym, drugi rodzic ze względu na
to, że utracił przedstawicielstwo ustawowe i władzę nie może już nakazać temu
rodzicowi w jakiej formie mają być płacone alimenty i komu.

Dalej idąc: dziecko uzyskując pełnoletność (w niektórych wypadkach i wcześniej)
nabywa zdolność do czynności prawnych, rodzice tracą nad nim władzę
rodzicielską a co za tym idzie, również przedstawicielstwo ustawowe (przepisy
Kodkesu Cywilnego oraz przepisy Kodeksu Rodzinnego) - jak sobie wyobrażasz
egzekucję alimentów, i co z tego, że wyrok mówi do "rąk matki", kiedy tak
naprawdę matka nie może nic z tym zrobić, ponieważ tu dłużnikiem/wierzycielem
będzie/jest dziecko a nie matka.

Każde działania dotychczasowe na rzecz dziecka były robione przez rodziców z
uwagi na to, że dziecko było małoletnie a oni zgodnie z prawem byli
przedtsawicielami ustawowymi, zdolnymi do wywołania każdej czynności prawnej na
rzecz dziecka.

pozdrawiam

  Rodzice nie chcą łożyć na utrzymanie studenta...
Pierwsza rzecz-poczytajcie kodeks rodzinny i opiekuńczy-alimenty
Druga rzecz-o owe alimenty można się domagać nie zależnie od szkoły.

  Smutne pytanie
z punktu widzenia prawa
Czy mieszkaliście w tym mieszkaniu, czy nie?

bo wydaje mi się, że to będzie tutaj kluczowym zagadnieniem - tzn.
czy można powiedzieć, że mieszkanie spełniało fukcje, którą kodeks
rodzinny nazywa "zaspokajaniem potrzeb rodziny", czy też raczej da
się uzasadnić, że mieszkanie zostało kupione np. w celu
inwestycyjnym?
w tym drugim przypadku sytuacja byłaby o wiele korzystniejsza,
przysługiwałoby Ci wtedy prawo do zwrotu nakładów - czyli pieniędzy,
które wydałaś z majątku osobistego na majątek wspólny.

z tym, że mieszkanie weszło już w skład waszego majątku wspólnego
raczej nie da się nic już zrobić, ale na pewno podczas podziału
majątku sąd musi uwzględnić "stopień przyczynienia się małżonków do
jego powstania".

kiedy była dokonana darowizna? może jeszcze nie jest za późno, zeby
załatwić sprawę ze skarbówką?
(nie radzę ze złośliwości, tylko z życzliwości - weź sobie do serca
maksymę że nieuczciwość nie popłaca!)

alimenty ustanowi sąd (może to zrobić od razu na rozprawie
rozwodowej!), to wcale nie musi być takie minimum, jeśli to mądrze
rozegrasz.
przy ustalaniu wysokości alimentów sąd weźmie pod uwagę dwa
czynniki, dlatego to ważne, żebyś zgromadziła jak najwięcej faktów
działających tu na Twoją korzyść:
1. możliwości męża
(zauważ, że chodzi o możliwości, nie o zarobki! może ma jakieś
wykształcenie, kursy, szkolenia - coś, co przekonałoby sąd, że może
zarabiać więcej, niż zarabia obecnie?)
2. uzasadnione potrzeby dzieci
(dlatego warto zbierać rachunki za - hmm nie wiem w jakim wieku są
dzieci, więc nie wiem, czy szczepienia i przedszkole czy raczej
podręczniki licealne, na pewno wszystko, co przy waszej sytuacji
materialnej jest rozsądnym wydatkiem, się nada)

na pewno najlepiej będzie, jeśli pójdziesz z tym do adwokata.
powinno być dobrze.

pozdrawiam i życzę powodzenia

  ciaza córki, dylemat. . .
Weź Ty niuni pokaż Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy.
Pan nie uzna dziecka? Buahahhaha, na wniosek matki dziecka sąd zleci
badanie DNA, ustali ojcostwo i zasądzi alimenty.

  poszukuję prawnika-kodeks rodzinny
poszukuję prawnika-kodeks rodzinny
Czy znacie może w Krakowie godnego polecenia prawnika, chodzi mi o napisanie pozwu o alimenty. Będę wdzięczna za informacje, Pozdrawiam, Dorka

  Alimenty na dorosłe dziecko, rozdzielność majątkow
takie coś publikują-

Najważniejszym aktem prawnym w tym względzie jest Kodeks rodzinny i
opiekuńczy (k.r.o.) Przesłanką uzasadniającą powództwo o ustalenie,
że obowiązek alimentacyjny wygasł jest: uzyskanie przez uprawnionego
do alimentów samodzielności, tj. możliwości samodzielnego
zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb (np. przez uzyskanie
kwalifikacji pozwalających na zarobkowanie, uzyskanie majątku
przynoszącego dochody wystarczające na pokrycie kosztów utrzymania),
zmiana sytuacji rodzinnej (np. zawarcie związku małżeńskiego przez
dziecko czy rodzeństwo uprawnione do alimentów, gdyż wówczas
obowiązek alimentacyjny małżonka wyprzedza obowiązek innych
zobowiązanych), nadużycie prawa przez uprawnionego do alimentów,
który mógłby osiągnąć samodzielność ale złośliwie przedłuża okres
nauki powtarzając klasy lub lata studiów, zmieniając szkoły,
kierunki studiów albo nie uczy się i nie pracuje - nie jest
samodzielny, np. z powodu alkoholizmu lub narkomanii. Również
dochody uzyskiwane przez dziecko z innych źródeł (np. stypendium)
ograniczają zakres obowiązku alimentacyjnego rodziców, a w wypadkach
sporadycznych mogą nawet ten obowiązek wyłączyć. SN w uchwale z dn.
18 maja 1995 r. (OSN 1995, poz. 40) stwierdził, iż otrzymywanie
przez dziecko zasiłku dla bezrobotnych może, w zależności od
okoliczności sprawy, być podstawą do uznania, że jest ono w stanie
utrzymać się samodzielnie w rozumieniu art. 133 § 1 pkt 1 k.r.o
2). Jeżeli alimenty zostały orzeczone sądownie, uchylić je lub
zmienić ich wysokość może również tylko sąd. Do niego powinien się
Pan zwrócić, aby doprowadzić do orzeczenia, iż obowiązek
alimentacyjny wygasł.

  alimenty od malżonka winnego - bezterminowo!
alimenty od malżonka winnego - bezterminowo!
Ostatni wyrok trybunalu konstytucyjnego obala twierdzenie iż alimenty należą
się tylko przez 5 lat!

WYROK TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO
bap-psp.lex.pl/serwis/du/2006/0457.htm
z dnia 11 kwietnia 2006 r.
sygn. akt SK 57/04
(Dz. U. z dnia 18 kwietnia 2006 r.)
Trybunał Konstytucyjny w składzie:
Marian Zdyb - przewodniczący,
Wiesław Johann,
Marek Mazurkiewicz,
Andrzej Mączyński - sprawozdawca,
Janusz Niemcewicz,
protokolant: Krzysztof Zalecki,

po rozpoznaniu, z udziałem skarżącego oraz Sejmu i Prokuratora Generalnego,
na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2006 r., skargi konstytucyjnej Andrzeja H. o
zbadanie zgodności art. 60 § 1 i 3 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks
rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59, ze zm.) w zakresie, w jakim
obciąża małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia obowiązkiem
alimentacyjnym nieograniczonym w czasie (o ile małżonek niewinny nie wstąpi w
nowy związek małżeński), z art. 2 i art. 64 w związku z art. 31 ust. 3
Konstytucji,
orzeka:
Art. 60 § 3 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy
(Dz. U. Nr 9, poz. 59, ze zm.) w zakresie, w jakim stanowi, że wynikający z
art. 60 § 1 tego kodeksu obowiązek dostarczania przez rozwiedzionego
małżonka, który został uznany za winnego rozkładu pożycia, środków utrzymania
drugiemu rozwiedzionemu małżonkowi, nie wygasa wskutek upływu czasu, jest
zgodny z art. 64 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej i z nakazem urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej
wyrażonym w art. 2 Konstytucji.
* * *

  alimenty od malżonka winnego - bezterminowo!
alabama8 napisała:

> Ostatni wyrok trybunalu konstytucyjnego obala twierdzenie iż alimenty należą
> się tylko przez 5 lat!

A kto tak twierdzil??????

Sad tylko potwierdzil zgodnosc art.60 krio z konstytucja.

> Art. 60 § 3 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy
(...................), jest
> zgodny z art. 64 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej
> Polskiej i z nakazem urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej
> wyrażonym w art. 2 Konstytucji.

A art.60 Krio stanowi.
Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie
winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od
drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie
odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom
zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

§ 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu
pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej
małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek
wyłącznie winny obowiązany jest przyczynić się w odpowiednim zakresie do
zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby nie
znajdował się w niedostatku.

§ 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa
w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy
zobowiązany jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego
rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia
rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie
uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

Z §3 wyraznie wynika, ze obowiazek alimentacyjny wobec wspolmalzonka wygasa
tylko w 2 przypadkach:
1. W razie zawarcia nowego malzenstwa przez otrzymujacego alimenty.
2. Po uplywie 5 lat (o ile zobowiązany jest małżonek rozwiedziony, który nie
został uznany za winnego rozkładu pożycia)

SN nic tu nie zmienil.
Wspolmalzonej uznany za winnego rozkladu malzenstwa i zobowiazany do
alimentowania bylego wspolmalzonka bedzie placil do konca swoich dni (o ile nie
zostanie zawarte nowe malzenstwo przez alimentowanego)
Wlasnie z tego powodu tak istotna roznica jest, czy rozwod orzeczono bez
orzekania o winie (nie ma winnego), czy za wina obopolna (Oboje winni, a winny
musi placic, chocby drugi wspolmalzonek byl winny "w 98%" )). "2 %" winy, to
tez wina.-)))).

Ja nie widze w tym wyroku zadnej sensacji.

pozdr

  orzeczenie o winie
Orzeczenie o winie jednego ze współmałżonków skutkuje obowiązkiem
alimentacyjnym w przyszłości byłych malzonkow wobec siebie.
Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy:
Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie zostal uznany za wylacznie
winnego rozkladu pozycia i który znajduje sie w niedostatku, moze żądać od
drugiego malzonka rozwiedzionego dostarczania srodków utrzymania w zakresie
odpowiadajacym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz mozliwosciom
zarobkowym i majatkowym zobowiazanego.
§ 2. Jezeli jeden z malzonków zostal uznany za wylacznie winnego rozkladu
pozycia, a rozwód pociaga za soba istotne pogorszenie sytuacji materialnej
malzonka niewinnego, sad na zadanie malzonka niewinnego moze orzec, ze malzonek
wylacznie winny obowiazany jest przyczynic sie w odpowiednim zakresie do
zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb malzonka niewinnego, chociazby ten nie
znajdowal sie w niedostatku.
§ 3. Obowiazek dostarczania srodków utrzymania malzonkowi rozwiedzionemu wygasa
w razie zawarcia przez tego malzonka nowego malzenstwa. Jednakze gdy
zobowiazanym jest malzonek rozwiedziony, który nie zostal uznany za winnego
rozkladu pozycia, obowiazek ten wygasa takze z uplywem pieciu lat od orzeczenia
rozwodu, chyba ze ze wzgledu na wyjatkowe okolicznosci sad, na zadanie
uprawnionego, przedluzy wymieniony termin piecioletni.

Tyle kodeks. Druga strona medalu wygląda tak, że przy orzekaniu o winie sprawa
rozwodowa dłużej się ciągnie, powoływani są świadkowie, ogolnie mowiąc prane są
brudy, bo sąd musi zbadac okoliczności np. zdrady, wypytuje o dość intymne
czasem szczegóły, koszty sprawy również rosną. Koszty ponosi strona, która
zostaje uznana za winną, w przypadku nie orzekania o winie - koszty rozkładane
są po połowie, ale są one niewspółmiernie niższe niż przy orzekaniu o winie.
Oczywiście w każdym przypadku można prosić o zwolnienie z kosztów postępowania
sądowego.

Acha - to o czym mowa powyżej dotyczy alimentów na współmałżonka. alimenty na
dzieci to kwestia zupełnie odrębna i nie ma tu znaczenia orzeczenie winy,
alimenty na dzieci przyznawane sa niezależnie od tego.

W twoim przypadku, jeśli mąż odszedł bo znalazł sobie kochankę i to było
powodem rozpadu małżeństwa, oczywiście możesz domagać się orzeczenia jego winy.
Będziesz musiała to udowodnić, powołac świadków którzy zeznają kiedy poznał tę
panią, na jakiej stopie była ich znajomość, itp.

  Grał na uczuciach(macel kamba kibathi)z ZAIRU
Gość portalu: HSPS napisał(a):

> Tak mi się skojarzył pewien reportaż z czasów głębokiego PRLu - traktował o
> pewnym zawodowym kirowcy, który będąc często w trasie miał w różnych miastach
> "narzeczone" no i z każdą miał prędzej czy później dziecko. One chciały
> alimentów, on się migał. Po urodzeniu 5-tego dziecka okazało się (nie wiem czy
> to prawda, telewizja kłamała (co jej chyba do dzisiaj nie przeszło)), że jeśli
> ktoś wykaże, że ma co najmniej piątkę dzieci z pięcioma różnymi kobietami to
> nie musi płacić alimentów. Wiem, że długo jeszcze fantazjowaliśmy na ten temat
> -
> do dzisiaj nie wiem czy to była prawda (w sensie prawnym) - czy ktoś z Was ma
> cuś do czynienia z ... prawem (w sensie znajomości, a nie łamania)?

;)))
Wybacz że pozbawię cię złudzeń - kodeks rodzinny i opiekuńczy definiując
obowiązek alimentacyjny nie określa "od ilu dzieci się nie płaci" ;))) Gwoli
jasności alimenty mogą być zciągane z człowieka do penej wysokości tzn pewna
kwota (minimmalan która jest konieczna do przeżycia) nie może być zajęta. Słowem
gdybyś płacił za 4 - może się okazać że na piąte nie ma z czego zciągnąć
alimentów... W sumie za każde następne byś nie płacił. Przy odrobinie szczęścia
prokurator by się nie przyczepił albo sąd nie posadził(bo niealimentacja jest
przestępstwem).

Ale skoro traka tematyka cię interesuje to przytoczę pewną historię z Francji
rodem. otóż klika/kilkanaście lat po II wojnie światowej mieli tam pewien problem
z przyrostem naturalnym ;))) Wprowadzono zatem zasiłki dla rodzin wielodzietnych
ale rosły one w sposób geometryczny(sorry jeśli mylę pojęcia ale matematyka nie
jest moją najlepszą stroną). Pewien sprytny facet w czasie wojny w Algerii
przyspodsbił/adoptował 100 (!) dzieci (i płacił alimenty). I nic w tym - dobre
serce miał ;))) - ALE okazało się iż należny zasiłek wynosi dla niego w skali
roku tyle ile budżet przeciętnego departamentu (tak się bodajże nazywają we
Francji odpowiedniki naszych województw). Nie muszę chyba dodawać że trochę na
tym zarobił. Może nasz rząd też kiedyś wprowadzi taką politykę prorodzinną... ;)))

  alimenty na pełnoletnie dziecko mikawi odpowiedz
Hej :)
Poczytaj wątek mikawi "wytyczne SN"

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=12305006
tam znalazłam coś takiego:

Osiągnięcie pełnoletności przez uprawnionego samo przez się nie wyłącza
obowiązku alimentacyjnego.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje obowiązek alimentacyjny rodziców
względem dziecka - zarówno zrodzonego w małżeństwie, jak i dziecka
pozamałżeńskiego - jako indywidualny obowiązek matki i ojca dostarczania mu
środków utrzymania i wychowania. Obowiązek ten podlega regulacji specjalnej,
uprzywilejowanej i jest wyrazem właściwej dla naszego ustawodawstwa rodzinnego
zasady dobra dziecka.
To szczególne unormowanie obowiązku alimentacyjnego polega na tym, że obowiązek
rodziców dostarczania środków utrzymania i wychowania trwa dopóty, dopóki
dziecko nie zdobędzie, stosownie do swoich uzdolnień i predyspozycji,
kwalifikacji zawodowych, czyli do chwili usamodzielnienia się, i to niezależnie
od osiągniętego wieku (art. 133 § 1 kro). Uzyskanie pełnoletności nie zmienia
sytuacji prawnej dziecka w zakresie alimentów, jeżeli dziecko pobiera naukę w
szkole lub na uczelni i czas na nią przeznaczony wykorzystuje rzeczywiście na
zdobywanie kwalifikacji zawodowych.
W praktyce mogą występować różnorodne stany faktyczne, mające wpływ na
istnienie obowiązku alimentacyjnego. Jeżeli np. czas pobierania nauki wydłuża
się nadmiernie poza przyjęte ramy, gdy studiujący nie czyni należytych postępów
w nauce, nie zdaje egzaminów i ze swej winy powtarza lata nauki w szkole lub na
uczelni oraz nie kończy jej w okresie, przewidzianym w programie a ze względu
na wiek i ogólne przygotowanie do pracy może ją podjąć, rodzice nie są
obowiązani do alimentowania pełnoletniego dziecka.

Zamiar podwyższenia kwalifikacji zawodowych przez pełnoletnie dziecko pracujące
zawodowo także nie zawsze będzie rodzić obowiązek dostarczania mu środków
utrzymania przez rodziców. Istotne znaczenie powinna tu mieć okoliczność, czy
dotychczasowe przygotowanie zawodowe i nabyte wcześniej kwalifikacje pozwalają
w pełni na samodzielne, regularne zarobkowanie, a więc na pokrycie własnych
środków utrzymania.

W razie rażąco niewłaściwego postępowania osoby uprawnionej do alimentów,
budzącego powszechną dezaprobatę, dopuszczalne jest oddalenie powództwa w
całości lub w części ze względu na zasady współżycia społecznego (art. 5 kc).
Pełnoletnie dziecko, które w czasie studiów kilkakrotnie powtarza poszczególne
lata studiów, albo też nie kontynuuje nauki oraz nie podejmuje pracy zarobkowej
i z tego względu nie dysponuje środkami utrzymania, nie może domagać się ich od
swoich rodziców. Także rezygnacja przez dziecko - w celu dokuczenia rodzicom -
z pomocy stypendialnej udzielanej przez Państwo może być uznana za szykanę,
która narusza zasady prawidłowego współżycia w rodzinie, a tym samym zasady
współżycia społecznego.

Ale w innym miejscu znalazłam jeszcze takie orzecznictwa SN:

*Przy orzekaniu co do obowiązku alimentacyjnego w stosunku do dzieci, które
osiągnęły pełnoletniość należy brać m.in. pod uwagę czy wykazują one chęć
dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na
kontynuowanie nauki. (wyrok SN z 14.11.1997, sygn. akt: III CKN 257/97)
*alimenty mogą przysługiwać, jeżeli uzdolnienia i ambicje dziecka, a także jego
wytrwałość okażą się wystarczają, aby podjąć i kontynuować studia. Jednakże
obowiązek alimentacyjny może ustać w razie braku pozytywnych wyników. (wyrok z
dnia 12.02.1999, sygn. akt: I CKN 499/97)
*alimenty należą się, jeżeli dziecko zdobyło wprawdzie wyższe wykształcenie i
ma możliwość podjęcia pracy zawodowej, ale chce kontynuować naukę (wyrok SN z
24.03.2000, sygn. akt: I CKN 1538/99);

  Prosba mala,malutka
Zgodnie z art. 128 kro obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę
potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w
linii prostej (tj. osoby, które pochodzą jedna od drugiej bezpośrednio lub
pośrednio – np. dziadek, ojciec, syn, wnuk) oraz rodzeństwo. Art. 129 kro
obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed
rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych
stopniem przed dalszymi. Warto w tym miejscu przytoczyć orzeczenie Sądu
Najwyższego z dnia 18 czerwca 1948 r. (Lu C 385/48, OSN 1949, s. 80), zgodnie z
którym ciążący na rodzicach obowiązek utrzymania dzieci nie pozbawia dzieci
prawa domagania się alimentów od dalszych wstępnych w przypadku, gdy rodzice nie
są w stanie udzielać dzieciom wystarczających środków utrzymania.
Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero
wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie
jest w stanie zaspokoić potrzeb uprawnionego w całości albo w części lub gdy
uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest
niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. Należy zauważyć, iż to na
uprawnionym dochodzącym alimentów od zobowiązanego w dalszej kolejności spoczywa
obowiązek wykazania, że zobowiązany w bliższej kolejności nie jest w stanie
zaspokoić jego potrzeb.
pod warunkiem, że zobowiązany w bliższej kolejności
Z chwilą, kiedy osoba zobowiązana do alimentacji w bliższej kolejności nabywa
zdolność do zaspokojenia uprawnionego, gaśnie obowiązek alimentacyjny
zobowiązanego w dalszej kolejności.
Obowiązek utrzymania i wychowania dziecka ciąży przede wszystkim na jego
rodzicach. Oznacza to, że jeżeli jedno z rodziców nie żyje, obowiązek ponoszenia
w całości ciężarów związanych z utrzymaniem i wychowaniem dziecka spoczywa w
zasadzie na drugim z rodziców. Dopiero gdy zostanie ustalone, że pozostałe przy
życiu jedno z rodziców nie jest w stanie w całości lub w części sprostać swoim
obowiązkom względem dziecka i z tego powodu dziecko mogłoby znaleźć się w
niedostatku - w grę wchodzi obowiązek dalszych krewnych, w tym rodziców jednego
z małżonków.
Dochodzenie świadczeń alimentacyjnych w przedmiotowej sprawie powinno odbyć się
przez złożenie pozwu o świadczenia alimentacyjne przeciwko rodzicom ojca. Pozew
taki powinien być złożony przed sąd właściwy miejscowo tj. sąd rejonowy właściwy
miejscowo według zamieszkania pozwanego, czyli w niniejszym przypadku dziadków.
Powództwo o alimenty można także wytoczyć według miejsca zamieszkania osoby
uprawnionej. Pozew zwolniony jest od kosztów sądowych. Podstawę pozwu reguluje
przepis art. 128 i następne kro.

kro=Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy

Pozdrawiam

  Szczecin bierze się za alimenciarzy
Szczecin bierze się za alimenciarzy
Tata nie płaci alimentów? Gmina Szczecin postanowiła ścigać dziadków i już
przygotowała 19 pozwów. Inny sposób na zatwardziałego dłużnika to zabranie
prawa jazdy.

Dlaczego ojcowie nie płacą na własne dzieci? Jedni nie chcą, inni nie mają z
czego. 2800 dzieci ze Szczecina dostaje tzw. zaliczki alimentacyjne od gminy.
Komornicy powinni ściągnąć zaległości, a gminy odzyskać wypłacone pieniądze.
Ale na razie tzw. ściągalność jest na dramatycznie niskim poziomie - średnia
krajowa to 0,13 proc. tego, co wydano w postaci zaliczek.

Gmina najpierw musi prześwietlić majątek dłużnika. W Szczecinie Miejski
Ośrodek Pomocy Rodzinie robi wywiad środowiskowy. Jeśli ojciec informuje, że
nie ma pracy, gmina występuje do Powiatowego Urzędu Pracy, by ten znalazł
jakąś posadę.

- Dopiero, kiedy dłużnik nie chce ujawnić majątku albo podjąć pracy, możemy
sięgnąć po ostrzejsze środki - mówi Joanna Błachowska, kierowniczka referatu
świadczeń rodzinnych Urzędu Miasta w Szczecinie. - Na razie mamy 19 osób,
wobec których wyczerpał się katalog dobrej współpracy.

Ta dziewiętnastka to ojcowie, którzy mimo kilku prób nie wpuścili MOPR-u na
wywiady. - Były przypadki, że ojciec nie chciał przyjąć zaoferowanej pracy -
twierdzi Błachowska. - Także takie, że ojcowie mieli przeciwwskazania lekarza
do podjęcia pracy. Wielu nie było w ogóle zarejestrowanych jako bezrobotni.

Co zrobił referat świadczeń? Zawiadomił prokuratury (z terenu zamieszkania
ojca) o popełnieniu przestępstwa z art. 209 kk - uporczywe uchylanie się od
obowiązku łożenia na najbliższych (grozi za to grzywna, a nawet więzienie).
Jednocześnie przygotował pierwsze pozwy do sądu.

- Występujemy z prośbą o zasądzenie alimentów od rodziców uchylającego się
ojca, czyli dziadków dziecka - zapowiada Błachowska. - Oczywiście najpierw
sprawdziliśmy, czy mają oni jakieś dochody.

Jak informuje Elżbieta Zywar, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Szczecinie, gmina
ma do tego prawo, bo kodeks rodzinny i opiekuńczy (art. 132) mówi o tym, że
kiedy zobowiązany do płacenia alimentów nie chce lub nie może tego robić,
obowiązek przechodzi na jego najbliższych krewnych: rodziców lub rodzeństwo.

- Obecnie zaliczki wypłacają gminy i to one informują matki o prawie do
wytoczenia powództwa alimentacyjnego krewnym ojca dziecka. Przed
zlikwidowaniem funduszu alimentacyjnego takie pozwy były rzadkością, teraz to
5 do 10 proc. wszystkich powództw o alimenty i liczba ta wzrasta - wyjaśnia
sędzia Zywar.

Szczeciński referat świadczeń wystąpił też do wydziału komunikacji o
zatrzymanie praw jazdy 15 szczecinianom - dłużnikom alimentacyjnym.

- Zabieranie praw jazdy to skuteczny pomysł. Szkoda, że gminy tak mało z niego
korzystają. W całym kraju zatrzymano je 299 ojcom, a już 199 z nich wykupiło
dokumenty, czyli zapłaciło należności - mówi Sławomir Stalmach, doradca
ministra pracy zajmujący się uruchamianym właśnie programem "Dziecko ma oboje
rodziców. Ministerstwo pracy i polityki społecznej wręcz zachęca gminy do
częstszego korzystania z możliwości prawnych, np. wpisywania ojców do rejestru
dłużników. Program doprowadzić ma do tego, by tzw. alimenciarze lepiej
wywiązywali się z obowiązku.
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3197726.html

  10 lutego mam sprawe i strasznie sie boje :(
Proszę o zapoznanie się z poniższymi artykułami:

Kodeks Rodzinny:

Art. 141. § 1. Ojciec nie będący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w
rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą
i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Z
ważnych powodów matka może żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez
czas dłuższy niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła
inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona żądać, ażeby
ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub strat. Roszczenia powyższe
przysługują matce także w wypadku, gdy dziecko urodziło się nieżywe.
§ 2. Roszczenia matki przewidziane w paragrafie poprzedzającym przedawniają się
z upływem lat trzech od dnia porodu.

Art. 142. Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało
uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem
się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez
trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze
trzy miesiące po urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd.

oraz Kodeks Postępowania Cywilnego

Art. 754. Sąd może jeszcze przed urodzeniem się dziecka zabezpieczyć przyszłe
roszczenia alimentacyjne związane z ustaleniem ojcostwa, o których mowa w art.
141 i art. 142 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, przez zobowiązanie
obowiązanego do wyłożenia odpowiedniej sumy na koszty utrzymania matki przez
trzy miesiące w okresie porodu oraz na utrzymanie dziecka przez pierwsze trzy
miesiące po urodzeniu. W sprawach tych termin do wytoczenia powództwa wynosi
trzy miesiące od dnia urodzenia się dziecka. Postanowienie sąd wydaje po
przeprowadzeniu rozprawy. Przepisy art. 733 i art. 753(2) stosuje się
odpowiednio

oraz art. 733 i 753(2) Kodeksu op. cit.

co do samych pytań to nie ukrywam, że nie wiem jakie zostaną tam zadane, gdyż
Twoja sprawa jest pierwszą mi znaną taką, że kobieta jeszcze w ciąży ubiega się
o alimenty. Niemniej jednak jakbyś napisała przebieg oraz wynik tej sprawy
byłbym wdzięczny.

Co do powyższych artykułów to domniemywam, że pytania mogą być zadawane na
sprawie takie, że będziesz musiała uwiarygodnić jego ojcostwo, przedstawić
sytuację swoją materialną, itd. Ale tak jak na początku zaznaczyłem są to
wyłącznie moje domysły. Ponadto przeczytaj wezanie na sprawę, gdyż na tym
wezwaniu zazwyczaj są wymienione dokumenty jakie masz jeszcze donieść.

Czego jestem pewnien, ano że takie roszczenie jest możliwe, jest to świadczenie
na rzecz matki dziecka, to zabiezpieczenie pieniężne podlega zwrotowi na
wniosek domniemanego ojca, jeśli:

a. w ciągu trzech miesięcy od dnia urodzenia się dziecka nie złożysz pozwu o
ustalenie ojcostwa

b. w związku z pkt. a - jeśli Twój pozew o ustalenie ojcostwa zostanie
oddalony, czyli jeśli okaże się, że to nie On jest biologicznym ojcem

to roszczenie nie podlega zwrotowi gdy dziecko urodzi się nie żywe - nawet na
wniosek domniemanego ojca.

pozdrawiam

  zeznania konkubiny exa
Przede wszystkim Kornelko ciesz się, że mąż wziął sobie kobietę
wykształconą, dobrze zarabiającą i na tyle naiwną, aby w sądzie
świadczyć własnym podpisem, że utrzymuje Twojego byłego i za niego
świadczy alimenty oraz inne rzeczy w naturze

Po co chcesz tamtej pani udowadniać, że kłamała odośnie swojego
wkładu w świadczenia na rzecz Twojego dziecka?
Zależy Ci na alimentach, czy na publicznych pyskówkach?

Przede wszystkim napisz do sądu o przysłanie Ci wyroku wraz z
orzeczeniam (koszt kilkanaście złotych).
A później usiąź i napisz pismo do sądu SKUPIAJĄC się na tym co
naprawdę WAŻNE, a więc:

Przepisy dotyczące zasad i zakresu obowiązku alimentacyjnego zostały
określone w ustawie z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i
opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 ze zm.).
Obowiązek alimentacyjny zgodnie z przepisami ustawy Kodeks rodzinny
i opiekuńczy, stanowi obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w
miarę potrzeby także środków wychowania obciążający krewnych w linii
prostej oraz rodzeństwo (art. 128).

Obowiązek alimentacyjny spoczywa na rodzicach dziecka, które nie
jest w stanie samodzielnie się utrzymać, chyba że dochody z majątku
dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania
(art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Poza powyższym
przypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest ten, kto
znajduje się w niedostatku (art. 133 § 2 Kodeksu rodzinnego i
opiekuńczego). Zarówno więc ojciec ślubny, jak też ojciec nieślubny
mimo swych szczupłych dochodów nie zostaje zwolniony od obowiązku
świadczeń na rzecz każdego swego dziecka (zob. orzeczenie Sądu
Najwyższego z dnia 13 listopada 1934 r., sygn. akt C II 1610/34,
PPiA 1935/4/283).

Zgodnie natomiast z art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego,
zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych
potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości
zobowiązanego do alimentacji.

Wykonanie zaś obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie
jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także
w całości lub w części na osobistych staraniach zobowiązanego o jego
utrzymanie lub wychowanie, jak stanowi art. 135 § 2 Kodeksu
rodzinnego i opiekuńczego.
Obiektywnie rzecz biorąc, to zawsze „ ...) Zakres obowiązku
alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z
faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i
właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody
byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne
przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie.” (wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 48/75).

Rodzice jako zobowiązani do alimentacji dzieci winni dzielić z nimi
nawet niezbędne środki własnego utrzymania, jak postanowił Sąd
Najwyższy w swym orzeczeniu z dnia 1 lipca 1954 r., sygn. akt I CR
214/54, BMS 1955/5 i wówczas to „ ...) Górną granicą świadczeń
alimentacyjnych są zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego
(art. 135 § 1 k.r.o.), chociażby nawet w tych ramach nie znajdowały
pokrycia wszystkie usprawiedliwione potrzeby uprawnionego do
alimentacji.” (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 1972
r., sygn. akt III CRN 470/ 71, GSiP 1972/9).

To trzeba przytoczyć w piśmie, aby sąd wiedział, że ma do czynienia
z osobą uświadomioną.

I dalej:

  Mam pytanie - Alimenty
Tak, na marginesie to ja odeszła, bo jednak przerosła mnie sprawa faceta
z "dorobkiem". NIe poniosłam żadnych kosztów rozstania, nie mieszkaliśmy razem,
nie mieliśmy wspólnej kasy.
A co do tej "kary", to po prostu mam takie wrazenie, czytając żądania
alimentów. I nie chodzi mi o to, co sąd nakaże, ale o to co niektórzy chcą
dostać. Bo to często są rozbieżne kwoty i to nawet bardzo.
Poza tym, jak patrzę na sytuacje reksi, to mam wrażenie że jej M, został
ukarany za odejście. Przecież w żadnym wypadku nie powinien płacić alimentów,
wiekszych, niż dochody. A ona nie ma obowiązku jego utrzymywać. Ciekawe, czy
gdyby nie wzięła ślubu, to jej mąż też by miał takie wysokie alimenty? A żyłby
powietrzem, czy w noclegowni?. To chore.
Pytanie ile jest takich osób. Bo pewnie jest ich trochę.
Ciekawi mnie tez, ale wy raczej na to pytanie nie odpowiecie, co kieruje
naszymi sądami. Na jakiej podstawie zasadzają alimenty. Czy wyrok byłby inny
gdyby sędzią był mężczyzna?. Bo przecież wszystko powinno mieć ręce i nogi. A u
nas jakoś wszystko stoi na głowie. NIby alimenty nie mogą chyba przekraczać 60%
dochodów, a jak widać to jest fikcja, bo mogą i ponad 100%.
Qrcze, jak se czyta kodeks rodzinny, to właściwoe wszystko jest takie iękne.
Kazdy ma prawa i obowiązki. Ale ak przychodzi do rzeczywistości, to jakby
przepisy przestały istnieć. I własciwie sprawa sprawie nie równa. jak ma sie
szczeście i trafi się na sędziego ok, to alimenty będą na poziomie dającym
godne zaspokojenie potrzeb dziecka, a jak nie ma sie szczęścia, to alimenty
takie, ze nie wiadomo na co je przeznaczyć, bo i tak na nic nie starczy.
A jakby każdy sie kierował przepisami to było by tak pięknie. A jak mówi mój
mąż utopia jest nierealna i mięlibyśmy raj na ziemi.

Poza tym, czasami dochodzę do wniosku, ze prawników, deprawują już na studiach.
Jak czasami dyskutujemy na jakieś tematy drażliwe ( kara śmierci, ciężkie
roboty dla skazanych, aby zarobili na swoje utrzymanie, bo nie moge pojąć jak
można wydawać na utrzymanie bandyty 1500 zł, a tyle rodzin cierpi biedę ), to
mam wrazenie, że mojemu M wyprano mózg na studiach. Takie jest prawo i tak ma
być. A sędziego tłumaczy, że takie okoliczności, tak trzeba itd.

Jedno muszę przyznać po tej dyskusji z wami i czytaniu waszych. Zaczęłam na te
wszystkie sprawy patrzeć inaczej. Nie wszystko jest czarne i białe. raczej sa
różne odmiany szarości. Tyle że jak się tego nie ma w swioim otoczeniu, to
człowiek nie zwraca na takie sprawy uwagi i może swoimi poglądami opartymi
tylko na teorii kogoś skrzywdzić i zrobić mu przykrosć ( mam nadzieję że ja
żadnej z was nie uraziłam, jeśli tak to niechcący i przepraszam ).
Dlatego też, dziekuję za tzw "otwarcie oczu" na wiele spraw, które do tej pory
traktowałam bardzo lekko.
Mam nadzieję też że pozwolicie mi od czasu do czasu pomęczyć was różnymi
pytaniami, które wam mogą sie wydawać dziwne.
Pozdrawiam Marta

  Rozwód młodego małżeństwa
agatan32 napisała:

Ich sytuacja materialna jest
> następująca: on przed ślubem kupił mieszkanie na kredyt, który
będzie jeszcze
> długo spłacać. Samochód służbowy. Drugi samochód, kupiony w
trakcie małżeństwa
> dla niej, by mogła wygodnie dojeżdżać do pracy, zabrał jej
i "wyprowadził" ją
> z domu- tzn. dał do zrozumienia, że mieszkanie jest jego, a ona
jest tam
> niemile widziana.

W tym momencie koleżanka popełniła błąd, bo wprawdzie nie jest
właścicielką mieszkania, ale ma prawo do mieszkania razem z mężem.
(Zobacz kodeks rodzinny i opiekuńczy: Jeżeli prawo do mieszkania
przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do
korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.
Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia
domowego.)

Sugeruję jak najszybsze "wprowadzenie się" do mieszkania. O sposobie
korzystania z mieszkania, które jest własnością męża, zdecyduje sąd
w wyroku rozwodowym - mąż będzie miał motywację, żeby szybko do
niego doprowadzić.

Teraz
> ona mieszka w wynajętym mieszkaniu w W-wie, na które jej nie stać,
dalej
> pracuje i studiuje, ale nie da się ukryć, że po prostu nie jest w
stanie się
> utrzymać. On o tym wie i świadomie nie pomaga jej finansowo.

Małżonkowie - zgodnie z krio - mają równe prawa i obowiązki w
małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy
i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez
swój związek założyli.

W normalnych warunkach realizuje się to poprzez wspólne konto
bankowe, na które są wpłacane wynagrodzenia obojga, a decyzje o
bieżącym korzystaniu z konta powinni uzgadniać między sobą.

Znowu krio: Jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym
pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do
zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie
za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w
całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka.

Koleżanka może więc założyć sprawę o alimenty lub w odpowiedzi na
pozew złożyć wniosek o zabezpieczenie powództwa na czas trwania
sprawy rozwodowej.

No i teraz pomóżcie w kwestiach technicznych: czy ona może
> zażądać alimentów od niego, będąc formalnie żoną?

Jak opisałem powyżej - może.

Nie stać jej w tej chwili na
> jedzenie czy rachunki, więc wzięcie adwokata prawdopodobnie
odpada, czy może
> dać sobie radę sama, korzystając tylko z wiedzy zdobytej w
internecie?

Zdecydowanie tak.

Nie wiem, czy to ma znaczenie- ona ma 25 lat,
> on 34.

Chyba tylko takie, że z racji młodego wieku jeszcze nie wie, że ma
określone obowiązki wynikające z małżeństwa, ale też duuużo praw.
Trzeba je tylko znać.

  Czy można się wyrzec dziecka po latach?
Zgodnie z art. 62 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 roku – Kodeks
rodzinny i opiekuńczy (tj. (Dz. U. Nr, 9 poz. 59 z późn. zm.
Ostatnia zmiana – Dz. U. z 2004 roku, Nr 162, poz. 1691) jeżeli
dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem
trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że
pochodzi ono od męża matki. Obalenie tego domniemania może nastąpić
tylko w drodze powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, które
zaiteresowany (w tym przypadku mąż) może wytoczyć ciągu sześciu
miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez
żonę. Po upływie tego terminu powództwo zostanie na pewno oddalone.

Obecnie jedynie prokurator może wytoczyć takie powództwo jeżeli
uzna, że wymaga tego interes społeczny i osobiste dobro męża (art.
86 kro).

Zatem mąż niewiernej żony powinien złożyć wniosek
do prokuratury rejonowej o wszczęcie postępowania o zaprzeczenie
ojcostwa.

Z doświadczenia wiem (a takich spraw widziałam sporo), że dowód z
badań DNA wykluczający ojcostwo męża, będzie miał bardzo istotne
znaczenie w ewentualnym procesie i istnieje duża szansa na wygraną
dla męża w takim procesie.

Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zawartym w uchwale z dnia z
dnia 22 lutego 1980 roku, III CZP 6/80, były mąż matki nie może
skutecznie żądać zwrotu kwot wyłożonych przed zaprzeczeniem ojcostwa
na utrzymanie i wychowanie dziecka.
W odniesieniu do zmiany nazwisk, to zgodnie z art. 45 ustawy z dnia
29 września 1986 roku prawo o aktach stanu cywilnego (tj. Dz. U. z
2004 roku, Nr 161, poz. 1688) w razie zaprzeczenia ojcostwa, wpisuje
się do aktu urodzenia dodatkową wzmiankę. Na skutek zaprzeczenia
ojcostwa domniemanie, że dziecko pochodzi od męża matki ulega
obaleniu, a ojcostwo dziecka jest nieustalone. Zmianie ulega
nazwisko dziecka. Jeżeli w chwili urodzenia dziecka matka nosiła
nazwisko męża, brzmienie nazwiska dziecka nie ulega zmianie, mimo
zaprzeczenia ojcostwa, i jest identyczne z brzmieniem nazwiska męża
matki, mimo że dziecko nosi nazwisko matki, a nie jej męża.

I jeszcze:
Zgodnie z artykułem 67 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli
dziecko urodziło się po upływie sto osiemdziesiątego dnia od
zawarcia małżeństwa, a przed upływem trzechsetnego dnia od jego
ustania lub unieważnienia, obalenie domniemania ojcostwa może
nastąpić tylko przez wykazanie niepodobieństwa, żeby mąż mógł być
ojcem dziecka. Takie niepodobieństwo można wykazać przez to, że w
tzw. „okresie koncepcyjnym” czyli okresie, w którym dziecko zostało
poczęte, nie współżyli Państwo ze sobą, co więcej nie mogli
Państwo ze soba współżyć ponieważ np. nie miało miejsca w tym czasie
wspólne zamieszkiwanie, albo zachodziły inne przesłanki szczególne,
takie jak np. niezdolność do współżycia czy niezdolność do poczęcia
dziecka (bezpłodność). Na tego typu okoliczności powołać się należy
w pozwie o zaprzeczenie ojcostwa.
Co do dowodów z badań biologicznych (grupowego badania krwi, badania
kodu DNA), to władny je zarządzić jest jedynie sąd na wniosek
stron. To sąd nakazuje przeprowadzenie dowodów oraz wskazuje
placówkę, w której zostanie ona przeprowadzona.
Przeprowadzanie tych badań przed rozpoczęciem procesu byłoby tylko
niepotrzebną stratą pieniędzy przez strony zainteresowane.

To tyle prawo.

Co do rozwodu z winy męża.
Nie ma szans.
Mąż w sądzie może powiedzieć, że poznanie prawdy w sprawie wrobienia
go w ojcostwo było dla niego takim szokiem, że żona jest obecnie dla
niego: wstrętna, obca, wroga i obmierzła.
Że nigdy nie zawarłby z nią związku małżeńskiego, gdyby nie
wiadomość o tym, że zostanie ojcem.

Jeśli mąż zajmie się tą sprawą z należytą starannością, wyrok będzie
następujący:
Rozwód bez orzekania o winie, żadnych alimentów na cudze dziecko,
alimenty na wspólne dziecko, zero alimentów na żonę, podział majątku
zgodny z wniesionym nakładem stron.

Uczciwości pani nie komentuję.